Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Cześć dziewczyny.
Przepraszam, że tak rzadko się udzielam. Ciężko mi jakoś wszystko ogarnąć 🥺
Ale zaglądam i podczytuję. My dziś połówkowe. Wszystko dobrze, 330g gentlemana. Zmartwiło mnie jedynie nisko osadzone łożysko, ale to się prawdopodobnie będzie jeszcze zmieniać, więc się nie nakręcam negatywnie.
Pozdrawiam z moim uroczo dziś wtulonym bobasem 🥹❤️
monii00, Margareetka, Werox, molierowa, Aga_92, dori, Kinia197, _Dysia_, Bakallia, May-girl, MamaWPlanach, Olinka1329, Zagadka919, baby33, Annette., Iza., ANIELKA, Karola_90, Jusia92, patience, Esbe, asiajoanna, Rosiek lubią tę wiadomość
👩🏼 33 🧑🏻 30
07.2023 - 🩵 Syn (po 22cs)
01.2025 - 🩷 Córka (2cs)
05.2026 - 🤰🏼🩵 (3cs) -
Wiara Nadzieja Miłość wrote:Cześć dziewczyny.
Przepraszam, że tak rzadko się udzielam. Ciężko mi jakoś wszystko ogarnąć 🥺
Ale zaglądam i podczytuję. My dziś połówkowe. Wszystko dobrze, 330g gentlemana. Zmartwiło mnie jedynie nisko osadzone łożysko, ale to się prawdopodobnie będzie jeszcze zmieniać, więc się nie nakręcam negatywnie.
Pozdrawiam z moim uroczo dziś wtulonym bobasem 🥹❤️

O boże jaka piękna pamiątka ❤️
Super, że zasypujecie nas samymi dobrymi wieściami i czekamy na więcej pozytywnych wiadomości 🥰 -
Wiara Nadzieja Miłość ale śliczne zdjęcie
taki słodziaczek, wzruszyłam się 🥲 super, że wszystko dobrze, a jeżeli łożysko może się zmieniać jeszcze to też bym się nie martwiła 
Werox ekstra, że dzidzia się rozwija prawidłowo
a czemu były trudności? problemy ze sprzętem, czy bobas nie chciał się pokazać?
i dobrze, że posiew czysty
Ja mam dzisiaj wizytę na 15.15. jeszcze jakieś ostatnie rzeczy do dokończenia w pracy i mam nadzieję, że trochę odpocznę. Wczoraj wróciłam tak padnięta, że położyłam się na kanapie i momentalnie zasnęłam... na szczęście zdążyłam sobie nastawić budzik, żeby odebrać dzieci. Myślę, że może to być przez nieregularne jedzenie. No i wczoraj miałam większość rzeczy na słodko (na obiad w pracy naleśniki), więc może to też był problem z cukrem... -
Olinka1329 wrote:Wiara Nadzieja Miłość ale śliczne zdjęcie
taki słodziaczek, wzruszyłam się 🥲 super, że wszystko dobrze, a jeżeli łożysko może się zmieniać jeszcze to też bym się nie martwiła 
Werox ekstra, że dzidzia się rozwija prawidłowo
a czemu były trudności? problemy ze sprzętem, czy bobas nie chciał się pokazać?
i dobrze, że posiew czysty
Ja mam dzisiaj wizytę na 15.15. jeszcze jakieś ostatnie rzeczy do dokończenia w pracy i mam nadzieję, że trochę odpocznę. Wczoraj wróciłam tak padnięta, że położyłam się na kanapie i momentalnie zasnęłam... na szczęście zdążyłam sobie nastawić budzik, żeby odebrać dzieci. Myślę, że może to być przez nieregularne jedzenie. No i wczoraj miałam większość rzeczy na słodko (na obiad w pracy naleśniki), więc może to też był problem z cukrem...
Mała się bardzo ruszała, ciężko było lekarzowi w ogóle złapać jej nogi i ręce żeby dokładnie zmierzyć kości. Plus była ułożona twarzą do pleców. Zdjęcia w 5D nie udało się w ogóle zrobić🫣
Ja właśnie też po posiłkach z cukrem jestem senna, od razu muszę się położyć -
Hej dziewczyny,
też się nie odzywałam dłuższy czas, ale jakoś ciężko było znaleźć czas na cokolwiek.
W pracy kocioł, nasza trzylatka też ostatnio dużo trudnych emocji miała, zaraz też przedszkole zaczynamy i ogólnie też jakiś taki spadek nastroju nastąpił. Ale powoli wracamy na właściwe tory
My też mieliśmy połówkowe w zeszłym tygodniu. Z małą wszystko w porządku, miała już 386g, tylko zasłaniała się cały czas rączką, więc nie było tak łatwo zobaczyć buźki. Ale najważniejsze, że wszystkie pomiary w normie.
Tylko zdziwiło mnie, że pani doktor stwierdziła, że łożysko jest na przedniej ścianie, jak ostatnio gdy pytałam mojej ginekolog, to stwierdziła, że na tylnej🤔
Ruchy już od dawna czuję codziennie.
Co do ubranek, to my też na początku korzystaliśmy z pajacyków, tylko rzeczywiście zwracaliśmy uwagę na to, żeby nie były zbyt napięte i nie ograniczały swobody bobasa. Później już po domu bez skarpet i tylko je na wyjścia zakładaliśmy.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 sierpnia, 12:49
Werox, _Dysia_, molierowa, Jusia92, Iza., dori, Rosiek lubią tę wiadomość
'89 👷♀️ & 👷'88
💓👶2023, cc
⏸️ 11.2025
💔 12.2025 poronienie samoistne 10tc / (6+4)
💔 03.2026 cb
⏸️ 20.04.2026 🌱🌈 + 💉 Neoparin
9dpo beta 23,27; 11dpo beta 103,54; 14dpo beta 566,3; 16dpo beta 1133,25; 18dpo beta 2414,7; 24dpo beta 17682,2; 30dpo beta 60560,56
06.05 jest ❤️
15.05 1,1cm 🧡
29.05 2,33cm 💛
12.06 4,74cm 💚
NIPT - niskie ryzyka i 🩷
23.06 7,06cm ❤️ prenatalne, wszystko ok
10.07 119g 🧡
31.07 215g 💛
20.08 386g 💚 II prenatalne, wszystko ok
04.09 551g 🩵
✅️ tsh, zespół antyfosfolipidowy
⚠️ trombofilia, mutacje MTHFR (hetero), V-Leiden, PAI-1 4G/5G

-
Dziewczyny gratuluję pięknych spotkań z maluszkami♥️ Zdjęcia to zawsze piękna pamiątka♥️ Pod warunkiem, że bobo da się sfotografować😅
Czas tak szybko leci.. Niedawno robiłyśmy pierwsze testy, a teraz już większość zaczyna USG połówkowe..
Kinia197, Jusia92, Margareetka, Werox, Rosiek lubią tę wiadomość
👫 39 i 40
AMH 0,26
IO
Hashimoto/Niedoczynność (Eutyrox 75)
1 IVF- listopad 2025:
(Menopur 150, Rekovelle 12, Orgalutran)
3🥚, 2 ❄️
* styczeń 2026- histeroskopia-> polip
* FET- luty 2026, 3.2.1, beta 27,27⬇️
* FET- marzec 2026, 3.2.2, beta 5,63⬇️
2 IVF- maj 2026:
procedura wstrzymana⁉️
Naturalna ciąża🥹
11.05 beta 295, 13.05 beta 609,
15.05 beta 1186, 22.05 beta 14940,
26.05 FHR 143 u/min💓,CRL 3,0 mm
10.06 FHR 167 i/min💓, CRL 19,3 mm
09.07 SANCO niskie ryzyka💙
„Jeszcze będzie dobrze — wierzę w to każdego dnia.”💙

-
Hej dziewczyny, ja również mało się udzielałam, ponieważ urodził się kilka dni temu mój siostrzeniec Szymuś, więc pomieszkiwałam trochę u siostry, żeby zająć się jej (teraz juz starszą) córką, ona już taka duża się wydaje, a dopiero co była taka mała, 20 miesięcy. Ale czas leci...
Gratuluje dziewczyny udanych wizyt! Niezmiennie zazdroszczę, odczuwanych ruchów maluszków🥰
Margareetka, Jusia92, Werox, Rosiek lubią tę wiadomość
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
09.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
16.06 💛 crl 1,6 cm
23.06 💚 crl 2,27 cm
30.06 💜 crl 3,34 cm
08.07 🤎 crl 4,56 cm
14.07 I usg prenatalne 🩵 będzie chłopczyk🩵 160 U/min, crl 5,6 cm, niskie ryzyka
11.09. II usg prenatalne 377g🩵
💊Pueria duo active, Hydroksychlorochina, Neoparin, Acard, Omega 3, Cyclogest, Biosteron

-
Gratulacje udanych wizyt 🥰 Mi prenatalne przełożyli na 31.08. w między czasie i tak muszę mieć jeszcze dodatkowa wizytę na kontrolę szyjki w piątek/sobotę. Mam nadzieję że nie wyślą mnie do szpitala tylko że sytuacja będzie stabilna
-
ANIELKA wrote:Hej dziewczyny, ja również mało się udzielałam, ponieważ urodził się kilka dni temu mój siostrzeniec Szymuś, więc pomieszkiwałam trochę u siostry, żeby zająć się jej (teraz juz starszą) córką, ona już taka duża się wydaje, a dopiero co była taka mała, 20 miesięcy. Ale czas leci...
Gratuluje dziewczyny udanych wizyt! Niezmiennie zazdroszczę, odczuwanych ruchów maluszków🥰
Gratulacje dla siostry, fajnie że jej pomagasz. 😀Ogólnie pamiętajcie dziewczyny żeby mieć po porodzie jakąkolwiek pomoc (popełniłam ten błąd po pierwszym porodzie że nic nie zorganizowałam). Chodzi mi o to, że jednak po pierwszym porodzie nie wie się nic, jest się przytłoczonym nową rolą a nadal trzeba coś kupić do jedzenia, zrobić posiłki, pozmywać, zrobić pranie plus noworodek szczególnie karmiony piersią (tak myślę bo ja nie karmiłam akurat) zabiera Wam masę czasu w ciągu dnia a jeszcze musicie się zregenerować po porodzie. Wiec warto mieć pomoc mamy/teściowej lub załatwić sobie catering czy zamówić zakupy do domu. ☺️Sprzątanie to przez pierwszy miesiąc polecam po prostu olać. 😆
ANIELKA, Karola_90 lubią tę wiadomość
-
Ja polecam jeśli mąż/partner ma możliwość to żeby skorzystał z wolnych dni po porodzie. Nie ma nic piękniejszego moim zdaniem niż przechodzenie przez te wszystkie pierwsze razy wspólnie 🙂 U nas zbyt dużej pomocy z zewnątrz nie było, raz poprosiliśmy teściowa o ugotowanie obiadu na 2 dni i raz przyjechała przypilnować córki, mąż wtedy posprzątał a ja spałam. Ale teraz jeśli tylko będę mogła to chce w grudniu coś pomrozić i powekować dla córki, która jest alergikiem, a sobie chyba weźmiemy dietę pudełkowa na 2 tyg, by się tym nie przejmować.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 sierpnia, 12:20
Annette. lubi tę wiadomość
-
o tak, pomoc może się przydać. po pierwszym porodzie przez tydzień była moja mama i gotowała mi wszystko na co miałam ochotę
później był mąż w domu, więc fajnie. Przy drugim półtorej tygodnia po porodzie musiałam go już zabierać, by odbierać córkę ze żłobka... niestety, życie aż tak nie zwalnia przy drugim dziecku... ale ja też czułam się znacznie lepiej 
Opowieść Anielki o starszej siostrzenicy przypomniała mi jaki dla mnie był szok jak wróciłam ze szpitala poporodzie i starsza córka wydała mi się taaaka duża... to jest naprawdę niesamowite, ze przez parę dni tak może zmienić się percepcja. Więc nacieszcie się Waszymi maluchami, bo po powrocie ze szpitala to już nie będą takie maleństwa
-
Olinka1329 wrote:Opowieść Anielki o starszej siostrzenicy przypomniała mi jaki dla mnie był szok jak wróciłam ze szpitala poporodzie i starsza córka wydała mi się taaaka duża... to jest naprawdę niesamowite, ze przez parę dni tak może zmienić się percepcja. Więc nacieszcie się Waszymi maluchami, bo po powrocie ze szpitala to już nie będą takie maleństwa

I się poryczałam na samą myśl o tym 🥹🥹 -
Gratuluję udanych wizyt! ❤️ oby same takie!
Ja już się nie mogę doczekać soboty i spotkania z synkiem. Niby są te ruchy, ale czuję je bardzo nieregularnie, czasem tylko 2-3 razy dziennie wyłapię. Chyba jednak to łożysko na przedniej ścianie mocno je tłumi 🙄 oczywiście krążą już po głowie czarne myśli czy z bobo wszystko ok. Dziś pytałam nawet czata jakie złe wieści można usłyszeć na badaniu połówkowym 🤡 także spirala nerwów się nakręca
Ja też mam ambitny plan nagotować w grudniu trochę jedzenia i zamrozić. Poza tym bardzo chciałabym skorzystać na początek z cateringu, ale mieszkam na naprawdę mega zadupiu i nie dowozi tu nic, może z jedną firmą mogłabym się dogadać. Będziemy myśleć. W razie czego mam mamę i teściową w odległości kilku km, więc na pewno będą nas ratować, nawet poza ciążą odbierałam czasem telefon od jednej albo drugiej „zajedź po pracy, mam dla Was obiad” ❤️
Annette., Karola_90 lubią tę wiadomość
-
Ja też już na grudzień mam plany gotowania, moje przyjaciółki już zapowiedziały ze razem będziemy gotować. Super mieć takie osoby przy sobie❤️ nasza rodzina mieszka daleko bo około 250km od nas, więc będziemy z mężem skazani na swoją pomoc i przyjaciół🫣
My z mężem już powoli ogarniamy wyprawkowe rzeczy, dziś zamówiona kolejna tura rzeczy, jakieś akcesoria pielęgnacyjne. Staramy się raz w miesiącu coś kupić. Bo przed nami budowa domu, także dosyć stresujący czas. 🫣
Jusia92, Annette. lubią tę wiadomość
-
My po wizycie, młody ma 342g 😊 Przez moje bóle podbrzusza schizowałam, że skraca mi się szyjka, ale jednak okazało się, że z 3,5 cm na ostatniej wizycie teraz wydłużyła się do 5 cm 😳
A z lipnych wiadomości to znów zaatakował mnie grzyb i mam początki anemii. Na kolejną wizytę mam zrobić krew i jak coś to będziemy zwiększać dawkę żelaza 😑
Werox, molierowa, Iza., Margareetka, ANIELKA, MamaWPlanach, tosiekk, dori, Rosiek, Jusia92, yecikowa, baby33, Zagadka919, Karola_90, Olinka1329 lubią tę wiadomość
🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
Powrót do starań od 02.2026 🍀
⏸️ 05.2026 🤞🌈
28.05 0.58cm człowieczka z serduszkiem 💖
9.06 1,67cm 🫐
23.06 3,66cm🍓
Nifty - czekamy na synka 💙
7.07 - 6,45cm 🥝, prenatalne ok 🍀
14.07 - 106g 🍋
4.08 - 164g 🥑
25.08 - 342g 🥭
1.09 - połówkowe ✅️
15.09 - 554g 🌽
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈

-
Rozumiem Cię bardzo dobrze U mnie z tymi ruchami też ostatnio słabo. Czasami wieczorem poczuję tylko jedno czy dwa puknięcia i tyle i to jeszcze się zastanawiam czy to aby na pewno to .W głowie też już różne myśli Przy pierwszym dziecku byłam kopana praktycznie cały czas już od 16 tygodnia, więc teraz też się trochę martwię. Staram się myślęc że na USG też zawsze jest takie spokojne i śpi więc może dlatego tak tego nie czuje jak sobie leniuchuje większość dnia .tosiekk wrote:Gratuluję udanych wizyt! ❤️ oby same takie!
Ja już się nie mogę doczekać soboty i spotkania z synkiem. Niby są te ruchy, ale czuję je bardzo nieregularnie, czasem tylko 2-3 razy dziennie wyłapię. Chyba jednak to łożysko na przedniej ścianie mocno je tłumi 🙄 oczywiście krążą już po głowie czarne myśli czy z bobo wszystko ok. Dziś pytałam nawet czata jakie złe wieści można usłyszeć na badaniu połówkowym 🤡 także spirala nerwów się nakręca
Ja też mam ambitny plan nagotować w grudniu trochę jedzenia i zamrozić. Poza tym bardzo chciałabym skorzystać na początek z cateringu, ale mieszkam na naprawdę mega zadupiu i nie dowozi tu nic, może z jedną firmą mogłabym się dogadać. Będziemy myśleć. W razie czego mam mamę i teściową w odległości kilku km, więc na pewno będą nas ratować, nawet poza ciążą odbierałam czasem telefon od jednej albo drugiej „zajedź po pracy, mam dla Was obiad” ❤️
Co do wyprawki nie mam jescze zupełnie nic dobrze że po starszaku dużo neutralnych w razie gdyby okazało się że jest to dziewczynka 😅 -
U mnie podobnie, początkowo było sporo wydzieliny, później parę tygodni spokoju i może od 1,5 tygodnia ponownie się z tym zmagam. W międzyczasie byłam na 2 wizytach ginekologicznych, zrobiłam badania moczu z posiewem (wyniki są prawidłowe). Najwiecej wilgoci pojawia się podczas wysiłku, na co dzień ratuje się wkładkami. Według lekarzy to nic niepokojącego o ile wydzielina ma kolor jasny, nie pachnie dziwnie i nie towarzyszą temu pieczenia i bóle.Belia wrote:Dzięki za odpowiedź. Też myślę że to będzie po prostu wydzielina. Szczególnie że właśnie koło 16tc też to miałam. A teraz zaczęło się na weselu podczas tańców. Dziś już jest dużo mniej także zobaczę jak to się rozwinie.
Czy któraś z Was brała lub nadal bierze lek Xonvea i nie może się po nim rozbudzić? Zastanawiam się czy zamiast 2 tabletek wieczorem mogę brać 1 i nie wpłynie to na nawrót mdłości. -
asiajoanna wrote:U mnie podobnie, początkowo było sporo wydzieliny, później parę tygodni spokoju i może od 1,5 tygodnia ponownie się z tym zmagam. W międzyczasie byłam na 2 wizytach ginekologicznych, zrobiłam badania moczu z posiewem (wyniki są prawidłowe). Najwiecej wilgoci pojawia się podczas wysiłku, na co dzień ratuje się wkładkami. Według lekarzy to nic niepokojącego o ile wydzielina ma kolor jasny, nie pachnie dziwnie i nie towarzyszą temu pieczenia i bóle.
Czy któraś z Was brała lub nadal bierze lek Xonvea i nie może się po nim rozbudzić? Zastanawiam się czy zamiast 2 tabletek wieczorem mogę brać 1 i nie wpłynie to na nawrót mdłości.
Ja biorę, jedną tabletkę dziennie a i tak ciężko się obudzić 🫣














