☀️🏝️⭐️ SIERPIEŃ 2026 ⭐️🏝️☀️
-
WIADOMOŚĆ
-
Falka, ja mam odstawić metforminę z dnia na dzień w 12 tc, chyba stopniowo zwiększa się dawkę, a odstawienie już może być z dnia na dzień.
Zamówiłam Puerię Duo Active za Waszymi podpowiedziami, będę brać od 12+5, jak skończy mi się Prenatal Uno to po prostu zacznę witaminy na II trymestr 🙂 co do Prenatalu Uno to on też ma ekstrakt z imbiru i nie jest wcale wyczuwalny, ale nie wiem czy działa na mdłości, bo ja ich nie mam.
Carrie, dobrze, że skontrolowalaś tarczycę, na pewno lek szybko zbije wynik TSH.
Co myślicie o poduszkach ciążowych? Warto czy zbędny gadżet? Jeśli jest tu jakaś wysoka kobietka, która już przetestowała na sobie, proszę o polecajki 😃
Locus, proszę o wpisanie I prenatalnych 19.01. ✊🏻🍀
Powodzenia na wizytach! 🍀🍀🍀
Carrie12 lubi tę wiadomość
-
Liyss, Irynka - trzymamy kciuki za dzisiejsze wizyty! ❤️
Irynka, Sigi133, Liyss🧚🏻 lubią tę wiadomość
-
Frajda wrote:Falka, ja mam odstawić metforminę z dnia na dzień w 12 tc, chyba stopniowo zwiększa się dawkę, a odstawienie już może być z dnia na dzień.
Zamówiłam Puerię Duo Active za Waszymi podpowiedziami, będę brać od 12+5, jak skończy mi się Prenatal Uno to po prostu zacznę witaminy na II trymestr 🙂 co do Prenatalu Uno to on też ma ekstrakt z imbiru i nie jest wcale wyczuwalny, ale nie wiem czy działa na mdłości, bo ja ich nie mam.
Carrie, dobrze, że skontrolowalaś tarczycę, na pewno lek szybko zbije wynik TSH.
Co myślicie o poduszkach ciążowych? Warto czy zbędny gadżet? Jeśli jest tu jakaś wysoka kobietka, która już przetestowała na sobie, proszę o polecajki 😃
Locus, proszę o wpisanie I prenatalnych 19.01. ✊🏻🍀
Powodzenia na wizytach! 🍀🍀🍀
Ja też mam takie zalecenia aby w 12tc odstawić metforminę z dnia na dzień. Po tygodniu od odstawienia mam zrobić krzywą. Frajda odstawiasz w 12+0 czy później? Muszę dopytać lekarza którego dnia dokładnie mam odstawić, bo te tygodnie już mi się kompletnie pomyliły
Ja jestem wysoka, koleżanka mi polecała poduszkę Poofi, ale jeszcze nie zamówiłam -
Dziękuję za odpowiedzi. Może jednak zostanę jeszcze na tej 750tce i wtedy po 12stym tyg odstawię z dnia na dzień. Lekarz mówił też o krzywej cukrowej i jeśli będzie coś nie tak to diabetolog - insulina.
