Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Kinia197 wrote:Ja kupiłam na razie 3 bodziaki 😂 Myślę że od września zaczniemy kupować coś więcej. Przeżywanie ciąży mając już dziecko jest zupełnie innym doświadczeniem
Ja też prawie nic nie mam, planuję wyprawkę skompletować na początku października. No zgadzam się że jest inaczej jak się dziecko już ma. 😄
Kinia197 lubi tę wiadomość
-
Cześć, my mieliśmy mały urlop więc się nie udzielałam.
Nam się sprawdziły pajacyki na zamek, zakupem zakładałam tą nogawkę, do której nie dochodził zamek dzięki czemu nie było problemu z drugą nogą. Natomiast body ja wolałam kopertowe, szybciej mi się zakładało ale miałam takie i takie. Na krótki rękaw miałam 5 sztuk, jak wiedziałam, że idziemy gdzieś, gdzie jest zimniej niż u nas albo na długi spacer to zakładałam pod spód ale to już bardziej zimą.
Pajacyki u nas bez stopek się bardziej sprawdziły, bo nam właśnie stopa wyrastała pierwsza. Co do skarpetek to te z hm na początek nam się sprawdziły ale po miesiącu już nie mogliśmy używać z tej firmy bo każde młodego uciskały i kupiłam krótsze z Reserved
Co do wydzieliny to ja zarówno w tej ciąży jak i poprzedniej mam jej więcej i czasami aż muszę zmienić majtki w ciągu dnia.
Zagadka współczuję krótkiej szyjki i trzymam kciuki żeby trzymała jak najdłużej i nie straszyła. Wiem, że oszczędzanie się przy małym dziecku brzmi jak paradoks ale życzę żebyś znalazła jak najwięcej chwil na odpoczynek.
Monii00 współczuję tych zmartwień.
Werox, WiaraNadziejaMiłość super wieści.
Ja na razie nie mogę sobie wyobrazić tego momentu, gdy będę musiała zostawić młodego na kilka dni. My się do tej pory nie rozstawaliśmy bo on gardzi butelką, a cały czas go karmię.
Kinia197 zdecydowanie się zgadzam. W pierwszej codziennie czytałam o zmianach u dzidzi, a teraz dobrze, że pamiętam który to tydzień 😂
_Dysia_ kawał bobasa. Super, że szyjka taka długa. Umęczą Cię te infekcje, eh… mam nadzieję, że żelazo szybko da efekty
Ja dzisiaj miałam wizytę, u małego wszystko dobrze, przespał większość wizyty. Dla lekarza był super ułożony i posprawdzał sobie dużo rzeczy ale zdjęcia ładnego nie udało się zrobić, no trudno.
Esbe, Iza., molierowa, Jusia92, yecikowa, Kinia197, Zagadka919, Karola_90, Aga_92, monii00, MamaWPlanach, dori lubią tę wiadomość
-
_Dysia_ wrote:My po wizycie, młody ma 342g 😊 Przez moje bóle podbrzusza schizowałam, że skraca mi się szyjka, ale jednak okazało się, że z 3,5 cm na ostatniej wizycie teraz wydłużyła się do 5 cm 😳
A z lipnych wiadomości to znów zaatakował mnie grzyb i mam początki anemii. Na kolejną wizytę mam zrobić krew i jak coś to będziemy zwiększać dawkę żelaza 😑
Kurczę, że się Ciebie trzymają te infekcje… bierzesz jakiś probiotyk taki typowo ginekologiczny? Ja ze swojej strony bardzo polecam OmniBiotic Flora Plus. Jest drogi, ale totalnie wart swojej ceny. W kwietniu przeszłam kurację dwoma silnymi antybiotykami na raz, stosowałam właśnie ten probiotyk i nie miałam żadnego grzyba, gdzie normalnie przy takiej antybiotykoterapii to byłaby masakra. Miałam zalecenie, żeby przyjmować go też w ciąży i brałam gdzieś do 11 tc. Nie wiem czy to jego zasługa, ale odpukać omijają mnie wszelkie ciążowe przygody z infekcjami pochwy czy dróg moczowych. -
tosiekk wrote:Kurczę, że się Ciebie trzymają te infekcje… bierzesz jakiś probiotyk taki typowo ginekologiczny? Ja ze swojej strony bardzo polecam OmniBiotic Flora Plus. Jest drogi, ale totalnie wart swojej ceny. W kwietniu przeszłam kurację dwoma silnymi antybiotykami na raz, stosowałam właśnie ten probiotyk i nie miałam żadnego grzyba, gdzie normalnie przy takiej antybiotykoterapii to byłaby masakra. Miałam zalecenie, żeby przyjmować go też w ciąży i brałam gdzieś do 11 tc. Nie wiem czy to jego zasługa, ale odpukać omijają mnie wszelkie ciążowe przygody z infekcjami pochwy czy dróg moczowych.
