STYCZEŃ 2026 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Lula_love wrote:12.01.2026 o godz 21.12 pojawiła się na świecie Natalia, przez nagle cc mimo rozpoczetego juz porodu naturalnego. 57 cm, 3410g oraz 10/10 pkt. Niezbędna byla cesarka przez nieprawidłowe zapisy ktg, nie mogli lekami ustabilizować mi ciśnienia, ponadto jak przyszły wyniki badań okazalo sie ze mam bardzo wysoki poziom białkomoczu i stan przedrzucawkowy zagrażający życiu mojemu i malej. W 30 min bylam juz na stole. Dochodzę do siebie na sali pooperacyjnej a o 6 pionizacja i maja mi przywieźć malutka 😍
Gratulacje i witamy Natalię na świecie 🩷 dużo zdrówka i tulaskow dla Was
Pozdrawiam z bezsennej nocy. Najpierw obudziła mnie okrutna zgaga, a teraz obudziłam się z myślą, że słabo czuję ruchy i nie mogę zasnąć…02/2025- cb 💔
11.05 ⏸️
12.05- beta 144, prog 26,89
14.05- beta 300, prog 24,18
19.05- beta 2482, prog 17,77
03.06- 1 wizyta 🤞🏼 9 mm dzidzi z bijącym serduszkiem 🥰
02.07- dzidzia rośnie 4 cm 🥰
10.07- zdrowy chłopiec naprawdopodobniej 🩵
30.07- zdrowy chłopiec 🩵
27.08- 268 g szczęścia 🩵
11.09- 463 g chłopca 🩵
24.09- 588 g bąbla 🩵
22.10- 1112 g misia 🩵
19.11- 1812 g synka 🩵
3.12- 2200 g bobaska 🩵
17.12- 2550 g dzidziusia 🩵
07.01- ostatnia wizyta przed naszym spotkaniem 🍀 3080 g maluszka 🩵
23.01- witaj na świecie Synku 🩵

-
Lula_love wrote:12.01.2026 o godz 21.12 pojawiła się na świecie Natalia, przez nagle cc mimo rozpoczetego juz porodu naturalnego. 57 cm, 3410g oraz 10/10 pkt. Niezbędna byla cesarka przez nieprawidłowe zapisy ktg, nie mogli lekami ustabilizować mi ciśnienia, ponadto jak przyszły wyniki badań okazalo sie ze mam bardzo wysoki poziom białkomoczu i stan przedrzucawkowy zagrażający życiu mojemu i malej. W 30 min bylam juz na stole. Dochodzę do siebie na sali pooperacyjnej a o 6 pionizacja i maja mi przywieźć malutka 😍
Moje gratulacje! Tulcie się i odpoczywajcie teraz 🩷PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
Wstałam na karmienie i mała juz zasnęła to trochę wam opowiem. A więc jest to średnia opowieść więc jak ktoś się szybko nakręca to przez jeden szczegół niech lepiej nie czyta. Jeszcze w czwartek zero objawów lekkie skurcze przepowiadające, ja szczęśliwa że wytrzymam do poniedziałku aż wróci mój lekarz by omówić ewentualną cesarkę i czuć się bezpiecznie.... Po czym nadchodzi piątek godzina 4 czas na nocne siku całkiem normalne ale kolejne duuuuze siku po 10 minutach było już zastanawiające... Okazało się że sączą mi się wody więc nie czekając długo ubrałam się i pojechaliśmy na sor. Oczywiście szybkie przyjęcie na oddział badania no i tak wody się sączą lekkie rozwarcie. Podpieli mnie pod ktg i wtedy rozpoczęły się skurcze co prawda nie wiem nawet o jakiej sile ale trwały z 40 min i powiem Wam szczerze że wiedząc że to dopiero początek... Byłam szczęśliwa że jednak będzie cesarka bo bez znieczulenia nie byłabym w stanie urodzić.. ból straszny... Tak czy siak zaraz przyszedł lekarz ze względu na mój ropień i stwierdził że nie ma co ryzykować i tniemy bo to "ratowanie mojej dupy" dosłownie
