☀️🏝️⭐️ SIERPIEŃ 2026 ⭐️🏝️☀️
-
WIADOMOŚĆ
-
U mnie jest tak samo. Mąż ogarnia dziecko, dom i psa. Czasem z młodym zrobię jakąś książeczkę z zadaniami, albo bransoletki z gumek itd. Biorąc pod uwagę przerwę świąteczną młody już dostaje na głowę z nudów i mój mąż też już jedzie na oparach.Pyśkaaa wrote:Mi też ostatnio jest ciężko psychicznie ale to przez to, że czuję się okropnie, ciągle boli mnie żołądek, mam mdłości i kręci mi się w głowie. Praktycznie całkowicie opiekę nad naszym synem przejął mąż, całymi dniami spędzają czas razem a ja leżę na kanapie i zdycham, jest mi przykro, że nie mam siły by chociaż chwilę pobawić się z synkiem, już nie mówiąc o tym, że nie wiem co będzie jak mąż wróci do pracy 🙉👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰niepowściągliwe wymioty ciężarnych (hyperemesis gravidarum) 🤢🤮
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Podejrzenie niedomogi lutealnej (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz konsultacja pierwszorazowa ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA ⌛️
19.01. prenatalne ⌛️

-
Taaaaak, ja w pierwszej ciąży dodatkowo psychicznie zgniatałam się tym, że poszła na L4 i zostawiłam dziewczyny w pracy same ( bardzo mi okazywały swoje niezadowolenie), praktycznie pierwsze 4 miesiące miałam ogromne wyrzuty sumienia, że mnie nie ma w pracy. Teraz mam wyrzuty, że nie zajmuję się synem, taka chyba moja uroda, że zawsze będę z sobie niezadowolona 🤯🙈Liyss🧚🏻 wrote:U nas podobnie, mąż przejął całkowicie większość obowiązków domowych i głównie zajmuje się córką.
Ja leżę i „pachnę” ale szczerze mówiąc wolę lepsze samopoczucie i na pełnych obrotach, niż leżeć i zdychać 🙊
Tulę za gorszy czas 🫂 to ciężkie ale chyba nie ma innej metody jak po prostu wiedzieć, że to minie i przetrwać. W pierwszej ciąży było mi bardzo źle psychicznie bo bardzo źle się czułam, teraz czuję się lepiej psychicznie bo wiem, że te samopoczucie kiedyś minie i dam radę skoro w pierwszej ciąży dałam.
Myślę, że jak pokażą się brzuszki, samopoczucie fizycznie będzie lepsze to ten stan będzie błogosławiony 🥹
Co do książek to w pierwszej ciąży zaczęłam czytać jedną ale jak czytałam o diecie dla mamy w ciąży wiedząc, że ja jem cokolwiek byleby jeść bo miałam awersję do prawie wszystkiego to tak mnie ta książka wkurzyła, że przestałam czytać 🫠 Teoria teorią a praktyka praktyką. Jak dostanie się bobasa to wszystko przychodzi tak naturalnie, że człowiek po prostu wie co ma robić i to robi 🥹 niesamowite to jest.
Na szczęście tak jak piszesz, ten okres mija i później jest pięknie, trzeba go przetrwać 😊
Mnie dodatkowo troszkę martwi to, że w przyszłą sobotę lecimy do przyjaciela męża do Włoch. Mamy zaplanowaną tam każdą minutę, plan na zwiedzanie bardzo napięty, znajomi też już nie mogą się doczekać i ustalają co i jak a ja całymi dniami leżę i czasami trafią sie dni, że od 12/13 jestem w stanie w miarę funkcjonować a czasami nie. Mam nadzieję, że mój stan na wyjeździe będzie bardzo stabilny bo będę mieć ogromne wyrzuty sumienia jak całe 4 dni przeleżę w łóżku i nic nie zobaczę 🙈🫶🏽 2013
💒 2020
⏸️ 1.2024 🥹 ⬇️
♥️👶🏻 09.2024 ♥️
⏸️ 12.2025 🥹 -
W takich sytuacjach to pocieszam się tym, że mam takiego wspaniałego męża, który zajmuje się nami i całym domem. Wiem, że nawet nie musiałabym go o to prosić, sam widzi jak się męczę i jest mu przykro, ale w gorszych momentach takie wsparcie jest niesamowite. PODZIWIAM KOBIETY, które nie mają takiej osoby i muszę wszystko robić same 🤯Locus wrote:U mnie jest tak samo. Mąż ogarnia dziecko, dom i psa. Czasem z młodym zrobię jakąś książeczkę z zadaniami, albo bransoletki z gumek itd. Biorąc pod uwagę przerwę świąteczną młody już dostaje na głowę z nudów i mój mąż też już jedzie na oparach.
