Rodzę w grudniu 2026🩷🩵
-
WIADOMOŚĆ
-
U mnie samopoczucie po lekach ciut lepsze aczkolwiek dalej głównie płynne jedzenie w tym białko. Od wczoraj mamy gości zaległe urodziny jakoś daje radę od jutra nie wychodzę z łóżka 😅
-
Cześć
pisałam wczoraj post, ale chyba nie dodałam (życie z 1,5 roczniakiem 😅).
Też miałam myśli, że grudzień jest słaby i może pominąć ten cykl, ale uznaliśmy, że nie będziemy "wybrzydzać", bo nigdy nie wiadomo ile przyjdzie czekać na maleństwo.
Z plusów takiego terminu jest rozszerzenie diety jak wszystko jest świeże
Nie mogę się już doczekać wizyty u ginekologa, w pierwszej ciąży chodziłam z mężem, teraz będzie musiał zostać że starszakiem, trochę szkoda. Chciałam znaleźć termin jak młody w żłobku, ale ten lekarz ma jak na złość popołudniu wizyty -
Chyba wykrakałam z tym że nie mam nudności dzisiaj tak mi niedobrze od rana próbuje delikatnie jeść zaczęłam od jogurtu chwilę było ok potem znowu mi niedobrze teraz zjadłam coś kalorycznego i tylko mi się odbija niby chce wymiotować a nie mogę a wczoraj wieczorem zwróciłam kurczakiem 🤦🏽♀️ Nic mi nie wchodzi po czym czuję się ok i tak mi się chce spać że masakra 😓 Miłej niedzieli dla was dziewczyny! Mam nadzieję że czujecie się lepiej 😅
-
Współczuję ja chodzę i co chwile jem musze sie zaopatrzyć w mandarynki bo widzę ze tak jak z synem moge je jesc caly czas ale dzisiaj zjadłam ostatnia 😞 a mi naprawdę przynoszą ulgeMama Antosia wrote:Chyba wykrakałam z tym że nie mam nudności dzisiaj tak mi niedobrze od rana próbuje delikatnie jeść zaczęłam od jogurtu chwilę było ok potem znowu mi niedobrze teraz zjadłam coś kalorycznego i tylko mi się odbija niby chce wymiotować a nie mogę a wczoraj wieczorem zwróciłam kurczakiem 🤦🏽♀️ Nic mi nie wchodzi po czym czuję się ok i tak mi się chce spać że masakra 😓 Miłej niedzieli dla was dziewczyny! Mam nadzieję że czujecie się lepiej 😅
Mama Antosia lubi tę wiadomość
-
Polecam na mdłości wodę kokosową. Kupiłam sobie dziś i po tej wodzie mi jakby przeszło 😳 a kocham wodę kokosową i nie sądziłam że może dodatkowo zdziałać takie cuda. Oczywiście najlepiej schłodzona
Mama Antosia lubi tę wiadomość
2023- Synek 💙
12.2024- ciąża pozamaciczna 💔
7.01.2025- beta 8,6 🤞
10.01.2025 - beta 49,3 🤞progesteron 13 (2xluteina)
13.01.2025 - 382,4
16.01.2025-1994,1
21.01.25 - ciąża pozamaciczna prawostronna 💔
Oba jajowody usunięte.
02.2025- kwalifikacja do IVF
Torbiel krwotoczna - odroczenie stymulacji 😥
11.03.2025 - wizyta w klinice
14.04.25- punkcja (7 dojrzałych -3 blastki)
19.04.25- transfer ♥️🍀
Nieudany 😔
20.05.25- transfer 2 🍀🤞
😔
17.06.25- transfer 3 , ostatni zarodek 🍀🤞
💔💔😭
01.09.25- zmiana kliniki/stymulacja
12.09.25 - punkcja (16 pobranych- 14 komórek )
17.09.25 - 6❄️ -
Rybka94 wrote:Polecam na mdłości wodę kokosową. Kupiłam sobie dziś i po tej wodzie mi jakby przeszło 😳 a kocham wodę kokosową i nie sądziłam że może dodatkowo zdziałać takie cuda. Oczywiście najlepiej schłodzona

Też o tym słyszałam szczególnie w kontekście zgagi koleżance bardzo pomagała w ciąży czesto pije wodę kokosową ze względu na właściwości może i teraz zacznę pić
Rybka94 lubi tę wiadomość
-
Ja też ciągle coś jem, ciągle głodna jestem 🙈Ja 1998, On 1990
PCOS, lekka IO,
MTHFR A1298C - A/C hetero
PAI - 4G/4G homo
2024:
26.01 - Beta 9,9😍
07.02 - USG (2,5tyg leżeć, bo pęcherzyk nisko ułożony)
24.02 - CRL 8,3mm bobasa + mikroserduszko❤️
11.03 - CRL 2,75cm i serce 175😍
Wyniki Nifty, niskie ryzyka, córcia Laura👶🏻🩷
04.04 - CRL 7,27cm
Łożysko przednia ściana
19.04 - CRL 9,5cm, ⚖️160g
02.05 - wyczułam pierwsze ruchy👣❤️
16.05 - 340g⚖️
Połówkowe ok, 32cm 😊
02.07 - 1kg⚖️
echo serca dobre
17.09 - szpital, 3800g⚖️
20.09 - cesarka, 3530g Szczęścia❤️
2026:
23.04 - Beta 54 😍


-
Hejo Brygada!