Biorę i doustne i dopochwowe i no cóż jest jak jest 😅 Grzyb to tam pół biedy, bo dziecku nic nie powinien zrobić, ale no dla mnie jest upierdliwy. Na szczęście nie łapie mnie w takim stopniu jak przed ciążą. Bo wtedy swędzenie, pieczenie i upławy były nie do zniesienia, a teraz to objawia się tylko zwiększonymi uprawami i lekkim swędzeniem od czasu do czasu.Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 sierpnia, 19:26
🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
Powrót do starań od 02.2026 🍀
⏸️ 05.2026 🤞🌈
28.05 0.58cm człowieczka z serduszkiem 💖
9.06 1,67cm 🫐
23.06 3,66cm🍓
Nifty - czekamy na synka 💙
7.07 - 6,45cm 🥝, prenatalne ok 🍀
14.07 - 106g 🍋
4.08 - 164g 🥑
25.08 - 342g 🥭
1.09 - połówkowe ✅️
15.09 - 554g 🌽
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈

-
Hejka. 21.08 miałam prenatalne ale dziś jeszcze dodatkowo wizytę u swojej gin, wszystko okej z malutką, już raczej w chłopca się nie zamieni bo pokazała wszystko to, co mają dziewczynki 😅🥹 bardzo się cieszę.
Dwa tyg temu byłam też na wizycie u proktologa, bo poprzedni poród SN mnie porozrywał. Proktolog powiedziała, że wg niej powinnam mieć cc, ze względów właśnie proktologicznych i psychicznych, ale nie może mi wstawić zaświadczenia bo musi mieć dodatkowa podkładkę - muszę zrobić jeszcze USG, na które czeka się ponad 3 msc… a i tak niewiadomo co tam wyjdzie, bo mogło wszystko się już zrosnąć.
Dziś na wizycie moja gin mówiła to samo, że wg niej ryzyko jest duże, że znowu ten sam koszmar powtórzyłby się przy porodzie SN, ale nie jest to na 100% więc ona nie może wstawić skierowania na cc, a nawet jeśli, to w szpitalu mogą je podważyć.
Powiedziała, że najlepiej jakbym wybrała się do psychiatry i otrzymała skierowanie na cc z uwagi na tokofobie. I tak zrobię. Ogólnie chciałam ten poród przejść inaczej, ze znieczuleniem, z szacunkiem itp. Ale z drugiej strony myślę o tym, że mam w domu dwulatkę i muszę być sprawna więc wybiorę cc. Ja wiem, że to operacja i że nie będę jak nowonarodzona po cesarce, ale jednak na pewno nie będę płakać przez bite 3 miesiące w toalecie, krwawić przy każdym załatwianiu się i nie będę mogła usiąść przez 1,5 msc. Nie wspomnę o tym że uniknę kolejnego upokorzenia i obdarcia z godnosci, jeśli mój kolejny poród SN byłby taki jak pierwszy…
Więc teraz misja - przygotować się jak najlepiej do cesarki.
Karola_90, monii00, molierowa, Kinia197, _Dysia_, Rosiek, Werox, Esbe, Aga_92, MamaWPlanach, asiajoanna, dori lubią tę wiadomość
-
Baby33 straszne jest to, że pomimo wyraźnych wskazań nie możesz mieć pewności, że bez problemu zrobią cc. Będę trzymać mocno kciuki, żeby bez stresu udało się urodzić dzidzię w taki sposób jaki chcesz!! 🤞🏻ogólnie mega współczuję tych wszystkich doświadczeń, bo naprawdę brzmi to bardzo dotkliwie i wcale się nie dziwię, że robisz wszystko, żeby się nie powtórzyło. A już wiesz w jakim szpitalu chcesz rodzić?
No i super wiadomości, że u malutkiej wszystko ok 🙂
baby33 lubi tę wiadomość
👩❤️👨 ‘92 & ‘89
06/25 - 💔 poronienie zatrzymane (12tc/9tc)
26.05.26 ⏸️
27.05.26 bhcg 189 mIU/ml; prog 31,2 ng/ml
29.05.26 bhcg 448 mIU/ml
1.06.26 bhcg 2108 mIU/ml
07.26 - I prenatalne - ryzyka niskie
08.26 🩷
09.26 - połówkowe - wszystko idealnie 🩷
Szczęściu trwaj ❤️🌈
🔸 G20210A hetero
🔸 MTHFR C677T hetero
🔸 PAI-1 4G/4G homo

-
Jusia92 właśnie się zastanawiam między tym w moim mieście, a w Poznaniu na Raszei. Gdyby był poród SN to tylko Poznań wchodził w grę. Jeszcze muszę to przemyśleć ☺️
Jusia92 lubi tę wiadomość
-
Baby33 jejku co Ty musiałaś przejść podczas tego porodu 😓 zdecydowanie mając taką traumę skierowanie na cc jest najlepsza opcja. Jeśli mogę zapytać to miałaś takie głębokie pęknięcie, czy jeszcze coś innego się podziało?
No i najważniejsze tersz, że dzidzia w brzuszku ma się dobrze 😊
Kinia jakbyś robiła już listę na trzecie prenatalne to mam 20.10. Czas w tej ciąży tak mi leci, zupełnie nie wiem kiedy moja tydzień za tygodniem :o
Wyprawkowo kupiliśmy mebelki dla małej, komodę i szafę. Załączył mi się syndrom wicia gniazda, mam potrzebe przeorganizowania przestrzeni.
Karola_90, Kinia197 lubią tę wiadomość
-
My właśnie w weekend jedziemy do ikei po jakąś komodę na ubranka dla małego, najlepiej żeby można było na niej zorganizować przewijak, a w przyszły weekend w końcu jedziemy obejrzeć się za wózkiem i fotelikiem. Ciężko mi uwierzyć, że to już połowa ciąży i powoli trzeba zacząć wszystko kompletować 🥹
Karola_90, tosiekk, Esbe, Jusia92, Aga_92, MamaWPlanach lubią tę wiadomość
🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
Powrót do starań od 02.2026 🍀
⏸️ 05.2026 🤞🌈
28.05 0.58cm człowieczka z serduszkiem 💖
9.06 1,67cm 🫐
23.06 3,66cm🍓
Nifty - czekamy na synka 💙
7.07 - 6,45cm 🥝, prenatalne ok 🍀
14.07 - 106g 🍋
4.08 - 164g 🥑
25.08 - 342g 🥭
1.09 - połówkowe ✅️
15.09 - 554g 🌽
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈

-
Margareetka ogólnie podczas porodu miałam nacinane kroczę (pochwe, wiadomo). Ból już po urodzeniu dziecka był nie do opisania, tylko leżałam albo stałam bo nie szło usiedzieć. No ale myślałam, że to po nacięciu. W szpitalu po porodzie powiedzieli mi, że pojawiły się hemoroidy (to nie były hemoroidy, tylko jak się później okazało fałd andermalny, czyli kawałek skóry, stanowiący część odbytu).
