☀️🏝️⭐️ SIERPIEŃ 2026 ⭐️🏝️☀️
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja w pierwszej ciąży czytałam mamy dla mamy, dwie części, powiem szczerze że właśnie jak ktoś ma pierwszy raz dziecko to naprawdę dobra lektura. Jednak przy drugim i kolejnym myślę że nic więcej niż się wie się nie wyniesie.
Ale ogólnie przyszłościowo bardzo polecam profil fizjomommy na instagramie, bardzo dużo fajnej wiedzy można wynieść, polecajek np butów, prezentów dla dzieci, często korzystam ☺️Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 stycznia, 18:04
rozia lubi tę wiadomość
👩30 👨 32 👦 2 & 🐕🐈
Starania po wyjęciu Mireny od 05.2025
09.2025 💔
14.12.2025 ⏸️
Progesteron 27,10 ng/ml
Beta 191 mIU/ml
Beta po 48h 463 mIU/ml
Wizyty:
30.12.2025 🩷 6+2
15.01.2026 ⌛ -
Ja nie miałam takiej sytuacji, ale czytałam o tym na forum, że czasami tak dziewczyny miały, albo i niższe tętno, a potem było wszystko w porządku. Nie stresuj się na zapas, zobaczysz co będzie za tydzień. Tutaj nawet dziewczyny miały odbicia bety, więc pewnie z serduszkiem może być podobnie 💛💛Ollaaa wrote:Hej dziewczyny jestem dzisiaj 6 t 5 dzień według OM i po pierwszej wizycie serduszkowej. Lekarz stwierdził że mu to wygląda na 6 t 3 dzień i tętno 101. Mówił że to na granicy i mam powtórzyć za tydzień ale niestety był mało rozmowny więc jestem zestresowana po tej wizycie. Macie jakieś doświadczenia że to serce wystartowało nisko a potem było ok? Ja niestety panikuję bo już raz mieliśmy serduszko i doszło do poronienia które bardzo ciężko przeżyłam i teraz się bardzo boję
Ollaaa, Olo323 lubią tę wiadomość
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml • progesteron 37,65 ng/mL
26.12 0,49cm ❤️
30.12 0,80cm 122/min • progesteron 38,47 ng/mL
20.01 ⏳👨🏻⚕️
💊 Euthyrox 50 (TSH >3) 12.2025 • Utrogestan 2x200
Accard 75 • Clexane 0,4 💉
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
No i kogo ja tu widzę😉 będziemy mieć kolejne dzieci z tego samego czasu😉kleopatr4 wrote:Cześć dziewczyny! Pozwolicie że się na chwilę wtrynię w Wasz wątek?
Po południu zrobiłam test i wygląda na to, że będę mamą po raz drugi! Czułam to od początku… w każdym razie z apki mój termin jest na 1 września, ale moje cykle to niewiadoma. Pierwsze dziecko urodziłam przed terminem także możliwe, że będę zaglądać na 2 wątki. Wrześniowego jeszcze nie ma, więc może wy podzielicie się pomysłami na przekazanie nowiny mężowi?😬
Jak u Was samopoczucie? Pewnie niektóre z Was już trzymają mdłości;) przytulam na odległość i wspominam sobie dzień w którym moje się skończyły - chwilę przed partymi🙃 -
Czarna.Basia wrote:Cześć Dziewczyny, udzielałam się tu troszkę i bardzo chciałam wspólnie przechodzić przez ciążę, ale od początku czułam, że tym razem u mnie coś jest nie tak, więc jakoś nie dałam rady być zbyt aktywna...
W skrócie w sylwestra u mnie zaczęły się plamienia więc pojechałam do szpitala. Tam lekarz stwierdził, że jest pusty pęcherzyk i nic więcej. Kazał pójść do lekarza prowadzącego. Wczoraj byłam u lekarza i niby pojawiło się ciałko żółte, ale plamienie przerodziło się w lekkie krwawienie. Lekarz stwierdził, że w 8 tygodniu zdecydowanie powinien być już zarodek z serduszkiem i nie dał nadziei. Więc czekam aż rozkręci się krwawienie i mam jechać do szpitala.
Trzymam za Was kciuki, pewnie będę czasem podczytywać wątek. Życzę spokojnych ciąż i szczęśliwych rozwiązań ❤️
Mam nadzieję, że kiedy u mnie sytuacja się skończy i dostanę zielone swiatło również będę mogła cieszyć się zdrowa ciążą 🍀❤️
Trzymajcie się 🫶
Hej Basia!
Ja miałam podobnie - była to moja pierwsza ciąża. Skończyło się na czyszczeniu w szpitalu 24.10 a 25.11 znowu byłam w ciąży (lekarz dał do zrozumienia że możemy starać się od razu po zabiegu). 😀
Trzymam kciuki za Twoją kolejną zdrową ciążę ❤️
Czarna.Basia lubi tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny

Chciałam tu przycupnac, poradzić się, pozalic.
A więc moja historia jest taka że 1.5r temu poroniłam w 9tc brak serduszka
TERAZ jestem w 7tc, u Lekarz byłam ostatnio 6+3 wszytsko było dobrze było serduszko, lekka maź brązowa na papierze przez 2 dni.
Ale z mężem po sylwestrze dopadła nas choroba, on zrobił test na grypę, ja robiłam u lekarza to nie miałam, ale lekarka kazała mi brać lek także biorę tamiflu i dzisiaj już jest super, mimo że wczoraj po tabletce z godzinę później zwymiotowalam. A ogólnie ciążowych objawów brak poza częstym chodzeniem do toalety.
Strasznie się martwię
czy któraś przechodziła grypę i było okej?Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 stycznia, 19:32
-
Zazuzi wrote:No i kogo ja tu widzę😉 będziemy mieć kolejne dzieci z tego samego czasu😉
Niestety kleopatr nie ma już z nami 💔👩30 👨 32 👦 2 & 🐕🐈
Starania po wyjęciu Mireny od 05.2025
09.2025 💔
14.12.2025 ⏸️
Progesteron 27,10 ng/ml
Beta 191 mIU/ml
Beta po 48h 463 mIU/ml
Wizyty:
30.12.2025 🩷 6+2
15.01.2026 ⌛ -
Jak u Was dziewczyny stan psychiczny?
Ja miewam takie zjazdy humoru, takie kiepskie dni, że mam same czarne myśli. Są też dni, kiedy jestem pewna, że wszystko będzie dobrze.
Dziś mam właśnie taki zjazd, że martwię się bardziej 😒10.2024 rozpoczęcie starań
04.2025 histeroskopia
05.2025 cb 😢
05.12 planowana kolejna histeroskopia
2.12 blada druga kreska 🤞
3.12 około 18dpo beta hcg 367
histeroskopia odwołana
6.12 beta HCG 1567
11.12 beta HCG 10735
12.12 USG 5+6: pęcherzyk ciążowy 10,7mm + żółtkowy
23.12 robaczek 12mm i serduszko ❤️ -
borowinka wrote:Jak u Was dziewczyny stan psychiczny?
Ja miewam takie zjazdy humoru, takie kiepskie dni, że mam same czarne myśli. Są też dni, kiedy jestem pewna, że wszystko będzie dobrze.
Dziś mam właśnie taki zjazd, że martwię się bardziej 😒
Ja powiem szczerze jak czytam jakieś smutne historie tutaj na forum, czy w innych miejscach to też łapie mnie taki zły humor, boję się że coś się może wydarzyć 🥺👩30 👨 32 👦 2 & 🐕🐈
Starania po wyjęciu Mireny od 05.2025
09.2025 💔
14.12.2025 ⏸️
Progesteron 27,10 ng/ml
Beta 191 mIU/ml
Beta po 48h 463 mIU/ml
Wizyty:
30.12.2025 🩷 6+2
15.01.2026 ⌛ -
borowinka wrote:Jak u Was dziewczyny stan psychiczny?
Ja miewam takie zjazdy humoru, takie kiepskie dni, że mam same czarne myśli. Są też dni, kiedy jestem pewna, że wszystko będzie dobrze.
Dziś mam właśnie taki zjazd, że martwię się bardziej 😒
Dla mnie ostatnie dni były trochę stresujące, bo mniej więcej w tym czasie poroniłam moją drugą ciążę (zaczęłam wtedy plamić równo miesiąc po zrobieniu testu w dniu spodziewanej miesiączki i teraz to był właśnie ten czas, tzn miesiąc od zrobienia testu). I chociaż mówię sobie, ze co ma być to będzie i nie mam na to wpływu, to stresowałam się przy każdej wizycie w toalecie... Mam nadzieję, że jak ten termin przetrwałam, to już będzie dobrze 💪 ale pewnie odetchnę odrobinę (na moment) dopiero po wizycie...
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 stycznia, 22:52
-
Aju90 wrote:Dla mnie ostatnie dni były trochę stresujące, bo mniej więcej w tym czasie poroniłam moją drugą ciążę (zaczęłam wtedy plamić równo miesiąc po zrobieniu testu w dniu spodziewanej miesiączki i teraz to był właśnie ten czas, tzn miesiąc od zrobienia testu). I chociaż mówię sobie, ze co ma być to będzie i nie mam na to wpływu, to stresowałam się przy każdej wizycie w toalecie... Mam nadzieję, że jak ten termin przetrwałam, to już będzie dobrze 💪 ale pewnie odetchnę odrobinę (na moment) dopiero po wizycie...
Mam tak samo, pierwsza ciążę poroniłam w 5t+5d, dzisiaj mam 5t+6d i cały czas się martwię czy wszystko okej, czy tam się kropek rozwija czy może znowu czeka mnie puste jajo płodowe. Wizyta dopiero 21 stycznia więc kupa czasu 😵💫 ciaza to naprawdę testowanie cierpliwości -
Podejrzewam, że wszystkie, które z nas miały stratę z tyłu głowy mają, że z tą ciąża może być to samo i to z nami już zostanie do końca. Ja liczę, że po prenatalnych się trochę uspokoję i przestanę wyszukiwać objawów poronienia.
U mnie to jeszcze pojawił się strach, bo koleżanka parę dni temu poroniła w okolicach 8 tyg ( dowiedziała się w 12), że ja w podobnym czasie jestem i zaczęłam analizować wszystkie swoje objawy itd. liczę że 20 lekarz mnie uspokoi, chociaż czas dłuży się niemiłosiernie.
Flora96, Ania899 lubią tę wiadomość
-
Mam dziewczyny dokładnie to samo. Ciągle się czymś stresuję, ciągle rozmyślam czy wszystko ok, ciągle dopatruję się jakiś objawów, które mogły by przemawiać za ciążą lub jej brakiem… nie umiem wyluzować 😔 sama miałam tylko ciążę biochemiczną, ale wiele moich koleżanek na podobnym etapie doświadczyło straty - już się czuły pewnie, bo było serduszko, aż nagle na następnej wizycie brak. Dlatego ciągle mam to z tyłu głowy. A w dodatku wyrzucam sobie, że powinnam się cieszyć, a ciągle się martwię i tylko działam na szkodę tej małej fasolce, która i tak nie ma tam na dole lekko.
Zaczęłam chodzić na spacery i ćwiczyć jogę, żeby trochę wyluzować. Chciałabym już powiedzieć kilku osobom, żebym mogła się komuś po prostu wygadać (tak z reguły rozładowuję stres), a z drugiej strony się boję, że to jeszcze za wcześnie. Wizytę też mam dopiero 20.01, ale jeśli w przyszłym tygodniu będzie tak samo, to mam zamiar się zapisać do psychologa.Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia, 00:52
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml • progesteron 37,65 ng/mL
26.12 0,49cm ❤️
30.12 0,80cm 122/min • progesteron 38,47 ng/mL
20.01 ⏳👨🏻⚕️
💊 Euthyrox 50 (TSH >3) 12.2025 • Utrogestan 2x200
Accard 75 • Clexane 0,4 💉
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
Nadrobiłam. Mało się udzielam, jeszcze nie do końca czuje się tu zadomowiona. Myślę, że jak w końcu pójdę na wizytę, zobaczę 💕 to będzie mi łatwiej.
Moja gin nadal mi nie wyznaczyła terminu. Jutro się przypomnę jak nie ustali to dzwonię do innego lekarza. Chciałabym już wiedzieć co i jak. Tylko do tego drugiego lekarza terminy dopiero po 20.01, więc mimo wszystko nadal długo. -
Dziewczyny, strasznie Wam współczuję tych nerwów😕 ja też mam trochę lęku w sobie, ale to jest nic w porównaniu do tego co opisujecie. Też jestem po stracie i ten czas około 7 tygodnia, kiedy straciłam pierwszą ciążę, był dla mnie bardziej stresujący, teraz już jest lepiej. Od czasu do czasu myślę, czy wszystko będzie ok, ale są to chwilowe myśli. No i sprawdzam papier po każdej wizycie w toalecie, taka fiksacja. Poza tym moja głowa jest raczej spokojna i generalnie, co mnie trochę dziwi, jestem dużo mniej zestresowana życiem codziennym odkąd jestem w ciąży. Nie zastanawiam się za dużo, nie analizuję, mam taką trochę pustkę w głowie 😅 ogólnie jestem typem dość cholerycznym i mam tendencje do overthinkingu, a odkąd zaszłam w ciążę jestem niemal jak oaza spokoju w porównaniu do "standardowej" wersji siebie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia, 10:33
-
Ja mam wrażenie, że dwa dni płacze z bezsilności i złego samopoczucia, a później jeden dzień jest ok. Mam już dość. 😮💨😵💫😩👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰niepowściągliwe wymioty ciężarnych (hyperemesis gravidarum) 🤢🤮
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Podejrzenie niedomogi lutealnej (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz konsultacja pierwszorazowa ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA ⌛️
19.01. prenatalne ⌛️

-
Mi też ostatnio jest ciężko psychicznie ale to przez to, że czuję się okropnie, ciągle boli mnie żołądek, mam mdłości i kręci mi się w głowie. Praktycznie całkowicie opiekę nad naszym synem przejął mąż, całymi dniami spędzają czas razem a ja leżę na kanapie i zdycham, jest mi przykro, że nie mam siły by chociaż chwilę pobawić się z synkiem, już nie mówiąc o tym, że nie wiem co będzie jak mąż wróci do pracy 🙉🫶🏽 2013
💒 2020
⏸️ 1.2024 🥹 ⬇️
♥️👶🏻 09.2024 ♥️
⏸️ 12.2025 🥹 -
Czarna.Basia wrote:Cześć Dziewczyny, udzielałam się tu troszkę i bardzo chciałam wspólnie przechodzić przez ciążę, ale od początku czułam, że tym razem u mnie coś jest nie tak, więc jakoś nie dałam rady być zbyt aktywna...
W skrócie w sylwestra u mnie zaczęły się plamienia więc pojechałam do szpitala. Tam lekarz stwierdził, że jest pusty pęcherzyk i nic więcej. Kazał pójść do lekarza prowadzącego. Wczoraj byłam u lekarza i niby pojawiło się ciałko żółte, ale plamienie przerodziło się w lekkie krwawienie. Lekarz stwierdził, że w 8 tygodniu zdecydowanie powinien być już zarodek z serduszkiem i nie dał nadziei. Więc czekam aż rozkręci się krwawienie i mam jechać do szpitala.
Trzymam za Was kciuki, pewnie będę czasem podczytywać wątek. Życzę spokojnych ciąż i szczęśliwych rozwiązań ❤️
Mam nadzieję, że kiedy u mnie sytuacja się skończy i dostanę zielone swiatło również będę mogła cieszyć się zdrowa ciążą 🍀❤️
Trzymajcie się 🫶
Bardzo mi przykro, trzymaj się i mocno tulę 🫂 -
Pyśkaaa wrote:Mi też ostatnio jest ciężko psychicznie ale to przez to, że czuję się okropnie, ciągle boli mnie żołądek, mam mdłości i kręci mi się w głowie. Praktycznie całkowicie opiekę nad naszym synem przejął mąż, całymi dniami spędzają czas razem a ja leżę na kanapie i zdycham, jest mi przykro, że nie mam siły by chociaż chwilę pobawić się z synkiem, już nie mówiąc o tym, że nie wiem co będzie jak mąż wróci do pracy 🙉
U nas podobnie, mąż przejął całkowicie większość obowiązków domowych i głównie zajmuje się córką.
Ja leżę i „pachnę” ale szczerze mówiąc wolę lepsze samopoczucie i na pełnych obrotach, niż leżeć i zdychać 🙊
Tulę za gorszy czas 🫂 to ciężkie ale chyba nie ma innej metody jak po prostu wiedzieć, że to minie i przetrwać. W pierwszej ciąży było mi bardzo źle psychicznie bo bardzo źle się czułam, teraz czuję się lepiej psychicznie bo wiem, że te samopoczucie kiedyś minie i dam radę skoro w pierwszej ciąży dałam.
Myślę, że jak pokażą się brzuszki, samopoczucie fizycznie będzie lepsze to ten stan będzie błogosławiony 🥹
Co do książek to w pierwszej ciąży zaczęłam czytać jedną ale jak czytałam o diecie dla mamy w ciąży wiedząc, że ja jem cokolwiek byleby jeść bo miałam awersję do prawie wszystkiego to tak mnie ta książka wkurzyła, że przestałam czytać 🫠 Teoria teorią a praktyka praktyką. Jak dostanie się bobasa to wszystko przychodzi tak naturalnie, że człowiek po prostu wie co ma robić i to robi 🥹 niesamowite to jest.
rozia lubi tę wiadomość
-
Ja też ostatnio popłakałam się przez złe samopoczucie. Najgorsze są dla mnie mdłości. Mam wielką nadzieję, że przejdą w drugim trymestrze, chociaż wiem, że może być różnie. Też spędzam dni na kanapie. Bardzo Wam współczuję waszych doświadczeń. Ja nie mam za sobą żadnej straty czy biochema, co sprawiało, że zastanawiałam się, czy w ogóle mam zdolność do zajścia w ciążę, aż niespodziewanie po roku pojawiły się dwie kreski. Jestem dość spokojna w tej ciąży, raczej mam pozytywne myśli co do ciąży. Rozmawiałam o tym na terapii, że dopóki jest dobrze, to chcę się tym cieszyć. To najpewniej będzie moja jedyna ciąża (o ile wszystko będzie ok). Natomiast jestem w stanie wyobrazić sobie Wasz strach i mocno Was ściskam. 🫂🫂🫂
U mnie gorzej jest przed samą wizytą. Wtedy zaczynam się stresować. Tak samo jak pomyślę o prenatalnych. Czytałam opinie o lekarzu, do którego idę na to badanie, że bardzo naciska na nifty i jak ktoś nie chce, to nie jest zbyt miło. Rejestrując się zapytałam, czy partner będzie mógł być ze mną. Pani powiedziała, że tak, oczywiście. Natomiast na znanymlekarzu przeczytałam, że nie pozwolił wejść, bo przecież partner widział wcześniej dziecko. 🥴 Zobaczymy. Staram się nie nakręcać negatywnie.
Przytulam Was mocno w związku z waszymi doświadczeniami i wierzę, że wszystkie tutaj dotrwamy do sierpnia. ❤️❤️❤️
📅 Poproszę o wpisanie 1. prenatalnych 13 lutego. 😊Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia, 12:50
Kendiii, rozia, Flora96 lubią tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH







