#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzyzia gratulacje 😍 myślałam ostatnio co u Ciebie a tu już jest malutka 😍
Cyprysek coś się szykuje 🤔🙂 -
Dzyzia Co za niespodzianka, gratulacje 🥳
Napisz cos wiecej o porodzie jak dojdziesz do siebie -
Dzyzia, gratulacje! Niech zdrowo rośnie Maleństwo ❤️
-
Dzyzia gratulacje 🥰❤️ Odpoczywajcie 🤗Amh: 0,7
Niedoczynność tarczycy
Trombofilia
Kariotypy:✔️
Drożność jajowodów: ✔️
Starania od 2022 roku.
💔01.2024 Ciąża pozamaciczna, usunięty lewy jajowód.
1️⃣ Procedura IVF (krótki protokół)
💉11.24 Punkcja. Pobranych 10 komórek, 6 zapłodnionych, 2 zarodki.
11.24 Transfer ❌️
12.24 FET ✅️
💔01.25 8tc puste jajo..
2️⃣ Procedura IVF (krótki protokół)
💉17.03 Punkcja. Pobranych 8 komórek,5
zapłodnionych, 4 zarodki.
❄️❄️❄️ 3 zdrowe zarodki
28.05 FET
7dpt 30 🥰
16dpt USG pęcherzyk ciążowy w macicy
23dpt serduszko 🩷

-
Gratulacje Dyzia🙂
Ja dziś jestem po ostatniej wizycie 38 tydzień. Mała ma już 3300g. Wszystko w porządku. Dostałam kierowanie na 16.02 już do szpitala. Z jednej strony chciałbym to przyspieszyć że względu na bóle i chcec przytulenia już jej. A z drugiej strony jakiś wewnątrzny strach przed porodem mimo że to będzie mój drugi poród.
Cyprysek , RenATa lubią tę wiadomość
-
Dzisiaj o 5 obudziły mnie skurcze, już takie wskazujące na pierwszą fazę porodu. Pokrecilam się po domu i przed 9 pojechałam do szpitala. Na wejściu rozwarcie 3 cm, po półtorej godziny 4 cm, więc stwierdzili że już zostaje. Około 14 zaczęły się skurcze fest, rozwarcie na 7 cm, więc wzięli mnie na porodową. O 16:30 zaczęły się parte. Było ciężko, ale tętno małej było cały czas ok. Okazało się, że szła z rączką przy główce, więc trochę mnie popękała, ale tragedii nie ma. W końcu o 17:23 wyszła - jeszcze pępowinę w tej rączce trzymała 😁 Później przez 2.5 godziny się kangurowalysmy, od razu zjadła, kupę zrobiła. Ma 52 cm, 3650 gr i 10/10 punktów. Teraz już leżymy na poporodowej. Krocze trochę boli i mam problem z oddychaniem, jak wstanę - nie wiem, chyba przepona musi się przestawić na brak brzucha.
jo_ana, Bezowata, Joanne, Julixxx, Cyprysek , MroziaMM, Giosiek, Bergamotka94, Zosia667 lubią tę wiadomość
-
Dyzia wielkie gratulacje ❤️❤️❤️Dzyzia wrote:Dzisiaj o 5 obudziły mnie skurcze, już takie wskazujące na pierwszą fazę porodu. Pokrecilam się po domu i przed 9 pojechałam do szpitala. Na wejściu rozwarcie 3 cm, po półtorej godziny 4 cm, więc stwierdzili że już zostaje. Około 14 zaczęły się skurcze fest, rozwarcie na 7 cm, więc wzięli mnie na porodową. O 16:30 zaczęły się parte. Było ciężko, ale tętno małej było cały czas ok. Okazało się, że szła z rączką przy główce, więc trochę mnie popękała, ale tragedii nie ma. W końcu o 17:23 wyszła - jeszcze pępowinę w tej rączce trzymała 😁 Później przez 2.5 godziny się kangurowalysmy, od razu zjadła, kupę zrobiła. Ma 52 cm, 3650 gr i 10/10 punktów. Teraz już leżymy na poporodowej. Krocze trochę boli i mam problem z oddychaniem, jak wstanę - nie wiem, chyba przepona musi się przestawić na brak brzucha.
