Styczniowe Mamusie 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Witam się i ja z podobnym humorem
Aqu gratulacje.Bedziecie już wspólnie Święta spędzać.Wrzuc potem jakieś foteczki dzidziusia.
Ja to wczoraj jak wróciłam z przedszkola rano włączyłam serial i zasnelam na kanapie.Obudzilam się finalnie o 14... Zebra z prawej strony mam jak stłuczone.Chyba jednak młody jakoś tam mnie poboksoeal bo ból był straszny,aż powietrza głębiej nabrać nie mogłam.Dzisiaj też je czuje,ale już nie tak mocno.
Poszłam spać po 22,a nic dzisiaj była słaba.Budzilam się na każdego kopniaka w brzuchu a ten smyk jak na złość całą noc wierzgał.Do kompletu mąż pochrapywal i też mnie wybudzal.Dobrze chociaż ze córka spala do rana.Ogolnie to mam ochotę ich wszystkich podusic.Drazni mnie wszystko,chodzę wkurzona,nawet pogoda mnie drażniBrzuch przeszkadza na maksa,a jak ma być jeszcze większy to ja dziękuję, wysiadam z tego tramwaju
Serio,nie wiem jak przetrwać te Święta.Zwlaszcza że całą rodziną się do nas zwala.I moja i męża.Jak mnie wkurza to sobie na porodówkę pojadę odpocząć
Dodatkowo wczoraj mieli Mikołajka w przedszkolu i co? 40 zł na prezenty dla dzieci i nie wiem kto te paczki wymyślał ale dno totalne...Jakieś mini puzzle i konik pony,poza tym same czekoladki.Wyszlo na to że mojemu dziecku czekoladki zabieram bo nie je i jest pokrzywdzone.A prosiłam żeby słodyczy nie dawać 3 latkom... Nawet żadnego suchego ciastka nie było dla małych dzieci żeby sobie mogła zjeść.Opierdole te babki jak dzisiaj ja będę odbierać.Poza t wyszło na to że mój maz w ogóle nie czyta ogłoszeń w przedszkolu.Ja ją wczoraj zaprowadzałam a tam gigant ogłoszenie w 2 miejscach że na Mikołajki dzieci ubrać na czerwoną i dać im jakiejś czapeczki,reniferki itp... no i moja poszła na różowo i bez gadżetów bo mąż gapa nic nie widział... Wydarlam się na niego... Bosko...
..i tak wszystko mnie wkurza i już... Ja chcę już połowę stycznia i rodzić. -
Calza - doskonale wiesci, idziecie do przodu!
Polaj - najlepsze urodzinowe zyczenia, stowka!
Mama Ali - chcialam napisac a propos wczorajszego postu o zgrzytaniu zebow, ze nasz starszak tak mial (wciaz ma, ale o wiele mniej). Jak bylismy u dentysty to prosilismy, zeby spojrzal krytycznie na szkliwo, czy nie ma strat. Powiedzial nam wtedy, ze takie zgrzytanie zebami u malych dzieci jest normalne, niekoniecznie zwiazane z robakami lub innymi chorobskami, po prostu jest to dla dzieci w tym wieku sposob na odreagowywanie codziennych stresow. U nas rzeczywiscie czesciej sie to pojawia w okresach bardziej intensywnych emocjonalnie - jak np. teraz, gdy od tygodnia przerabiali w przedszkolu temat Sw. Mikolaja i juz nie mogli sie doczekac kiedy przyjdzie