tunka, Liyss🧚🏻, Luna11 lubią tę wiadomość
🫶🏽 2013
💒 2020
⏸️ 1.2024 🥹 ⬇️
♥️👶🏻 09.2024 ♥️
⏸️ 12.2025 🥹 -
Pyśkaaa wrote:Taaaaak, ja w pierwszej ciąży dodatkowo psychicznie zgniatałam się tym, że poszła na L4 i zostawiłam dziewczyny w pracy same ( bardzo mi okazywały swoje niezadowolenie), praktycznie pierwsze 4 miesiące miałam ogromne wyrzuty sumienia, że mnie nie ma w pracy. Teraz mam wyrzuty, że nie zajmuję się synem, taka chyba moja uroda, że zawsze będę z sobie niezadowolona 🤯🙈
Na szczęście tak jak piszesz, ten okres mija i później jest pięknie, trzeba go przetrwać 😊
Mnie dodatkowo troszkę martwi to, że w przyszłą sobotę lecimy do przyjaciela męża do Włoch. Mamy zaplanowaną tam każdą minutę, plan na zwiedzanie bardzo napięty, znajomi też już nie mogą się doczekać i ustalają co i jak a ja całymi dniami leżę i czasami trafią sie dni, że od 12/13 jestem w stanie w miarę funkcjonować a czasami nie. Mam nadzieję, że mój stan na wyjeździe będzie bardzo stabilny bo będę mieć ogromne wyrzuty sumienia jak całe 4 dni przeleżę w łóżku i nic nie zobaczę 🙈
Powodzenia! Ja bym pewnie zrezygnowała z podróży więc podziwiam! Dla mnie początek ciąży to głównie dom i czasami krótki spacer, na nic więcej mnie nie stać.
Teraz kochana musisz myśleć o sobie 🙏🏻 ciężko nie mieć wyrzutów poświęcając swojemu dziecku trochę mnie czasu ale najważniejsze, że jest w dobrych rękach- u taty
Pyśkaaa lubi tę wiadomość
-
Luna11 wrote:Ja też ostatnio popłakałam się przez złe samopoczucie. Najgorsze są dla mnie mdłości. Mam wielką nadzieję, że przejdą w drugim trymestrze, chociaż wiem, że może być różnie. Też spędzam dni na kanapie. Bardzo Wam współczuję waszych doświadczeń. Ja nie mam za sobą żadnej straty czy biochema, co sprawiało, że zastanawiałam się, czy w ogóle mam zdolność do zajścia w ciążę, aż niespodziewanie po roku pojawiły się dwie kreski. Jestem dość spokojna w tej ciąży, raczej mam pozytywne myśli co do ciąży. Rozmawiałam o tym na terapii, że dopóki jest dobrze, to chcę się tym cieszyć. To najpewniej będzie moja jedyna ciąża (o ile wszystko będzie ok). Natomiast jestem w stanie wyobrazić sobie Wasz strach i mocno Was ściskam. 🫂🫂🫂
U mnie gorzej jest przed samą wizytą. Wtedy zaczynam się stresować. Tak samo jak pomyślę o prenatalnych. Czytałam opinie o lekarzu, do którego idę na to badanie, że bardzo naciska na nifty i jak ktoś nie chce, to nie jest zbyt miło. Rejestrując się zapytałam, czy partner będzie mógł być ze mną. Pani powiedziała, że tak, oczywiście. Natomiast na znanymlekarzu przeczytałam, że nie pozwolił wejść, bo przecież partner widział wcześniej dziecko. 🥴 Zobaczymy. Staram się nie nakręcać negatywnie.
Przytulam Was mocno w związku z waszymi doświadczeniami i wierzę, że wszystkie tutaj dotrwamy do sierpnia. ❤️❤️❤️
📅 Poproszę o wpisanie 1. prenatalnych 13 lutego. 😊
Fajnie, że pozwalasz sobie na radość i cieszysz się tym stanem 🥹 Też się cieszę od pozytywnego testu i staram się myśleć pozytywnie o spotkaniu w sierpniu z bobasem.
Już wcześniej myślałaś o tym, że będzie jeden bobas czy w trakcie ciąży zmieniłaś zdanie?🥹
Luna11 lubi tę wiadomość
-
Ja po moim traumatycznym porodzie, strasznym problemie z KP, powiedziałam że nigdy więcej nie chce dzieci, założyłam wkładkę hormonalną i po pół roku jej noszenia stwierdziliśmy że jednak chcemy drugie 😂 także bardzo ekonomicznie nam to wyszło, ale co nacieszyłam się brakiem okresu to moje 🙈
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia, 21:46
Kendiii lubi tę wiadomość
👩30 👨 32 👦 2 & 🐕🐈
Starania po wyjęciu Mireny od 05.2025
09.2025 💔
14.12.2025 ⏸️
Progesteron 27,10 ng/ml
Beta 191 mIU/ml
Beta po 48h 463 mIU/ml
Wizyty:
30.12.2025 🩷 6+2
15.01.2026 ⌛ -
Mój partner jest ode mnie 20 lat starszy i ma dwoje dzieci z wcześniejszego związku, więc bejbik i tak będzie miał rodzeństwo. 😊 To będzie trzecie dziecko w naszej patchworkowej rodzinie, więc jak dla mnie wystarczy. Zobaczymy, nigdy nie mów nigdy, ale raczej zamykamy produkcję. 😂Liyss🧚🏻 wrote:Fajnie, że pozwalasz sobie na radość i cieszysz się tym stanem 🥹 Też się cieszę od pozytywnego testu i staram się myśleć pozytywnie o spotkaniu w sierpniu z bobasem.
Już wcześniej myślałaś o tym, że będzie jeden bobas czy w trakcie ciąży zmieniłaś zdanie?🥹Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia, 21:53
Kociara20996, Liyss🧚🏻 lubią tę wiadomość
-
Matko jedyna dziewczyny. Gdyby mi się chciało tak jak mi się ni chce… Założyłam sobie, że pójdę na zwolnienie po świętach Wielkanocnych, ale coraz bardziej korci mnie, aby iść szybciej. Pracuję w laboratorium, niby lekka praca, ale jednak trzeba do niej iść.
A Wy kiedy planujecie iść na L4?
ŚWIEŻYNKA97, tunka, Flora96 lubią tę wiadomość
-
martakam wrote:Matko jedyna dziewczyny. Gdyby mi się chciało tak jak mi się ni chce… Założyłam sobie, że pójdę na zwolnienie po świętach Wielkanocnych, ale coraz bardziej korci mnie, aby iść szybciej. Pracuję w laboratorium, niby lekka praca, ale jednak trzeba do niej iść.
A Wy kiedy planujecie iść na L4?
Ja zakładałam, że popracuję chociaż do końca stycznia, ale lekarka dała mi już L4 trochę ze względu na szkodliwe warunki pracy, ale jednak od piątku czuję się tak fatalnie, że dobrze że nie muszę tam iść. Mdli mnie na samą myśl o jedzeniu, wszystko mnie odrzuca, macie na to jakieś rady? 🙄 -
martakam wrote:Matko jedyna dziewczyny. Gdyby mi się chciało tak jak mi się ni chce…
A Wy kiedy planujecie iść na L4?
Ja mam dylemat 🙉
Do 09.01 jestem na zwolnieniu ze szpitala po tym krwawieniu i nie wiem co dalej, tez pracuje w laboratorium, ale na stanowisku pracować nie moge, bo warunki szkodliwe.
Niby mogę siedzieć przy biurku w pokoju z kierowniczką i jej zastępczynią, ale na jakąś kawę czy przerwę chodzi sie do wszystkich do labu 🫣
27.01 mam wizytę i wstępnie myślałam w sumie pójść juz na zwolnienie, bo też średnio się czuje, mdłości się rozkręcają 🫣
Ale na te 2 tygodnie mam zagwozdkę, myślę jeszcze o wczasach pod gruszą, by wykorzystać i odebrać należące się pieniądze 🤔👱♀️28 ♥️ 32👦
10.2025 💔
05.12 ⏸️
08.12 beta 73.4 prog 8.66 (cyclogest + besins)
10.12 beta 72.6
12.12 beta 115
15.12 beta 424
17.12 beta 860
30.12 1.1cm kropka i ❤️
03.01 1.5cm kropka -
Ja już jestem na L4 i dobrze, bo całymi dniami śpię i strasznie mnie mdli. Dzisiaj jadę na wizytę kontrolną, bo moje plamienia są częstsze i intensywniejsze, trzymajcie kciuki 🙏🏼 mam nadzieję, że to ten progesteron a teraz dodatkowo acard i heparyna, ale wolę to sprawdzić
ŚWIEŻYNKA97, Locus, Kendiii lubią tę wiadomość
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml • progesteron 37,65 ng/mL
26.12 0,49cm ❤️
30.12 0,80cm 122/min • progesteron 38,47 ng/mL
20.01 ⏳👨🏻⚕️
06.02 prenatalne
💊 Euthyrox 50 (TSH 1,8 01.2026) • Utrogestan 2x200
Accard 75 • Clexane 0,4 💉
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
Hej dziewczyny.