Moj Miki jak to określiła położna "oho rodzi sie super man" 🙈 tez rodził się z ręką . O ile krocze mi nie pękło i nie bylo potrzeby nacinania to ta jego raczka spowodowała że popekala mi zewnatrzna warsta skóry przy cewce I lechtaczce 🙄 szycie bolało jak cholera, w sumie moze nie szycie a ta wielka igła ze znieczuleniem wbijana w moja pipkę przed szyciem 🙈😱
Odpoczywajcie i tulcie sie ❤️ -
A no właśnie zastanawiałam sie dzisiaj czy zapisałam wszystkie mamy z dzidziusiami 🤔🙂RenATa wrote:Gratulacje, Dzyzia! Cudne Maleństwo 😍
Asia, nadążasz za wpisami na pierwszej stronie?
szacun jeśli nadal Ty to robisz !
RenATa lubi tę wiadomość
-
Dzyzia, gratulacje! ❤️
Wracam ze swoją opowieścią o indukcji, a więc było to tak: stawiłam się do szpitala w poniedziałek w TP bo tak mnie zapisali (pisałam Wam że postaram się przełożyć), ale niestety wyszło małowodzie i już musiała zostać. Po czym rozkład jazdy był następujący:
Poniedziałek:
12:30 - założenie balonika (bezbolesne, lekki dyskomfort)
Po baloniku skurcze jak na okres, które wyciszyły się całkowicie po 2 godzinach. Później już kompletnie nic nie czułam i martwiłam się czy on w ogóle działa cokolwiek.
Wtorek:
O 4:45 w nocy obudziły mnie wypływające ze mnie wody. Balonik nadal nie wypadł. Ok 6 zaczęły się lekkie skurcze jak na okres. O 7:15 przenieśli mnie na salę porodową aby zacząć indukcję. Wyjęli balonik bo nadal szyjka była tak średnio gotowa. O 8:30 podłączyli pod oksy która bardzo szybko rozkręciła skurcze, po godzinie były już co 3 minuty. Dało się wytrzymać. Później odłączyła mnie od oksy bo skurcze już szły same. Na rozwarciu 6 cm wzięłam bez problemu ZZO i zdrzemnęłam sie z 15 minut. Później zaktywizowała mnie położna do pozycji kolankowo łokciowej i tak doszłyśmy ćwiczeniami do pełnego rozwarcia. O 11:30 dzięki cudownej położnej powitaliśmy na świecie naszego Bobaska ❤️ Że znieczuleniem i oczywiście super profesjonalna położna mogę stwierdzić że indukcja była naprawdę dobrym doświadczeniem a poród był nie traumatyczny tylko po prostu DOBRY i znośny i nie ma się czego bać!
A teraz z rzeczy nowych i obecnie dla mnie przykrych - nie mam pokarmu w piersiach i o niego muszę zawalczyć dla maluszka. Jakieś rady ktoś coś? 😭😭😭😭
Giosiek, Ola8999, assialbnn, jo_ana lubią tę wiadomość
-
Odczarowałaś nam tą indukcję, wspaniale czytać takie posty 🥰 Cieszę się, że u Ciebie tak sprawnie poszło i tak dobrze to wspominasz.Bergamotka94 wrote:Dzyzia, gratulacje! ❤️
Wracam ze swoją opowieścią o indukcji, a więc było to tak: stawiłam się do szpitala w poniedziałek w TP bo tak mnie zapisali (pisałam Wam że postaram się przełożyć), ale niestety wyszło małowodzie i już musiała zostać. Po czym rozkład jazdy był następujący:
Poniedziałek:
12:30 - założenie balonika (bezbolesne, lekki dyskomfort)
Po baloniku skurcze jak na okres, które wyciszyły się całkowicie po 2 godzinach. Później już kompletnie nic nie czułam i martwiłam się czy on w ogóle działa cokolwiek.
