Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Wiara Nadzieja Miłość ja mam do Ciebie pytanko. Bo widzę, że masz "starszaki" z taką różnica wieku jak u nas będzie. Jak synek przyjął rodzeństwo? Jak Ty sobie poradziłaś z zostawieniem jakby nie patrzeć maluszka i pójściem rodzić? Mam momentami ogromne wyrzutu sumienia wobec synka właśnie o to, że ze względu na chęć rodzeństwa dla niego muszę go odstawić od piersi, czy że go zostawię samego jak będę musiała iść do szpitala.
A co do Twojego pytania to mój mąż jest zachwycony. On bardzo chciał mieć co najmniej dwójkę dzieci i to właśnie tak z małą różnica wieku, żeby mieli dobry kontakt ze sobą, mogli się razem bawić. Zdecydowanie jest tatą na pełny etat o ile tylko jest w domu 😅 bo wiadomo praca plus budujemy dom, więc czasu czasem jest jak na lekarstwo. -
Margareetka wrote:Wczoraj byłam u mojego prowadzącego na wizycie. Ostatecznie trzymamy się terminu porodu na 7.01
także Kinia jakbyś mogła przy najbliższej aktualizacji tam mi zmienić.
Stwierdził, że coś ta pani doktor na prenatalnych średnio zmierzyła długość, bo jemu zawsze wychodziło 6dni przesunięcia względem terminu z miesiączki i ja też jestem pewna, że owulacje miałam później. Robiłam w Hi-Gen w Krakowie prenatalne, na drugie wracam do sprawdzonego Gyncentrum jednak.
A co do dzidziusia to zawinął się w krewetke i nie mógł zmierzyć długości, więc już szacował wagę i bobuś ma 75g 🥹 bawiliśmy się też w podglądanie na 3D na żywo. Wzruszające to było, w pierwszej ciąży nie oglądałam małego na 3D, bo nie miał w gabinecie.
Ogólnie wszystko jest ok, łożysko mam na tylnej ścianie, serduszko bije 156 uderzeń na minutę. Kolejna wizyta 31.07 także cały miesiąc czekania przede mną 😅 ale powiedział, że wtedy już powinniśmy widzieć kto mieszka w brzuszku 😊
Ja tez robiłam teraz prenatalne w Hi-Gen i średnio zadowolona jestem...
Wszystko tak na szybko było, a pani doktor raczej mruczała coś pod nosem niż zwracała się do nas.
Też myślę nad zmianą przy kolejnych badaniach. W poprzedniej ciąży robiłam w Meavita i wszystko dokładnie było wytłumaczone i doktor rzeczywiście poświęcił mi sporo czasu. Nie znalazłam tylko jasnej informacji, czy robią badania na nfz, najwyżej poszukam dalej.'89 👷♀️ & 👷'88
💓👶2023, cc
⏸️ 11.2025
💔 12.2025 poronienie samoistne 10tc / (6+4)
💔 03.2026 cb
⏸️ 20.04.2026 🌱🌈 + 💉 Neoparin
9dpo beta 23,27; 11dpo beta 103,54; 14dpo beta 566,3; 16dpo beta 1133,25; 18dpo beta 2414,7; 24dpo beta 17682,2; 30dpo beta 60560,56
06.05 jest ❤️
15.05 1,1cm 🧡
29.05 2,33cm 💛
12.06 4,74cm 💚
NIPT - niskie ryzyka i 🩷
23.06 7,06cm ❤️ prenatalne, wszystko ok
✅️ tsh, zespół antyfosfolipidowy
⚠️ trombofilia, mutacje MTHFR (hetero), V-Leiden, PAI-1 4G/5G

-
Wiara Nadzieja Miłość moj mąż jest zachwycony ciążą, oczywiście jest ona wymodlona, wystarana i jednak trochę wyczekana, ale te pełna strachu czy tyn razem skończy się szczęśliwie. Test robiliśny wspolnie w 9dpo, mąz sprawdzal wynik i on pierwszy zobaczyl tą delikatną kreskę. Teraz codziennie caluje mnie w brzuszek, pyta się jak nasz dzidziuś i chodzi ze mną na wszystkie wizyty co jest dla mnie teraz ogromnym wsparciem
juz nawer przeprojektowal naszą sypialnię pod maluszka, wiem też że mimo wszystko wolałby chłopca i wybrał juz nawet imię, ale oczywiscie jak bedzie dziewczynka to tez bedzie szczesliwy. Wiele rzeczy, na co leki, jakie wyniki itp nie rozumie ale nie dziwię się mu 
Yecikowa z Twojego suwaczka wychodzi, że zaczynasz dzisiaj drugi trymestr☺️🎉
yecikowa, dori lubią tę wiadomość
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
09.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
16.06 💛 crl 1,6 cm
23.06 💚 crl 2,27 cm
30.06 💜 crl 3,34 cm
💊Prenatal Uno, Encorton, Hydroksychlorochina, Clexane, Accofil, Acard, Omega 3, Cyclogest, Progesteron besins, Biosteron, Estrofem

-
Wiara Nadzieja Miłość wrote:Dzięki za takie miłe przyjęcie 🤗 Mnie też można dodać na 1 stronę w wolnej chwili.
