SIERPNIÓWCZKI 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
Ale moje drogie - jeśli będziecie rodzić przez cesarkę to i tak nie będziecie tego widziały!!! A tym bardziej czuły ;P Ja czucie straciłam sekundę po tym jak skonczyla znieczulenie - a tu mi jeszcze pielęgniarki i anastezjolog mowia zebym się szybko kladla( z siedzenia) - kiedy ja już nóg nie czułam. Nie ma co demonizować. Ja z CC jestem ogromnie zadowolona. Ból głowy nieraz jest większy niż ten po cięciu. Owszem boli- ale 2-3 dni. Ja 4 dnia już zrezygowałam nawet z leków przeciwbólowych
Za to jak słyszałam wrzaski kobiet rodzących siłami natury.... skóra mi cierpła ;P
Cassie, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyA ja nikomu nie zycze porodu z vaccum. Do dzisiaj mam koszmary w nocy inglos lekwrza 'szybko bo to dziecko sie udusi'...
Nacieta bylam dwa razy, pierwszy pod sam posladek i to ciecie bolalo mnie bardziej niz najmocniejsze skurcze. Szycie tez, kazde wbicie igly i 45minut szycia :p o dochodzeniu do siebie po tym pisac nie musze....
Zadne filmy mnie nie przerwzaja po tym co przezylam na wlasnej skorze na porodowce.małaMyszka lubi tę wiadomość
-
Jeju dziewczyny, ale się produkujecie tutaj od rana
Ciężko nadążyć
Melduję, że spałam z moją poduchą C i jestem bardzo zadowolona. Pierwsza godzina było dziwnie, ale potem jak moje ciało przywykło do tej poduchy to rewelacja, ja normalnie wiercę się jak rasowa wariatka, a z tą poduszką to tylko jak szalona
Niestety miałam inny problem najpierw w nocy zacząły mnie bolec okolice lewego jajnika - mam tam torbiel endometrialną, która czeka na wycięcie. Dawno już mnie nie bolała i się przestraszyłam, że może rośnie albo się skręca, no stres normalnie. Po jakims czasie przeszło, ale zaczęło mnie boleć całe podbrzusze i to tak mocniej niż zwykle i tępy, ból ciągły. No i tu już byłam lekko zeschizowana, no ale w końcu zasnęłam. Rano tez się obudziłam z tym bólem brzucha, ale już przeszło. Na szczęście!
Moje migdały wyglądają dobrze, głowa mnie nie boli, tylko ten cholerny katar, ale i tak jest ok.
Co do toxo - to ja miałam ją kiedyś tam w przeszłości. W sumie się nie dziwię, bo jak byłam dzieckiem to jadłam pomidory prosto z krzaka, owoców też nie myłam. Taka ot uparta czy głupiutka byłam. Teraz w ogóle sie nie boję, a mój kot jest ostatnim zmartwieniem. Wbrew temu co myślą ludzie, to własnie od kota jest się najtrudniej zarazić. Niby ludzie tacy wyedukowani, a podstaw nie wiedzą, nikt za to nie pomyślał, żeby dziecka do piaskownicy nie wpuszczać, bo tam to masakra. Jak ktoś jest ciekawy merytorycznego opracowania na temat toxo to podaję link - dobrze wiedziec takie rzeczy:
http://www.lecznica-homeopatia.pl/porada9.html
PS. JA CHCĘ PĄCZKA!!!niecierpliwa, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
Cassie nie miałam pojęcia co to jest vaccum więc wpisałam w google
o ja cieee ! toż to straszne
jak któraś z Was też jest taką masochistką i chce zobaczyc to wpiszcie sobie "Poród kleszczowy i przy pomocy próżniociągu"
chcę cesarkę jednak !
Amberla, Cassie, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
lys akurat z tymi piaskownicami to jest racja i niestety masakra. Z dziewczynkami chodziłyśmy na zamknięte osiedle (one mieszkały w szeregówce) bo tam mieliśmy zaprzyjaźnione dzieciaczki i też rodzice się składali na różne rzeczy, żeby jakoś koty odstraszyć, ale też żeby dzieciom nie szkodzić. I niestety dla wielu kotów widać piaskownica była wielka kuwetą.
Ja chyba nie chcę oglądaćWole czytać mamy które opisują swoje porody, ale potem mówią że dostaje się dziecko i to co się wydarzyło ma juz o wiele mniejsze znaczenie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2015, 13:12
małaMyszka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyVaccum extractor to wlasnie proznociag.
Dziecko jest na sile wyrywane. Glowka wyglada jak u kosmity...
Syn mial po tym mase badan, usg glowki, wyladowalismy na 2tyg w szpitalu.
