#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
Gratulacje 🩷🎉jo_ana wrote:Dzień dobry daje znać, że jesteśmy już w komplecie 🥹
Sara przyszła na świat 20.02 o godzinie 2:30 przez CC po nieudanej traumatycznej indukcji, z waga 3790g.
Jesteśmy już w domu od wczoraj, nie jest lekko bol okropny, nogi spuchnięte tak, że ledwo chodzie, walczę o laktacje i poznajmy się i próbujemy odnaleźć w nowej rzeczywiści. Jestem wykończona, ale wdzięczna, że w końcu tu jest 😭😭
Sara 😍❤️🩷
Przykro mi z powodu Twoich doświadczen związanych z porodem, bo wiem o czym mówisz 🥺 minie chwilę zanim przestaniesz o tym intensywnie myśleć i analizować ... Gdy ktoś pyta jak porod to odpowiadam że bardzo ciężki I nie chce o tym rozmawiać, chociaż moze lepiej byłoby dla mojej glowy gdybym głośno mówiła o tym co przeszłam 🤔
Śmieszne jest to że w telewizji gdy pojawia sie w jakimś filmie akcja porodowa momentalnie napinają mi sie wszystkie mięśnie, dostaje gęsiej skórki ...
Wspomnienie tego dnia zostanie z nami na zawsze, ale spójrz tylko na tego maleńkiego człowieka ❤️
jo_ana lubi tę wiadomość
-
Kochana pierwszy porod tez przeszłam bez znieczulenia i wspominam go pozytywnie w porównaniu do tego ze znieczuleniem 😆😬😱Julixxx wrote:Gratulacje Jo_ana cieszcie się już tylko tymi dobrymi chwilami, mam nadzieję że trauma szybko przestanie dawać o sobie znać 🫶🏻
Ja powiem Wam nie miałam jakichś bardzo bolących brodawek (chyba, może mam jakiś inny próg bólu po tym porodzie bez znieczulonka stwierdzam że jakaś jestem inna chyba 🤣) aleee jak czułam dyskomfort i próbowałam lanolin, maltan, milanella to najlepiej sprawdziło się moje własne mleczko. Nic mi tak ich nie goiło, a na drugim miejscu były kompresy multi-mam 😊
W rossamnnie sa tez z babydream takie kompresy na brodawki, nie wiem czy pomagają w czymkolwiek ale przynoszą chwilowa ulgę bo sa chłodne 🙂 -
Gratuluję ❤️🩷RenATa wrote:Gratulacje wszystkim nowym Mamusiom !! Moja córeczka przyszła na świat 21.02 o 00.25 przez cc z wagą 4010g i 55cm. Poród był 3 w 1: skurcze krzyżowe przez wieeeele bolesnych godzin (do 9cm!), zzo bo traciłam siły, a potem cc, bo mogłabym nie zdażyć na dawce wspomagaczy i przy wcześniejszym zmęczeniu ogarnąć parcie bez czucia. Mimo przejść i trudnych decyzji czułam się bardzo zaopiekowana

teraz walczymy o przystawianie, mleczko jest, ale mała raz ciągnie raz nie, bo zasypia. Jest Piękna! 😍
Co do zzo, nie wiem czy lepiej jak dadzą za duzo i potrzebna jest cesarka, czy jak w moim przypadku dawkowanie lekow tak że nadal odczuwałam ból, ale więcej nie dali żebym ogarnela parte 🙄
Odpoczywajcie ❤️ -
Gratulacje ❤️🩵🎉Bezowata wrote:22.02. (40+1) o 20:16 na świat przyszedł nasz Maksio, 54 cm i 3540g człowieczka, dostał 10/10 pkt 🩵 Jesteśmy z tatą zakochani w tym maleństwie 🥰🥰
-
Powodzenia ❤️Gauss wrote:Gratuluję wszystkich nowych Bobasów, my na indukcję idziemy jutro. Mam nadzieję, że pójdzie jak przy pierwszym porodzie, gdy poszła gładko i klasycznie...
