SIERPNIÓWCZKI 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
Kkarolinaaaa wrote:Hm.. karkówka w sosie pomidorowym i skrzydełka w miodzie- zawsze to robie i zawsze kazdy sie zachwyca
ochhhhhh dzięki !!!! tralalala będzie żarełko, będzie żarełko
Magda sz - jak tam po dzisiejszym przekazaniu obowiązków? czujesz sie juz wolna??????
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2015, 15:01
niecierpliwa, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
Tak, Dolnyśląsk dziś jest piękny. Wzięliśmy z mężem psa i poszliśmy na spacer na ogródki działkowe. Usiedliśmy u nas na działce w słoneczku, bosz...ale cudnie było, pachnie wiosną, ptaki śpiewają. Wróciliśmy spacerkiem- 2h nas nie było- polecam!
I zasiadłam do mojej chińszczyzny- zamiast ryżu kupiłam dziwny makaron, poskręcany jak małe glizdyDodałam chilli- mniam- ostre,ale zjadłam dwie miseczki.
A teraz zalegam, bo spacer dał mi kość, kręgosłup i nogi wchodzą mi w...
niecierpliwa, Cassie, małaMyszka lubią tę wiadomość
Nasze szczęście LEON -53cm i 3680g -21.07.2015
-
poszłam do apteki oczywiscie gavisconu nie ma, prenalen na katar nie ma, coś innego dla ciężarnych? nie ma
zatem poszłam do sklepu po zakupy, w sklepie od jakiś dziwnych zapachów dostałam takich mdłości, że zapomniałam co miałam kupić, więc wzięłam szybko co było pod ręką i do domu bo słabo mi się zrobiło, po drodze oczywiscie myślałam że nie dojdę, ale na szczęscie niedaleko było, teraz az musiałam usiąść bo tak mi źle, a ręce to mi się trzęsą jak bym miała parkinsona
I o co chodzi?
Ja nie wiem bez męża nie da rady funkcjonować, nic mi nie wychodzi, na nic nie mam siłyWiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2015, 15:18
małaMyszka, psioszka11 lubią tę wiadomość
-
lys wrote:poszłam do apteki oczywiscie gavisconu nie ma, prenalen na katar nie ma, coś innego dla ciężarnych? nie ma
zatem poszłam do sklepu po zakupy, w sklepie od jakiś dziwnych zapachów dostałam takich mdłości, że zapomniałam co miałam kupić, więc wzięłam szybko co było pod ręką i do domu bo słabo mi się zrobiło, po drodze oczywiscie myślałam że nie dojdę, ale na szczęscie niedaleko było, teraz az musiałam usiąść bo tak mi źle, a ręce to mi się trzęsą jak bym miała parkinsona
I o co chodzi?
Ja nie wiem bez męża nie da rady funkcjonować, nic mi nie wychodzi, na nic nie mam siły
kochana to drżenie rąk to z osłabienia...pilnuj się.
prenalen jest w rossmanie, na dziale dziecięcym i z balsamami dla kobiet w ciązylys, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Jejku dzis na Slasku pogoda boska! Caly dzien bezchmurne niebo, a teraz jak otworzylam okno i komunikowalam mezowi, ze jednak nie chce grachamki a bulke sojowa to tak mi sloneczko pieknie przygrzalo
Czuc wiosne!
P.S Wiecie czemu maz poszedl po buleczke?? Bo wlasnie zjadlam kanapeczke i boje sie, ze 2 kromeczki chleba do rana mi nie starczaA ktoras z Was narobilam mi dzis ochote na kanapeczki z serkiem i ogorkiem kiszonym do tego parowka i jajko gotowane, jeju kiedy ta kolacja
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2015, 15:49
lys, Cassie, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
Uf dobrze, że mam dzisiaj urlop bo jakbym czytała o tych wszystkich przepisach w pracy to chyba bym oszalala
a tak dwa pączki za mną a w piekarniku kurczak na kapuście:)
byłam dziś w szpitalu u siostry.. Dziewczyna, która miała cesarke tego samego dnia w którym rodziła moja siostra leżała przykuta do łóżka, a moja siostra mimo ciezkiego porodu pomyka już jak szalona.. Każda kobieta przechodzi inaczej poród, a później inaczej dochodzi do siebie.. Są plusy i minusy zarówno cesarki jak i naturalnego. Niektóre kobiety rodzą naturalnie kilka godzin a inne kilkanaście minut. Dobrze, że przynajmniej mamy wybór i same mozemy zdecydować jak chcemy rodzić.. Choć wiadomo, ze wszystkiego nie jesteśmy w stanie zaplanować.. Możemy chcieć rodzić naturalnie, a bedziemy miały cesarke..ja urodziłam sie przez poród kleszczowy.. Moja mama jak to wspomina to aż ciary przechodzą!! Podobno moja główka miała przerażający kształt. Na szczęście wyrosłam na normalną kobietęCassie, niecierpliwa, lys, mamasia, małaMyszka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnylys jesli Cie to pocieszy to zamim wyjechalismy do Niemiec na stale to moj maz jezdzil na kontrakty najpierw 2-3 miesiace w pracy potem miesiac w domu, po roku jak sie starszy syn urodzil jezdzil 2-3tyg praca 1-2 tyg w domu i tak 4lata. Latwo nie bylo ale dalismy rade.
Wazne zeby znalezc sobie jakies zajecie wtedy czas szybciej plynie.małaMyszka lubi tę wiadomość
-
Cassie wrote:lys jesli Cie to pocieszy to zamim wyjechalismy do Niemiec na stale to moj maz jezdzil na kontrakty najpierw 2-3 miesiace w pracy potem miesiac w domu, po roku jak sie starszy syn urodzil jezdzil 2-3tyg praca 1-2 tyg w domu i tak 4lata. Latwo nie bylo ale dalismy rade.
Wazne zeby znalezc sobie jakies zajecie wtedy czas szybciej plynie.
Cassie ja to dokładnie znam, bo własnie tak pracuje mój mąż. Ostatnio był ze mną dłużej i tak się przyzwyczaiłam, że teraz mi ciężko jak pojechał, no i do tego ciąża.Cassie, małaMyszka lubią tę wiadomość