#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
assialbnn wrote:Zosia a jak go nakarmisz mm to laktator w ręce i jazda 😁 z obu piersi czy leci czy nie leci to pompuj 🤪
Jedną kropla, a w dodatku nie wiem jak umyć to dziadostwoStarania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Rożaa wrote:Zosia trzymam kciuki żeby po wyjściu ze szpitala było lepiej. Szpital często blokuje, w domu na spokojnie będziesz działać. Nie porównuj się do innych mam i dzieci bo to bez sensu i tylko dokładasz sobie do głowy.
Spróbuj tym laktatorem tak jak dziewczyny radzą może to coś pomoże
Ja byłam pewna że je, ale jak waga spadła, przyszła doradca i mówiła że nie słychać u niego przełykania, że to jest taki bardziej smoczek niż jedzenie.
No i dziś często płacze i szuka cyca.
Jak nie zwariować, kiedy człowiek by choć się położyć a tu mycie, dezynfekowanie i zaraz następne karmienieStarania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Zosia ja znalazłam w aptece stacjonarnie, możesz spróbować poszukać po aptekach. Doradca laktacyjna polecała mi medeli, na drugim miejscu wskalazala te z nuka wiec sporo taka masz to spróbuj 😊 nakladki na brodawki występują w 3 rozmiarach S,M i L. Sprawdz sobie w internecie jak dobrać rozmiar pasujący na Twoja brodawke. Jeśli chodzi o "zakładanie" to powinnaś znaleźć filmik na internecie jak to zrobić poprawnie. I tyle całej filozofi 🙂 oczywiście te małe glutki podczas kamienia potrafią je ściągnąć albo odkleić ale będziesz czuła ze dziecko sie nie "zassalao" wtedy trzeba poprawić 😅 ogolnie fajna sprawa te nakladki, mysle ze gdybym nie zaczęła ich uzywac po powrocie do domu to moja przygoda kp zakończyła by sie równie szybko co zaczęła 😵💫Zosia667 wrote:Asia a kupię stacjonarnie te nakładki?
Napiszesz coś więcej jak używać?
Znalazłam w domu taką z nuk, muzę spróbuję ?🤔
To jest jednorazowe czy jak?
Zosia667 lubi tę wiadomość
-
Zosia to początki i mysle ze u każdej z nas wyglądały tak samo. Wiem że takie ilości nie zachęcają do dalszego działania i bolące brodawki również ale bądź systematyczna a efekty szybko sie pojawia 😊 wyślij męża do apteki albo zamow na allegro Fameltiker na laktacje 😊 Nie wiem czy to faktycznie pomaga ale skoro sie w cos wierzy to działa 🙈Zosia667 wrote:Jedną kropla, a w dodatku nie wiem jak umyć to dziadostwo
Brodawki zwilżaj swoim mlekiem i zostawiaj do wyschniecia, doradca mówiła ze to pomaga je "zregenerować" 🙂 możesz tez smarować lanolina bo ona nawilży i będą bardziej elastyczne podczas karmienia/odciagnia.
Nakładki oczywiście sa wielokrotnego użytku i wystarczy je umyć ciepła woda 🙂 tez potrzebujesz chwili aby opanować karmienie z nakładkami 🙂 wszystko na poczatku jest pod górkę, ale za parę dni napewno sie to zmieni. Daj znac jak poszło Wam z nakładka 😊
Zosia667 lubi tę wiadomość
-
Zosia po to masz narazie mm żeby maly nie był głodny i żebyś miała czas na naukę kp i rozkręcenie laktacji 😊Zosia667 wrote:Ja byłam pewna że je, ale jak waga spadła, przyszła doradca i mówiła że nie słychać u niego przełykania, że to jest taki bardziej smoczek niż jedzenie.
No i dziś często płacze i szuka cyca.
