STYCZEŃ 2026 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Paulina66 wrote:Dzwonili ze sklepu z bio żywnością, że jest już królik do odbioru (a myśleliśmy że dopiero w przyszłym tygodniu będzie) więc dzisiejszy debiut mięsny zaczynamy od królika, a indyk będzie następny 😊
I niestety mamy problem z zaparciami 😒 poprzedni raz 💩 była w poniedziałek i dopiero dziś następna. Przy obu mega płacz, mała strasznie się męczyła, bardzo ją bolało i aż cała spocona była 😔 nie wiem jak jej pomóc. Pewnie to kwestia tego że układ pokarmowy musi się przestawić i nauczyć się trawić nowe rzeczy, a to że ona zjada całkiem sporo jak na początek pewnie też nie pomaga. Następne po mięsku wprowadzimy owoce to może będzie trochę lepiej 🤕
Zrobiłam też jesieniarskie zakupy ubraniowe dla małej, pierwszy raz zamawiałam z Nexta (wcześniej mieliśmy parę ubranek z drugiej ręki) więc mam nadzieję że trafiłam z rozmiarem 😅
Ja się nie mogę doczekać zakupów świątecznych 😅 młody będzie miał pełno ubranek w choinki 🤣
Paulina66 lubi tę wiadomość
Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
Oj Yenne ja podziwiam jaką ty masz cierpliwość kobieto. U mnie takie słowa by nie przeszły i nie wyobrażam sobie żeby mój chłop nawet pomyślał, że opiekując się dzieckiem nic nie robię 🤡 Uważam że jest to brak szacunku do ciebie i nie powinno to tak wyglądać. No i tak jak dziewczyny pisały takie zachowanie nie powinno mieć miejsca po tym co przeszliście aby tego bobasa mieć. Jesteś najlepszą mamą i to super że dbasz o bliskość z Filipem bo tego właśnie potrzebuje. Weź patelnię w dłoń i rób co trzeba, jak coś to my nic nie wiemy na ten temat 🤭
PS. 2 letnie dzieci też potrzebują bliskości i przytulenia do snu bo to dalej małe dzieci!
PS2. Myślałaś może nad wspólną terapią? Może to by mu pomogło zrozumieć że to nie jest tak że ty leżysz i pachniesz całymi dniami?
Olkafar, Yenne, Kokosik, Paulina66 lubią tę wiadomość
-
U nas pierwsze karmienie w krzesełku 🥰🥳♥️ w końcu!! Już nie leci mi na boki i do przodu więc tylko na karmienie mogę posadzić. Ale wygoda 🥹😍
No i też zaczyna pić wodę z kubeczka. Kilka łyków na początek ale to już sukces zwłaszcza przy tych upałach.
kropka_aga, Paulina66, Puszkina, Yenne, ellevv, klaudia00.., Kulka94, Olkafar, Martolina lubią tę wiadomość
-
Mialam wam pisac wczoraj przyjechala nowa barierka do lozka w sumie to nie jedna tylko 3 😁 kombinowalam zeby jakoś połączyć tą co mialam z inna ale nie szlo i finalnie zamowilam caly komplet . Matko jaka ja jestem teraz spokojna wiem ze mała spi ze nie spadnie ze nic jej sie nie stanie pierwsza noc dzisiaj od soboty spokojnie spalam . Boki po nacisnieciu przyciskow się opuszczaja rewelacja . Szkoda tylko ze dosc drogie no ale dla spokojnej glowy jak dla mnie warto wydac każde pieniadze ☺️☺️
Tak to wyglada ☺️ nic sie nie przegina wygina takze martolina polecalam Ci tamta pojedyncza ale jak masz takiego uciekiniera jak ja to wg mnie nie warto na ta chwile inwestować w pojedynczą barierke ☺️ z plusow podnosi ją sie metr ponad materac mozna opuszczać jak się wysoko chce mozna wyzej nad materac tylko ja nie moge bo moj jest 30 cm gruby 🤣🤣

Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 12:20
kropka_aga, Yenne, stokrotka00, CrazyDaisy, Kulka94 lubią tę wiadomość
👧30
🧔34
27.12.24 ⏸️
7.01.25 mamy pecherzyk ❤️
23.01.25 szpital 7+4 💔
23.04.25 ⏸️
24.04.25 beta 130 ❤️
26.04.25 beta 387❤️
30.04.25 beta 1847❤️
8.05.25 mamy dzidziusia 2,7mm z pikajacym serduszkiem ❤️
19.05.25 dzidzia ma 1.3 cm ❤️
29.05.25 kropeczka ma 2.4 cm ❤️
11.06.25 maleństwo ma 4.5cm ❤️
26.06.25 dzidzia ma 6.9 cm ❤️ ❤️
16.07.25mamy 160g bobasa ❤️
13.08.25 dziewczynka 340 g 🩷
10.09.25 600 g księżniczki 🩷
08.10.25 1100g królewny 🩷
05.11.25 1997g księżniczki 🩷
26.11.25 2600g 🩷🩷
Czekamy na ciebie słoneczko 🩷🩷
20.12.25 witaj na świecie córeczko 🩷 🩷
,, Kiedyś ktoś taki sam jak my opowiedział mi ze wszystko jest możliwe ,,

-
Karola, ale telepatia. Miałam się wlasnie pytac jak rozwiązałaś montaż barierki po krótkim boku, bo zamówiłam ta co Ty wysłałaś i po krotkim jest inna... i teraz nie wiem czy kupic inny model po prostu czy jak, bo 3 nie będę kupować, wystarczą mi 2.
Mąż dzisiaj zostal z malym, a ja jechałam z mamą cos zalatwic 😅 tata poszedł szybko do łazienki, wraca, a mlody ugniata kota, ciagnie za uszy i pysk. Kot oczywiście zero reakcji 😬 teraz juz wie, jak bardzo mobilne zrobilo się nasze dziecko a wstawanie przy meblach to teraz ulubione zajęcie 🤦♀️Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 12:45
-
Karola ta barierka to teraz jak kojec 😀 super opcja też chyba się skuszę. A jak z wchodzeniem i wychodzeniem?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 12:38
-
Yenne ja tylko krótko się odniosę, bo dziewczyny wszystko napisały. Gdyby moj maz powiedział, ze nic nie robię to pierwszy weekend zostałby sam z malym i nic bym nie ruszyła. Miałby do zrobienia obiad, pranie, jakies standardowe ogarnianie i mlodego. Szybko zmieniłby zdanie... jak czytam, co Twoj maz mowi czasami to się gotuję 😬
Moj maz to jest zdziwiony, ze jestem w stanie tyle zrobic, w szczegolnosci, ze teraz trzeba miec oczy dookoła glowy, a drzemki niestety max 30 min w dzien 🤷♀️ i on sobie nie wyobraża zajmować się malym i jeszcze cos poogarniac...Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 13:02
Yenne lubi tę wiadomość
-
Kokosik wrote:Karola ta barierka to teraz jak kojec 😀 super opcja też chyba się skuszę. A jak z wchodzeniem i wychodzeniem?
Jak juz wejdziesz to do przedszkola bobasa nie wyjdziesz 🤣🤣🤣🤣 nie no zart 🤣
Po bokach są przyciski i z dwoch stron musisz nadusic i jedzie w dol az do samego dolu ☺️
Tak teraz jest mega plac zabaw ale wiem ze sobie tego małego łebka nie rozbije ☺️ w lozeczku spi po 30 miut i zmierzgla caly dzien a dzisiaj juz spi 1.5 h sama w lozku i jest ok 😊 nie mam sily z nia walczyc 😊
Tak to wyglada 😊


Kropeczko sa takie barierki ktore maja dwa boki bo wlasnie te pojedyncze sie nie łączą a ta ktora mam juz tak 😊 wprowadzilam was w błąd ale poki mi mala nie spadla od lutego do teraz mielismy wlasnie taka pojedyncza 😊
To jest ta barierka 😊