Wtorek:
O 4:45 w nocy obudziły mnie wypływające ze mnie wody. Balonik nadal nie wypadł. Ok 6 zaczęły się lekkie skurcze jak na okres. O 7:15 przenieśli mnie na salę porodową aby zacząć indukcję. Wyjęli balonik bo nadal szyjka była tak średnio gotowa. O 8:30 podłączyli pod oksy która bardzo szybko rozkręciła skurcze, po godzinie były już co 3 minuty. Dało się wytrzymać. Później odłączyła mnie od oksy bo skurcze już szły same. Na rozwarciu 6 cm wzięłam bez problemu ZZO i zdrzemnęłam sie z 15 minut. Później zaktywizowała mnie położna do pozycji kolankowo łokciowej i tak doszłyśmy ćwiczeniami do pełnego rozwarcia. O 11:30 dzięki cudownej położnej powitaliśmy na świecie naszego Bobaska ❤️ Że znieczuleniem i oczywiście super profesjonalna położna mogę stwierdzić że indukcja była naprawdę dobrym doświadczeniem a poród był nie traumatyczny tylko po prostu DOBRY i znośny i nie ma się czego bać!
A teraz z rzeczy nowych i obecnie dla mnie przykrych - nie mam pokarmu w piersiach i o niego muszę zawalczyć dla maluszka. Jakieś rady ktoś coś? 😭😭😭😭
Nam położna na szkole rodzenia mówiła żeby jak najczęściej przystawiać dziecko do piersi, na każde stękniecie, pisknięcie itd. +Femaltiker. Rozmawiałaś z doradcą laktacyjnym w szpitalu?Amh: 0,7
Niedoczynność tarczycy
Trombofilia
Kariotypy:✔️
Drożność jajowodów: ✔️
Starania od 2022 roku.
💔01.2024 Ciąża pozamaciczna, usunięty lewy jajowód.
1️⃣ Procedura IVF (krótki protokół)
💉11.24 Punkcja. Pobranych 10 komórek, 6 zapłodnionych, 2 zarodki.
11.24 Transfer ❌️
12.24 FET ✅️
💔01.25 8tc puste jajo..
2️⃣ Procedura IVF (krótki protokół)
💉17.03 Punkcja. Pobranych 8 komórek,5
zapłodnionych, 4 zarodki.
❄️❄️❄️ 3 zdrowe zarodki
28.05 FET
7dpt 30 🥰
16dpt USG pęcherzyk ciążowy w macicy
23dpt serduszko 🩷

-
Dzyzia gratulacje ! 🥳
Bergamotka myślę że doradczyni laktacyjna to podstawa, poproś o pomoc. Oceni sutki, pomoże przystawiać, maleństwo też sprawdzi czy dobrze ssa, pokaże jak rozkręcić laktację laktatorem szpitalnym itd.
Ciesze się że twoja indukcja tak sprawnie przebiegła, dajesz nadzieję 🤗2020 🩵
2026 🩷 -
Bergamotka94 wrote:Dzyzia, gratulacje! ❤️
Wracam ze swoją opowieścią o indukcji, a więc było to tak: stawiłam się do szpitala w poniedziałek w TP bo tak mnie zapisali (pisałam Wam że postaram się przełożyć), ale niestety wyszło małowodzie i już musiała zostać. Po czym rozkład jazdy był następujący:
Poniedziałek:
12:30 - założenie balonika (bezbolesne, lekki dyskomfort)
Po baloniku skurcze jak na okres, które wyciszyły się całkowicie po 2 godzinach. Później już kompletnie nic nie czułam i martwiłam się czy on w ogóle działa cokolwiek.
