Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Margareetka wrote:Kinia dobrze napisane o tej płci. Ja czuję, że jeśli usłyszę, że będzie drugi chłopak to po prostu będzie mi smutno i będę lekko rozczarowana, bo marzę o córce. A dodatkowo wiem, że na trzecie się nie zdecydujemy, chyba że nagle wygramy w totka, czy dostaniemy jakiś spadek bo po prostu finansowo myślę że byśmy nie dali rady.
Jakby u mnie była dziewczynka, na pewno byłoby mi bardzo smutno, ale raczej doszłabym do siebie szybciej niż mój mąż 😅🤣
O niczym innym teraz nie słyszę jak czy to na 100% i ze pierwsze dziecko to jak pierwszy naleśnik 🙈🤣
Mam nadzieję, że jak zobaczy Kluska na prenatalnych to mu w końcu przejdzie 🙃
-
Karola_90 wrote:Jakby u mnie była dziewczynka, na pewno byłoby mi bardzo smutno, ale raczej doszłabym do siebie szybciej niż mój mąż 😅🤣
O niczym innym teraz nie słyszę jak czy to na 100% i ze pierwsze dziecko to jak pierwszy naleśnik 🙈🤣
Mam nadzieję, że jak zobaczy Kluska na prenatalnych to mu w końcu przejdzie 🙃
O nieee wkurzyłabym się za tego naleśnika. Ale coś w tym jest że faceci częściej chcą chłopca, bo u mnie też tak było. A później się rodzi dziewczyneczka i jest córeczka tatusia 😂
Karola_90 lubi tę wiadomość
-
Jeśli chodzi o mojego syna, to jest bardzo związany ze mną. W domu jest odważny, śmiały, wszędzie biega i jest bardzo aktywny ciągle w biegu dla niego słowo „nie” praktycznie nie istnieje jest bardzo uparty i zawsze chce postawić na swoim
Natomiast wśród osób, których dobrze nie zna i które widuje tylko kilka razy w roku, jest zupełnie inny. Staje się bardzo nieśmiały. Nie jest dzieckiem, które od razu przywita się z każdym, uśmiechnie czy chętnie pójdzie do obcych osób jak jest nawet więcej obcych osób to potrafi reagować płaczem i pcha się tylko na ręce więc totalnie jest takim synkiem mamusi wśród obcych na jakiś większych spotkaniach rodzinnych które nie odbywają u nas się w domu to siedzi po prostu cały czas mi na kolanach ewentualnie gdzieś tam za rękę pójdzie przez dłuższy czas był też problem żeby w ogóle zostawał z tatą dopiero jakoś po roczku zaczął zostawać z tatą bez problemu A jeśli chodzi o wygląd to jeden do jeden mała ja moje oczy nos usta włosy moje miny jakie robiłam za dzieciaka normalnie kopiuj wklej 😅 jak sobie przypomnę to w sumie moi rodzice też zawsze mnie tak opisywali że w domu diabełek a wśród obcych wstydzioch
Buburuza, Jusia92 lubią tę wiadomość
Starania od stycznia 2023
22.04 .2024⏸️
23.04 beta 204.55
25.04 beta 522.39 prg 19.1
29.04 beta 3430.91
2.05 pęcherzyk w macicy
6.05 beta 27601.65 prg 31.2
20.05 jest ❤️
30.12.2024 Witaj synku 🩵
Starania od września 2025
20.05.2026 ⏸️
10.06 mamy ❤️ -
molierowa wrote:Ja dzisiaj się umówiłam na prenatalne na 14 lipca. Będę 12+5. Mam nadzieję, że to nie za wcześnie.
Po telefonie się rozpłakałam. Niestety w pierwszej ciąży dowiedziałam się właśnie na prenatalnych, że serce przestało bić. Myślę, że będę tam cały czas płakać.
Na szczęście Pani w rejestracji była bardzo miła przez telefon i zapisała mnie do najlepszego specjalisty w placówce: prof. dr hab. n. med.
Byle tylko dotrwać do tego dnia we dwoje. Tak strasznie się boję.