Nie odzywam się póki co za dużo, bo czekam jeszcze na potwierdzenie ciąży na USG. Umówiłam się na wizytę na piątek 📅 09.01. na 15:50, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i ze spokojem ducha będę mogła się zacząć bardziej udzielać
W międzyczasie zrobiłam badania zlecone przez ginekologa typu toksoplazmoza, różyczka itp. Robiłam też przeciwciała odpornościowe (dawniej test Coombsa) i tu wynik mnie zaskoczył, bo wyszły "obecne". W pierwszej ciąży nieobecne, moja i męża grupa krwi to A Rh+, pierwszego dziecka 0 Rh+, czy ktoś się na tym zna i mógłby coś podpowiedzieć w tym temacie dlaczego mogło tak wyjść?
rozia lubi tę wiadomość
-
Ja wlasnie też pracuje w labie jako mikrobiolog i się zastanawiam czy już powiedzieć dziewczynom w pracy, że jestem w ciąży żeby może mogły mnie trochę odciążyć z tych bardziej szkodliwych analiz czy może sie wstrzymać do tej wizyty 21.01. Lekarz powiedział, że jak będę się gorzej czuć to mam do niego pisać smska to wystawi mi L4 od razu.
Przyznam, że trochę mdlosci zaczynają mnie dojeżdżać i jestem ciekawa jak to będzie z pracą. Dodatkowo jestem tak spiaca po południu, że nie wiem czy nie zasnę na drugiej zmianie w pracy 😅
ŚWIEŻYNKA97 lubi tę wiadomość
-
Też jestem mikrobiologiem 😉 powiedziałam najbliższej koleżance, która też ma największy posłuch u reszty i ma mnie wybawiać od pracy np. z eterem. Ale i tak po czwartkowej wizycie planuję powiedzieć szefowej.Flora96 wrote:Ja wlasnie też pracuje w labie jako mikrobiolog i się zastanawiam czy już powiedzieć dziewczynom w pracy, że jestem w ciąży żeby może mogły mnie trochę odciążyć z tych bardziej szkodliwych analiz czy może sie wstrzymać do tej wizyty 21.01. Lekarz powiedział, że jak będę się gorzej czuć to mam do niego pisać smska to wystawi mi L4 od razu.
Przyznam, że trochę mdlosci zaczynają mnie dojeżdżać i jestem ciekawa jak to będzie z pracą. Dodatkowo jestem tak spiaca po południu, że nie wiem czy nie zasnę na drugiej zmianie w pracy 😅
Flora96 lubi tę wiadomość
-
martakam wrote:Matko jedyna dziewczyny. Gdyby mi się chciało tak jak mi się ni chce… Założyłam sobie, że pójdę na zwolnienie po świętach Wielkanocnych, ale coraz bardziej korci mnie, aby iść szybciej. Pracuję w laboratorium, niby lekka praca, ale jednak trzeba do niej iść.
A Wy kiedy planujecie iść na L4?
Ja też pracuje w laboratorium tylko chemicznym. Więc mam do czynienia z formalina i innymi toksycznymi substancjami. Do tego praca zmianowa, więc jestem praktycznie od początku na zwolnieniu.
Zresztą mam tak silne mdłości, że pomimo leków i tak czasem zaliczam toaletę. Więc i tak nie dałabym rady tam siedzieć, bo czasem w domu nie mam siły nic zrobić, tylko leże.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia, 11:52
-
Ja jestem na l4 już prawie trzy tygodnie. Myślę, że najwcześniej dam radę wrócić w lutym. Później zobaczę jak długo samopoczucie pozwoli.