Wtorek:
O 4:45 w nocy obudziły mnie wypływające ze mnie wody. Balonik nadal nie wypadł. Ok 6 zaczęły się lekkie skurcze jak na okres. O 7:15 przenieśli mnie na salę porodową aby zacząć indukcję. Wyjęli balonik bo nadal szyjka była tak średnio gotowa. O 8:30 podłączyli pod oksy która bardzo szybko rozkręciła skurcze, po godzinie były już co 3 minuty. Dało się wytrzymać. Później odłączyła mnie od oksy bo skurcze już szły same. Na rozwarciu 6 cm wzięłam bez problemu ZZO i zdrzemnęłam sie z 15 minut. Później zaktywizowała mnie położna do pozycji kolankowo łokciowej i tak doszłyśmy ćwiczeniami do pełnego rozwarcia. O 11:30 dzięki cudownej położnej powitaliśmy na świecie naszego Bobaska ❤️ Że znieczuleniem i oczywiście super profesjonalna położna mogę stwierdzić że indukcja była naprawdę dobrym doświadczeniem a poród był nie traumatyczny tylko po prostu DOBRY i znośny i nie ma się czego bać!
A teraz z rzeczy nowych i obecnie dla mnie przykrych - nie mam pokarmu w piersiach i o niego muszę zawalczyć dla maluszka. Jakieś rady ktoś coś? 😭😭😭😭
Gratulacje 😍 cudowny poród 😊
Ja na rozkręcenie laktacji po CC stosowałam femaltiker 2 razy dziennie, herbata laktacyjna pomiędzy i zamiast kawy wjeżdżała bawarka (herbata z mlekiem) laktator co 2h technika 7, 5, 3 raz dziennie zazwyczaj wieczorem power pomping (przez godzinę 20 min odciągać 10 przerwy ) do tego często masowałam piersi no i koniecznie przystawiać nawet jeśli pokarmu nie ma przystawiać maluch ja 3 msc byłam kpi później młoda załapała o co chodzi karmiłam ponad rok 🙂
Powodzenia 💪 -
A my dzisiaj mamy stawić się w szpitalu. Na KTG wyszło, że tętno Małego szaleje jak się rusza. Położna podejrzewa, że może być okręcony pępowiną. Lekarz dał skierowanie i mówił, że raczej już mnie nie wypuszczą 🫣 Ale uspokoił przy tym. Tylko weź tu człowieku bądź spokojny 🤔🤣
-
Cieszę sie że dobrze zniosłaś porod 😊Bergamotka94 wrote:Dzyzia, gratulacje! ❤️
Wracam ze swoją opowieścią o indukcji, a więc było to tak: stawiłam się do szpitala w poniedziałek w TP bo tak mnie zapisali (pisałam Wam że postaram się przełożyć), ale niestety wyszło małowodzie i już musiała zostać. Po czym rozkład jazdy był następujący:
Poniedziałek:
12:30 - założenie balonika (bezbolesne, lekki dyskomfort)
Po baloniku skurcze jak na okres, które wyciszyły się całkowicie po 2 godzinach. Później już kompletnie nic nie czułam i martwiłam się czy on w ogóle działa cokolwiek.
Wtorek:
O 4:45 w nocy obudziły mnie wypływające ze mnie wody. Balonik nadal nie wypadł. Ok 6 zaczęły się lekkie skurcze jak na okres. O 7:15 przenieśli mnie na salę porodową aby zacząć indukcję. Wyjęli balonik bo nadal szyjka była tak średnio gotowa. O 8:30 podłączyli pod oksy która bardzo szybko rozkręciła skurcze, po godzinie były już co 3 minuty. Dało się wytrzymać. Później odłączyła mnie od oksy bo skurcze już szły same. Na rozwarciu 6 cm wzięłam bez problemu ZZO i zdrzemnęłam sie z 15 minut. Później zaktywizowała mnie położna do pozycji kolankowo łokciowej i tak doszłyśmy ćwiczeniami do pełnego rozwarcia. O 11:30 dzięki cudownej położnej powitaliśmy na świecie naszego Bobaska ❤️ Że znieczuleniem i oczywiście super profesjonalna położna mogę stwierdzić że indukcja była naprawdę dobrym doświadczeniem a poród był nie traumatyczny tylko po prostu DOBRY i znośny i nie ma się czego bać!