Wczoraj przestałam brać antybiotyk na infekcje. Będę powtarzać badanie moczu. Oczywiście mam masę myśli, że antybiotyk mógł zaszkodzić dziecku i coś będzie znowu nie tak.
Mam też wizytę u mojego lekarza za tydzień 7 lipca, tydzień przed prenatalnymi.
Wykupiłam też dziś wszystkie badania (ten duży rzut z różyczką i cytomegalią itd).
Gdyby któraś szukała to w alabie wyszło najtaniej z kodem rabatowym (ponad 150 zł mniej).
W badaj.to i diagnostyce wychodziło drożej.
Co do płci, to moje wcześniejsze Dzieciątka wg badań genetycznych to były córeczki. Teraz chciałabym chłopca.
Boję się, że jak będzie dziewczynka to będzie mi ciężko, ponieważ przez te wszystkie lata miałam już tyle wyobrażeń jakby wyglądały, jakie by były, że ciągle bym ją prównywała.
Mąż za to jest przekonany, że będzie dziewczynka.
Trzymam kciuki za wszystkie wizyty w tym tygodniu i czytam wszystkie szczęśliwe wieści jakie tu piszecie po wizytach. Staram się chociaż wstawić każdej z Was lajka❤️
Mocno przytulam i łączę się w tym samym strachu. Miałam dokładnie taką samą sytuację rok temu, na prenatalnych dowiedziałam się, że serduszko nie bije. Następną wizytę u lekarza mam za 2 tygodnie, a 2 tygodnie po niej idę na prenatalne, do innego gabinetu. Jakoś te prenatalne w gabinecie mojego lekarza już zawsze będą źle się kojarzyć.
Mocno trzymam kciuki, żeby ten strach zelżał jak najszybciej, bo towarzyszyć pewnie będzie do samego końca…
molierowa lubi tę wiadomość
-
Jusia92 wrote:Mocno przytulam i łączę się w tym samym strachu. Miałam dokładnie taką samą sytuację rok temu, na prenatalnych dowiedziałam się, że serduszko nie bije. Następną wizytę u lekarza mam za 2 tygodnie, a 2 tygodnie po niej idę na prenatalne, do innego gabinetu. Jakoś te prenatalne w gabinecie mojego lekarza już zawsze będą źle się kojarzyć.
Mocno trzymam kciuki, żeby ten strach zelżał jak najszybciej, bo towarzyszyć pewnie będzie do samego końca…
Mój lekarz rozumie mój lęk i umawia mnie na wizyty co 2 tygodnie. Powiedział, że jak paranoja mocniej wjedzie mam po prostu przyjść. Na szczęście udaje mi się czekać na te wizyty. Całość USG trwa parę sekund. Przykłada sprzęt mówi „jest serce” zatrzymuje ekran. Ja się ubieram, a on mierzy. Mówi, że mam się martwić o tak częste usg. Jakby zsumować moje wizyty gdzie zdąży powiedzieć „jest akcja serca” to mówi, że nie jedna pani mając przed prenatalnymi tylko jedną wizytę ma dłużej trwające usg niż moje wszystkie razem. Mam wizytę jutro trzecią 11 tydzień, potem 13 tydzień prenatalne i 14 tydzień omówienie prenatalnych i sprawdzenie właśnie czy jest akcja serduszka.
molierowa lubi tę wiadomość
-
Molierowa, Jusia mocno tule i będę trzymać kciuki, żeby teraz prenatalne przyniosły Wam same dobre wieści 🫂
Ja nie będę korzystać z tej edukacji u położnej, przecież dopiero co skończyłam mieć niemowlaka 🥹 za to na pewno będę chodzić do fizjo urogin i pójdę szybciej niż w pierwszej ciąży, żeby od razu wszelkie napięcia regulować i ćwiczyć te mięśnie dna miednicy, bo niestety u mnie po pierwszym porodzie nadal są w kiepskim stanie
No i po porodzie wizyta u CDL u mnie to must have, żeby od razu korygować karmienie. Teraz byłam dopiero po miesiącu i żałuję, że tak późno.