-
Jestem umówiona na 9:20, a Pani Doktor dopiero przyszła, 11:00.. 🫠👩🏻36 🧔🏻♂️42
🍀 Początek starań 09.2024
🤞🏻 Na poważnie od 01.2025
10.2025 💔 4+3
01.12.2025 ⏸️
09.12.2025 hcg 837,1 mIU/ml
15.12.2025 hcg 10281,60 (+130%), TSH 1,054, FT4 1,23
12.01.2026 TSH 0,694, FT4 1,15
13.01.2026 2,75 cm 🥰
02.02 prenatalne
👩🏻 Hashimoto, niedoczynność tarczycy. Niedomoga lutealna❓
dydrogesterone 10 mg, Euthyrox

-
Hej dziewczyny, to mój pierwszy post w tej grupie. Ostatnia miesiączka 12.11, także termin sierpniowy (poprosiłam o nie zakładanie jeszcze książeczki ciążowej) moja historia jest trochę skomplikowana, ale patrząc na Wasze podpisu też miałyście długą i ciężką drogę. W tamtym roku moja ciąża się zatrzymała iw 13 tygodniu z niewiadomych przyczyn-mimo badań nic nie wyszło. 1.01.2025 roku miałam zabieg łyżeczkowania. O ile sam zabieg był bezbolesny to cała otoczka później mnie podłamała. Mam w sobie teraz blokadę i staram się nie dopuszczać tej myśli do siebie, że jestem w ciąży. Jestem obłożona lekami, zastrzykami, mam zaufanie do swojego lekarza. Ale mimo wszystko czasami nachodzą mnie dziwne myśli. Myślę, że jak tutaj napisze to będzie mi lepiej. Ściskam Was i liczę na dobre wieści. Mam wizytę następną 24.01. Serduszko słyszeliśmy-pięknie bije ❤️
Sigi133, ŚWIEŻYNKA97, Ania899 lubią tę wiadomość
-
Falka93. wrote:Dziękuję za odpowiedzi. Może jednak zostanę jeszcze na tej 750tce i wtedy po 12stym tyg odstawię z dnia na dzień. Lekarz mówił też o krzywej cukrowej i jeśli będzie coś nie tak to diabetolog - insulina.
Falka patrzę na Twój podpis, że straciłaś dzidziulka w tak późnym czasie, ściskam Cię mocno na odległość ❤️❤️❤️❤️ -
Tortum, mam datę i odstawienia i to będzie 12+2. Patrzyłam na te poduszki Poofi, są mocno polecane, ale nie wiem czy ten kształt by mi pasował. Na razie jestem najbardziej przekonana do poduszki w kształcie 7 😃 podobno są właśnie dobre dla wysokich osób.
Irynka, czyżby NFZ? 🤪
FlowerGirl witaj 🌸 przykro mi z powodu Twojej trudnej historii, trzeba wierzyć, że tym razem będzie inaczej 🍀🍀🍀.
FlowerGirl, Irynka, tortum lubią tę wiadomość
-
Frajda wrote:Tortum, mam datę i odstawienia i to będzie 12+2. Patrzyłam na te poduszki Poofi, są mocno polecane, ale nie wiem czy ten kształt by mi pasował. Na razie jestem najbardziej przekonana do poduszki w kształcie 7 😃 podobno są właśnie dobre dla wysokich osób.
Irynka, czyżby NFZ? 🤪
FlowerGirl witaj 🌸 przykro mi z powodu Twojej trudnej historii, trzeba wierzyć, że tym razem będzie inaczej 🍀🍀🍀.
Tak, staram się pozytywnie myśleć, albo w ogóle 😂🙈 -
Frajda, no oczywiście 🤣
Pierwsza poszła dziewczyna umówiona na 11:00 🤭
Ale najpierw trójka “swoich”🫠👩🏻36 🧔🏻♂️42
🍀 Początek starań 09.2024
🤞🏻 Na poważnie od 01.2025
10.2025 💔 4+3
01.12.2025 ⏸️
09.12.2025 hcg 837,1 mIU/ml
15.12.2025 hcg 10281,60 (+130%), TSH 1,054, FT4 1,23
12.01.2026 TSH 0,694, FT4 1,15
13.01.2026 2,75 cm 🥰
02.02 prenatalne
👩🏻 Hashimoto, niedoczynność tarczycy. Niedomoga lutealna❓
dydrogesterone 10 mg, Euthyrox

-