bardzo się cieszę że na niego trafiłam bo mogło być bardzo nie ciekawie... Co do cc tu się zaczyna lekki problem ... Moim zdaniem za szybko zaczęli CC lub źle podali mi znieczulenie nie straciłam jeszcze czucia w stopach a już się zaczęło... I niestety nie wyglądała cesarka tak jak wszyscy opowiadają że czuć tylko ciągnięcie... Mnie bolało momentami bardzo... Gdy spytałam się że to normalne to usłyszałam że teraz już nic mi nie mogą więcej podać aż do momentu "wydobycia" dziecka... Bardzo mnie to zestresowało i przez to miałam chyba jeszcze większą trzesiawke niż przed momentem, dziwne uczucie którego nie można opanować. Tak czy siak w momencie w którym usłyszałam płacz to już nie było ważne na tamtą chwilę... Został płacz i wielkie szczęście które leży teraz obok bo już jesteśmy w domku ♥️ czy mam traumę po porodzie? Chyba nie, czy dobrze wspominam? Zdecydowanie nie, czy zaryzykowała bym kolejny poród ? Także raczej nie. Ale do tego doszły też sprawy po porodowe na oddziale jak byście były ciekawe to też mogę opowiedzieć ale będzie to tak samo długa historia... Mimo wszystko cieszę się że nam Wike już przy sobie chociaż wyjście do domu było pod znakiem zapytania przez wagę ale ostatecznie się udało i teraz będzie tylko lepiej ♥️♥️♥️
assialbnn lubi tę wiadomość
Niedoczynność tarczycy Hashimoto
Insulinoopornosc
Leki:
Euthyrox 137x5 150x2
Duphoston
Pueria uno
09.24 💔 7 tydzień
5.05.2025 ⏸️🤞
6.05 beta 525.8
Progesteron 14.09
Anty TPO >4000😢
8.05 beta 1222
Progesteron 9.74😢
23.05 TSH 0.42 do poprawy + insulinoopornosc
2.06 USG - 16mm szczęścia z bijącym serduszkiem ♥️

-
Lula gratulacje ❤️❤️15.05 - dwie kreseczki ⏸️
20.05 - beta 5 552
23.05 - beta 18 673
30.05 - 0,44 cm ❤️
28.06 - bobas ma już 3,65 cm 🍓
10.07 - prenatalne, zdrowa dziewczynka 🩷
28.07 - 115 g 🥝
19.08 - 206 g 🍐
1.09 - czuję pierwsze ruchy
9.09 - połówkowe, 389 g 🩷
7.10 - 674 g 🥰 (24+5 tc)
3.11 - 1171 g 🍊 (28+4 tc)
26.11 - 1867 g 👶🏼 (31+6 tc)
18.12 - 2385 g 🌟 (35 tc)
02.01 - 2759 g ☃️ (37+1 tc)
04.01 - Juleczka już na świecie 🩷 (3010 g, 47 cm)

-
Dziewczyny Gratulacje 🥰♥️ dużo zdrówka dla was i maluszków ♥️🥰🍀
Kokosiku dużo sił dla Ciebie 🤞🏼😘
Ja dzisiaj wizyta 15:30 zobaczymy czy coś się już dzieje i jaki Lekarz ma plan 😅 bo jak narazie maluszkowi zima jednak nie odpowiada na wyjście 😅
Wczoraj nocka straszna😅 przeżyłam chyba najgorszą zgagę jaką mogła istnieć 🙈 miałam jechać na morfologię ale musiałam całą noc pić mleko 🙈😅 więc zaraz będę zbierać się na badania i liczę ,że do 15 będą wyniki 🙈😅
Kokosik lubi tę wiadomość
👩🏻34🧔🏻♂️36🐶x2
19.05 13dpo ⏸️🥹
03.06 1 wizyta mamy serduszko ❤️ CRL 4mm
17.06 CRL 18,7 mm Dzidziusia 🥹👶🏼
15.07 6cm Człowieczka 🥹❤️
21.07 Prenatalne- Zdrowy Chłopczyk 🩵🧬
12.08 150g Maluszka 🥐
11.09 370g Chłopaczka 🩵
15.09 Połówkowe- 400g Łobuza 👶🏼🧬
14.10 740g Synusia 🩵
13.11 USG III trymestru OK 👶🏼🧬
04.12 2060kg Chłopaczka 🫶🏽
22.12 2600kg Klocusia 👶🏼🧬
13.01 wizyta ⏳

-
Lula_love gratulacje narodzin córeczki 🥰 Dużo zdrowia dla Was 😊