A teraz z rzeczy nowych i obecnie dla mnie przykrych - nie mam pokarmu w piersiach i o niego muszę zawalczyć dla maluszka. Jakieś rady ktoś coś? 😭😭😭😭
Co do laktacji to tą indukcja porodu i ja zostałam postawiona na scenie zbyt szybko i tez byl problem ... co prawda od jakiegoś czasu miałam mu siarę, i jakies pojedyncze mikro kropelki sie pojawiały. Najważniejsze to przykładać dziecko do piersi jak najczęściej, mimo że nic w nich nie ma to po pierwsze on musi ćwiczyć ssanie piersi, po drugie pierś musi byc stymulowana aby rozpocząć produkcję 🙂 byla u mnie doradca laktacyjna kilka razy jak leżałam w szpitalu. Mówiła żeby sie nie denerwować bo w niczym to nie pomoże, trzeba byc cierpliwym i ćwiczyć. Kolejna sprawa laktator najlepiej zacząć odrazu, nawet jeśli nic nie leci to tym laktatorem trzeba pracować co 3 godz i starać sie robić to regularnie, nie pomijać sciagan. Jeśli nie masz w szpitalu to niech mąż Ci przywiezie. I odrazu z własnego doswiesczenia Ci powiem ze ręczny to jest męczarnia totalna 🙄 za mocno wyciąga sutki i powoduje to bol przy kolejnym ściąganiu. W domu miałam elektrycsny i jak wróciłam to byłam w szoku ze nie bolą mnie brodawki przy ściągniu. Dodatkowo w szpitalu mamy ktore miały już doswiedczenie w karmieniu piersia jak i doradca laktacyjny polecił mi do picia FEMALTIKER. Co prawda nie jest tani (allegro 14 saszetek 40 zł) pije sie go 2x dziennie po posiłku. Polecam smak czekoladowy i Cafe latte . Ale jeśli zależy Ci na karmieniu piersia to mysle ze cena nie ma tutaj znaczenia. Mój Miki w szpitalu niechętnie ssał moja piers bo moje brodawki byly zbyt małe ale ćwiczyliśmy. Doradca poleciła mi nakładki na brodawki MEDELA aby dzidziuś chętniej stymulował piers i nie miał problemu z chwytaniem. I na koniec na pocieszenie Mikołaj ma skończone 8 dni, od 4 dni jest tylko na piersi, konkretne posiłki max co 3 godziny, między czasie jakies tam cmokanie, przytulnie i oprócz tego ściągam około 200 ml mleka laktatorem 🙂
Bergamotka94 lubi tę wiadomość
-
Lekarz byc moze ma rację, moj Miki podczas ktg w grudniu kiedy leżałam z ciśnieniem i teraz przed porodem jak szalał to tętno leciało do góry jak szalone. Urodzil sie z pępowina owinięta raz wokół szyji . Lepiej zostac w szpitalu i monitorować stan dzidziusia 🙂mmonika_ wrote:A my dzisiaj mamy stawić się w szpitalu. Na KTG wyszło, że tętno Małego szaleje jak się rusza. Położna podejrzewa, że może być okręcony pępowiną. Lekarz dał skierowanie i mówił, że raczej już mnie nie wypuszczą 🫣 Ale uspokoił przy tym. Tylko weź tu człowieku bądź spokojny 🤔🤣












