Styczniowe Mamusie 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
BlackCatNorL wrote:Ja plastry Compeed używałam jakiś czas temu, leczą i zabezpieczają przed sączeniem płynu. W Rosku dostaniesz, polecam.
Ps. Jak szybko zadziałasz z tymi plastrami to może uda Ci się w ogóle uniknąć paskudy.
Dzieki juz Dzownie do męża, mąż po pracy kupi -
nick nieaktualny
-
kasha86 wrote:Aenu - my też nadajemy imię takie samo jak dziecko mojej kuzynki (ona już do szkoły chodzi). To jedyne imię jakie nam się wspólnie podoba. Moja mama tylko rzuciła, że „Julia” to tak samo jak Magdy (moja kuzynka) córka .. ja na to powiedzIalam, że widziałam tą Julię raz w życiu i tak też ma na imię ponad 8 tys. dzieci urodzonych w 2016 roku:) także w ogóle się nie przejmuj - nazwisko będzie inne ;p btw. możesz przy okazji aktualizacji wpisać mi to imię i w sumie termin porodu mam na 13.01, ale cięcie będę miała miedzy 02.01 a 05.01.
Calza - ja słodycze jem teraz na potęgę, bo to ostatni moment, kiedy mogę robić to bezkarnie - a grudzień sprzyja wypiekom, ciasteczkom i czekoladkom - także smacznegopo porodzie mam zamiar się opanować i przejść w tryb zrzucania tych 17 kg które już są na plusie
Netka90 - współczuje problemów .. rzeczywiście lepsza w tym przypadku jest CC - poproś Panią, żeby napisała Ci tylko taką informację do ginekologa, że ze względu na niski poziom płytek krwi sugeruje rozwiązanie ciąży przez cięcie cesarskie - mi coś takiego napisla kardiolog - ze względu na arytmię i ginekolog na tej podstawie wpisał mi cc do karty ciąży (plus powiedział, że w szpitalu też mnie zobaczy ich kardiolog). A jeśli chodzi o szpital to powiedz swojemu gin., że bezpieczniej czułabyś się jakby to on Cię ciął i przecież u nich tez muszą być specjaliści od hematologii, tylko pewnie nie ma oddziału ...
WhyMe - podziwiam Cię - serio - to moja pierwsza ciąża ale tak dała mi w kość psychicznie a teraz już fizycznie, że szok. Od początku miałam leżeć, potem przy chodzeniu wielki ból brzucha, potem przez chwile fizycznie czułam się ok, chciałam zacząć się ruszać a tu szyjka miękka i duphaston i totalny odpoczynek, a ten 3 trym. to masakra - arytmia się zwiększyła, duszności, nie śpię w nocy, nie daje rady stać w kuchni dluzej niż 10 min ... ciąża to nie typowa choroba, ale ja w chorobie robię wiecej niż teraz
Polaj - to jeszcze raz sto latniech to będzie piękny dzień
ja mam uro za 10 dni .. zeszłoroczną 30stkę spędzałam w Barcelonie - taki sobie prezent zrobiłam a do mojego chłopaka mówiłam, że nic od niego nie chce tylko Dzidziutka
)
Paula - normalnie mogą dać Ci L4 - 3 dni wstecz i myślę, że w tym tyg ciąży nie będą robić problemów - ja mimo, że nie prowadzę ciąży w lux medzie - to na każdej wizycie „dodatkowej” czy u jakiegoś ginekologa czy u kardiologa jestem pytana czy chcę L4. Powiedz, że źle się czujesz, twój lekarz prowadzący zachorował a Ty masz przełożoną wizytę na za dwa tyg. Powinni wystawić wtedy to L4.
Aqu - wielkie gratulacje !! Święta zapowiadają się w domu - pięknie !!
Ja urodziłam się w latach 80 w pierwszym tyg 8 miesiąca (32 tc), polezalam dwa tyg w inkubatorze i potem wszystko było pieknie ładniejak pomyśle, ze w tamtych czasach nasze matki nie miały możliwości zrobienia usg to aż mnie wzdryga - nie nadawałaby się na ciężarną w tamtych czasach, jestem za duża panikarą ;p Także szacun dla naszych mam
-
Już po wizycie. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony się cieszę, bo:
zmniejsza mi się wielowodzie, obecnie AFI22, więc prawie norma i ja się lepiej czuję, super. U mojej Kruszynki też dobrze. To płuco wygląda dużo lepiej.
Natomiast martwi mnie, że jest teraz 2 tygodnie do tyłu. Jest na 15 precentylu, to chyba nie jest tragicznie. Waży ok 2100g.
No i najgorsze... powinnam rodzić w Łodziwiem, że to dla dobra Kruszynki, ale tutaj już wszystkich znam, wiem co i jak. A Łódź to 250 km od domu ;( obcy ludzie, stresująca sytuacja
Jest tu ktoś z Łodzi? Potrzebuję wsparcia.
-
Angela* wrote:Hejka dziewczyny: )
Powiedzcie mi co polecacie na opryszczke na ustach ? Dzis wstalam i cos mi sie zaczyna a w poniedz stawiam sie do szpitala ... Z gory dzieki za odpowiedzi
Mój ginekolog polecił mi maść Erazaban, można stosować w ciąży. Ja mam w przeciągu 2 m-cy już 2 raz opryszczkę, a przed ciążą w całym życiu miałam może 2-3 razy.Angela* lubi tę wiadomość
-
Elize mój mąż pochodzi z Łodzi. Co do topografii miasta jestem w stanie Ci trochę pomóc ale co do opinii o szpitalach to już nie bardzo
Wiem, że przy CZMP jest jakiś hotel dla rodzin pacjentów. A na przed terminem miałabyś zgłosić się do szpitala?
I cieszę się, że jest u Was lepiej[/url]
-
Kasha, ja też miewałam takie spinania brzucha, że aż bolało. Czasami trwało to co 20 minut przez 2-3h, ale po ciepłej kąpieli i no spie przechodziło. Byłam po tym u lekarza mojego i mówił, że na tym etapie to normalne i jeżeli przechodzi to fałszywy alarm. Też panikowałam, ale po tym co powiedział lekarz podchodzę do tego ze spokojem i występuje z duuuużo mniejszą częstotliwością.
kasha86 lubi tę wiadomość
-
Właśnie do Matki Polki mam jechać. Zaraz po świętach mam się tam pokazać, bo termin wg OM 7 styczeń.
Wiem właśnie, że jest tam możliwość noclegów dla rodziny, to może nie będę sama
U mnie w szpitalu dla dziecka są potrzebne tylko pampersy, mokre chusteczki i jakaś maść ochronna, ubranka dopiero na wyjście. Z tego co czytałam to w Łodzi potrzebuje wszystko, muszę się inaczej zorganizować. Ech -
No właśnie, chyba najgorsze to ta organizacja bo musisz mieć wszystko i to w większej ilości. Ale zawsze trzeba pamiętać, że czasy kryzysu minęły i w sklepach jest wszystko dostępne praktycznie od ręki
Jak coś to wrzuć później listę co spakowałaś to zawsze pomożemy Ci ją uzupełnić.
[/url]
-
Elize
Ja jestem z Lodzi, choc mieszkam w Londynie, Zazdroszcze Ci ,ze rodzisz w Matce Polce, to najlepszy szpital!, a oddzial dla noworodkow ma bardzo dobry sprzet i super spacjalistow, Twoj dzidzius bedzie tam pod bardzo dobra opieka!
Rzeczy wez wszystkie ktore myslisz ,ze Ci sie przydadza, a nawet jak czegos zapomnisz w Matce Polce jest duzo sklepow , kawiarni nawet a'la market na dole gdzie mozesz wszystko kupic. To na prawde dobra wiadomosc, wiec glowa do gory. A waga wyadaje mi sie ze jest ok , z tego co pamietam jestes w 35tc poprostu Twoje malenstwo bedzie nalezalo do tych mniejszych dzieciaczkow, byc moze Ty lub Twoj maz tez byliscie drobni.