Irashka doskonale wiem co czujesz, przesyłam dużo wsparcia 🫂 mam nadzieję, że szybko ustabilizują Ci ciśnienie i wyjdziesz do domu 🫂
Aga dzięki za podzielenie się z nami swoją historią. Niepełne znieczulenie do cc brzmi strasznie, ale na szczęście to już za Tobą i możecie się z Wikusią tulić 😊
38 tydzień zaczynam szpitalnie, ale cóż zrobić… Mam nadzieję, że wszystko będzie okej i wypuszczą mnie po badaniach do domu 🤞
Irashka, ellevv, AleksandraHS lubią tę wiadomość
-
Lula_love Gratuluję córeczki 🩷 dobrze że jesttes pod obserwacja z tym ciśnieniem . Dużo zdrówka dla Was 😊
36 👩 37 🧔🏻♂️ 👩 2015
02/25 💔 6/7 t
17.05.2025r ⏸️ Beta 220,0 mIU/ml
04.06. CRL 4,4 mm z
12.06 . CRL 1.24 cm
26.06 CRL 3.15cm
02.07 Nifty Pro - zdrowa dziewczynka 💗
17.07 prenatalne🧬 🩺 12+6 CRL 6,19cm; FHR 159
24.07 CRL 10,00 cm fikającego szczęścia
09.09 Połówkowe 20+4 - 433g akrobatki
08.10 🩺690g szczęścia
30.10 🩺 1100g szczęścia
18.11 3 prenatalne 1600g króliczka
11.12 🩺 34+0 2100g królewny
30.12 🩺 36+ 5 2800g
14.01- Nasze słoneczko ZOJA

-
Gratuluje wszystkim nowym mamusiom 🍀❤ a za wizytujące dzisiaj kciuki 🤞
Mnie jutro czeka ktg w szpitalu i tak sobie siedzę, i odpoczywam... a z każdym dniem coraz większy stres bo ten 21szy się zbliża nieubłagalnie 🙈Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG
29.05 - 9dpt beta 167,3 mIU/ml | prog 36,90 ng/ml
31.05 - 11dpt 561,4 mIU/ml 🤞🍀
23dpt - 3mm, migocze pięknie
29dpt - 9-10mm, 120-125/min 😍
#rodze2026

-
Lula, Hortensja gratulacje mamusie

Dango kciuki za Was
Kokosik serio jesteś biedna z tymi objawami i braku akcji
musi to byc bardzo ciezka końcówka...
Milka u Ciebie już 38 tc
a zawsze jak patrzyłam na Twoj suwaczek to sobie myslalam, ze u Ciebie jeszcze tyyyle czasu 😅
Aga szkoda, ze tak wyszlo finalnie z tą cesarką i jesteś zniechęcona
moj porod mnie tylko utwierdził w tym, ze produkcja się zakończyła na 1 bobasie...
U nas dzisiaj nocka 100x lepsza, spalam lacznie z 6h wiec czuję się duzo lepiej. Czekamy na dzisiejszą, bo kolka codziennie nie musi być...Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 08:56
Kokosik, AleksandraHS, Dango, Hortensjaogrodowa lubią tę wiadomość
-
U mnie dziwaczna noc i wczorajszy wieczór też w sumie. Wieczorem zaczelam czuć większy ból w kroczu przy twardnieniu brzucha i ból kręgosłupa lędźwiowego. Pobaraszkowaliśmy z Mężem i poszliśmy spać. Miałam problem z zasnięciem bo Młoda kopała plus wlasnie twardnienie brzucha tak rezonowało troche z bólem jak na okres. Ale to pojedyncze przypadki.
W nocy sie obudzilam kolo 12:30 mocnym skurczem okresowym i juz myslalam, że cos sie dzieje ale potem cisza tylko do jakiejś 3 nad ranem nie moglam zasnac i tak sie wiercilam z boku na bok.
Dzisiaj rano wstalam i nic ale boli mnie tam w środku przy kazdym kroku i mam takie jakby mini skurcze/bóle kręgosłupa co jakiś czas. Także obserwuję się uważnie bo może byc to takie nic jak u Kokosika i po prostu kolejny etap dolegliwosci a może cos sie w koncu zacznie dziać.