W ogóle to takie urocze, że część z Was mnie kojarzy. Dołączyłam na forum na etapie starań, czyli w 2021r. Przez kolejne miesiące przedłużających się starań wydawało mi się, że nigdy nie będę mamą. I proszę - 6 lat później będę mamą trójki 🤯 To jest kosmos. Wdzięczność na maxa 🥰
Zarzucam ciekawy temat, zbaczający trochę od maluszków - jak tam Wasze Tatuśki? Mężowie/Partnerzy? Jak zareagowali na wieści o ciąży? Jak przeżywają teraz ten stan z Wami? Opowiedzcie coś o nich, bo łatwo o nich zapomnieć, a jakby nie było są w równych 50% odpowiedzialni za te nasze brzuszki 😅🤰🏼
Mój to w tej ciąży przechodzi samego siebie , bardzo mu zależało na trzecim dziecku . Ja mialam czasami różne myśli, czy juz nie jesteśmy za starzy , czy ogarniemy , czy juz nie jest nam wygodnie ... a on w uparte szedł ze przecież tworzymy takie cudowne dzieci ze powinno ich byc najwiecej 😂😂😂
Jest przekochany , wszystkiego mi zabrania . Nie mogę schylić się nawet po skarpetkę bo on biegnie 😂 śniadania i kawka do łóżka jak tylko otworze oczy ...
A jak bedzie dziewczynka to on zwariuje . Ja już to wiem , dlatego ja chyba tez na nią liczę , bo mi się tam z samymi chłopami dobrze mieszka 😂😂😂 👸
Esbe lubi tę wiadomość
-
yecikowa wrote:Ja tez robiłam teraz prenatalne w Hi-Gen i średnio zadowolona jestem...
Wszystko tak na szybko było, a pani doktor raczej mruczała coś pod nosem niż zwracała się do nas.
Też myślę nad zmianą przy kolejnych badaniach. W poprzedniej ciąży robiłam w Meavita i wszystko dokładnie było wytłumaczone i doktor rzeczywiście poświęcił mi sporo czasu. Nie znalazłam tylko jasnej informacji, czy robią badania na nfz, najwyżej poszukam dalej.
Czyli nie tylko ja miałam wrażenie, że było szybko i średnio dokładnie. Jak zapytałam o jedną rzecz to w sumie tylko powiedziała "no, no" i tyle. Jednak od lekarza wymagałabym czegoś więcej. Tam bardziej na badaniach prenatalnych, które są jednak stresującym momentem w ciąży.
Na NFZ na prawdę polecam Gyncentrum i dr Drygałe. Robiliśmy u niego wszystkie trzy prenatalne w poprzedniej ciąży i byłam mega zadowolona. Nie wiem sama czemu teraz postanowiłam zmienić 🤦
yecikowa lubi tę wiadomość
-
Moj jest przeszczesliwy, opiekuje sie nami bardzo 😍 na kazda wizyte ze mna jezdzi, czesto mowi do brzuszka
u nas akurat z racji staran i lekow w klinice dowiedzial sie od razu, bo tez znal juz jak te moje cykle wygladaja i znal potencjalny dzien, w ktorym musze zrobic test, no i na krew tez ze mna jezdzi bo zdarzylo mi sie zemdlec czy robi mi sie slabo wiec sila rzeczy musialam powiedziec no bo test zrobilam wieczorem i na drugi dzien rano trzeba bylo jechac na bete 🙈
Esbe lubi tę wiadomość
Starania od 03.2023
Pierwsza wizyta w klinice: 11.2024
👱♀️34 🧑40
👱♀️🧑 hormony, homocysteina, trombofilia, morfologia, witaminy, lipidogram, nasienie, wymazy ✅️
Amh: 1,440
Allo-MLR: 27,1%
💉 accofil
lipiodol 03.2025 ➡️ oba drożne ✅️
Cykle owulacyjne ✅️
Ovitrelle 15x ❌️
Letrozole Bluefish 8x ❌️
w 41 cs pierwsze ⏸️ 24.04
25.04 beta 225 27.04 beta 460 29.04 beta 829 30.04 beta 1200
7.05 CRL 2,4mm z bijącym ❤️
21.05 7+6 CRL 1,46 cm FHR 162 bpm 🍀
9.06 4cm FHR 169 🍓
25.06 prenatalne ok, 6.82 cm szczęścia 🧸

-
WiaraNadziejaMilosc - mój mąż też chciał 3 dzieci, ale zdziwił się, że się udało w tym cyklu z resztą ja też bo myślałam, że w ogóle nie miałam owulacji a okazuje się, że była w 30dc mniej więcej. Sam w 42 dc już kazał mi zrobić test bo to już było dziwne, że ten okres nie nadchodzi, zrobiłam od niechcenia i wyleciałam z łazienki mówiąc: patrz ! A mąż ; COOOOOOO ? 🤣🤣
Ale cieszy się oczywiście i mówi, że na bank córa
no zobaczymy, chciałabym drugą córkę ale tak samo chciałabym synka więc sama nie wiem czy ta ciąża będzie ostatnia 😅
Czy dobrze kojarzę, że rodziłaś na Żelaznej w Warszawie ? Ja swoje dzieci też i tym razem również zamierzam tam rodzić
-
Margaretka i yecikowa, ja też robiłam w hi- gen ale u dr Łabiaka i jestem bardzie zadowolona, więc to chyba zależy na kogo się trafi 🫣
Co do tego jak mąż, to ja jestem przeszczęśliwa to jak się opiekuje nami to jest niesamowite. Od początku gada do brzuszka i go całuje. Mówi często żeby dzidziol dał mi spokój z mdłościami. Jeździ na każdą wizytę i dużo sobie gada z moim lekarzem i dużo się dowiaduję. U nas ciąża była zaskoczeniem, bo choć staraliśmy się to ten cykl miał być cyklem straconym bo pęcherzyki nie rosły. My też jakoś nie przykładaliśmy uwagi do zbliżeń. Więc jak zobaczyłam dwie kreski to nie mogliśmy uwierzyć🥹
yecikowa, BillieJean lubią tę wiadomość
-
BillieJean - zgadza się, na Żelaznej oba porody i tym razem też się tam wybieram. Kiedy masz termin? Jest szansa, że się spotkamy, czy zero? 😁
A co do płci - przybijam piątkę! 🙌🏻 Mój mąż od zawsze marzył o 4 dzieci i teraz przy trzecim od początku sobie dogryzamy, bo ja liczyłam na kolejną córkę, a ewidentnie czuję, że to syn, podczas gdy Mąż twierdzi, że wszystko było zaplanowane, wystrzelał tak jak powinien, bo on chciał teraz syna. Jego argument to różnica wieku między naszym starszakiem. Będzie dokładnie 3.5 roku między chłopakami. Zdaniem mojego męża to jeszcze dobrze, żeby się wychowywali „razem”. Ja tam nie wiem, bo sama mam starszego brata i młodsza siostrę i KOCHAM to, że mam młodszą siostrę. Dzieli nas 5 lat, a mimo to jesteśmy sobie przyjaciółkami. W każdym razie nie pozostaje Mężowi dłużna - odpowiadam mu, że teraz będzie mnie trudniej namawiać na 4, bo jest za dużo szansa, że czwarte też będzie chłopcem 😅 Ale skoro zaczęłam od tego, że przybijam piątkę, to znaczy, że chyba gdzieś podświadomie też biorę pod uwagę starania o czwarte? 🙈 Na razie etap fantazji 😉
Mój Mąż też jest przeszczęśliwy. Wspólnie marzyliśmy o gromadce i to takiej z małą różnicą wieku. Co prawda nie chodzi ze mną na krew/do lekarza, ale to bardziej z powodów logistycznych. W końcu w domu ktoś musi zostać ze starszą dwójką 😉 Jest bardzo wspierający, choć tu ciekawostka, inaczej niż w 1 ciąży. Totalnie rozumiem Wasze opowieści o spełnianiu każdej zachcianki i zabranianiu się schylić, też tak miałam, ale nie tym razem. I to nie jest przytyk w stronę mojego Męża. Po prostu oboje rozumiemy, że teraz okoliczności są inne - muszę i chcę być obecna przy mojej starszej dwójce, więc nie ma miejsca na wyręczanie mnie we wszystkim. Za to nie ukrywam, że tym razem Mąż niesamowicie wspiera mnie poprzez zapewnienie spokoju, wyciszenia i bezpieczeństwa, również takiego finansowego. Nieustannie zapewnia mnie (słowami i czynami), że wszystko będzie dobrze, że na wszystko jesteśmy gotowi, że damy sobie radę. Że JA dam sobie radę z kolejnym porodem i połogiem. Jest moją prawdziwą ostoją. A to równie cenne, bo opiekując się starszą dwójką można pod wieczór dać się ponieść negatywnym myślom i zmęczeniu. I wtedy wkracza on - na białym koniu - mój Anioł Stróż 🥹
Margareetka - przytulam Cię wirtualnie ❤️ Znam to uczucie. Powiem Ci tak - było ciężko i nieciężko jednocześnie. Na pewno trudno było mi rozstać się na czas szpitala i bardzo, bardzo tęskniłam. Pierwsze zapoznanie z siostrą w domu też nie przebiegło instagramowo-bajkowo, co przy moim ówczesnym rozchwaniu hormonalnym trochę się na mnie odbiło. Ale! Po pierwsze doceniam to, 2 ciąża z córką była mi lekka, więc o wiele łatwiej mi się ją przechodziło przy moim roczniaku. Czytałam z nim książeczki o rodzeństwie, ale powiem szczerze, myślę że do samego końca nie kumał (miał 1.5 roku jak urodziła się siostra). W ostatnich tyg. przed moim porodem mówił do mojego brzucha per „tululululu”, czyli uważał go za piłkę i tyle 😆 Rozłąkę on jako on przeżył dobrze, dzięki wsparciu dziadków/cioć. Po moim powrocie ze szpitala przez 2h był na mnie obrażony, przeżywał ten mój nagły powrót, ale szybko mu przeszło. Siostrę pokochał od 1 dnia w domu, SERIO. 1 zapoznanie było dla niego raczej olewcze, niewzruszone, ale już tego samego dnia wieczorem chciał ją tulić. Od kolejnego dnia był nią zachwycony. I kurczę, tak już pozostało, serio. Sama byłam zaskoczona, ale w ogóle nie doświadczyliśmy zazdrości. Karmiłam Małą obok syna, czytając z nim książeczki, więc nawet ta wszechobecna pierś mu nie przeszkadzała. Kojarzyła się ze wspólnym spędzaniem czasu. Było naprawdę ok. A na koniec jeszcze powiem, że chociaż pierwszy wspólny rok był dla nas wyzwaniem (głównie pod kątem zmęczenia), to w życiu bym tego nie zmieniła. Totalnie nie żałuję. To, jaką relacje dzieciaki mają już teraz, po 1.5 roku czasu, to jest kosmos. To dokładnie jest instagramowo-bajeczne 🥹 Każdego dnia dziękuję Bogu, że mogę tego doświadczać i się temu przyglądać z boku. Coś niesamowitego. Teraz będziemy mieli dokładnie 2 lata różnicy, więc odrobinę więcej, ale to ze względu na naszą przeprowadzkę i chęć umeblowania się przed staraniami o trzecie. Generalnie wszystkim polecam małe różnice wieku, o ile ma się fajne wsparcie dookoła (= cudownego ojca dzieci ❤️). Warto się przemęczyć na początku, bo potem jest ekstra 😉Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 lipca, 16:41
Kinia197, Jusia92, Margareetka, BillieJean lubią tę wiadomość
👩🏼 33 🧑🏻 30
07.2023 - 🩵 Syn (po 22cs)
01.2025 - 🩷 Córka (2cs)
05.2026 - 💛 Kropek (3cs) -
Ja z kolei sobie nigdy nie potrafiłam wyobrazić małej różnicy wieku. Podziwiam wszystkie dziewczyny, które się zdecydowały. Jesteście Heroskami! Może to kwestia kiepskiego pierwszego męża... Nie było mi lekko. 3 dni po CC sama w nocy wstawałam do dziecka i zostało tak już na zawsze, bo mój były mąż nie budził się i nie słyszał płaczu. Cytuję: "co poradzę, że w nocy jestem beton"... Moje dziecko też lekkie nie było i miałam poczucie, że wszystko idzie źle i że nie radzę sobie jako matka. Wyrosła na cudowną dziewczynkę, już niedługo nastolatkę, ale radość z macierzyństwa zaczęłam odczuwać koło 2-3 roku życia...
Dla mojego niemęża to będzie pierwsze dziecko i jest bardzo szczęśliwy, pozytywnie nastawiony. Chodzi na te wizyty, na które może a nie zawsze możemy się zgrać pracowo. Wiem, że będzie cudownym tatą, bo jest cudownym tatą dla mojej córki. Ale pewnie jak będzie taki szkrab to będzie wariacja 😉🫣 -
Mój mąż się również bardzo cieszy, tym bardziej, że ta ciąża była bardzo wyczekiwana. Jak się dowiedział o dwóch kreskach w dzień mamy, to pobiegł po słonecznika, bo to jeden z moich ulubionych kwiatów 🥹 ale widzę, że jest też bardzo ostrożny w temacie bobasa, w porównaniu do poprzedniej ciąży. Myślę, że obydwoje trochę odetchniemy jak badania prenatalne wyjdą w porządku. Dba o mnie bardzo, ostatnio nawet trochę się dąsa, że nie za dobrze jem i powinnam więcej wartościowego jedzonka dostarczać krewetce 🫢 i też chodzi ze mną na wizyty, ale widzę, że również się bardzo stresuje przed każdą. Dlatego bardzo liczę, że już następna wizyta u lekarza, a potem prenatalne zdejmą nam trochę te ciągłe obawy i pozwolą się w 100% cieszyć z tej ciąży 😊🤞🏻🍀
Ja dzisiaj miałam jakiegoś powera, posprzątałam całe mieszkanie, upiekłam bułki do hot dogów i chleb, zero mdłości, aż człowiek się zastanawia czy to dobrze czy źle 🙈
BillieJean lubi tę wiadomość
-
ANIELKA wrote:Yecikowa z Twojego suwaczka wychodzi, że zaczynasz dzisiaj drugi trymestr☺️🎉
Tak ☺️
Suwak mam jeszcze ustawiony na datę z OM, zobaczyłam że, co powie prowadząca w piątek i czy bobas dalej na starszego wygląda
Ale nie powiem, czekam już na magię II trymestru i ustąpienie tych najgorszych objawów;)'89 👷♀️ & 👷'88
💓👶2023, cc
⏸️ 11.2025
💔 12.2025 poronienie samoistne 10tc / (6+4)
💔 03.2026 cb
⏸️ 20.04.2026 🌱🌈 + 💉 Neoparin
9dpo beta 23,27; 11dpo beta 103,54; 14dpo beta 566,3; 16dpo beta 1133,25; 18dpo beta 2414,7; 24dpo beta 17682,2; 30dpo beta 60560,56
06.05 jest ❤️
15.05 1,1cm 🧡
29.05 2,33cm 💛
12.06 4,74cm 💚
NIPT - niskie ryzyka i 🩷
23.06 7,06cm ❤️ prenatalne, wszystko ok
✅️ tsh, zespół antyfosfolipidowy
⚠️ trombofilia, mutacje MTHFR (hetero), V-Leiden, PAI-1 4G/5G

-
WiaraNadziejaMilosc jesli ja urodzę przed terminem a Ty troche po to może się spotkamy na Żelaznej
ja z terminu miesiączki miałam też na 10 stycznia jak Ty ale ze owulka zaskakująco późno nastąpiła to USG wylicza poród na 26 stycznia chociaż ostatnio pokazało 21 stycznia. No zobaczymy kiedy Dzidzion zdecyduje
ja przeważnie rodzę po terminie. Dodam Cię do przyjaciółek.
Wiara Nadzieja Miłość lubi tę wiadomość
-
A ja z kolei przed terminem dotychczas 😅 Chociaż za 1 razem wywoływane, to trochę się nie liczy.
Ja z kolei miałam mega wczesną owulację, myśleliśmy że cykl na straty. Z miesiączki wychodzi mi 17.01. Ale z USG 10.01 i tego się trzymam ze względu na te owulacje. Raczej w grudniu nie zdążę (a szkoda, bo wolę grudzień 🙈), ale pewnie przed 10 stycznia to już bardzo prawdopodobne 😊
BillieJean lubi tę wiadomość
👩🏼 33 🧑🏻 30
07.2023 - 🩵 Syn (po 22cs)
01.2025 - 🩷 Córka (2cs)
05.2026 - 💛 Kropek (3cs) -
Wiara Nadzieja Miłość dziękuję za podzielenie się jak to u Was wyglądało 🥰 chyba to są typowe rozterki każdej mamy przy drugim bobasie, szczególnie z taką niewielką różnica wieku.
A ja zupełnie odwrotnie do Ciebie i bardzo chciałabym dotrzymać do stycznia 😅 jakoś zawsze w mojej głowie wydawało mi się, że dzieci urodzone w grudniu mają gorzej, bo przez świąteczny czas ich urodziny schodzą na dalszy plan.
-