Jak nie zwariować, kiedy człowiek by choć się położyć a tu mycie, dezynfekowanie i zaraz następne karmienie
Nie musisz sterylizować laktatora po każdym użyciu, wystraszy go przemyc wodą, nie dajmy sie zwariować 🙃
Joanne lubi tę wiadomość
-
assialbnn wrote:Zosia ja znalazłam w aptece stacjonarnie, możesz spróbować poszukać po aptekach. Doradca laktacyjna polecała mi medeli, na drugim miejscu wskalazala te z nuka wiec sporo taka masz to spróbuj 😊 nakladki na brodawki występują w 3 rozmiarach S,M i L. Sprawdz sobie w internecie jak dobrać rozmiar pasujący na Twoja brodawke. Jeśli chodzi o "zakładanie" to powinnaś znaleźć filmik na internecie jak to zrobić poprawnie. I tyle całej filozofi 🙂 oczywiście te małe glutki podczas kamienia potrafią je ściągnąć albo odkleić ale będziesz czuła ze dziecko sie nie "zassalao" wtedy trzeba poprawić 😅 ogolnie fajna sprawa te nakladki, mysle ze gdybym nie zaczęła ich uzywac po powrocie do domu to moja przygoda kp zakończyła by sie równie szybko co zaczęła 😵💫
Dziękuję 😉 znalazłam na media expert z dostawą na dziś, już do mnie jadą.
Mam laktator medeli i lejek dobrała mi doradca w rozmiarze m, dokładnie takie same nakładki zamówiłam.
Próbowałam tą z nuk i mniej bolało zdecydowanie,
Wystarczy je przelac wodą gorąca po i znowu używam tak?
A czy ktoś pomoże z myciem tego ustrojstwa laktatora medeli symphony? Na oddziale były zajęte więc sami wypożyczyliśmy i musimy ogarnąć. Póki co i tak ledwo co tam wyciskam, ale chciałabym nie zmarnować choćby kropli maluszkowi.Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Zosia ja poprostu myje pod bieżącą wodą 🙃 i tyle. Naprawdę nic maluchowi sie nie stanie jeśli nie wyparzysz albo nie wysterylizujesz czegoś przed kolejnym użyciem 😊Zosia667 wrote:Dziękuję 😉 znalazłam na media expert z dostawą na dziś, już do mnie jadą.
Mam laktator medeli i lejek dobrała mi doradca w rozmiarze m, dokładnie takie same nakładki zamówiłam.
Próbowałam tą z nuk i mniej bolało zdecydowanie,
Wystarczy je przelac wodą gorąca po i znowu używam tak?
A czy ktoś pomoże z myciem tego ustrojstwa laktatora medeli symphony? Na oddziale były zajęte więc sami wypożyczyliśmy i musimy ogarnąć. Póki co i tak ledwo co tam wyciskam, ale chciałabym nie zmarnować choćby kropli maluszkowi.
Żeby lepiej sie "przykleily" możesz przed założeniem np wytrzeć piers lekko zwilżonym papierem 🙂
Nie mam laktatora medeli ale myślę ze każdy rozkłada sie na części na tej samej zasadzie 🙂 Niżej fotka 😊

Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego, 08:15
-
Pamietaj ze tej długiej rurki z laktatora sie nie myje, nie można wlewać w nią wody .Zosia667 wrote:Dziękuję 😉 znalazłam na media expert z dostawą na dziś, już do mnie jadą.
Mam laktator medeli i lejek dobrała mi doradca w rozmiarze m, dokładnie takie same nakładki zamówiłam.
Próbowałam tą z nuk i mniej bolało zdecydowanie,
Wystarczy je przelac wodą gorąca po i znowu używam tak?
A czy ktoś pomoże z myciem tego ustrojstwa laktatora medeli symphony? Na oddziale były zajęte więc sami wypożyczyliśmy i musimy ogarnąć. Póki co i tak ledwo co tam wyciskam, ale chciałabym nie zmarnować choćby kropli maluszkowi. -
assialbnn wrote:Pamietaj ze tej długiej rurki z laktatora sie nie myje, nie można wlewać w nią wody .
Za późno 🙈 maskara co teraz?
Umyłam wszystko jak leci rozkładając wcześniej na czynniki pierwsze
Cyprysek lubi tę wiadomość
Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Zosiu, nasza historia podobnie wyglądała. Przez pierwsze dwie doby bardzo źle sie czulam i mało przystawiałam Malutka do piersi. Trzeciej doby juz stracila ponad 10% swojej masy urodzeniowej. Zaczęłam przystawiac do piersi, później tym ja odciągałam mleko (kropelki) i uzupełnialiśmy je do odpowiedniej objętości mm i podawaliśmy przy każdym kolejnym karmieniu. Caly czas byla przy cycu, później mąż ja karmil Butelka a ja odciągałam mleko laktatorem i tez walczyłam z myciem i sterylizowaniem laktatora i butelek. Dzis mijają 4 tygodnie od porodu. Malutka potrzebowala duzo czasu zeby załapać ze chce jeść i ze z czasem poleci mleko. Pokarmu wogole nie bylo. Myslalam ze powybijam wszystkich za cenne rady a żadne z nich nie działały a wręcz tylko jeszcze bardziej frustrowały. Wybudzaj co 2,5h na karmienie, odciagaj pokarm co 3h, rob ciepłe i zimne okłady, jak Mala spi to Ty tez śpij. Poprostu tylko śmigło w cztery litery wsadzić jeszcze.. siedziałam i plakalam. Dzis wiem ze początek jest najtrudniejszy bo wszystko jest nowe. Probuje robic to to mogę i jakis mija dzien za dniem. Mała bardzo dobrze przybiera juz na wadze. Apetyt na ogromny. I laktacja powoli sie rozchylała. Moze mleko nie leje sue litrami ale jest. Karmie mala za każdym razem z obu piersi po 20min (chyba ze zasnie), później 15min laktatora (nie udaje mi sie odciagac ani co 3h ani 8 razy na dobę a i tak widze ze ilość mleka sie zwiekszyla). Jak karmie jedna piersią to pod druga podstawiam kolektor i tez na poczatku byly kropelki a teraz potrafi nakapac i 40ml. Nie poddawaj sie i probuj powoli a z czasem bedzie lepiej. W szpitalupilam felmatiker na rozkrecenie laktacji, w domu poloxna kazała pic kawę inne z łyżeczka słodu jeczmiennego i tylko tym sie teraz wspomagam. Ja od tygodnia walcze z zastojem pokarmu. Wczoraj uslyszalam ze taka juz moja uroda.
Macie jakieś patenty na bolesne sutki. Lanolina i mleko przetestowane. Lanolina zapycha mi kanaliki
Zosia667, Ola8999 lubią tę wiadomość
-
Lenka mi pomogły kompresy multimam, mleko po każdym odciąganiu na sitek, lanolina przed odciąganiem i wietrzenie, kilka dni i pęknięcia się zagoiły.
Zosia nie załamuj się u mnie było to samo, mało wisiała na cycu 1 h a po odłożeniu był płacz bo zwyczajnie się nie najadała. W domu zaczęłam odciągać laktatorem, najważniejsza jest systematyczność co 2-3 h po 15 min. Z dnia na dzień mleczka robi się więcej na prawdę. Poje też falmaltiker 3 razy dziennie, kozieradka w tabsach ponoć też dobrze robi l, muszę siebie zamówić, najlepszy ponoć naturalny słód jęczmienny ale tego nie testowałam. No i power pumping też warto rozważyć.
Zosia667, Giosiek lubią tę wiadomość
-
Nie uzywaj dopóki porządnie nie wyschnie bo zassa wodę do silniczka. U mnie na rurce w laktatorze neno jest naklejka aby nie myc wodą.Zosia667 wrote:Za późno 🙈 maskara co teraz?
Umyłam wszystko jak leci rozkładając wcześniej na czynniki pierwsze
Giosiek lubi tę wiadomość
-
Lanolina ma to do siebie ze jest tłusta i powietrze nie dociera do skóry brodawki. Może i ma swoje magiczne właściwości ale tez tak do końca nie jest rewelacyjna .Lenka88 wrote:Zosiu, nasza historia podobnie wyglądała. Przez pierwsze dwie doby bardzo źle sie czulam i mało przystawiałam Malutka do piersi. Trzeciej doby juz stracila ponad 10% swojej masy urodzeniowej. Zaczęłam przystawiac do piersi, później tym ja odciągałam mleko (kropelki) i uzupełnialiśmy je do odpowiedniej objętości mm i podawaliśmy przy każdym kolejnym karmieniu. Caly czas byla przy cycu, później mąż ja karmil Butelka a ja odciągałam mleko laktatorem i tez walczyłam z myciem i sterylizowaniem laktatora i butelek. Dzis mijają 4 tygodnie od porodu. Malutka potrzebowala duzo czasu zeby załapać ze chce jeść i ze z czasem poleci mleko. Pokarmu wogole nie bylo. Myslalam ze powybijam wszystkich za cenne rady a żadne z nich nie działały a wręcz tylko jeszcze bardziej frustrowały. Wybudzaj co 2,5h na karmienie, odciagaj pokarm co 3h, rob ciepłe i zimne okłady, jak Mala spi to Ty tez śpij. Poprostu tylko śmigło w cztery litery wsadzić jeszcze.. siedziałam i plakalam. Dzis wiem ze początek jest najtrudniejszy bo wszystko jest nowe. Probuje robic to to mogę i jakis mija dzien za dniem. Mała bardzo dobrze przybiera juz na wadze. Apetyt na ogromny. I laktacja powoli sie rozchylała. Moze mleko nie leje sue litrami ale jest. Karmie mala za każdym razem z obu piersi po 20min (chyba ze zasnie), później 15min laktatora (nie udaje mi sie odciagac ani co 3h ani 8 razy na dobę a i tak widze ze ilość mleka sie zwiekszyla). Jak karmie jedna piersią to pod druga podstawiam kolektor i tez na poczatku byly kropelki a teraz potrafi nakapac i 40ml. Nie poddawaj sie i probuj powoli a z czasem bedzie lepiej. W szpitalupilam felmatiker na rozkrecenie laktacji, w domu poloxna kazała pic kawę inne z łyżeczka słodu jeczmiennego i tylko tym sie teraz wspomagam. Ja od tygodnia walcze z zastojem pokarmu. Wczoraj uslyszalam ze taka juz moja uroda.
Macie jakieś patenty na bolesne sutki. Lanolina i mleko przetestowane. Lanolina zapycha mi kanaliki
U mnie zbawieniem na obolałe sutki sa nakladki 🙃
Bosze chyba musze zostac jakimś promotorem tych nakładek 🤪😂
Zosia667, Ola8999 lubią tę wiadomość
-
Zosia667 wrote:Za późno 🙈 maskara co teraz?
Umyłam wszystko jak leci rozkładając wcześniej na czynniki pierwsze
Przez przypadek polubiłam, w instrukcji jest napisane, że w razie zalania trzeba dokładnie wysuszyć
a jak sie nie da to niestety kupić nowy 🙄
Zosia667 lubi tę wiadomość
♀️ 36 lat
♂️ 39 lat
✅️ 2019 -> 2 x IUI ❌️
✅️ 2020 -> laparo+ histero
✅️ 2020 -> ⏸️
✅️ 2021 -> 3750g i 56 cm szczęścia♀️
✅️ 2025 -> ⏸️ -
Zosia może spróbuj suszarką podmuchać w ten wężyk żeby wydmuchać wodę.
-
Wężyk uratowany, wytrzepałam ile się dało, a potem zgodnie z instrukcją jaką dało mi google powiesiłam do wyschnięcia. Ostatnie krople takie na końcu wężyka kazali wydmuchać właczając laktator.
Jeszce wtedy nie wiedziałam że to może zaszkodzić, ale fakt faktem pomogło.
Trochę się obsrałam z tym bo sprzęt wypożyczony i lipa byłoby teraz bulić jak się spali czy tam coś.
Ola8999, assialbnn lubią tę wiadomość
Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Boże dziewczyny w tej grupie siła ❤️
Strasznie Wam dziękuję bo już powoli płakałam razem z nim😞
Dziś o 16 nakręciłam już 24ml, więc poprawa już jest. A jak karmie naszego chłopczyka to już słyszę jak przełyka i widzę w nakładce że jest mleko 😍
Nadal wspomagamy się mm, położna zaleciła przystawiać, a potem podawać mam 30ml żeby go zaspokoić co 2.5-3h. potem laktator na 15 minut. Teraz jak zje to dłużej nam śpi i my też możemy wypocząć.
Dziś miałam być nasz termin porodu.
Mam chwilkę więc napiszę coś niecoś jak nasze bobo pojawiło się na świecie.
W poniedziałek zarządziłam gotowanie na zapas, zrobiłam zupy w słoik, no generalnie trochę się narobiłam i wieczorem strasznie bolały mnie plecy na dole.
Następnego dnia rano ustawiałam budzik na 8 bo miałam umówione ktg na 10.30. Wstałam z tym samym bólem pleców co dzień wcześniej, cały dół pleców, doczłapałam się do łazienki wygięta w pół i zauważyłam na papierze krew.
Chłop akurat wyszedł z psem więc zaczęłam się ogarniać, umyłam się, spakowałam ładowarki, dokumenty i ruszyliśmy.
Na miejscu mieliśmy już umówioną położną, w tym szpitalu była taka komercyjna opcja.
Podobno jakoś 9.30 wyszliśmy z domu. Jeszce wtedy nie wiedziałam, że w sumie to miałam już regularnie skurcze.
Na miejscu przyjęła nas położna, zbadała itp. Kazała przyjąć się na oddział, więc już wiedziałam że to czeka mnie właśnie dziś.
Przed 11 zostaliśmy przyjęci na oddziale, próbowaliśmy jeszce wypełnić dokumenty ale co mi kartkę podawał do czytania to mnie wyginało w pół. I tak po kilku próbach pizgneliśmy (tzn ja, i to dosłownie) te kartki w pizdu, a o 12.30 pojawił się maluszek.
Nie było łatwo, ból był okropny, nie do opisania, dostałam gaz, było troszkę mi lepiej bo zaczęłam skupiać się na oddechu. Potem położna mówiła że jeszcze chwila, żebym wytrzymała, do mnie już niewiele docierało jak mam być szczera.
Miała rację, nie potrafiłam jednak pomóc maluszkowi bo nie rozumiałam o co jej chodzi, pojawiał się i znikał. Dopiero jak kazała mi dotknąc główki, i właśnie tam kierować całą siłę udało się za 3cim razem. Potem mieliśmy 2 godzinki dla siebie. Jestem mega dumna z mojego chłopa, bo dał radę być z nami od początku do końca i bardzo pomagał gdy sama nie widziałam co dalej. Po wszysykim powiedział mi że niuniuś urodził się "w jakimś takim wieku". Malutkiego dostałam od razu, ssał bardzo chętnie, jednak no nic w zamian nie dostawał. Teraz już czuję że jest lepiej i staram się pomału już tylko nim cieszyć 🥰
No nic kończę bo król właśnie się budzi z prawie 3h drzemki.
Jeszce raz bardzo dziękuję za rady i za powera do działania.
P.s. nakładki polecane przez Asię są mega 😊 ja zamówiłam wczoraj wieczorem na media expert i była opcja dostawy na następny dzień. Kurier był dziś koło południa z moja paczką 😃 ekspresowo
Lenka88, Ola8999 lubią tę wiadomość
Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Zosia to super szybko ci poszło ! Tak nakładki z medeli są super też używam.
Ja wykonczylam femaltiker i miałam już nie starać się ratować tej laktacji (dostawiam małego kilka razy dziennie zwykle ssa długo i widzę ze leci mleko ale laktatorem kontrolnie nadal 30ml) ale teraz myślę czy tego słodu jęczmiennego sobie jeszcze nie kupić. -
Patrzę na naszą pierwszą stronę i z dziewczyn które się udzielają nie rozpakowana została chyba tylko Papillon, czy ktoś jeszcze ?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego, 21:18
-
Ola8999 wrote:Zosia to super szybko ci poszło ! Tak nakładki z medeli są super też używam.
Ja wykonczylam femaltiker i miałam już nie starać się ratować tej laktacji (dostawiam małego kilka razy dziennie zwykle ssa długo i widzę ze leci mleko ale laktatorem kontrolnie nadal 30ml) ale teraz myślę czy tego słodu jęczmiennego sobie jeszcze nie kupić.
Ja od kiedy wróciłam do domu pije kawę inne ze słodem jeczmiennym roznie od 1 do 3x dziennie i wedlug mnie widac różnice wiec polecam.
Ola8999 lubi tę wiadomość