Do tego od dwoch dni mam wrazenie, ze mój organizm sie zaczal oczyszczac bo czestotliwosc 2 wzrosla plus ciagle mam gazy i zgagę więc totalnie uroczo. 😆29 👩🏼 2 lata starań
PCOS i Endometrioza, Adenomioza - długie lub niekończące się cykle, słabej jakości owulacje, niedomoga progesteronowa, LUF
Leczenie od wrzesnia 2023 lametta + duphaston
Wrzesień 2024 Dietetyk, Naprotechnologia
Lametta + Cyclogest
Sono HSG z lipiodolem,
Posiewy, wymazy, biopsja endometrium - czysto
Od lutego 2025 przerwa od stymulacji. 1-8dc Adalift, neurovit co 3 dni i aspirin cardio
Mamy to! 🎉🎉🎉
08.05.2024 Beta 25
10.05.2025 Beta 94.1 , Prog 34.76
15.05.2025 Beta 886, Prog 28.3
19.05.2025 Beta 3552, Prog 23.8 🌞
22.05.2025 USG, mamy serduszko 🩷
03.06.2025 USG, 12mm Fasolki
03.07.2025 Prenatalne, 5.2 cm podskakującego Maluszka 🥹
02.09.2025 połówkowe 380g zdrowej Dziewczynki
05.11.2025 1338g
rośniemy!
17.12.2025 2950g Księżniczki
16.01.2026 🥳 Marysia, 3600g, 54 cm

-
Aga fajnie że z nami się podzieliłaś! Cieszę się że lekarz też ogarnięty sie trafił ale dość słaba sytuacja z tym znieczuleniem.. jakby nie dokońca sprawdzili 🙆🏻♀️
Kokosiku co u Ciebie? Jak tam nasze dziewczyny na końcówce?
CrazyDaisy mam nadzieję że to jednak to i się u Ciebie rozkręca.PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
Kciuki za wizyty 🤞🏻PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
ellevv wrote:
Kokosiku co u Ciebie? Jak tam nasze dziewczyny na końcówce?
U mnie ciężko. Staram się nie przejmować ale nie da się. Nie rozumiem dlaczego mimo tylu warunków, nic się nie rozkręca. Naprawdę byłam pewna po mojej wizycie u lekarza 2 stycznia, że teraz już dawno będzie po wszystkim i czuję spore rozczarowanie. Próbowałam już wszystkiego co może przyspieszyć i nic. Zasypiam codziennie bardzo późno ale z nadzieją, że obudzą mnie skurcze czy odchodzące wody i za każdym razem jak się budzę mam takie „ja pierd@le znowu to samo” 🙄😆
Przestałam już analizować odchodzący czop, skurcze, bóle podbrzusza, bo to nie ma sensu. To wszystko już było
Na dodatek też mam dalej refluks i zgagę, a ruchy młodej potrafią zaboleć. A jak ma czkawkę to czuję ją aż przy odbycie 🫣 dziś podjadę sobie na ktg ale to bardziej rutynowo, żeby też nie siedzieć w domu. Wiem, że nie mam na to wszystko wpływu ale psychicznie potrafi coś takiego dojechać.