Widzę, że ciążowy walec rozjechał większość z nas. Musimy być dzielne, gdzieś tam istnieje druga strona bez mdłości. Jeszcze trochę i tam będziemy dziewczyny. 🍀
Flora96, tunka, rozia, Anilamk, Mart0511, ŚWIEŻYNKA97, Luna11, Kendiii, Carrie12 lubią tę wiadomość
👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰niepowściągliwe wymioty ciężarnych (hyperemesis gravidarum) 🤢🤮
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Podejrzenie niedomogi lutealnej (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz konsultacja pierwszorazowa ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA ⌛️
19.01. prenatalne ⌛️

-
Hej Dziewczyny, ja dziś miałam usg, jest widoczny zarodek, i bardzo delikatna akcja serca.Ginekolog mówiła, że to dopiero począteczek. 6t.4d. Następna wizyta 15.01 mam nadzieję, że wtedy już serduszko będzie pracowało na calego. Oczywiście w głowie milion myśli, jeszcze tak bardzo się boję i nie umiem się cieszyć na 100%.
Widzę, że na tym wątku dużo laborantek
Ja też kiedyś pracowałam na labie i jak zaszłam z córką w ciążę od razu poszłam na l4, ze względu na szkodliwe warunki. Po powrocie z macierzyńskiego przeszłam na bardziej biurowa pracę. Póki co jeszcze nikt w pracy nie wie. Czekam na następne usg.
U mnie narazie żadnych większych objawów. Jedynie ciągnie mnie w podbrzusze.
Z córką na tym etapie miałam mdłości i mega wyczulony węch. Teraz nic
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia, 14:54
Mart0511, Kendiii, Sigi133, Locus, rozia, Irynka, Cerva, ŚWIEŻYNKA97, borowinka lubią tę wiadomość
Ewwww
Ja 35, on 37
1 ciąża- maj 2023 💔 6tc
2 ciąża - 03.2024
córeczka -
Ja też planuję to dłuższe L4 zaraz po świętach wielkanocnych. Za tydzień mam spotkanie z szefową i wtedy mam zamiar jej powiedzieć o ciąży, żeby mogła zatrudnić kogoś na moje miejsce. Na szczęście pracuję zdalnie, w innym przypadku mogłoby być ciężko 😀 obecnie męczy mnie przeziębienie, ból głowy i wróciły mi mdłości a nawet wymioty. A myślałam, że to już za mną, bo od świąt nie miałam takich objawów.
-
Ja jestem po wizycie i wszystko w porządku, 1,3cm szczęścia z tętnem 160/minutę, wstępnie mój termin to 20.08.
Plamienia nie pochodzą z macicy, raczej niżej, ale nie wiadomo co jest przyczyną… podobno tak się czasami zdarza, że są plamienia, ale niczemu to nie przeszkadza. Ja się też zbliżam jakby do drugiego okresu, odkąd jestem w ciąży i czytałam, że w pierwszym trymestrze czasami pojawiają się w tym terminie plamienia.
Tylko czemu znowu ja?? 😁😁 nikomu tego nie życzę, ale ja zawsze mam jakieś dziwne historie i przypadki inne niż wszyscy.
Sigi133, Mart0511, Locus, Flora96, Irynka, Kendiii, tunka, ŚWIEŻYNKA97, borowinka lubią tę wiadomość
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml • progesteron 37,65 ng/mL
26.12 0,49cm ❤️
30.12 0,80cm 122/min • progesteron 38,47 ng/mL
20.01 ⏳👨🏻⚕️
06.02 prenatalne
💊 Euthyrox 50 (TSH 1,8 01.2026) • Utrogestan 2x200
Accard 75 • Clexane 0,4 💉
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
palinnka wrote:Hej dziewczyny.
Nie odzywam się póki co za dużo, bo czekam jeszcze na potwierdzenie ciąży na USG. Umówiłam się na wizytę na piątek 📅 09.01. na 15:50, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i ze spokojem ducha będę mogła się zacząć bardziej udzielać
W międzyczasie zrobiłam badania zlecone przez ginekologa typu toksoplazmoza, różyczka itp. Robiłam też przeciwciała odpornościowe (dawniej test Coombsa) i tu wynik mnie zaskoczył, bo wyszły "obecne". W pierwszej ciąży nieobecne, moja i męża grupa krwi to A Rh+, pierwszego dziecka 0 Rh+, czy ktoś się na tym zna i mógłby coś podpowiedzieć w tym temacie dlaczego mogło tak wyjść?
Oo to będziemy obie przekazywały tu dobre wieści. Ja też w piątek idę na pierwszą wizytę.
palinnka lubi tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH









