#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
Dziewczyny ja do grupy na messengerze się nie dodaje bo dla mnie to bedzie za dużo. Na bieżąco i tak nie dam rady się udzielać bo nie chcę za dużo na telefonie siedzieć. Tak więc forum mi wystarczy ale jak @OvuFriend nie zrobi porzadku z reklamami to rzeczywiście wątki na forum bedą się przenosić na inne komunikatory.
Trafiło mi się kolejne nieodkladalne dziecko. Śpi tylko na nas. Jak coś w domu chcę zrobić to używam chusty. Dobrze że mam jeszcze tyle mrożonek to przynajmniej gotowanie mi odpada. Ogólnie caly czas cycek. Mam już dosyć i nawet przygotowałam laktator zeby odciągać i karmić z butelki bo karmienie wychodzi co godzinę czasami z obu piersi. Karmię kładąc dziecko na sobie bo mam duży przepływ i zalewam dzieciaka ale dzisiaj z tego zmęczenia że nie da sie jej odłożyć tego mleka cos mniej i pierwszy raz karmiliśmy zapasem z butelki.
Mnie sutki nie bolą pomimo częstego karmienia ale ważne jest żeby dziecko odpowiednio ten sutek złapało. Pierś wkłada się gdy dziecko mocno otworzy usta i musi porządnie złapać nie tylko sam sutek. Jesli słyszycie ciumkanie czy przepływ powietrza to trzeba ponownie pierś podać.
Odnośnie smoczka to pierwsza corka dostała od razu w szpitalu i nie miala problemów z ssaniem piersi. Miala ogólnie ogromną potrzebę ssania. Mieliśmy takie przeboje z tym smoczkiem i odsmoczkowaniem że powiedzialam że tej nie podam. Pierwszy tydzień nie dawałam a w drugim już próbowałam bo strasznie garlate i głośne dziecko🙈 nie chcę zeby szczególnie w nocy budziła sąsiadów bo pewnie wszyscy naokoło nas słyszą a ona niecierpliwa jak jej mamusia i ma sie 3 sekundy na reakcje a jesli nie to jest czad🙈 ale nie chce smoczka. Wypluwa go i tylko czasami zassie. Na spacerach łatwiej jej to przychodzi.
Ja nie mam problemów z odwiedzinami ale też na szczescie nikt się nie pcha. Stary chciał zeby jego mama przyjechała na kilka dni pomoc ale absolutnie nie potrzebuję kolejnego dziecka w domu😅 Stary o dziwo pomaga i jest całkiem inaczej niż przy pierwszym gdzie bylam totalnie sama od rana do nocy i tak przez cały tydzień, tak zajechana że psychicznie i fizycznie sobie nie radziłam.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 17:38
Ola8999, Zosia667 lubią tę wiadomość
-
Pappilon, gratulacje! Naprawdę zazdroszczę porodu.
Ja też nie dołączę do messengera. U nas laktacji na szczęście nie muszę stymulować, ale początkowo dokarmiałam butla z moim mlekiem, bo się mała frustrowała. Położna poradziła, by z tego zrezygnować, więc tak się poznajemy na nowo. Póki co, dziwnie fajnie jest nie wisieć na laktatorze co rusz:) co mnie najbardziej przeraża, to festiwal ulewania. Nikt mnie nie ostrzegł, ze to fizjologia, a ja panikuje na maksa.
Mała ładnie przybiera, 6 pieluszek mokrych jest, ale z blizną i obolałym brzuchem ciężko nosić tego 4 kg szkraba. Jak Wy dbacie o cesarkowe brzuszki?
Ola8999 lubi tę wiadomość
-