molierowa, Jusia92, Zagadka919 lubią tę wiadomość
-
Jusia92 wrote:Mocno przytulam i łączę się w tym samym strachu. Miałam dokładnie taką samą sytuację rok temu, na prenatalnych dowiedziałam się, że serduszko nie bije. Następną wizytę u lekarza mam za 2 tygodnie, a 2 tygodnie po niej idę na prenatalne, do innego gabinetu. Jakoś te prenatalne w gabinecie mojego lekarza już zawsze będą źle się kojarzyć.
Mocno trzymam kciuki, żeby ten strach zelżał jak najszybciej, bo towarzyszyć pewnie będzie do samego końca…
Bardzo mi przykro, że też musiałaś to przeżyć i przejść.
Dziękuję za słowa wsparcia. Ɓędę za Ciebie również trzymać mocno kciuki! Tulę!
Ja chodzę do innego lekarza i idę do innej placówki na prenatalne. Też nie wróciłabym w to samo miejsce na to badanie.
Ja na codzień nie płaczę, rozmawiamy o przyszłosci normalnie, śmiejemy się i marzymy jak może być.
Najgorzej jest na każdej wizycie a to będzie moja 5. Nie słuchaliśmy na żadej serduszka. Dopler nigdy nie został włączony.
Jeden punkt kulminacyjny wizyty serduszkowej za mną (w drugiej ciąży nigdy się nie pojawiło), teraz czeka mnie drugi na prenatalnych.
Z rodziny nikt jeszcze nie wie, tylko najbliżsi znajomi, którzy niestety mają podobną historię do naszej. Staramy się wspólnie wspierać.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 15:22
Jusia92 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny trudno się czyta, to co przeszłyście. Jesteście mega silne i dzielne! Nie wyobrażam sobie tego, co przeżyłyście i co czujecie za każdym razem gdy idziecie na wizytę ale wierzę, że już będzie dobrze. Zasługujecie na cudowny happy end ❤️
Podziwiam Was, jesteście bohaterkami.
molierowa, Jusia92 lubią tę wiadomość
-
Fajnie się czyta o Waszych dzieciaczkach, moja córka też jest z gatunku tych bardzo zywiolych, fizycznie zawsze była dużo do przodu w stosunku do rownieskiow, za to dopiero teraz zaczęła gadać jak szalona a wcześniej trochę mieliśmy z tym problem. Więc co dziecko to inna bajka. Podchodzi do obcych dzieci, wyciąga rękę i mówi cześć 🥰 jest mega kochana, rozumna, dla mnie najlepsza i najmądrzejsza na świecie - jak każde dziecko dla każdej mamy.
Co do płci, powiem Wam, że teraz jakbym miała sama wybrać to wybrałabym dziewczynkę ale wiem że z chłopczyka będę cieszyć się naprawdę tak samo mocno.
Za to w pierwszej ciąży gdyby był chłopak to wiem, że przepłakałabym kilka dni i nic nie poradzę za swoje emocje. Zanim zaszłam w ciążę marzyłam o niej przez 5 lat i zawsze wyobrażałam sobie córkę, jak śniło mi się że mam dziecko to też zawsze dziewczynka. Jak lekarz mi powiedział że będzie córka to popłakałam się z radości. Dlatego tak jak piszecie, zdrowie najważniejsze, ale jak mamy w głowie preferencje co do płci to nie da się tego wyłączyć magicznym guzikiem.
Jeśli chodzi o strach przed stratą to również mocno Was rozumiem. Co prawda u mnie poronienie było bardzo wcześnie, ale ciągle mam w głowie że znowu to może się stać, bo niestety inaczej już się podchodzi do ciąży po takich sytuacjach. Ale wiem, że z każdą wizytą będziemy choć trochę mniej żyły w tym strachu, im dalej tym będzie lepiej
molierowa, Buburuza, Jusia92, Kinia197 lubią tę wiadomość
-
Molierowa, Jusia (i Baby33, z którą razem byłyśmy w październiku),
Ja też mam co wizytę schizy i myślałam, że takie 10 dni, które mam teraz, zleci lżej, ale przed jutrzejszą wizytą już zaczynam się denerwować. Też wiem co znaczy nie chodzić już w to samo miejsce, gdzie się usłyszało złe wieści. Natomiast postarajmy się pamiętać, że jednak wkręcanie się w to to jest błędne koło i trzeba po prostu wierzyć, że teraz czeka nas coś lepszego.