FlowerGirl wrote:Hej dziewczyny, to mój pierwszy post w tej grupie. Ostatnia miesiączka 12.11, także termin sierpniowy (poprosiłam o nie zakładanie jeszcze książeczki ciążowej) moja historia jest trochę skomplikowana, ale patrząc na Wasze podpisu też miałyście długą i ciężką drogę. W tamtym roku moja ciąża się zatrzymała iw 13 tygodniu z niewiadomych przyczyn-mimo badań nic nie wyszło. 1.01.2025 roku miałam zabieg łyżeczkowania. O ile sam zabieg był bezbolesny to cała otoczka później mnie podłamała. Mam w sobie teraz blokadę i staram się nie dopuszczać tej myśli do siebie, że jestem w ciąży. Jestem obłożona lekami, zastrzykami, mam zaufanie do swojego lekarza. Ale mimo wszystko czasami nachodzą mnie dziwne myśli. Myślę, że jak tutaj napisze to będzie mi lepiej. Ściskam Was i liczę na dobre wieści. Mam wizytę następną 24.01. Serduszko słyszeliśmy-pięknie bije ❤️
Ja jestem świeżakiem w temacie ciąży, ale też strasznie się boję, że coś pójdzie nie tak, że przez wiek (prawie 37 lat) jestem obciążona większym prawdopodobieństwem wad
Jakoś nie umiem się cieszyć z ciąży, jestem przerażona
Flora96, FlowerGirl lubią tę wiadomość
-
Hej dziewczyny, postanowiłam się odezwać bo śledzę z ukrycia
jestem w 8t1d, ostatnie USG ponad tydzień temu, ale ciągle jakos nie chce sobie pozwolić na cieszenie się, bo wydaje mi się że to za wcześnie. Czytam to forum i co chwilę rzucają mi się w oczy straty w 7,8,10 tc. Chyba mam jakoś mało wiary że wszystko pójdzie u mnie dobrze, bo to moja pierwsza ever ciąża. Jak sobie radzicie z tą niepewnością? Ja chyba do prenatalnych nie uwierzę że jestem w ciąży :p dodatkowo moje objawy robią mnie w bambuko, z jednej strony się cieszę że nie mam żadnych wymiotów i czuję się dobrze, a z drugiej nie mam żadnej informacji ze strony organizmu że cokolwiek się tam rozwija.. nie dogodzisz
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 11:54
starania od 08.2024
👀 -
zoltyjesiennylisc wrote:Hej dziewczyny, postanowiłam się odezwać bo śledzę z ukrycia
jestem w 8t1d, ostatnie USG ponad tydzień temu, ale ciągle jakos nie chce sobie pozwolić na cieszenie się, bo wydaje mi się że to za wcześnie. Czytam to forum i co chwilę rzucają mi się w oczy straty w 7,8,10 tc. Chyba mam jakoś mało wiary że wszystko pójdzie u mnie dobrze, bo to moja pierwsza ever ciąża. Jak sobie radzicie z tą niepewnością? Ja chyba do prenatalnych nie uwierzę że jestem w ciąży :p dodatkowo moje objawy robią mnie w bambuko, z jednej strony się cieszę że nie mam żadnych wymiotów i czuję się dobrze, a z drugiej nie mam żadnej informacji ze strony organizmu że człowiek się tam rozwija.. nie dogodzisz 
Ja też jestem w pierwszej ciąży (poza biochemiczną, która cieszyłam się 1dzjen i gdybym nie zbadała bety, to bym nawet nie wiedziała).
Dopóki nie powiedzieliśmy rodzinie, to też na maksa się bałam, trzymałam wszystko w sobie.
Jak powiedzieliśmy rodzinie, to jakoś zaczęło to być dla mnie takie realne i prawdziwe, patrzyłam na radość bliskich i dotarło do mnie, że ja też się mogę cieszyć.