I ja się witam z dobrymi wieściami, byłam dziś na USG, usłyszałam bicie serduszka, popłakałam się 🥹🥰 Niestety są też krwiaki, jedne się wchłonęły ale pojawiły się nowe - jeszcze większe, mam nakaz leżenia, damy sobie z nimi radę 🙏😇
Jestem chodzącym głodomorem, non stop bym coś jadła, mam lekkie mdłości, czasami pobolewa mnie brzuch, dzielnie łykam wszystkie żelki 😝 , biorę zastrzyki i w przyszłym tygodniu mam się pojawić w Łodzi żeby przyjąć ostatnią dawkę limfocytów od męża ☀️
Słoneczko🌼, Hera098, Izia, Rosalinda, Myszkaaa20 lubią tę wiadomość
5.04 : ⏸️
8.04 : beta 170, prog 56
10.04 : beta 360, prog 44
13.04 : beta 1250, prog 49
20.04 : beta 10 329, prog 47
14.04 : Widoczny pęcherzyk na USG
26.04 : Bijące Serduszko 💚
12.05 : 2,31cm Maluszka
💔Marzec 2025 : Poronienie zatrzymane 9tyg
💔 Paź 2025 : Ciąża pozamaciczna, laparoskopia -
Dziewczyny powiedzcie mi jedno... Bo domyślam się, że jest tu grupa dziewczyn, która przyjmuje zastrzyki przeciwzakrzepowe. Powiem Wam, że przed braniem ich myślałam sobie, spoko, co to dla mnie, grunt, żeby się udało zajść w ciążę i zobaczymy. Ale teraz jak już prawie od miesiąca dzień w dzień się kłuje i mam coraz więcej siniaków, to już chce mi się płakać na samą myśl o zastrzyku 🙈 macie jakieś patenty? Sposoby? Żeby aż tak nie bolało albo nie robiły się takie siniaki i krwiaki? Mam wrażenie, że ciągle trafiam w naczynka 🙈 jezvze mam mniejszą powierzchnię kłucia, bo cały dół brzuszka mam w rozstępach po pierwszej ciąży ☹️
I nie zrozumcie mnie źle, ja wiem, że to dla dobra maluszka i będę dalej się kłuć, ale myślę czy jest jakiś sposób, żeby po prostu trochę sobie ulżyć -
Jeśli chodzi zastrzyki, to ja robię je meeega powoli, "ściskam/łapie "fałdkę" na brzuchu, i potem trzymam jeszcze miejsce wkłucia. - ale nie mam jakiejś magicznej rady 🙈5.04 : ⏸️
8.04 : beta 170, prog 56
10.04 : beta 360, prog 44
13.04 : beta 1250, prog 49
20.04 : beta 10 329, prog 47
14.04 : Widoczny pęcherzyk na USG
26.04 : Bijące Serduszko 💚
12.05 : 2,31cm Maluszka
💔Marzec 2025 : Poronienie zatrzymane 9tyg
💔 Paź 2025 : Ciąża pozamaciczna, laparoskopia -
wera1211 wrote:Dziewczyny powiedzcie mi jedno... Bo domyślam się, że jest tu grupa dziewczyn, która przyjmuje zastrzyki przeciwzakrzepowe. Powiem Wam, że przed braniem ich myślałam sobie, spoko, co to dla mnie, grunt, żeby się udało zajść w ciążę i zobaczymy. Ale teraz jak już prawie od miesiąca dzień w dzień się kłuje i mam coraz więcej siniaków, to już chce mi się płakać na samą myśl o zastrzyku 🙈 macie jakieś patenty? Sposoby? Żeby aż tak nie bolało albo nie robiły się takie siniaki i krwiaki? Mam wrażenie, że ciągle trafiam w naczynka 🙈 jezvze mam mniejszą powierzchnię kłucia, bo cały dół brzuszka mam w rozstępach po pierwszej ciąży ☹️
I nie zrozumcie mnie źle, ja wiem, że to dla dobra maluszka i będę dalej się kłuć, ale myślę czy jest jakiś sposób, żeby po prostu trochę sobie ulżyć
U mnie pomaga schłodzenie miejsca wkłucia np wkłady z lodem osobiście podaje dość szybko ale to zależy u niektórych pomaga wolne podawanie potem chwilę uciskam gazikiem na siniaki maść z arniki niestety nie zawsze pomaga ale jest lepiej 🙂Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 kwietnia, 21:51
Ritaaa lubi tę wiadomość
-
Angela może załóż nowy wątek jednak trochę osób przestało pisać chyba od początku ? Wszystko było by spójne.
