STYCZEŃ 2026 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Kroliczek2411 lubi tę wiadomość
PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
@ellevv, zdrówka jak najszybciej!!! ♥️
@Puszkina, to bedziemy sobie robić konwersacje, bonejst też szefowa i cały zespół z UK, a tu tylko HR
W ogóle w gminie, do której należy "moja nowa wieś"rozchodzi się (ach, te wiejskie ploty ♥️), że jestem Anglista i mam pierwsze zapytania o korki... Na razie mowie nie, bo nie miałabym kiedy nawet materiałów przygotować, ale jest jakiś plan B jakby mnie wyrzucili z korpo w lutym ;P
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:05
ellevv lubi tę wiadomość
-
Puszkina ja tak samo nieustannie Cię podziwiam. U mnie wystarczy, że jedną noc da mi popalić i rano jestem nieprzytomna zupełnie. Sfrustrowana, zła i nic mi się nie chce, nawet zebrać na spacer czy zrobić obiad. Wiadomo organizm się przyzwycza do różnych sytuacji, ale to jednak hardcore, co przeżywacie 😫 Trzymam kciuki za rozmowę!
Yenne pewnie wjedzie jeszcze drzemka około 11 i 15 😀 ale to zależy jak długo sobie pośpi w południe i czy nie zrezygnuje z tej ostatniejWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:12
-
Pogubiona wrote:@ellevv, zdrówka jak najszybciej!!! ♥️
@Puszkina, to bedziemy sobie robić konwersacje, bonejst też szefowa i cały zespół z UK, a tu tylko HR
W ogóle w gminie, do której należy "moja nowa wieś"rozchodzi się (ach, te wiejskie ploty ♥️), że jestem Anglista i mam pierwsze zapytania o korki... Na razie mowie nie, bo nie miałabym kiedy nawet materiałów przygotować, ale jest jakiś plan B jakby mnie wyrzucili z korpo w lutym ;P
Dziękuję ❤️ jako wredna matka jestem w pracy 🙈 męża problem 🤪
Pogubiona lubi tę wiadomość
PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
Puszkina wrote:Tak, planuje tylko jeszcze dni wiem jak długi, idealnie chciałabym do pracy wrócić we wrześniu/pazdzierniku 2027, ale mam taka sama sytuacje jak Ty - mój szef jest w UK, mamy tu w Polsce HR więc z nimi będę załatwiać formalności ale poinformować muszę też jego i mimo że to super człowiek - też nie jestem pewna jak na to zareaguje. Na czas macierzyńskiego trzyma dla mnie miejsce ale jak to się przedłuży to nie wiem. Planuje się z nim zdzeonic jak wrócimy z wakacji czyli w połowie października. Nie wiem tylko czy nadal będę potrafiła mówić po ang na poziomie rozmowy z dyrektorem zarządzającym który jest Londyńczykiem 😂
No właśnie ja mam tak samo - będę wracać w październiku 2027 i chciałabym też wrócić na 3/4 etatu. Mój szef był super wspierający, na tyle że powiedziałam mu o invitro bo brałam wtedy dużo wolnego i chciałam żeby wiedział o co chodzi. Ale jednak już ta nieobecność mocno się przedłuża bo nie pracuje od maja zeszłego roku. Na moje miejsce nikogo nie zatrudnili ale nie wiem jak będzie teraz. Chociaż z drugiej strony ja nie wiem czy nie chciałabym żeby mnie przenieśli na inne stanowisko. Moja praca jest super i kiedyś ją kochałam ale też jest wymagająca, dużo podróżuję, pracuję z ludźmi w różnych strefach czasowych. Myślę że przy małym dziecku to może być ciężkie
A co do angielskiego to myślę że nie zapomniałyśmy - może i będzie trochę mniej elokwentnie 😁 mój szef jest z północy Anglii i też ma specyficzny akcent, już powoli zajeżdża szkockim i na początku go średnio rozumiałam i mówiłam mu ciągle „slowly slowly” ciekawe jak bedzie teraz -


2620g, 53cm