Ja ze swojej niecierpliwości w zeszlym tygodniu wpadłam z deszczu pod rynnę, jak w medicoverze lekarka nie znalazła akcji serca. I obiecałam sobie wtedy, że jednak już będę trzymać się SWOJEGO lekarza, dobrego sprzętu i mu ufać. Co więcej- dostałam od swojego lekarza 3 tygodnie temu nakaz zakończenia relacji z chatem gpt, bo sam zauważył, że zbyt dobrze się orientuję w medycznych sprawach
powiedział, że to fajnie się orientować, ale fajnie też ufać temu, kto się na tym zna. I w sumie się zgadzam
baby33, molierowa, Karola_90, Buburuza, Jusia92, yecikowa lubią tę wiadomość
👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 stwierdzono poronienie zatrzymane w 8+1
20.05 pozytywny test
23.05 beta 103
25.05 beta 266
27.05 beta 766
30.05 beta 2627
3.06 pęcherzyk ciążowy 11mm
11.06 ❤️140, crl 6,4, USG 6+3 -
Ja jestem po wizycie w luxmedzie, padly cudowne słowa "serduszko bije" ❤️ i od razu kamień z serca spadł. Bobas znowu nadgonił, crl 3,34 co odpowiada 10+2 tc, to juz prawie tydzień do przodu🙈 w usg nic niepokojącego doktor nie zauwazył, więc na razie mogę odetchnąć do kolejnej wizyty...
Molierowa ja też mam prenatalne 14 lipca i wizytę u lekarza prowadzącego 7 lipca. Ja będe na prenatalnych albo w polowie 11 tc wg OM albo na początku 12 tc wg USG więc bardzo wczesnie. Ale koleżanka byla tam w 11+4 i nawet się dowiedziała już jaka płeć
molierowa, Werox, baby33, Esbe, Zagadka919, _Dysia_, Jusia92, yecikowa, tosiekk, dori, Rosiek lubią tę wiadomość
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
09.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
16.06 💛 crl 1,6 cm
23.06 💚 crl 2,27 cm
30.06 💜 crl 3,34 cm
💊Prenatal Uno, Encorton, Hydroksychlorochina, Clexane, Accofil, Acard, Omega 3, Cyclogest, Progesteron besins, Biosteron, Estrofem

-
molierowa wrote:Bardzo mi przykro, że też musiałaś to przeżyć i przejść.
Dziękuję za słowa wsparcia. Ɓędę za Ciebie również trzymać mocno kciuki! Tulę!
Ja chodzę do innego lekarza i idę do innej placówki na prenatalne. Też nie wróciłabym w to samo miejsce na to badanie.
Ja na codzień nie płaczę, rozmawiamy o przyszłosci normalnie, śmiejemy się i marzymy jak może być.
Najgorzej jest na każdej wizycie a to będzie moja 5. Nie słuchaliśmy na żadej serduszka. Dopler nigdy nie został włączony.
Jeden punkt kulminacyjny wizyty serduszkowej za mną (w drugiej ciąży nigdy się nie pojawiło), teraz czeka mnie drugi na prenatalnych.
Z rodziny nikt jeszcze nie wie, tylko najbliżsi znajomi, którzy niestety mają podobną historię do naszej. Staramy się wspólnie wspierać.
Ale pracę serduszka widać.
To coś złego że nie włączają dźwięku? -
ANIELKA wrote:Ja jestem po wizycie w luxmedzie, padly cudowne słowa "serduszko bije" ❤️ i od razu kamień z serca spadł. Bobas znowu nadgonił, crl 3,34 co odpowiada 10+2 tc, to juz prawie tydzień do przodu🙈 w usg nic niepokojącego doktor nie zauwazył, więc na razie mogę odetchnąć do kolejnej wizyty...
Molierowa ja też mam prenatalne 14 lipca i wizytę u lekarza prowadzącego 7 lipca. Ja będe na prenatalnych albo w polowie 11 tc wg OM albo na początku 12 tc wg USG więc bardzo wczesnie. Ale koleżanka byla tam w 11+4 i nawet się dowiedziała już jaka płeć
O super. Chciałabym ja płeć poznałam w pierwszej chyba w 20 tygodniu…. Ale miałam beznadziejnego lekarza, który robił też prenatalne… nie dość że brał 300 zł to był dupkiem. Teraz mam dużo fajniejszego. Zobaczymy. Ja mam 16.07
molierowa lubi tę wiadomość
-
Chciałam zauważyć, że można nie mieć zadnej straty za sobą a i tak mieć paranoję, niewyobrażalny strach przed wizytą i tonę czarnych myśli 🤦♀️
Nie wiem skąd mi się to wzięło....
Natomiast w 11 tygodniu ryzyko już serio drastycznie spada i utrzymuje się na poziomie 1-2%, więc myślę, że najgorsze w przewazającej większości już za nami.
Ja dziś powiedziałam szefowej w PL (klepaczce urlopów) o ciąży, mega się ucieszyła, niestety nie ogarnia tego przepisu z pracą całkowicie zdalną więc będzie się dokształcać 🫣
Szefowi w UK powiem w środę po prenatalnych
molierowa, Buburuza, May-girl, Jusia92, tosiekk, Rosiek lubią tę wiadomość
-
Buburuza wrote:Ale pracę serduszka widać.
To coś złego że nie włączają dźwięku?
Właśnie dobrze, bo teraz zalecają aby nie słuchać i mój lekarz prowadzący się tego trzyma. Zawsze ogładamy jak bije. Woła też męża aby mógł zobaczyć co u wcześniejszych specjalistów się nie zdarzało i jestem za to wdzięczna.
Anielka, cudownie wieści! Cieszę się, że wszystko w porządku! To wizytyjemy razem, będzie raźniej! Trzymam za nas kciuki!❤️
Karola_90 wierzę. W pierwszej ciąży nie wiedziałam nic. Bałam się co mnie czeka. Jedna wielka niewiadoma.
Buburuza, mamy blisko siebie termin porodu. Widzę, że praktycznie podobne terminy prenatalnych więc myślę, że wszystko powinno u nas być widać. Oby!❤️
May-girl, ja też tak miałam. Po drugiej stracie zrobiliśmy chyba wszystkie możliwe badania. Czytałam namiętnie fora i publikacje naukowe. Myślę, że w pewnym momencie miałam ogromną wiedzę. Do różnych specjalistów od immunologa po genetyka chodziłam z teczką badań, zawsze miałam masę pytań na kartce wypisanych. No bardzo łatwo wpaść w obsesyjne sprawdzanie wszystkiego. W ciąży niestety nie ma się już zbyt dużego wpływu mimo leków i tej całej wiedzy. Trzymam kciuki za Ciebie i za spokój, który wszystkim się nam przyda😘Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:13
Buburuza, ANIELKA, May-girl, yecikowa lubią tę wiadomość
-
Odniosę się do tej części 🥹 My staraliśmy się o ciążę 5 lat i zawsze mówiliśmy że czekamy na córkę, jak już zaszłam w ciążę to dużo się nasłuchałam że wyglądam jak na chłopca, że dziewczynka to odebrałaby mi urodę i na pewno będę miała syna. Jak już znaliśmy płeć to tylko mnie upewniło, że to co ludzie mówili o tej urodzie, to po prostu szczęście tak że mnie biło, bo byłam szczęśliwa że czekamy na nasze dziecko. Pamiętam jak lekarz nam powiedział że dziewczynka to byliśmy w siódmym niebie, nie wiem czy informacja o tym że chłopiec by nas ucieszyła tak samo, ciężko się wczuć w sytuację, która nie miała miejsca. Córka jest spełnieniem naszych marzeń, teraz aż tak bardzo nie jestem nastawiona na konkretną płeć, ale na razie nie umiem sobie siebie wyobrazić jako mamy chłopca 😃😃baby33 wrote:Co do płci, powiem Wam, że teraz jakbym miała sama wybrać to wybrałabym dziewczynkę ale wiem że z chłopczyka będę cieszyć się naprawdę tak samo mocno.