Trzymam kciuki za miły porod 🤪😊 -
Ja dostałam tylko raz znieczulenie, a i tak nie czułam nic na partych xD ale właśnie polecam wtedy iść do toalety i spróbować jakby zrobić siku, poszłam i od razu poczułam główkę dziecka 😅
-
Gratulacje 😍Bezowata wrote:22.02. (40+1) o 20:16 na świat przyszedł nasz Maksio, 54 cm i 3540g człowieczka, dostał 10/10 pkt 🩵 Jesteśmy z tatą zakochani w tym maleństwie 🥰🥰
-
Mi dali znieczulenie, dalej wszystko czułam 🙄 zapytałam czy długo mam czekać aż zacznie działać to powiedziała ze juz powinno 😅 a mnie dalej wyginalo z bolu ... Mój zapytal czy nie mogą dać jeszcze, to powiedziała ze za chwile jak ocenia czy napewno potrzebuje 😵💫 po jakimś czasie dała druga dawkę, po której bole z krzyża przestały byc odczuwalne, ale napieranie malego, i skurcze z dna macicy nadal odczuwalne dosc mocno 🥺 na tyle ze płakałam i nie wiedziałam co ze soba zrobić zeby bylo mi lepiej... a jak przyszły parte to juz po zawodach ... zniczulenie nie działało na te skurcze. Powiedziała ze nie moze mi dać więcej bo nie bede "umiala" urodzić gdy nic nie bede czuła. Te parte to koszmarne doświadczenie 😳🥺 Dołożyła znieczulenie dopiero jak wyszła glowka.. a i tak nie zdarzylo dobrze zadziałać zanim zaczęli mnie szyc 😱 Zaczęło działać w pełni jak juz leżałam na zwykłym lozku obmyta i odpoczywałam 😅 a niech sie w dupe ugryzą z tym zzo 🙄😒Papillon wrote:Ja dostałam tylko raz znieczulenie, a i tak nie czułam nic na partych xD ale właśnie polecam wtedy iść do toalety i spróbować jakby zrobić siku, poszłam i od razu poczułam główkę dziecka 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lutego, 10:47
-
Ja już się pogubiłam komu gratulowałam a komu nie więc gratuluje jeszcze raz wszytskim! ❤️
U nas wczoraj pierwsze poważne płaczki, młody nie zrobił 💩 od soboty 19.00 i wczoraj godzien chyba z tego powodu był płacz, 💩 nadal nie ma ale jest spokojny, w nocy ładnie spał, bąki puszcza jak szalony.
Ja miałam oba porody bez zzo, tylko na entonoxie (gaz) I szczerze położnej bardziej niż mi zależało na ochronie krocza 🙈 wczoraj oglądałam młodego książeczkę zdrowia bo ma jakąś z ministerstwa i tam mam wpisane 1 faza porodu 2h13m i druga faza 8 min. Chyba jestem jakaś dziwna bo wogole nie czułam jak rodziłam łożysko 🫣 ale potem za to doskonałe czułam jak krew ze mnie wypływała. Jutro bede dopiero miala swój wypis to dokładnie bede wiedziała co mi robili ale ponoc mocno krwawiłam z macicy bo dziecko duzo, dostalam od razu język oxy dożylnie.
Ola8999 lubi tę wiadomość
♀️ 36 lat
♂️ 39 lat
✅️ 2019 -> 2 x IUI ❌️
✅️ 2020 -> laparo+ histero
✅️ 2020 -> ⏸️
✅️ 2021 -> 3750g i 56 cm szczęścia♀️
✅️ 2025 -> ⏸️ -
Zazdroszczę 😁Cyprysek wrote:Ja już się pogubiłam komu gratulowałam a komu nie więc gratuluje jeszcze raz wszytskim! ❤️
U nas wczoraj pierwsze poważne płaczki, młody nie zrobił 💩 od soboty 19.00 i wczoraj godzien chyba z tego powodu był płacz, 💩 nadal nie ma ale jest spokojny, w nocy ładnie spał, bąki puszcza jak szalony.
Ja miałam oba porody bez zzo, tylko na entonoxie (gaz) I szczerze położnej bardziej niż mi zależało na ochronie krocza 🙈 wczoraj oglądałam młodego książeczkę zdrowia bo ma jakąś z ministerstwa i tam mam wpisane 1 faza porodu 2h13m i druga faza 8 min. Chyba jestem jakaś dziwna bo wogole nie czułam jak rodziłam łożysko 🫣 ale potem za to doskonałe czułam jak krew ze mnie wypływała. Jutro bede dopiero miala swój wypis to dokładnie bede wiedziała co mi robili ale ponoc mocno krwawiłam z macicy bo dziecko duzo, dostalam od razu język oxy dożylnie.
Ochrona krocza sie udała u mnie 🙂
Ja mam wpisane 10.5h 😱 zresztą tyle samo trwal porod córki. -
Cyprysek co to był za ekspresowy poród 😂 Super, że tak szybko poszło! Domyślam się, że ból cholerny, ale chociaż nie trwał godzinami. Ja myślałam, że mój pierwszy indukowany był szybki, bo łącznie 6,5h, ale wcale nie 😂😂😂
-
Jeśli chodzi o mój poród, to zaczęło się w sobotę o 15 od założenia balonika. Praktycznie od razu zaczęłam czuć silne skurcze, więc faktycznie działało, skurcze trwały jakoś do 1 w nocy, potem trochę pospałam. O 10 w niedziele miałam badanie u lekarza, który stwierdził, że balonik przemieścił się do pochwy, więc mogę jechać na salę porodową. Na sali około 11 przebili mi pęcherz płodowy i miałam czekać 2 godziny na skurcze, które finalnie nie nadeszły, więc o 13 zaczęli mi podawać oksytocynę. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się takiego bólu 😢 Przez jakieś 3h próbowałam różnych pozycji i z piłką i na łóżku, brałam prysznic, potem przeszłam do wanny, zaciągałam się entonoxem, ale już nie dawałam rady, a dopiero było 3cm rozwarcia, więc poprosiłam o znieczulenie. Ogółem to miała być dla mnie naprawdę ostateczność, bardzo chciałam rodzić do wanny, no ale ból wygrał. Po podaniu znieczulenia było lepiej, trochę poleżałam i odpoczęłam i po jakiejś godzinie zrobiło się 9cm rozwarcia. Ogółem to znieczulenie jakoś źle się też rozłożyło, bo z lewej strony nie czułam bólu wcale, lewą nogą w ogóle nie byłam w stanie ruszyć, a z prawej strony czułam delikatny ból krocza. No i już miałam nadzieję, że to tak się będzie utrzymywać do samego końca, zresztą moja położna też mi tak zapowiedziała, ale jak zaczęły się parte to myślałam że odpłynę, więc chyba mi trochę pożałowali tego zzo
gazu się nawciągałam za wszystkie czasy, trochę pomagał się rozluźnić i drzeć się na całą porodówkę bez wstydu 😅 Płakałam z bólu, palce mojego męża ledwo przetrwały, finalnie urodziłam w pozycji leżąc na boku, z pęknięciem 1 stopnia. No nie był to mój wymarzony poród i może traumy nie zostawił, ale trochę zawodu sobą. Staram się o mimo to o tym nie myśleć, a bardziej skupiać się na tym, że mały jest już z nami, cały i zdrowy, bo to jest najważniejsze 🥰
Ola8999, Gauss lubią tę wiadomość
-
Bezowata byłaś super Dzielna ! Nie zawsze jest tak jak sobie wymarzymy, ale właśnie finał jest ten sam. Jesteście już razem i to najważniejsze ❤️❤️❤️🙂 a mały wcale nie taki duży jak straszyli 😅
-
Cyprysek w folderze inne na messangerze masz ode mnie wiadomość jak coś 😅
Cyprysek lubi tę wiadomość
-
Jeden dzień z hakiem nie zaglądałam tutaj a tu tyle bobasków przyszło na świat ❤️ Gratulacje dla rodziców! Rośnijcie zdrowo maluszki 😍🥹
Jak czytam o Waszych porodach SN, indukcjach, znieczuleniach itd. to śmiem twierdzić, że te cesarki to nie takie straszne jednak 🫣 Oczywiście jak okres rekonwalescencji przebiega bezproblemowo, jak na przykład u mnie. W sumie dwa dni takiego trochę „wyjęcia z życia”, ale później dla maleństwa trzeba wstać i robić swoje. Podziwiam mamy mające traumatyczne porody 🫣
assialbnn lubi tę wiadomość
-
Aleksandra, 3510g, SN urodzona o 1:46, historia porodu bardzo podobna jak u Bezowatej, zzo uratowało ten poród, bo skurcze były częste i bolesne, a szyjka nie chciała puścić 🫠
Cyprysek , Bezowata, Nickki, mmonika_, Ola8999, D_basiula, jo_ana, assialbnn, Julixxx, Natalia13245 lubią tę wiadomość
-
Gauss wrote:Aleksandra, 3510g, SN urodzona o 1:46, historia porodu bardzo podobna jak u Bezowatej, zzo uratowało ten poród, bo skurcze były częste i bolesne, a szyjka nie chciała puścić 🫠[/QUOTE
Gratulacje ❤️
♀️ 36 lat
♂️ 39 lat
✅️ 2019 -> 2 x IUI ❌️
✅️ 2020 -> laparo+ histero
✅️ 2020 -> ⏸️
✅️ 2021 -> 3750g i 56 cm szczęścia♀️
✅️ 2025 -> ⏸️