Kleszcze sa jeszcze gorsze bo moga miazdzyc kosci czaszki dziecka.
Wlasnie przez to ze drugi porod zakonczyl sie u mnie ve bede miala cc. Nie chce poraz kolejny tego przechodzic. Albo rodzic w strachu ze lekaeze beda znowu musieli tak porod zakonczyc.małaMyszka lubi tę wiadomość
-
ja mam miłe wspomnienia z porodu.
rodziłam w USA, nikt mnie nie nacinał, dostałam epidural na zyczenie, po pełnym rozwarciu musieli mi podac oksytocynę zeby pobudzic skurcze bo prze znieczulenie nie czułam i nie wiedziałam kiedy przec, mimo ze polożna mi mówiła...
wtedy akcja 20 minut i Julcia była na świecie - neistety na sam konicec o drobinkę pekłam, ale jak trzymałam moją kryszunkę na rękach to juz nie pamiętałam o żadnym bólu.
na drugi dzień normalnie chodziłam i krzatałam się przy córeczce. na trzeci juz wyszłysmy do domku
teraz tez bym bardzo chciała rodzic naturalnie ale ze znieczuleniem zewnątrzoponowym.małaMyszka lubi tę wiadomość
-
futuremama wrote:lys akurat z tymi piaskownicami to jest racja i niestety masakra. Z dziewczynkami chodziłyśmy na zamknięte osiedle (one mieszkały w szeregówce) bo tam mieliśmy zaprzyjaźnione dzieciaczki i też rodzice się składali na różne rzeczy, żeby jakoś koty odstraszyć, ale też żeby dzieciom nie szkodzić. I niestety dla wielu kotów widać piaskownica była wielka kuwetą.
Niestety i to nie jest kwestia tylko dzikich kotów, ale większości zwierząt, które maja dostęp do piaskownicy. I nie chodzi tylko o toxo, ale w ogóle o syf jaki jest w tym piasku grrrrrrrrrmałaMyszka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Nie dziwię się w ogóle Tobie Cassie, że chcesz cc jak masz za sobą takie przejścia, współczuję
Kurcze ktoś słabo wymyślił sposób przychodzenia na świat - te porody wszystkie to masakra jakaś
Jedyne pocieszenie to to, że niby jak się zobaczy swoją dzidzię to zapomina się o największym bólu... ehh już nie będę się dołowac bo wkręciłam się w te filmiki z porodów i tylko moje przerażenie wzrasta
Wierzę i już trzymam kciuki za Nasze porody, żeby były bezproblemowe i mało bolesne:)Cassie, małaMyszka, magda sz lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyRuchy czuje od kilku dni.
Mowia ze z kazda kolejna ciaza czuje sie je predzej i to jest prawda.
W pierwszej ciazy czulam w 18tc, w drugiej w 15tc teraz w 13tc.
Tego sie nie da pomylic z ruchami jelit
Po prostu "cialo obce" kulka pod skora sie przesuwa. Taki masaz od sroda
Poki co tylko wieczorami ale i tak sie cieszedodaje mi to wewnetrzego spokoju ze kulka ma sie u mamy dobrze.
lys, zabka11, mamasia, gianna88, futuremama, Paula_071, Maniuś, sylwucha89, małaMyszka, Amberla, magda sz, Katarka, Aga89 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
zabka11 wrote:obchodzicie walentynki?
planujecie cos? jakas kolacja? wyjscie?
a moze tylko skromny upominek z tej okazji?
ja nie przepadam z Walentynkami, ale wymyśliłam, że wybierzemy się z tej okazji na jakiś pycha deserzresztą ja sobie ciągle dogadzam słodyczami... jak w moim brzuchu mieszka chłopak to będę mega zdziwiona
Dziś o 18 wizyta... nie mogę się doczekacmamasia, zabka11, futuremama, Cassie, niecierpliwa, Maniuś, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
A mnie mąż porywa na wycieczkę jednodniową
Nigdy jakoś nie obchodziliśmy Walentynek, symbolicznie jakąś kolacja czy coś przygotowywałam. Wolę prezenty z zaskoczenia i bycie kochanym każdego dnia:)
W tym roku, z racji że sporo stresów ostatnio było mąż po prostu mnie porywa - także jestem strasznie wdzięczna, że od wtorku (poza tym że nie mogę dosłownie się zwlec z łóżka) czuję się dobrze i mam nadzieję że w sb też tak będzie
Na mieście nie bywam, radia nie słucham, więc nawet nie czuję, że walentynki będązabka11, Cassie, gianna88, niecierpliwa, małaMyszka lubią tę wiadomość