A ja tez juz zaczelam 37tc i powoli robie sie gigantyczna!!Mama-Ali, Polaj, calza lubią tę wiadomość
-
Aqu 23.11 o godz. 13.30 synek Krzyś waga 1970g, 46cm, 34+6tc
wronka 30.11 o godz. 2.19 synek Antek waga 2414g, 48 cm, 34tc
❄27.12.2017❄
NadinCHŁOPIEC
Mama-AliCHŁOPIEC
❄28.12.2017❄
Angela*MICHALINKA & FRANUŚ
❄29.12.2017❄
zapachmalinCHŁOPIEC
❄30.12.2017❄
MorwaANASTAZJA
MagO31
❄31.12.2017❄
dagii
❄01.01.2018❄
RavenDZIEWCZYNKA
Marzycielka111192NIKODEM
Emotka29
LoviloviIGA
Inez87ALEXANDER
GosiakSTAŚ
❄02.01.2018❄
Mika77CHŁOPIEC
helagazelaFELIKS
❄03.01.2018❄
Żabulka30CHŁOPIEC
❄04.01.2018❄
pietruszkanatkiCHŁOPIEC
Oktawka
KarmelovaDZIEWCZYNKA
Jova
moniczko.HANIA
❄05.01.2018❄
❄06.01.2018❄
FreshMmMALWINA
❄07.01.2018❄
BlackCatNorLNINA
Ikarzyca
Ruda_annCHŁOPIEC
alexast
michalina92PAWEŁEK
PolajDZIEWCZYNKA
inessaJANKA
elizeDZIEWCZYNKA
❄08.01.2018❄
madzia8lenka
Tusia_87
Anna 1985
ana167DZIEWCZYNKA
Dorka87KLARA
Helka891JULECZKA
❄09.01.2018❄
emerald_mCHŁOPIEC
❄10.01.2018❄
KrokodylicaŁUCJA
piri piri
AenuHANIA
❄11.01.2018❄
Andzia87LIDIA
KaroP
MaruderDZIEWCZYNKA
moniiikaaa
basiek86
makasaADAŚ
❄12.01.2018❄
anula1990DZIEWCZYNKA
ViluDARIA
olaola_backDZIEWCZYNKA
❄13.01.2018❄
Ariess
KopciuszekDZIEWCZYNKA
kasha86JULIA
❄14.01.2018❄
be_aduska
MoniaPDZIEWCZYNKA
Staramsie
❄15.01.2018❄
natki89SARA
Girl25CHŁOPIEC
Myszka@DZIEWCZYNKA
Halinova
netka90DZIEWCZYNKA
❄16.01.2018❄
☆gwiazdka
Didi_85MIKOŁAJ
ktosiowaCHŁOPIEC
Żabcia Real oneCHŁOPIEC
❄17.01.2018❄
Melevis90LENA
❄18.01.2018❄
KoniczynkaCHŁOPIEC
darin
Monikamonia
❄19.01.2018❄
summersun
*Sylwia
❄20.01.2018❄
PooziomkaZOSIA
annakiDZIEWCZYNKA
❄21.01.2018❄
sudari
.aś. DZIEWCZYNKA
❄22.01.2018❄
K01
nandelle
❄23.01.2018❄
aria40
SzmaragdowaJAGIENKA
❄24.01.2018❄
_analiza
kate88:)NATALKA
(sunshine89HANIA
Bubu93
❄25.01.2018❄
Magdalenna
ŚwinkaMinkaANTEK
K..a..s..i..a
KacperekiOliwkaVANESSA
P.CHŁOPIEC
OublierJULIANNA
❄26.01.2018❄
Paula_29JULIAN
Meridess
KatiśHANIA
kasiarzynaMATEUSZEK
❄27.01.2018❄
Agness12
Patrycja27
zimowa_mama
dada1415
❄28.01.2018❄
WhyMeNOEMI
MuskaCHŁOPIEC
calzaFILIP
❄29.01.2018❄
EllasiCHŁOPIEC
justysia 90
Eklerka13579GABRIELKA
❄30.01.2018❄
Rybaaaa
❄31.01.2018❄
Iwona80
❄02.02.2018❄
emi2016DZIEWCZYNKA
MalineeczkaaDZIEWCZYNKA
❄05.02.2018❄
jomi81DZIEWCZYNKA & CHŁOPIEC
Termin?
LASKA
nieznajoma123
chabrowa
Lagostina
Mona_Lisa
Marzenka123
aiwlys
vongondor
minimoni
carroty
Do tej pory ujawniły się:
42 dziewczynki
30 chłopców
Aniołkowe mamusie
Ania123488
Agusia_pia
Paula95
jachcedociebie
vixia
LidziA89
Agniechaaaa
paola87
jagodowa91
Sansivieria
malka
chanka
Izalika
s1985
Anuśka
Mikuśka
Suzana
[*]Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2017, 09:20
Krokodylica, ana167, kate88:), wronka, Aqu lubią tę wiadomość
-
Muska moja w przedszkolu też dostała puzzle plus oczywiście jakieś czekoladki, soczek. Wydzieliłam jej jedną czekoladkę i cukierka a resztę schowałam na inne dni.
tylko że moja chodzi do prywatnego przedszkola, nie dopłacałam za to.
Z tym ubiorem to też się wkurzyłam bo panie nic nie powiedziały ani nie dały ogłoszenia na tablicy i w sumie część rodziców wiedziało część nie. ;/ -
Mama-Ali wrote:Paula, ja od dłuższego czasu tak się czuję...za każdym razem wydaje mi się że już więcej nie wytrzymam, że padnę, że załamię się i mija kolejny tydzien
. Pamiętam że jak zaczynalismy remont, 6.11, czyli dokładnie 34tc czułam się tak samo fatalnie. I nawet wczoraj mówiłam mężowi że najchętniej bym do porodu już przeleżała ten czas w łóżku. Jakoś teraz jest dużo ciężej niż z Alą. Wtedy wydawało mi się że jestem lżejsza, sprawniejsza, mniej jęcząca
.
Mi też jest dużo gorzej niż w pierwszej ciąży, ale wiesz jak jest...
w pierwszej ciąży można sobie było poleżeć, poczytać książkę, obejrzeć film czy wyjść gdzieś z mężem, a teraz jest gonitwa od rana do 22, nie ma czasu odpocząć. Ja przez całą ciąże nie przeczytałam żadnej książki, gdzie z Zuzią w pierwszej co najmniej kilkanaście. Nie ma czasu na mówienie do brzucha, puszczanie muzyki klasycznej, w pierwszej ciąży jak się nie wyspałam w nocy to spałam w dzień, a teraz można pomarzyć...
I te ciągłe nerwy bo tu coś trzeba załatwić, bo dziecko chore. Ja nawet muszę kombinować jak iść na wizytę bo nie mam z kim Zuzi zostawić
No cóż, trzeba przeżyć, przynajmniej się trochę wygadałam. Oczy mnie bolą tak, że chyba sobie zapałki włożę -
Witam się i ja.
Aqu gratulacje i szybkiego powrotu do domu ż maluszkiem.
Calza przybij piątkę. Mi też nic wyjątkowo nie przeszkadza, czuje się dobrze, ale fakt codziennie gdzieś biegam coś robię przestawiam sprzątam i w zasadzie nie spieszno mi do porodu. Wręcz przeciwnie wygłaszam modły o wytrzymania do 9.01. Dzisiaj chyba nawet zrobię pierogi a co tam...chyba mnie nosi za bardzo i jakieś ciasteczka muszę wymyślić na święta może jakieś pierniki.
U mojej w przedszkolu też wczoraj Mikołaj ale prezenty takie symboliczne jabłko mandarynka lizak czekoladowy kolorowanka i kredki więc spoko ale my też nie płacimy za takie rzeczy dodatkowo.
A ja po wczorajszej wizycie to tak dzieć 2223g, wszystko pozamykane a na ktg zero skurczykow nic, linia aż prosta więc dla mnie super jest szansa z tym moim szaleństwem i przestawianiem nawet mebli że wytrzymam do cc bez niespodzianek
Zdrowia dla wszystkich dzieci i siły dla mam. Lecę coś robić bo mnie nosi heheMama-Ali, Krokodylica, kate88:), Myszk@, Nadin, calza lubią tę wiadomość
-
Muska, u mnie to samo, nerwy na wszystko i wszystkich + mąż nie ogarnia ogłoszeń przedszkolnych:D. Ostatnio w piatek wieczorem powiedział ze na poniedziałek musi mieć czapke mikołaja i od razu dodał że nie było wcześniej ogłoszenia, bo też się zawsze denerwuje na niego że w ostatniej chwili mówi
. Ostatnio juz sie wkurzyłam i jeździł wieczorem szukać fartuszka, bo mi powiedział jednego dnia wieczorem ze nastepnego jest potrzebny
. Niestety na stronie nic nie publikują, a szkoda, bo myśle ze sporo rodziców by skorzystało
, w grupie Ali są razem ze mną 4 mamuśki w zaawansowanej ciąży, myśle ze zadna juz nie wozi ani nie odbiera dzieci i ma takie same problemy
-
Inessa niech malutka rośnie trzymam za to kciuki.
Aqu gratuluję synka silny chłopak z niego to da radę.
Powiem Wam, że moja koleżanka urodziła się 7 miesiącu i dała radę - dodam tylko, że to były lata 70 więc wtedy szanse były minimalne.
Córcia- 3 stycznia 2018
Synek- grudzien 2012 -
Dziękuję za życzenia tak to dziś kończę 37 lat
dołączyłam do niektórych z Was z rocznika 80.
A na prezent sprawiłam sobie wyjście do laboratorium na pobranie krwi.Mama-Ali, Krokodylica, BlackCatNorL, Muska, Myszk@, kasha86, Szmaragdowa lubią tę wiadomość
Córcia- 3 stycznia 2018
Synek- grudzien 2012 -
Paula_29 wrote:Mi też jest dużo gorzej niż w pierwszej ciąży, ale wiesz jak jest...
w pierwszej ciąży można sobie było poleżeć, poczytać książkę, obejrzeć film czy wyjść gdzieś z mężem, a teraz jest gonitwa od rana do 22, nie ma czasu odpocząć. Ja przez całą ciąże nie przeczytałam żadnej książki, gdzie z Zuzią w pierwszej co najmniej kilkanaście. Nie ma czasu na mówienie do brzucha, puszczanie muzyki klasycznej, w pierwszej ciąży jak się nie wyspałam w nocy to spałam w dzień, a teraz można pomarzyć...
I te ciągłe nerwy bo tu coś trzeba załatwić, bo dziecko chore. Ja nawet muszę kombinować jak iść na wizytę bo nie mam z kim Zuzi zostawić
No cóż, trzeba przeżyć, przynajmniej się trochę wygadałam. Oczy mnie bolą tak, że chyba sobie zapałki włożę
Oj tak...w porównaniu z pierwszą ciąża...właściwie to nie ma porównania.
Ciągle coś, nie ma czasu tak naprawdę odpocząć. Z wizytami mam to samo, dziś wizyta a Ala w domu...i do tego chora. Na szczęście mąż może przyjechać wcześniej, ale tez mam zawsze stresa i modlę się zeby nie chorowała przynajmniej w dniu wizyty. A spanie w dzień...czasem sobie pozwole ale baaaardzo rzadko, bo zawsze trzeba coś zrobić, pewnych rzeczy nie mogę odpuścić bo jest Ala. Mężu sie nie skarży i nie wymaga niczego, ale ja sama mam tak, że muszę mieć wszystko pod kontrolą, nawet to, co Ala je na kolacje
. Takie zupełne odpuszczenia jest tylko wtedy jak już naprawde fatalnie się czuję.
No i choroby dziecka...cały czas sie boje zeby nie było chora jak mały sie pojawi albo zeby mnie nie zaraziła tuż przed porodem, bo synek będzie miał średni start. -
Dołączam do jeczacych mamusiek... moja zdrowa chodzi do zlobka,ale tylko do godz 12,potem ja ją odbieram i kładę na drzemke. Ale potem wstaje z różnym humorem... chyba zaczyna się bunt dwulatka. Czasami jak maz wraca z pracy to ona placze a ja razem z nia... siły na nic nie mam,ciężko mi,plakac się chce,chce Juz koniec- powiem szczerze.
Mąż mi codziennie mówi że mam leżeć i odpoczywać,a nie coś robić,że on zrobi jak wroci z pracy... mhm.... cholera mnie bierze jak on do wszystkiego się zabiera. Nawet jak z córką ma się pobawić to kładzie się na podłodze i leży,a potem się dziwi że ona do mnie biegnie!
Ech... wyzalilam się
Mimo wszystko życzę miłego dnia
P.s. jakiś czas temu któraś dala przepis na ciasteczka ala kruszynki- wczoraj zrobilam z czekolada i rodzynkami. Są pycha! A wiec dzięki za przepis! -
Paula_29 wrote:Hej dziewczyny. W piątek idę do lekarza z enel medu. Tam mam pakiet.mam nadzieję że mi wystawi zwolnienie dwa dni wstecz. I sprawdzi szyjke bo te bóle miesiączkowe coraz mocniejsze. A ja jeszcze jestem w proszku. Kroko, Mama-Ali czuję się dokładnie tak samo ale u mnie to dopiero jutro zaczyna się 34 tydzień więc nie wiem co dalej.nie trzymam już nerwów na wodzy, płaczę o byle co, po prostu sobie już nie radzę. Najchętniej zamknęła bym się gdzieś na tydzień leżała i spała.jestem tak wymeczona że wstaje rano i po godzinie jestem tak śpiąca jakby miała być nocCórcia- 3 stycznia 2018
Synek- grudzien 2012 -
Calza i super! Poradziliście sobie z mieszkaniem "no i fajnie"!
Ale dzisiaj dzień wyżaleń hihi, jak dobrze, że mamy to forum i siebie. No bo kto lepiej ciężarną zrozumie jak nie inna ciężarna?
Mama-Ali ja kiedyś synka z przedszkola odebralam w piżamce bo mój mąż tak go wystroiłI to był jedyny raz kiedy nie naszykowałam dziecku ciuszków rano
Niestety moj syn też typowy facet się robi i potrafi oznajmić dzień wcześniej o 23.00, że potrzebuje jakiegoś dziwnego przedmiotu na technikę lub plastykę grrr Oj talerze wtedy latajoooo!
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2017, 10:15
Mama-Ali, Krokodylica, Paula_29, Polaj, calza lubią tę wiadomość
-
Dorka87 wrote:Dołączam do jeczacych mamusiek... moja zdrowa chodzi do zlobka,ale tylko do godz 12,potem ja ją odbieram i kładę na drzemke. Ale potem wstaje z różnym humorem... chyba zaczyna się bunt dwulatka. Czasami jak maz wraca z pracy to ona placze a ja razem z nia... siły na nic nie mam,ciężko mi,plakac się chce,chce Juz koniec- powiem szczerze.
Mąż mi codziennie mówi że mam leżeć i odpoczywać,a nie coś robić,że on zrobi jak wroci z pracy... mhm.... cholera mnie bierze jak on do wszystkiego się zabiera. Nawet jak z córką ma się pobawić to kładzie się na podłodze i leży,a potem się dziwi że ona do mnie biegnie!
Ech... wyzalilam się
Mimo wszystko życzę miłego dnia
P.s. jakiś czas temu któraś dala przepis na ciasteczka ala kruszynki- wczoraj zrobilam z czekolada i rodzynkami. Są pycha! A wiec dzięki za przepis!
Ooo, identycznie jak u mnie. Poleż sobie, nie wstawaj, odpocznij, ja zajmę się Alą. A potem siedzi z telefonem w rece a Alicja i tak biegnie do mnie...
Wczoraj już wieczór bez robienia czegoś w łązience, wiec czekałam na wielki zapowiedziany powrót zabaw taty z córką...a mężu żeby się odtresowac właczył sobie gierki na telefonie...mówię ze miał sie nią zajmować jak sie skonczy remont a on na to ze przecież może sie z nią bawić, nie ma problemu. No. Mam wrażenie ze przez ostatnie tygodnie muszę wszystko palcem pokazywać. To jest dziwne bo on jest normalnie bardzo zaangazowanym ojcem, spedza/spedzał z Ala mnóstwo czasu, często nie byłam potrzebna, a teraz szuka tylko sposobu żeby mieć spokój. Chyba moje siedzenia w domu tak na niego podziałało.
A jak zaczyna coś robić co zwykle robie ja to znikam w czelusciach sypialni bo mnie irytuje zabieranie się do czegoś jak do jeża...ja raczej jestem z tych osób które jak coś robią to szybko, energicznie. Drażni mnie obserwowanie poczynań flegmatyka, czuję wtedy że albo sama się tym zajmę albo mi głowa eksploduje -
nick nieaktualnyhej!!
JA po wizycie kontrolnej. Generalnie wszytsko ok. Gin sprawdzał szyjke i tęno. Pozamykane wszytsko, tetno 140 więc dobrez.
Kolejna wizyta pred świetami, żebym mogła spokojnie jechac do rodziców.
Druga ciąża faktycznie gorsza. Nie ma czasu odpocząćale i czas szybciej leci bo człowiek nie mysli o tym i nie wkręca sobie tylu rzeczy.
Ja synka będac w ciąży nie pusciłam do przedszola. Bałam sie że przyniesie mi jakieś choróbska i będe miała problem. Z reszta do państwowego się nie dostał, a prywatne w cenie niani więc wolałam nianie.
Ja generalnie czuje sie dobrze tylko brzuch faktycznie mocno przeszkadza. Zakupy tak średnio widzę. Większośc prezentów przez internet zamawiam. Chodzi mi sie ciężo i powoli zaczyna mi się żle prowadzic samochów więc pewnie niedługo odpuszczę.Mama-Ali, Aenu, kate88:), calza lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyOj mama-ali mam to samo. Robie wszytsko bardzo szybko i wkurza mnie to jak mąz robi wolniej albo inaczej niz ja
Ja od jakiegoś czasu mam syndrom sprzatania i sprzatam non stop. Dlatego wkurzam sie często na te moje 2 diabełki (tzn sunek i pies) to to co oni robią z domem to mnie osłabiaMama-Ali lubi tę wiadomość
-
Właśnie! I telefon w reku! To widzę że ne jestem sama
Też mnie dziwi bo ogólnie umie się nią świetnie zająć, a ostatnio mam ochotę mu coś zrobić
Mój mąż ogolnie pracowity i nie jest flegamtykiem,ale robi inaczej niż ja i bardzo dokładnie- bo jak już cos robi to perfekcyjnie. A wiec ja mam chęć bardzo często przejąć inicjatywę -
Ja jeszcze zawożę córkę do przedszkola. Ale jest mi już ciężko. Mąż by mógł ją zawozić, ale szkoda mi córki, bo wtedy chodziłaby do przedszkola przed 7 i wracała przed 16. A tak ją zawożę po 8 i przyjeżdżam po nią o 14.
Dodatkowo wpadłam dzisiaj rano w panikę, że nie czuję ruchów, bo zawsze jak się budziłam to mała kopała. Poszłam szybko się najeść i już było dobrze
Dzisiaj miałam pierwszą od dawna całą noc przespaną
Wczoraj rodzinie (kuzynowi męża) co mieszka daleko od nas urodziła się córka. Dali dziecku na imię tak samo jak my chcemy. I wczoraj mój teściu do męża to może zmienicie dziecku imię, żeby takie samo nie było... Ja nie chcę zmieniać, bo i tak ich widzę raz na rok. I co z tego, że takie samo imię...Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2017, 10:52
-
A wczoraj już mnie tak wkurzyl że muszę Wam to napisać
Ogolnie wieczorem mąż kapie córkę,czyta jej i kładzie spac. Ja wtedy coś robię,ale ostatnio strasznie ja to rozprasza a wiec idę do sypialni klade się (korzystam z chwili) i czytam książkę. Często do mnie jeszcze przybiegnie się przytulić. Trochę polezymy a potem maz ja zabiera do lozka. A wczoraj przybiegla i tak lezymy i lezymy. Ona się wtulila i zasnela. Jego nie ma i nie ma. Poczekalam aż mocniej zasnie,wstaje biorę ja na rece żeby zanieść do lozka,wchodzę do pokoju a on leży na podłodze i spi!
Ale mnie wkurzyl
Muska, Mama-Ali lubią tę wiadomość