Mi mdłości dokuczają mocno już .. nigdy nie lubiłam mięty ale spróbowałam i ulga jest , posmak w buzi mam cały czas okropny , spróbuję tej wody kokosowej bo uwielbiam ją z matcha więc może pomoże , zgłoszę się też po leki do lekarza, mam jeszcze problem taki że teraz jak mi nie dobrze a biorę tyle leków (progi) to mi mega ciężko je łykać czy ssać .. 🫣 nie chcę narzekać ale byle do 2 trymestru 🙏🏻🤞🏻😁Przebadani - zdrowi
starania od 08.2024 .
15.04- rośnie nowe życie ! -
Ja moge założyć to nie problem jak chcecie. Szkoda tylko tych pierwszych wpisów bo pamiętam jak fajnie bylo wracać później pod koniec ciąży do tych pierwszych wyników tych usg tego mi najbardziej szkoda. Ale jak będziecie chcialy to zaloze spokoNadzieja 🧚🏼♀️ wrote:Angela może załóż nowy wątek jednak trochę osób przestało pisać chyba od początku ? Wszystko było by spójne.
Mi mdłości dokuczają mocno już .. nigdy nie lubiłam mięty ale spróbowałam i ulga jest , posmak w buzi mam cały czas okropny , spróbuję tej wody kokosowej bo uwielbiam ją z matcha więc może pomoże , zgłoszę się też po leki do lekarza, mam jeszcze problem taki że teraz jak mi nie dobrze a biorę tyle leków (progi) to mi mega ciężko je łykać czy ssać .. 🫣 nie chcę narzekać ale byle do 2 trymestru 🙏🏻🤞🏻😁 -
Super gratuluję bardzo sie ciesze ❤️ krwiaczki no to taka zmora w ciąży ale tak jak piszesz dacie sobie z nimi radeRitaaa wrote:Hejo Brygada!
I ja się witam z dobrymi wieściami, byłam dziś na USG, usłyszałam bicie serduszka, popłakałam się 🥹🥰 Niestety są też krwiaki, jedne się wchłonęły ale pojawiły się nowe - jeszcze większe, mam nakaz leżenia, damy sobie z nimi radę 🙏😇
Jestem chodzącym głodomorem, non stop bym coś jadła, mam lekkie mdłości, czasami pobolewa mnie brzuch, dzielnie łykam wszystkie żelki 😝 , biorę zastrzyki i w przyszłym tygodniu mam się pojawić w Łodzi żeby przyjąć ostatnią dawkę limfocytów od męża ☀️
Ritaaa lubi tę wiadomość
-
Aa i ja z synem w ciąży brałam kropelki jak sobie przypomnę to napisze mi pani w aptece dawala na miłości i zawsze brałam przed spaniem bo u nas noce byly najgorsze
-
Trochę mnie nie było, ale nadrobiłam wszystkie Wasze wpisy dziewczyny i widzę, że jedna z Was (Słoneczko) ma tę samą datę wyznaczoną

U mnie intensywnie, zaliczyłam w pracy ostatnie dwie zmiany kwietniowe i z racji, że były to dniówki nie nocki - ledwo wytrzymywałam bez lecących oczu. Ale 12h bez fona i netu ciężkooo. Po pierwszej dniówce usłyszałam od kierowniczki zmiany, że jak jeszcze raz tak będę zasypiać na zmianie to mi naganę wpiszę. Niestety u nas jest system "wpisywania uwag" za wszystko, a będąc pod kamerą ciężko coś ukryć. Ale no nie przyznam się jeszcze z tą ciążą, żeby mieć taryfę ulgową. Na szczęście do końca kwietnia spokój, więc mam teraz czas na sesje foto dla odmiany plus przymierzam się, by wynająć lokal pod studio. Wiem, że ciężko będzie zacząć jak ciąża, ale szkoda było mi znalezionej przestrzeni, po prostu muszę ją mieć i w najgorszym razie ruszę z tematem z początkiem 2027.