Po powrocie do domu cały czas mnie wszystko tam bolało, położna środowiskowa na wizytach w domu też stwierdziła że hemoroidy (po prostu zerowa wiedza, która wykraczałaby dalej niż opieka nad noworodkiem).
Przez jakieś pierwsze 2 miesiące jak poczułam że muszę skorzystać z toalety to miałam dosłownie 30 sekund, w innym wypadku czułam, że bym się za przeproszeniem zesrała. Jak siedziałam na toalecie i chciałam się załatwić to ból był taki, że gryzłam sobie kolana… cała muszla była we krwi, ta krew dosłownie ze mnie tryskała bo było rozbryzgnięte na całą muszle…potrafiłam tam siedzieć po 30 min z płaczącym noworodkiem leżącym na podłodze bo inaczej nie mogłam. Po wszystkim jedyne co pomagało to lanie się w tym miejscu ciepłą wodą przez 5 minut. To trwało bardzo długo, masakra. Ale mi do głowy nie wpadło żeby to jeszcze sprawdzać bo przecież i w szpitalu i położna mówili że wszystko jest ok. Dopiero po jakimś roku od porodu poszłam do proktologa, bo chciałam usunąć ten fałd skórny, a proktolog powiedział, że podczas porodu doszło właśnie do pęknięcia odbytu 3 stopnia wewnątrz i że nikt tego nie zauważył, bo to było w środku. I że tak naprawdę mam szczęście że w wieku tych 27 lat trzymam 💩
Sorki że się rozpisałam
No i mi też teraz czas mega szybko leci, aż za szybko chyba 😅 -
Baby33 tak mi przykro, to jest skrajna niekompetencja personelu!
I co gorsza, Ty sobie teraz musisz dodatkowe zaświadczenia od psychiatry załatwiać bo ani proktolog ani Twój ginekolog znający Twoją historie nie ma takiej mocy sprawczej co randomowy lekarz na dyżurze w szpitalu 🙈
Generalnie na podważenie zaświadczenia od psychiatry są turbo nikłe szanse bo na porodówce prędzej księdza uświadczysz niż psychiatrę... chociaż tyle że to nas jeszcze ratuje w takich przypadkach.
Dziewczyny widzę, że niektóre z Was już są na zaawansowanym etapie zakupowym 🫣 ja mam tylko rolety zaciemniające zakupione i zamontowane. Mąż teraz w letnim okresie jest mega zajęty, wraca pozno, więc my najwcześniej jakieś zakupy zaczniemy dopiero koło pazdziernika 🤯
baby33 lubi tę wiadomość
-
Baby33, bardzo współczuję doświadczeń, musiało być to traumatyczne. Na twoim miejscu też bym się decydowała na cesarskie cięcie bez zastanowienia.
Dysia, komoda z przewijakiem to fajny pomysł. Ja mam akurat osobno (syn już odpieluchowany ale przewijak sobie w kącie pokoju stoi). Ja mam z ikei- stolik do przewijania smagora i tam na dole są takie dwie półki i tam mam pieluchy bo syn jeszcze na noc ma pieluchę i jakies kosmetyki, koce, itp. Komodę mam osobno ale nie wiem jaki to model, mam taką wysoką komodę 4 szuflady.