-
Elize, nie jestem z Łodzi ale słyszałam ze to dobre centrum... wiem ze rodziła tam dziewczyna z która lata temu pracowałam i jej dziecko miało zespół cantrella i serduszko na wierzchu... dowiedziałam się przypadkiem, bo to naprawdę słaba znajomość. Wpłacam 1% podatku co roku na ta dziewczynkę i jak dziś spojrzałam dziś na stronę gdzie zamieszczają o niej informacje to naprawdę wyprowadzili dziecko na prosta: serce schowane,dziecko samo oddycha, chodzi i mówi, wg mnie cud.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2017, 16:03
-
nick nieaktualnyHej.
Kochane moje dziekuje za Wasze cieple slowa i wsparcie ❤❤❤
Udalo mi sie dzis umowic do profesora na wizyte na za 2 tygodnie. Ciesze sie bardzo a zarazem boje sie tych 2 tyg.bo mam w pamieci ubiegly rok gdzie wlasnie na tym samym etapie u synka zaczely sie problemy bo zatrzymal sie przyrost ogolny i wagi i calkowicie zaniknely wody wiec strachu troche mam i mysle co moge teraz jeszcze zrobic aby nic nie zaniedbac?!
Agu gratulacje i duzo zdrowia Wam zycze ❤❤❤
Dziewczyny jak opisujecie sytuacje z Waszymi mezami to lacze sie z Wami bo czesto jest tak samo u nas w domu z mezem. Czasami az sie dziwie bo ogolnoe moj maz duzo potrafii i zwykle duzo pomaga a teraz tak jakos wszystko ciezko Mu wychodzi.
Pamietam i wspieram b.kazda z Was ❤❤❤❤❤❤ -
Inessa, wybacz głupie pytanie, ale hipotrofia i wody płodowe mają coś wspólnego?
U mnie przepływy podobno rewelacyjne, ale wody się zmniejszają i mała jest do tyłu o 2 tygodnie. Zaczynam się martwić jeszcze bardziej.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2017, 17:10
-
elize wrote:Już po wizycie. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony się cieszę, bo:
zmniejsza mi się wielowodzie, obecnie AFI22, więc prawie norma i ja się lepiej czuję, super. U mojej Kruszynki też dobrze. To płuco wygląda dużo lepiej.
Natomiast martwi mnie, że jest teraz 2 tygodnie do tyłu. Jest na 15 precentylu, to chyba nie jest tragicznie. Waży ok 2100g.
No i najgorsze... powinnam rodzić w Łodziwiem, że to dla dobra Kruszynki, ale tutaj już wszystkich znam, wiem co i jak. A Łódź to 250 km od domu ;( obcy ludzie, stresująca sytuacja
Jest tu ktoś z Łodzi? Potrzebuję wsparcia.Córcia- 3 stycznia 2018
Synek- grudzien 2012 -
Dziękuję dziewczyny za gratulacje
Mój synek ma na imię Krzyś - ostateczną decyzję o imieniu podjęliśmy gdy go zobaczyliśmy
Ważył 1970 g i mierzył 46 cm. Według ostatniego usg miał ważyć tylko 1700 g, potwierdzona hipotrofia. Na szczęście usg pomyliło się w dobrą stronę. Lekarz prowadzący powiedział, że Krzyś jest malutki ale nie ma hipotrofii. Nie wiem za bardzo po kim miałby być mały, bo ani w mojej rodzinie ani w męża nie ma niskich osób. Z drugiej strony, oboje z mężem jesteśmy bardzo szczupli. No nie wiem, najważniejsze jednak żeby zdrowo rósł i przybierał na wadze. Dziś już ważył 2260 g.
Trzymam kciuki za wszystkie mamusie!Maruder, inessa, kate88:), Bubu93, Polaj, Paula_29, wronka, Karmelova, annaki, Vilu, Szmaragdowa, Krokodylica, Aenu, kasha86 lubią tę wiadomość