Tymczasem okruszek w brzuchu zaliczył wycieczkę do stolicy i warsztaty, szkoliliśmy się z filmu:) Wymarzłam tam strasznie, bo domek w lasku nie wpuszczał światła do wewnątrz, ale pocieszające było, że dawałam radę normalnie jeść , bo z tym jest kłopot ostatnio. Wcześniej zamawiałam dietę pudełkową hashimoto (bez glutenu i laktozy) 1500kcal a teraz już zmniejszyłam na 1200 i nadal mi zostają pudełka. Obdarowuję nimi męża, nie wiem jak to możliwe, że nie umiem zjeść sałatki warzywnej czy z jakimś kurczakiem/indykiem. Odrzucają mnie nawet ogórki i pomidory. Tylko owoce (zwłaszcza cytrusy) i kiszonki są pożądane. I coś na ciepło, mięcho, gulasz, zupa. Mdłości od czasu do czasu, nadal bez wymiotów to plus! Wczoraj fotografowałam akurat na chrzcie (już drugi chrzest z moim okruszkiem) i na szczęście rosół i devolay z kapustą wszedł jak złoto 😅
ps. Angela jeśli miałby powstać nowy wątek grudniowy też jestem za:)
👩'83👨'83
📌Ona: PCOS, niedoczynność tarczycy, kiry AA
2018 - 2021 starania naturalne
2022 inseminacja ❌
06/2022 I IVF
czerwiec punkcja, 3 zarodki
I transfer świeżaka beta 8.10 i 3.90
sierpień II transfer ❄️ ❌
listopad III transfer ❄️ ❌
07/2023 II IVF
lipiec punkcja, 3 zarodki
IV transfer ❌
wrzesień V transfer ❄️ 5dpt beta 10.92 7dpt 42.16 9dpt 101.03 12dpt 151.17 13dpt 167.70 15dpt 105
listopad VI transfer ❄️5dpt 15 7dpt 30.46 10dpt 18
01/2024 III IVF
styczeń punkcja pobrano 12🥚, 2 zarodki, oba chore
05/2024 IV IVF
maj punkcja pobrano 13🥚, 5 zarodków, 1z5 zdrowy
lipiec VII transfer ❌
07/2025 V IVF
lipiec pobrano 15 🥚 , 3 zarodki bez badań
sierpień VIII transfer ❄️ ❌
wrzesień IX transfer ❄️❄️ ❌
10/2025 VI IVF
październik punkcja pobrano 15 🥚 7 zapłodnionych, 4 zarodki bez badań
03/2026
X transfer ❄️❄️
8dpt beta 92.7 11dpt 332.01 13dpt 584.55 15dpt 1515.17 26dpt jest ❤️! -
W sumie jesli ma być nowy wątek to im szybciej już teraz tym lepiej, mniej zostanie tutaj 😊 jakby co ja jestem za 🙂
Ja się trochę nie odzywałam, ale podłamałam się po badaniach na środową wizytę - znowu mi coś w moczu wyszło, w pierwszej ciąży było podobnie i dużo stresu mnie to kosztowało 🫣 teraz drugie badanie moczu od początku i drugie, w którym coś nie gra, wcześniej te fosforany to w sumie nic takiego, ale teraz erytrocyty 🫠 -
Nadzieja 🧚🏼♀️ wrote:Angela może załóż nowy wątek jednak trochę osób przestało pisać chyba od początku ? Wszystko było by spójne.
Mi mdłości dokuczają mocno już .. nigdy nie lubiłam mięty ale spróbowałam i ulga jest , posmak w buzi mam cały czas okropny , spróbuję tej wody kokosowej bo uwielbiam ją z matcha więc może pomoże , zgłoszę się też po leki do lekarza, mam jeszcze problem taki że teraz jak mi nie dobrze a biorę tyle leków (progi) to mi mega ciężko je łykać czy ssać .. 🫣 nie chcę narzekać ale byle do 2 trymestru 🙏🏻🤞🏻😁
Słyszałam że imbir działa świetnie. Czy to w formie herbatki czy tabletek. Trzeba tylko zweryfikować ilość bo nie testowałam