_Dysia_, baby33 lubią tę wiadomość
-
Karola_90 wrote:Dziewczyny widzę, że niektóre z Was już są na zaawansowanym etapie zakupowym 🫣 ja mam tylko rolety zaciemniające zakupione i zamontowane. Mąż teraz w letnim okresie jest mega zajęty, wraca pozno, więc my najwcześniej jakieś zakupy zaczniemy dopiero koło pazdziernika 🤯
Ja w sumie można by powiedzieć, że mam całą wyprawkę xd wszystko mam po synku, pierwsze miesiące był ubierany totalnie neutralnie na biało-beżowo, wózek mamy, fotelik mamy, całą apteczkę, zapas tetry. Jedyne co muszę kupić to małe pampersy i część rzeczy dla siebie po porodzie.
No dobra kupię jeszcze kombinezon merino, kocyk żeby miała swój i kilka różowych ciuszków 😊
Karola_90, Zagadka919 lubią tę wiadomość
-
Zagadka919 wrote:Annete kiedy Wam się udało odpieluchować? Córka z grudnia 24, to ma jeszcze czas. Ale już ma pierwsze oznaki 🙂
Nie spieszyłam się, 2 lata i 3 miesiące dokładnie. Myślę że na upartego poszło by nawet wcześniej ale chciałam żeby odpieluchowanie poszło sprawnie i szybko i tak właśnie było. Pielucha zdjęta, od razu zajarzył, przez tydzień pojedyncze wpadki np raz dziennie potem już zero. Polecam nie śpieszyć się, poczekać do około drugiego roku życia i idzie to potem szybko. Ale wiadomo każde dziecko jest inne. ☺️
Ogólnie w szybkim odpieluchowaniu mogło pomóc też to że syn codziennie chodził przez około pół godziny bez pieluchy bo miał często jakieś podrażnienia. Nie raz się zesikał na podłogę lub w spodnie przy takim wietrzeniu i myślę że to mogło mu pomóc bardziej „odczuwać” że mu się chce siku. 😄Ale to taka moja teoria.Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 sierpnia, 14:27
Zagadka919 lubi tę wiadomość
-
Boże, baby33… mam gęsią skórkę jak to czytam. Ale Ty biedna przeżyłaś 🥹 i to wszystko jak zwykle przez niekompetencję lekarzy. Kiedy oni w końcu oduczą się bagatelizowania tego co mówimy i że nie wszystko to „taka Pani uroda”. W 100% rozumiem Twoją niechęć do SN, dobrze że jest taka możliwość załatwienia tego zaświadczenia od psychiatry.
Karola, u nas ten sam problem. Mój mąż jest tak zasypany pracą, że czasem ciężko mu wygospodarować pół godziny, żeby usiąść. Nie mam serca, żeby mu wiercić dziurę w brzuchu teraz o zakupy, przemeblowania… najgorsze jest to, że musimy obowiązkowo wykończyć łazienkę przed porodem, najlepiej przed grudniem. A mój mąż to taka złota rączka i zosia-samosia i nie ma opcji wzięcia ekipy bo on musi wszystko sam, od pierwszego pustaka po wykończenie 🙉 waham się też co robić jeśli chodzi o pokój Małego. Czy przygotowywać mu już docelowo jego pokój, z mebelkami itp? Czy to jest sens skoro na początku i tak będzie z nami… czy kupować dostawkę do sypialni, a mimo tego mieć w jego pokoju łóżeczko żeby go tam odkładać w dzień już jak będzie większy? Jestem tak niezdecydowana, a to już połowa ciąży. Do tego zewsząd widzę co, kto ile już ma/miał na tym etapie i czuje się totalnie w tyle, bo ja poza ciuszkami które dostałam mam kombinezon i dwa śpiworki 😂
baby33 lubi tę wiadomość
-
Ja pisałam właśnie że mam tylko dwa bodziaki. Ciuszki po córce z ogromnym bólem serca oddałam przyjaciółce. Chłopca w kwiatki nie ubiorę 😂 Przewijak u nas na komodzie leży bokiem, córka ma 2 lata i jeszcze nieodpieluchowana. Próbowałam ale nam nie poszło. Za kilka miesięcy spróbujemy znowu bez presji. Jeszcze się zastanawiam czy komody nie zastąpimy szafą. Komodę wtedy sobie tymczasowo postawię w salonie, żeby dać też przewijak. Generalnie plan mamy taki że ja pierwsze miesiące będę spać z bobasem na kanapie, a tata z małą. Chyba, że będzie miał nocki no to wtedy ja z dwójką dzieci w sypialni. Póki dzieci małe to damy radę, a później będziemy myśleć nad kupnem większego mieszkania.
Ja też koniecznie chce cesarkę i również jeśli będzie trzeba to załatwię sobie zaświadczenie o tokofobii bo jak karzą mi rodzić naturalnie to się chyba popłaczę. Po cesarce dochodziłam do siebie dosłownie tydzień. Wychodząc ze szpitala szłam prosto. Najgorzej tylko że śmiać się nie można, kichać ani kaszleć, bo boli po tygodniu mi przeszło. Ale ogólnie porównując do bólu porodowego to ból po cesarce to nic
MamaWPlanach lubi tę wiadomość
-
Baby 33, bardzo trudna historia 🥺 trzymam kciuki żeby się udało z CC🤞
My właśnie kącik urządzamy w sypialni bo nie mamy innego wyjścia na 32 m2. Na szczęście komodę, przewijak, ciuchy dostaliśmy od mojego brata po mojej chrześnicy. Ja wczoraj zrobiłam zamówienie w canpol bo dostałam kod zniżkowy, zamówiłam już część kosmetycznych rzeczy wyprawkowych. Poza tym musimy jeszcze ogarnąć wózek i fotelik. Wydaje się tego bardzo dużo do ogarnięcia, a mam wrażenie że już masę rzeczy kupiliśmy. Na grudzień zostawiam zamówienie kosmetyków i rzeczy z apteki. Nam z mężem bardzo zależy na rozłożeniu wydatków przez budowę, która przez papierologie ciągle się przesuwa w czasie🫣
Wczoraj podpisałam umowę na czas nieokreślony, jestem przeszczęśliwa🥹Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 sierpnia, 15:48
Kinia197, Karola_90, monii00, Jusia92, MamaWPlanach, Zagadka919 lubią tę wiadomość
-
Tosiekk mam te same wątpliwości. W aktualnym pokoju bąbla mam biuro i składziko-pierdolnik z cala zapchana duza szafa z Ikei 🙈
Na pewno wyleci biurko, musi wylecieć wersalka, pewnie część moich kwiatków i też właśnie nie wiem czy kupować tam większe prawilne łóżeczko czy dostawkę do nas (mamy turbo małą sypialnie i pewnie wejdzie tak na styk) czy może obie te rzeczy 🫣
Pokój pasuje nam tez odmalować bo od wprowadzenia (10 lat temu) nie był odświeżany poza małym kawałkiem mojego biura 😅🤣 tak przemalowałam sobie tylko 1/3 pokoju gdzie mam biurko 🙃 ale to też po przejściu na zdalne w covidzie więc też pasowałoby odświerzyć 😅
Ciuszki będę kupować jako ostatnie bo jestem zakochana w chłopięcych rzeczach i na bank nie skonczyło by sie na po 5/6 w danym rozmiarze bo za bardzo mi się te wszystkie ciuszi podobaja i byłoby ciężko się ograniczyć a potem bym go musiała przebierać z 5 razy dziennie by wszystko wykorzystać 😅🤣 ale pieluszki, kocyk, otulacz do auta itp pewnie będę kupować też już po wakacjach czyli koniec września.
Poki co muszę myśleć o sobie bo na wkacje będę chyba z gołym tyłkiem chodzić jak się nie ogarnę bo w jedyne spodenki już na słowo honoru wchodzę i mieszczę się tylko w leginsy ale w tym to słabo na plażę 😅🤣
MamaWPlanach lubi tę wiadomość