Za to w pierwszej ciąży gdyby był chłopak to wiem, że przepłakałabym kilka dni i nic nie poradzę za swoje emocje. Zanim zaszłam w ciążę marzyłam o niej przez 5 lat i zawsze wyobrażałam sobie córkę, jak śniło mi się że mam dziecko to też zawsze dziewczynka. Jak lekarz mi powiedział że będzie córka to popłakałam się z radości. Dlatego tak jak piszecie, zdrowie najważniejsze, ale jak mamy w głowie preferencje co do płci to nie da się tego wyłączyć magicznym guzikiem.
baby33, Jusia92, Rosiek lubią tę wiadomość
-
Buburuza wrote:O super. Chciałabym ja płeć poznałam w pierwszej chyba w 20 tygodniu…. Ale miałam beznadziejnego lekarza, który robił też prenatalne… nie dość że brał 300 zł to był dupkiem. Teraz mam dużo fajniejszego. Zobaczymy. Ja mam 16.07
Ten do którego ja idę jest podobno bardzo specyficzny w zachowaniu i jak się nic nie odzywa to znaczy ze jest dobrze, uważa że lepiej mieć dziewczynkę, bo ma łatwiej w życiu, ma przez to dyzo zlych opini, ale jednocześnie jest podobno najlepszym specjalistą w tej dziedzinie w naszej okolicy i dużo osób do niego chodzi... no zobaczymy
co do plci no to ma też na pewno tez ma duże znaczenie jak się ułoży ☺️
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
09.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
16.06 💛 crl 1,6 cm
23.06 💚 crl 2,27 cm
30.06 💜 crl 3,34 cm
💊Prenatal Uno, Encorton, Hydroksychlorochina, Clexane, Accofil, Acard, Omega 3, Cyclogest, Progesteron besins, Biosteron, Estrofem

-
Dziewczyny pamiętajcie, że nasza reakcja na płeć dziecka to reakcja na nasze oczekiwania I nie ma to wpływu na to jak będziemy kochać nasze bobcie ❤️
Mamy prawo czegoś się spodziewać i mamy prawo się tym oczekiwaniem zawieźć nawet jeśli staramy się o to dziecko kilka lat. Jesteśmy tylko ludźmi, a gdy zawód po kilku dniach minie będziemy w 7 niebie za zdrowego Bobcia ❤️❤️❤️❤️
baby33, Jusia92, Iza. lubią tę wiadomość
-
Karola_90 wrote:Jakby u mnie była dziewczynka, na pewno byłoby mi bardzo smutno, ale raczej doszłabym do siebie szybciej niż mój mąż 😅🤣
O niczym innym teraz nie słyszę jak czy to na 100% i ze pierwsze dziecko to jak pierwszy naleśnik 🙈🤣
Mam nadzieję, że jak zobaczy Kluska na prenatalnych to mu w końcu przejdzie 🙃
Ja właśnie smażę nalesniki, bo mialam okropną ochotę i uważam że pierwszy naleśnik jest najlepszy! 😅
May-girl, Jusia92 lubią tę wiadomość
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
09.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
16.06 💛 crl 1,6 cm
23.06 💚 crl 2,27 cm
30.06 💜 crl 3,34 cm
💊Prenatal Uno, Encorton, Hydroksychlorochina, Clexane, Accofil, Acard, Omega 3, Cyclogest, Progesteron besins, Biosteron, Estrofem