https://allegro.pl/oferta/barierka-ochronna-na-lozko-extra-wysoka-3-strony-200x180-cm-lapchu-18425566108?bi_s=ads&bi_m=productlisting:mobile:query&bi_c=ODdmMDRkNWYtYjE3MS00MGUzLWFiNTUtYzMxOGE3NzIzZjU3AA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=fa26008d-bd6b-41d0-8983-c97e72d2f430Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 13:02
👧30
🧔34
27.12.24 ⏸️
7.01.25 mamy pecherzyk ❤️
23.01.25 szpital 7+4 💔
23.04.25 ⏸️
24.04.25 beta 130 ❤️
26.04.25 beta 387❤️
30.04.25 beta 1847❤️
8.05.25 mamy dzidziusia 2,7mm z pikajacym serduszkiem ❤️
19.05.25 dzidzia ma 1.3 cm ❤️
29.05.25 kropeczka ma 2.4 cm ❤️
11.06.25 maleństwo ma 4.5cm ❤️
26.06.25 dzidzia ma 6.9 cm ❤️ ❤️
16.07.25mamy 160g bobasa ❤️
13.08.25 dziewczynka 340 g 🩷
10.09.25 600 g księżniczki 🩷
08.10.25 1100g królewny 🩷
05.11.25 1997g księżniczki 🩷
26.11.25 2600g 🩷🩷
Czekamy na ciebie słoneczko 🩷🩷
20.12.25 witaj na świecie córeczko 🩷 🩷
,, Kiedyś ktoś taki sam jak my opowiedział mi ze wszystko jest możliwe ,,

-
My mamy barierki z tulano i też są spoko. Różnica taka że nie są zwijane jak u Karoli tylko całość leci do dołu, nie wiem jak to wytłumaczyć 😅
U nas dzisiaj w końcu wleciało jajko z awokado i reakcja była taka że mi się płakać chce. Mam wrażenie że z dnia na dzień jest coraz gorzej zamiast lepiej. Wszystko jest ciekawsze od jedzenia. Jak ma założony fartuszek albo śliniak to go łapie i je, jeśli ma body to się rozgląda w każdą stronę a jeśli jest goła to bawi się pampersem. Nie wiem już co ja mam zrobić żeby ona zaczęła lepiej jeść… Nawet nie wiem czy cokolwiek z tego jajka trafiło do brzucha
A no i muszę zamówić kojec bo nie mogę jej zostawić na sekundę na podłodze bo jest dosłownie wszędzie. Odwrócę się na sekundę a ona już jest w innym pomieszczeniu 🤯Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 13:20
-
A u nas wraz z upałami mam zupełnie inne dziecko…strasznie marudne, niespokojne. Przed chwila zrobił mi awanturę na 15 min i ciągiem się darł…nic nie pomagało, ani leżenie, ani bujanie, ani mleko, smoczek-NIC. W końcu go jakoś okiełznałam, chociaż wydaje mi się, że bardziej padł ze zmęczenia tym darciem się… aż mi głowa spuchła 🫠02/2025- cb 💔
11.05 ⏸️
12.05- beta 144, prog 26,89
14.05- beta 300, prog 24,18
19.05- beta 2482, prog 17,77
03.06- 1 wizyta 🤞🏼 9 mm dzidzi z bijącym serduszkiem 🥰
02.07- dzidzia rośnie 4 cm 🥰
10.07- zdrowy chłopiec naprawdopodobniej 🩵
30.07- zdrowy chłopiec 🩵
27.08- 268 g szczęścia 🩵
11.09- 463 g chłopca 🩵
24.09- 588 g bąbla 🩵
22.10- 1112 g misia 🩵
19.11- 1812 g synka 🩵
3.12- 2200 g bobaska 🩵
17.12- 2550 g dzidziusia 🩵
07.01- ostatnia wizyta przed naszym spotkaniem 🍀 3080 g maluszka 🩵
23.01- witaj na świecie Synku 🩵

-
Olkafar wrote:A u nas wraz z upałami mam zupełnie inne dziecko…strasznie marudne, niespokojne. Przed chwila zrobił mi awanturę na 15 min i ciągiem się darł…nic nie pomagało, ani leżenie, ani bujanie, ani mleko, smoczek-NIC. W końcu go jakoś okiełznałam, chociaż wydaje mi się, że bardziej padł ze zmęczenia tym darciem się… aż mi głowa spuchła 🫠
No te upały kompletnie nie pomagają... Młody chce często na brzuszek, a jak na nim jest to nagle jest cały spocony, dosłownie 🫠 idzie zdechnąć, do tego sama niespecjalnie się czuje przez te pogodę...
Edit. Czy moje dziecko ma tylko taki rzut, że jeszcze trochę a mógłby grać w ⚾? 🤡
Edit2. Zaczęłam myśleć o przebranżowieniu się... Dosyć lubię swoją pracę, ale nie wiem do czego wrócę + jak przyjdzie do szukania czegokolwiek to będzie kaplica bo IT teraz do patologia jak chodzi o szukanie i środowisko 😶 tak sobie przeglądam oferty kursów, akurat w TEBie bo jest niedaleko i rzucił mi się w oczy Technik elektroradiolog... Ale nie wiem czy to nie jest zbyt szalone.. porzucać tak wszystko.. Ale czuje że potrzebuje zmiany, spokojniejszego życia niż korpo IT (nawet jeżeli polskie i nie jakieś duże). Jednak jak wrócę i będzie robota, to wiadomo że zostanę.Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 15:48
Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
@klaudia ja dałam mojej małej jej kubek, miseczke i lyzeczle do zabawy na mate kilka razy. Zrobilam to jak potrzebowałam chwili anwszystkie zabawki byly nudne. Za to nowe przexmioty sa elscytujace. Nie wiem czy nam pomogło ale może warto sprobować 🙂
Ja też potrzebuje kojca bo jak tylko sienodwróve to mała pędzi do psa a jednak misze kontrolowac ich kontakty. Wczoraj mało brakowało a by ja podrapal po buzi bo nie wie że ma duze ciezkie łapy..
@Yenne dziewczyny juz napisały wiele mądrego. Trzymaj sie i pamiętaj ze robisz kawał dobrej roboty zajmujac sie młodym. W ogole uważam że stwierdzenie że zajmowanie sie dziecmi jest jak etat to kłamstwo. Etat trwa zwykle 8godzin a to jest 24h na dobe i to w stresujacym srodowisku
Yenne, klaudia00.. lubią tę wiadomość
-
klaudia00.. wrote:My mamy barierki z tulano i też są spoko. Różnica taka że nie są zwijane jak u Karoli tylko całość leci do dołu, nie wiem jak to wytłumaczyć 😅
U nas dzisiaj w końcu wleciało jajko z awokado i reakcja była taka że mi się płakać chce. Mam wrażenie że z dnia na dzień jest coraz gorzej zamiast lepiej. Wszystko jest ciekawsze od jedzenia. Jak ma założony fartuszek albo śliniak to go łapie i je, jeśli ma body to się rozgląda w każdą stronę a jeśli jest goła to bawi się pampersem. Nie wiem już co ja mam zrobić żeby ona zaczęła lepiej jeść… Nawet nie wiem czy cokolwiek z tego jajka trafiło do brzucha
A no i muszę zamówić kojec bo nie mogę jej zostawić na sekundę na podłodze bo jest dosłownie wszędzie. Odwrócę się na sekundę a ona już jest w innym pomieszczeniu 🤯
A przy mleku też się tak zachowuje? Ogólnie u nas gorzej jest na butli w dzień. Niby je ale zaciekawienie wszystkim wokół jest dużo większe i często trzeba się namęczyć żeby nakarmić. Taki czas kiedy dziecko ekscytuje się wszystkim i jest to ważniejsze niż jedzenie. Ale przy RD albo mi zjada albo nie. Akurat jajkiem pogardziła 😂 próbowałaś może dać jej drugą łyżeczkę do rączki jak karmisz? Zachowuje się też tak jak dajesz na przykład owocka? Banan z jabłkiem czy coś takiego? Czy dosłownie przy każdym posiłku tak robi? I jeszcze pytanko, po jakim czasie od mleka podajesz posiłek stały?
-
Yenne od dłuższego czasu czytając posty na temat twojego męża, otwiera mi się nóż w kieszeni. Raczej powstrzymuję się zwykle od komentowania nie swoich mężów bo to są delikatne tematy, natomiast musisz mieć świadomość, że to co on robi wobec ciebie jest przemocą emocjonalną. Twoje ciało i psychika nie doszły jeszcze do równowagi po porodzie, a i tak wykonujesz ogromnie ciężką pracę jaką jest codzienne zajmowanie się maluchem. Proszę cię nie daj sobie wmówić, że robisz cokolwiek nie tak, i przestań go wyręczać. Wczoraj zamiast przygotowywać muffiny z dzieckiem na jednej ręce mogłaś po prostu zostawić Filipa mężowi. Jest ojcem musi też nauczyć się go uspokajać. Rozumiem że to jest ciężkie bo jak dziecko płacze to chcesz jak najszybciej mu ulżyć, ale nie jesteś samotną matką, i jeżeli będziesz mężowi odpuszczać to nigdy się nie nauczy i będziesz w tym wszystkim jeszcze bardziej sama. Na twoim miejscu przestałabym robić w domu cokolwiek. Chcę mieć czysto to niech sobie posprząta, chcę mieć co jeść to niech sobie zrobi, chcę mieć czyste ubrania to niech sobie wybierze. U nas od kiedy pojawiła się Wiki ja nie kiwam palcem w domu. Mąż wraca z pracy sprząta gotuje robi zakupy jeszcze zajmuje się dzieckiem, żebym ja mogła mieć chociaż chwilę oddechu. U mnie też taki tekst byłby nie do przyjęcia
Karola dzięki za poleca barierek ja potrzebuję tylko barierki z mojej strony bo malutka ogólnie nie śpi na środku łóżka tylko ja śpię na środku a tak to raczej w łóżku nie zostawiam.
Mieliśmy z mężem gorszy czas w związku, jego chrapanie dosłownie Niszczy nam życie. Budzi tym młodą, potem ja nie mogę zasnąć, i ogólnie jestem zmęczona i niewyspana. Próbowaliśmy już wielu rzeczy– desnoran, plasterki na nos plasterki na podniebienie, nic nie pomaga. Nie chrapie tak codziennie, ale czasami zdarza się taka noc i naprawdę nie wiem od czego to zależy. Dziś w nocy spałam u małej w pokoju a ona spała w swoim łóżeczku i przespała całą noc obudziła się dopiero o siódmej na karmienie. Dzisiaj dzisiaj mąż będzie spał na materacu a my będziemy Spały w sypialni i zobaczymy jak będzie. Jeśli się okaże że mała znowu prześpi całą noc, to zacznę powoli myśleć o wyeksmitowaniu jej do swojego pokoju. Szczerze mówiąc myślę że ona może być na to gotowa, ale ja nie do końca - nie wyobrażam sobie nie mieć jej obok.
Klaudia u nas podobnie jest z rozpraszaniem się przy jedzeniu. Ogólnie na samym początku rozszerzania diety, była bardzo zainteresowana i jadła z dużym apetytem praktycznie wszystko co jej dawałam. Ale w tym tygodniu jest dramat. Wszystko jest ciekawsze od jedzenia. Dzisiaj nakarmiłam ją na kolanach, to zjadła cały słoiczek Gruszki. Ale w krzesełku nie chciała w ogóle jeść. Może trzeba to po prostu przeczekać.
Kokosik gratuluję debiutu w krzesełku!
Ja też myślałam o przebranżowienie się, ale poczekam jeszcze aż mi się hormony uspokoją. Też pracuję w korpo, w zakupach globalnych, mam dużo wyjazdów zagranicznych, dużo spotkań o różnych porach dnia, wydaje mi się że ciężko mi będzie pracować tak samo dobrze jak przed ciążą kiedy będę musiała przerzucić się trochę bardziej standardowe godziny. Nie jestem pewna czy to zrozumieją. Teraz najchętniej miałabym jakąś pracę gdzie w ogóle nie muszę gadać z ludźmi, tylko mogę sobie siedzieć i Dziubać coś w systemie. To Obrót o 180° od tego co mówiłam jeszcze dwa lata temu😅 nie jestem pewna czy to ja mówię czy hormony.
Tak jak ostatnio pisałam miałam kryzys laktacyjny, i dopadł mnie stres że powtórzy mi się to na wakacjach gdzie nie będę miała zapasów mleka w zamrażarce. Dlatego postanowiłam wprowadzić Wiki mm na próbę. zamówiłam dwie małe buteleczki kendamil żeby zobaczyć czy w ogóle je zaakceptuje i mieć w zanadrzu gdyby znowu dopadł mnie kryzys.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 16:42
Yenne, Kokosik, Karola1995, Olkafar, ellevv, klaudia00.., Puszkina, Kulka94 lubią tę wiadomość
-
U nas jedzenie to ciężki temat już od wielu miesięcy. Je spokojnie tylko w sypialni, w której jest zasłonięte okno i nie ma nic co ją rozproszy a do tego tylko na leżąco. Jestem zestresowana każdym wyjściem z domu bo nie wiem czy ona w ogóle zje dlatego też cieszyłam się na RD bo mogłabym podać jej coś innego żeby się najadła na czas wyjścia, ale jak widać u nas RD to katastrofa wiec to nie rozwiązało problemu.Kokosik wrote:A przy mleku też się tak zachowuje? Ogólnie u nas gorzej jest na butli w dzień. Niby je ale zaciekawienie wszystkim wokół jest dużo większe i często trzeba się namęczyć żeby nakarmić. Taki czas kiedy dziecko ekscytuje się wszystkim i jest to ważniejsze niż jedzenie. Ale przy RD albo mi zjada albo nie. Akurat jajkiem pogardziła 😂 próbowałaś może dać jej drugą łyżeczkę do rączki jak karmisz? Zachowuje się też tak jak dajesz na przykład owocka? Banan z jabłkiem czy coś takiego? Czy dosłownie przy każdym posiłku tak robi? I jeszcze pytanko, po jakim czasie od mleka podajesz posiłek stały?
Czasami nie chce jeść w ogóle poza łóżkiem a czasami zje ale nie tyle ile normalnie. Łyżeczkę dawałam, ale jak ma ją w rączce to ciągle ją gryzie przez co już totalnie ma w dupie wszystko inne 😵💫 Na ten moment dawałam jej gruszkę, która bardzo jej nie smakowała, ale może przez tą konsystencję, bo jednak gruszka jest specyficzna i mango które samo też jej nie weszło. Łączyłam jej je z kaszką i zjadła łącznie kilka mini łyżeczek a potem zaczęła pluć i uciekać głową od łyżeczki. A co do mleczka to daje jej bardzo różnie i nic jej nie odpowiada 🫤 Swoją drogą byłam w szoku jakie porcje na raz Cysia zjada bo ja małej daje tylko na czubek tej łyżeczki z lovi a i tak się krzywi i wypluwa 😅 -
klaudia00.. wrote:U nas jedzenie to ciężki temat już od wielu miesięcy. Je spokojnie tylko w sypialni, w której jest zasłonięte okno i nie ma nic co ją rozproszy a do tego tylko na leżąco. Jestem zestresowana każdym wyjściem z domu bo nie wiem czy ona w ogóle zje dlatego też cieszyłam się na RD bo mogłabym podać jej coś innego żeby się najadła na czas wyjścia, ale jak widać u nas RD to katastrofa wiec to nie rozwiązało problemu.
Czasami nie chce jeść w ogóle poza łóżkiem a czasami zje ale nie tyle ile normalnie. Łyżeczkę dawałam, ale jak ma ją w rączce to ciągle ją gryzie przez co już totalnie ma w dupie wszystko inne 😵💫 Na ten moment dawałam jej gruszkę, która bardzo jej nie smakowała, ale może przez tą konsystencję, bo jednak gruszka jest specyficzna i mango które samo też jej nie weszło. Łączyłam jej je z kaszką i zjadła łącznie kilka mini łyżeczek a potem zaczęła pluć i uciekać głową od łyżeczki. A co do mleczka to daje jej bardzo różnie i nic jej nie odpowiada 🫤 Swoją drogą byłam w szoku jakie porcje na raz Cysia zjada bo ja małej daje tylko na czubek tej łyżeczki z lovi a i tak się krzywi i wypluwa 😅
No Cysia to jest ewenement i chyba mało jest takich dzieci, które od 5 miesiąca tak wsuwają. Ale ona ma apetyt od urodzenia i wpierdziela tak samo mleko jak posiłki stałe. Zresztą widać po niej 😂 Nie wiem z czego to wynika, może właśnie kwestia samego dziecka. Ja RD zaczynałam wg własnej intuicji i nie słuchałam się za bardzo rad i zasad „zaczynaj od zielonych”. Wszystkie zielone warzywa już przerobione, a nie były pierwsze i tak samo wcina. Jednak widzę trochę większy apetyt na mleczne rzeczy z jogurtem lub coś z bananem, a jak nie chciała jajka z awokado (wyszło zbyt gęste i może dlatego) to podałam banana z brzoskwiniami i jabłkami - wcinała aż miło. Jak już przerobiłam owoce to robię miksy. Kaszka z jogurtem bananem i szczyptą cynamonu albo masłem orzechowym. Awokado z borówkami, bananem i melonem. Ale warzyw również - cukinia z marchewką i żółta fasolka itd. Może spróbuj faktycznie coś z owoców, tak stopniowo? Bo zapewne ograniczanie bodźców, podawanie posiłku kiedy nie jest mocno najedzona ani głodna już przerobiłaś. No i cierpliwość ♥️ ja do RD nie musiałam mieć ale do innych rzeczy już tak i wiem jakie to frustrujące. No i staram się też nie porównywać, to najważniejsza zasada.Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 20:17
klaudia00.. lubi tę wiadomość
-
A wszystko blendujesz na papkę czy dajesz też grudki? Ja się zaczęłam zastanawiać czy to awokado z jajkiem jej nie podeszło przez to, że tylko je zgniotłam widelcem, może papka lepiej by weszła 🧐 Jutro wleci cukinia, która jej smakowała za pierwszym razem i połączę ją z kurczakiem, zobaczymy co z tego wyjdzie 😬Kokosik wrote:No Cysia to jest ewenement i chyba mało jest takich dzieci, które od 5 miesiąca tak wsuwają. Ale ona ma apetyt od urodzenia i wpierdziela tak samo mleko jak posiłki stałe. Zresztą widać po niej 😂 Nie wiem z czego to wynika, może właśnie kwestia samego dziecka. Ja RD zaczynałam wg własnej intuicji i nie słuchałam się za bardzo rad i zasad „zaczynaj od zielonych”. Wszystkie zielone warzywa już przerobione, a nie były pierwsze i tak samo wcina. Jednak widzę trochę większy apetyt na mleczne rzeczy z jogurtem lub coś z bananem, a jak nie chciała jajka z awokado (wyszło zbyt gęste i może dlatego) to podałam banana z brzoskwiniami i jabłkami - wcinała aż miło. Jak już przerobiłam owoce to robię miksy. Kaszka z jogurtem bananem i szczyptą cynamonu albo masłem orzechowym. Awokado z borówkami, bananem i melonem. Ale warzyw również - cukinia z marchewką i żółta fasolka itd. Może spróbuj faktycznie coś z owoców, tak stopniowo? Bo zapewne ograniczanie bodźców, podawanie posiłku kiedy nie jest mocno najedzona ani głodna już przerobiłaś. No i cierpliwość ♥️ ja do RD nie musiałam mieć ale do innych rzeczy już tak i wiem jakie to frustrujące. No i staram się też nie porównywać, to najważniejsza zasada.
-
klaudia00.. wrote:A wszystko blendujesz na papkę czy dajesz też grudki? Ja się zaczęłam zastanawiać czy to awokado z jajkiem jej nie podeszło przez to, że tylko je zgniotłam widelcem, może papka lepiej by weszła 🧐 Jutro wleci cukinia, która jej smakowała za pierwszym razem i połączę ją z kurczakiem, zobaczymy co z tego wyjdzie 😬
Wszystko blenduję. Podawałaś może słoiczki? Jeśli nie chcesz ich podawać to polecam kupić choć jeden mały (np. hipp bio jabłko) i zobacz sobie jaka konsystencja. Mnie one nauczyły jaka na początek jest właściwa. Pewnie z czasem będą już jakieś grudki, kawałki ale dla mnie 5-6 miesiąc to za wcześnie na to i podaję gładką konsystencję, warzywa bardziej lejące nawet. Takie zbliżone do tych sloiczkowych. Takie moje spostrzeżenia oczywiście
klaudia00.. lubi tę wiadomość
-