Założyłam, że musi być dobrze i koniec. Oczywiście są chwile strachu i niepewności, bo różne są historie, ale właśnie to NIE SĄ MOJE HISTORIE. Wiele kobiet ma masę ciężkich przeżyć i ja już przestałam czytać forum na innych wątkach, na instagramie pomijam posty z przykrymi historiami.. Chce wierzyć że u mnie wszystko będzie dobrze i moja historia będzie tą dobrą 🙂
Skup się na sobie, od wizyty do wizyty i jakoś to będzie, trzymam kciuki 🍀
rozia, FlowerGirl, zoltyjesiennylisc, Larnaka, Carrie12, Misia114 lubią tę wiadomość
-
U mnie dzisiaj mdlosci mocno zmalały i też panikuje czy wszystko okej. Z drugiej strony chyba muszą też być lepszy dni bo by człowiek nie dał rady? 😮💨
Powiedziałam też dzisiaj mamie o mojej ciąży, chociaż chciałam powiedzieć dopiero po wizycie gdzie zobacze zarodek z serduszkiem ale nie umiem kłamać więc jak pytała czemu nie jestem w pracy to jej wszystko wyśpiewałam 🙈
Dalej się martwię, że pójdę na usg a tam nic nie będzie. Jeszcze w piątek idę na odbiór wyników biopsji tarczycy, bo przed ciaza miałam robiona biopsje guzka, mam nadzieje ze nic złego nie wyjdzie w tych wynikach 🤞 -
Larnaka wrote:Ja jestem świeżakiem w temacie ciąży, ale też strasznie się boję, że coś pójdzie nie tak, że przez wiek (prawie 37 lat) jestem obciążona większym prawdopodobieństwem wad
Jakoś nie umiem się cieszyć z ciąży, jestem przerażona 
To będziemy obie sobie „narzekać” 😘 też mam 37 lat ❤️ na ten moment uważam, że na nic nie mamy wpływu, co ma być to będzie ❤️😘🌷
rozia, Ania899 lubią tę wiadomość
-
Ja staram się robić dokładnie tak samo, też już najmłodsza nie jestem, długo się staraliśmy, po drodze im głębiej w to wchodziliśmy tym było gorzej, w dodatku słyszałam mnóstwo różnych historii… ale tak jak piszesz, to nie są moje historie, trzeba być pozytywnie nastawionym, co ma być to będzie.borowinka wrote:Ja też jestem w pierwszej ciąży (poza biochemiczną, która cieszyłam się 1dzjen i gdybym nie zbadała bety, to bym nawet nie wiedziała).
Dopóki nie powiedzieliśmy rodzinie, to też na maksa się bałam, trzymałam wszystko w sobie.
Jak powiedzieliśmy rodzinie, to jakoś zaczęło to być dla mnie takie realne i prawdziwe, patrzyłam na radość bliskich i dotarło do mnie, że ja też się mogę cieszyć.
Założyłam, że musi być dobrze i koniec. Oczywiście są chwile strachu i niepewności, bo różne są historie, ale właśnie to NIE SĄ MOJE HISTORIE. Wiele kobiet ma masę ciężkich przeżyć i ja już przestałam czytać forum na innych wątkach, na instagramie pomijam posty z przykrymi historiami.. Chce wierzyć że u mnie wszystko będzie dobrze i moja historia będzie tą dobrą 🙂
Skup się na sobie, od wizyty do wizyty i jakoś to będzie, trzymam kciuki 🍀
Widzę, że jest nas dużo - które nie potrafimy się cieszyć i czekamy, albo po głowie chodzą nam czarne scenariusze i nie dajemy sobie przestrzeni na radość. Mam nadzieję, że uspokoimy się trochę po prenatalnych i zostaniemy tu wszystkie razem do końca 🤞🏼💪🏼
Powodzenia dziewczyny na najbliższych wizytach 🍀🍀
FlowerGirl, tortum, Irynka, Larnaka, borowinka, ŚWIEŻYNKA97, tunka lubią tę wiadomość
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml • progesteron 37,65 ng/mL
26.12 0,49cm ❤️
30.12 0,80cm 122/min • progesteron 38,47 ng/mL
20.01 ⏳👨🏻⚕️
06.02 prenatalne
💊 Euthyrox 50 • Utrogestan 3x200 • Accard 75
💉 Clexane 0,4
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼

-
Gdy wpadam w spiralę zamartwiania się to staram się z niej aktywnie wyciągnąć. Pogadać sama ze sobą, ze zamartwianie nic nie zmieni. Jak ma być coś nie tak to i tak będzie. Za to nerwy negatywnie wpływają na ciążę.