Gratulacje lula 🩷
CrazyDaisy oby u Ciebie to był znak 🤞Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 09:57
CrazyDaisy lubi tę wiadomość
-
Dango wrote:Hortensja gratulacje! Witamy Emilkę 🥰 cudownie, że wypuścili Was już do domu 😊
Ja melduję się z oddziału patologii - na wizycie wyszła dziwna arytmia u maluszka, więc od razu skierowanie na szpital. Czekam obecnie na ktg i jutro na jakieś dokładne USG. Trzymajcie za nas kciuki, bo stres jest ☹️
Jak u was sytuacja? Trzymam kciuki!35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799 prog 31
21 dpt 2,5 mm zarodek
29 dpt 6 mm zarodek i ❤️ (6+3)
12+3 5,9 cm, prenatalne ok i Nifty ok
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 poród SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
6+1 zarodek i ❤️
8+4 2 cm i ❤️ 169/min
12+4 nifty i prenatalne ok, drugi chłopak
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+2 SN 3630g g ❤️

-
Kokosik wrote:U mnie ciężko. Staram się nie przejmować ale nie da się. Nie rozumiem dlaczego mimo tylu warunków, nic się nie rozkręca. Naprawdę byłam pewna po mojej wizycie u lekarza 2 stycznia, że teraz już dawno będzie po wszystkim i czuję spore rozczarowanie. Próbowałam już wszystkiego co może przyspieszyć i nic. Zasypiam codziennie bardzo późno ale z nadzieją, że obudzą mnie skurcze czy odchodzące wody i za każdym razem jak się budzę mam takie „ja pierd@le znowu to samo” 🙄😆
Przestałam już analizować odchodzący czop, skurcze, bóle podbrzusza, bo to nie ma sensu. To wszystko już było
Na dodatek też mam dalej refluks i zgagę, a ruchy młodej potrafią zaboleć. A jak ma czkawkę to czuję ją aż przy odbycie 🫣 dziś podjadę sobie na ktg ale to bardziej rutynowo, żeby też nie siedzieć w domu. Wiem, że nie mam na to wszystko wpływu ale psychicznie potrafi coś takiego dojechać.
Gratulacje lula 🩷
CrazyDaisy oby u Ciebie to był znak 🤞
Taaaa czkawkę przy odbycie pamiętam, okropne uczucie 😅
A co do reszty to słabo że nadal się na tyle nie rozkręciło aby mógł poród się zacząć. Nie mam nic pocieszającego do napisania ale bardzo mocno cie tulam z tego powodu 🫂 jedynie to przynajmniej mały kurczaczek sobie dojrzewa.
Nie myślałaś moze nad wizyta u lekarza aby sprawdzić jak sytuacja wyglada tam na dole?PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
Gratulacje dla dzielej mamy, i dużo zdrówka dla Ciebie i Natalki ❤️❤️💐💐Lula_love wrote:12.01.2026 o godz 21.12 pojawiła się na świecie Natalia, przez nagle cc mimo rozpoczetego juz porodu naturalnego. 57 cm, 3410g oraz 10/10 pkt. Niezbędna byla cesarka przez nieprawidłowe zapisy ktg, nie mogli lekami ustabilizować mi ciśnienia, ponadto jak przyszły wyniki badań okazalo sie ze mam bardzo wysoki poziom białkomoczu i stan przedrzucawkowy zagrażający życiu mojemu i malej. W 30 min bylam juz na stole. Dochodzę do siebie na sali pooperacyjnej a o 6 pionizacja i maja mi przywieźć malutka 😍
-
Dzięki Aga, że się podzieliłas swoją historią, to jak to teraz wygląda, stoisz albo leżysz pewnie tylko na boku, bo ani na brzuchu ani na plecach nie da rady? Przytulam 🫂🫂Aga32 wrote:Wstałam na karmienie i mała juz zasnęła to trochę wam opowiem. A więc jest to średnia opowieść więc jak ktoś się szybko nakręca to przez jeden szczegół niech lepiej nie czyta. Jeszcze w czwartek zero objawów lekkie skurcze przepowiadające, ja szczęśliwa że wytrzymam do poniedziałku aż wróci mój lekarz by omówić ewentualną cesarkę i czuć się bezpiecznie.... Po czym nadchodzi piątek godzina 4 czas na nocne siku całkiem normalne ale kolejne duuuuze siku po 10 minutach było już zastanawiające... Okazało się że sączą mi się wody więc nie czekając długo ubrałam się i pojechaliśmy na sor. Oczywiście szybkie przyjęcie na oddział badania no i tak wody się sączą lekkie rozwarcie. Podpieli mnie pod ktg i wtedy rozpoczęły się skurcze co prawda nie wiem nawet o jakiej sile ale trwały z 40 min i powiem Wam szczerze że wiedząc że to dopiero początek... Byłam szczęśliwa że jednak będzie cesarka bo bez znieczulenia nie byłabym w stanie urodzić.. ból straszny... Tak czy siak zaraz przyszedł lekarz ze względu na mój ropień i stwierdził że nie ma co ryzykować i tniemy bo to "ratowanie mojej dupy" dosłownie
bardzo się cieszę że na niego trafiłam bo mogło być bardzo nie ciekawie... Co do cc tu się zaczyna lekki problem ... Moim zdaniem za szybko zaczęli CC lub źle podali mi znieczulenie nie straciłam jeszcze czucia w stopach a już się zaczęło... I niestety nie wyglądała cesarka tak jak wszyscy opowiadają że czuć tylko ciągnięcie... Mnie bolało momentami bardzo... Gdy spytałam się że to normalne to usłyszałam że teraz już nic mi nie mogą więcej podać aż do momentu "wydobycia" dziecka... Bardzo mnie to zestresowało i przez to miałam chyba jeszcze większą trzesiawke niż przed momentem, dziwne uczucie którego nie można opanować. Tak czy siak w momencie w którym usłyszałam płacz to już nie było ważne na tamtą chwilę... Został płacz i wielkie szczęście które leży teraz obok bo już jesteśmy w domku ♥️ czy mam traumę po porodzie? Chyba nie, czy dobrze wspominam? Zdecydowanie nie, czy zaryzykowała bym kolejny poród ? Także raczej nie. Ale do tego doszły też sprawy po porodowe na oddziale jak byście były ciekawe to też mogę opowiedzieć ale będzie to tak samo długa historia... Mimo wszystko cieszę się że nam Wike już przy sobie chociaż wyjście do domu było pod znakiem zapytania przez wagę ale ostatecznie się udało i teraz będzie tylko lepiej ♥️♥️♥️ -
ellevv wrote:Taaaa czkawkę przy odbycie pamiętam, okropne uczucie 😅
A co do reszty to słabo że nadal się na tyle nie rozkręciło aby mógł poród się zacząć. Nie mam nic pocieszającego do napisania ale bardzo mocno cie tulam z tego powodu 🫂 jedynie to przynajmniej mały kurczaczek sobie dojrzewa.
Nie myślałaś moze nad wizyta u lekarza aby sprawdzić jak sytuacja wyglada tam na dole?
Myślałam ale do mojego już nie ma terminów, dziś mam z nim tylko teleporadę żeby przedłużyć l4. Mam jeszcze taki pakiet medyczny z pracy i umówiłam dziś przed ktg szybką wizytę u zupełnie innego lekarza, on się zna z moim, bo razem pracują więc liczę, że mnie zbada. A raczej powinien. Trochę mi głupio tak się wbijać do kogoś zupełnie innego dzień przed terminem no ale wytłumaczę mu wszystko. Od rana siedzę na telefonie i wydzwaniam, także udało się.
-
Lulalove - gratulacje! Dobrze że już jesteście razem, dobra decyzja o cc, mam nadzieję że szybko dojdziesz do siebie.
Aga - przykro mi że ta cc nie poszła tak jak powinna… nie powinnaś czuć bólu. Mi łyżeczkowali macice to dodał mi zzo to czułam tylko takie szarpanie, jakby mi ktoś kartofli nawrzucał do środka, ale dostałam też coś „wesołego” dożylnie bo już dziecko było poza mną i pewnie mogli podać…35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799 prog 31
21 dpt 2,5 mm zarodek
29 dpt 6 mm zarodek i ❤️ (6+3)
12+3 5,9 cm, prenatalne ok i Nifty ok
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 poród SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
6+1 zarodek i ❤️
8+4 2 cm i ❤️ 169/min
12+4 nifty i prenatalne ok, drugi chłopak
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+2 SN 3630g g ❤️

-
Kokosik wrote:Myślałam ale do mojego już nie ma terminów, dziś mam z nim tylko teleporadę żeby przedłużyć l4. Mam jeszcze taki pakiet medyczny z pracy i umówiłam dziś przed ktg szybką wizytę u zupełnie innego lekarza, on się zna z moim, bo razem pracują więc liczę, że mnie zbada. A raczej powinien. Trochę mi głupio tak się wbijać do kogoś zupełnie innego dzień przed terminem no ale wytłumaczę mu wszystko. Od rana siedzę na telefonie i wydzwaniam, także udało się.
Pamiętaj że robisz to dla swojego spokoju ducha więc nie czuj sie głupio a jak się znają to chyba w tym momencie lepiej bo lekarzowi wtedy łatwiej pewnie doradzić sie tego drugiego itp itp
Kokosik lubi tę wiadomość
PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017