Gdy wpadam w spiralę złych myśli o moim stanie to mam mantrę która sobie powtarzam. Dużo rozmawiam z moim mężem, wyrzucam na zewnątrz co mnie trapi, płaczę gdy potrzebuję. Nadal jak mam zły dzień psychicznie to jest ciężko.
FlowerGirl, Larnaka, rozia, Flora96, Liyss🧚🏻 lubią tę wiadomość
👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Podejrzenie niedomogi lutealnej (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz konsultacja pierwszorazowa ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA ⌛️
12.01 CRL 3,80 cm 10+4 ♥️
19.01. prenatalne ⌛️
13.02 kontrola ⌛️

-
Locus wrote:Gdy wpadam w spiralę zamartwiania się to staram się z niej aktywnie wyciągnąć. Pogadać sama ze sobą, ze zamartwianie nic nie zmieni. Jak ma być coś nie tak to i tak będzie. Za to nerwy negatywnie wpływają na ciążę.
Gdy wpadam w spiralę złych myśli o moim stanie to mam mantrę która sobie powtarzam. Dużo rozmawiam z moim mężem, wyrzucam na zewnątrz co mnie trapi, płaczę gdy potrzebuję. Nadal jak mam zły dzień psychicznie to jest ciężko.
Tak, ja też wyrzucam z siebie i szukam sobie jakiegoś zajęcia. Najgorzej usiąść i „zatapiać” się w tym. Mam tyyyyyyle rzeczy do zrobienia 😁
-
Dzięki dziewczyny! Wiedziałam że to dobry pomysł zadać tutaj to pytanie
najbardziej podoba mi się "to nie są moje historie". Myślę że u mnie ten brak cieszenia się to jest jakaś taka próba uchronienia się przed cierpieniem w razie gdyby coś nie wyszło, ale to jest bez sensu, bo cierpieć będę i tak, a odbieram sobie radość..
Larnaka, borowinka lubią tę wiadomość
starania od 08.2024
👀 -
FlowerGirl wrote:Hej dziewczyny, to mój pierwszy post w tej grupie. Ostatnia miesiączka 12.11, także termin sierpniowy (poprosiłam o nie zakładanie jeszcze książeczki ciążowej) moja historia jest trochę skomplikowana, ale patrząc na Wasze podpisu też miałyście długą i ciężką drogę. W tamtym roku moja ciąża się zatrzymała iw 13 tygodniu z niewiadomych przyczyn-mimo badań nic nie wyszło. 1.01.2025 roku miałam zabieg łyżeczkowania. O ile sam zabieg był bezbolesny to cała otoczka później mnie podłamała. Mam w sobie teraz blokadę i staram się nie dopuszczać tej myśli do siebie, że jestem w ciąży. Jestem obłożona lekami, zastrzykami, mam zaufanie do swojego lekarza. Ale mimo wszystko czasami nachodzą mnie dziwne myśli. Myślę, że jak tutaj napisze to będzie mi lepiej. Ściskam Was i liczę na dobre wieści. Mam wizytę następną 24.01. Serduszko słyszeliśmy-pięknie bije ❤️
Hej, czy badałaś może mutacje w genach na trombofilię albo badania na zespół antyfosfolipidowy? Ja właśnie z tego powodu straciłam dwie ciąże. Po urodzeniu martwej córeczki wykonałam panel na mutacje w genach i wyszła trombofilia. W następnej ciąży dostałam Acard, heparynę i mam synka 🙂 Ta ciąża też na tym samym zestawie i wszystko dobrze. Jeśli jesteś obstawiona lekami przeciwzakrzepowymi to masz bardzo ale to bardzo duże szanse na szczęśliwy finał 🍀☺️
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 12:32
FlowerGirl lubi tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH










