X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Styczniowe Mamusie 2018
Odpowiedz

Styczniowe Mamusie 2018

Oceń ten wątek:
  • BlackCatNorL Autorytet
    Postów: 760 959

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak to "miło" czytać, że nie tylko mój mąż zabiera się do wszystkiego jak pies do jeża :D
    Też uciekam do sypialni jak moi panowie ogarniają dom bo aż mnie trzęsie jak widzę tą ich "logistykę"... :)

    Mama-Ali lubi tę wiadomość

  • Muska Autorytet
    Postów: 2322 5037

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama-Ali wrote:
    Ooo, identycznie jak u mnie :D. Poleż sobie, nie wstawaj, odpocznij, ja zajmę się Alą. A potem siedzi z telefonem w rece a Alicja i tak biegnie do mnie...
    Wczoraj już wieczór bez robienia czegoś w łązience, wiec czekałam na wielki zapowiedziany powrót zabaw taty z córką...a mężu żeby się odtresowac właczył sobie gierki na telefonie...mówię ze miał sie nią zajmować jak sie skonczy remont a on na to ze przecież może sie z nią bawić, nie ma problemu. No. Mam wrażenie ze przez ostatnie tygodnie muszę wszystko palcem pokazywać. To jest dziwne bo on jest normalnie bardzo zaangazowanym ojcem, spedza/spedzał z Ala mnóstwo czasu, często nie byłam potrzebna, a teraz szuka tylko sposobu żeby mieć spokój. Chyba moje siedzenia w domu tak na niego podziałało ;).
    A jak zaczyna coś robić co zwykle robie ja to znikam w czelusciach sypialni bo mnie irytuje zabieranie się do czegoś jak do jeża...ja raczej jestem z tych osób które jak coś robią to szybko, energicznie. Drażni mnie obserwowanie poczynań flegmatyka, czuję wtedy że albo sama się tym zajmę albo mi głowa eksploduje :D
    O matko z córką! No jak u mnie.Tez ciągle słyszę "nie musisz tego robić.odpoczywaj,śpij sobie,ja zrobię jak wrócę." Potem wraca i komoreczka w ręce i jakieś granie.Musze mu palcem pokazywać co ma zrobić i jęczy wtedy strasznie że ciągle coś chce...Wczoraj też go pigonilam do zabawy z córką,bo bawi się z NK IQ tak,se telefon w drugiej ręce.brrrrr.Te chłopy...

    Mama-Ali lubi tę wiadomość

    9f7j3e5e06vngc0g.png
    961lgu1rd0kaje2g.png
  • Aenu Autorytet
    Postów: 906 982

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakby ktoś potrzebował (ze strony mojego szpitala)

    Co zabrać do szpitala?
    Spakowana torba powinna stać pod ręką już na jakieś dwa tygodnie przed
    planowanym terminem porodu. Oto kilka rad, dotyczących rzeczy, które powinny
    znaleźć się w Twojej torbie:
    1.Dokumenty - Twój najważniejszy bagaż w drodze na porodówkę:
    - dowód osobisty;
    - akt małżeństwa(jeśli dowód wystawiony jest na nazwisko panieńskie);
    - karta przebiegu ciąży, wyniki ostatnich badań ( wynik grupy krwi, badanie GBS w
    kierunku paciorkowca, wynik antygenu Hbs,HCV,HIV),
    - ewentualne wypisy z pobytu w szpitalu;
    2. PLAN PORODU
    3.Ubranie:
    •-dwie lub trzy koszule nocne, najlepiej z krótkim rękawem, gdyż długi będzie
    przeszkadzał przy ewentualnym podawaniu kroplówki, rozpinane z przodu, co ułatwi Ci
    później karmienie dziecka (bawełniana, miła w dotyku i przewiewna, sztuczne materiały
    wzmagają pocenie i nieprzyjemnie pachną. A Ty, w tym trudnym dla siebie okresie,
    powinnaś czuć się komfortowo);
    •-szlafrok;
    •-specjalny biustonosz do karmienia;
    •-specjalne siatkowe majtki, które po porodzie podtrzymują opatrunki, jednocześnie nie
    tamując przepływu powietrza;
    •-luźne wygodne skarpety;
    •-wygodne, nie śliskie kapcie do chodzenia po szpitalu;
    •-gumowe klapki pod prysznic.
    4.Przybory toaletowe i kosmetyki - zabierz to, czego zazwyczaj używasz w domu:
    -ręczniki, mydło, szampon, dezodorant, krem, szczoteczkę i pastę do zębów,
    szczotkę i coś do spięcia włosów;
    -rozpylacz (taki jak do kropienia bielizny) w celu sporządzenia roztworu Tantum
    Rosa- działa na ranę przeciwbólowo, przeciwzapalnie i ochładzająco;
    - Bepanthen,Linomag w kremie (do pielęgnacji brodawek sutkowych);
    -wkładki laktacyjne, chusteczki higieniczne
    4.Kubek, talerz, sztućce.
    6.Prowiant - zabierz ze sobą małą i dużą butelkę niegazowanej wody mineralnej i coś do
    przegryzienia, na przykład biszkopty, herbatniki, suchary, białą czekoladę, batonik.
    7.Dla dziecka:
    - czapeczka, skarpetki, rękawiczki;
    - chusteczki nawilżające do pupy;
    - małe opakowanie pieluszek jednorazowych;
    Nie przejmuj się zanadto tym, że czegoś zapomniałaś. W każdej chwili można donieść lub
    kupić brakujące akcesoria.. Kosmetyki do pielęgnacji dziecka dostaniesz w prezencie od firm.

    WYPIS MAMY I DZIECKA
    •DLA DZIECKA:
    - kocyk
    - rożek;
    - śpiworek lub sweterek;
    - śpioszki;
    - koszulka+kaftanik
    - czapeczka, rękawiczki, skarpetki;
    - 2 pieluszki tetrowe;
    - 2 pampersy.

    •DLA MAMY:
    - bielizna (biustonosz, majtki, podkoszulka);
    - rajstopy, skarpety;
    - spodnie (spódnica, sukienka);
    - bluzka, sweter;
    - czapka, szalik, rękawiczki;
    - buty;
    - kurtka.
    •DOKUMENTY:
    - gdy mąż potrzebuje opiekę nad żoną (dowód osobisty, legitymacja miesiąc ważna,
    NIP zakładu pracy).
    •FOTELIK SAMOCHODOWY

    Vilu, calza lubią tę wiadomość

  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, rzadko się udzielam tutaj, częściej na fb. A jak już zaglądnę to ciężko mi nadrobić wszystko :)
    U mnie leci powoli, czuję się nieźle jak na ostatnie tygodnie ciąży, pocieszam się że inne kobietki mają gorzej.

    Niestety mamy inny problem. Pisałam kiedyś że mam małopłytkowość i jestem pod kontrolą hematologa. Całą ciążę płytki krwi trzymały się na podobnym poziomie 80-90tys. Na wczorajszej wizycie okazało się że spadły już do 75tys ;/ I niestety teraz już mogą spadać. Jeżeli zlecą poniżej 70tys mam zacząć brać Encorton.
    Poza tym mój gin chce mnie ok. 37tc położyć już na oddział do porodu. I tu kolejny problem- całą ciążę nastawiałam się na szpital na Lwowskiej w Rzeszowie (gdzie pracuje mój gin), a teraz padło hasło (od niego) że ze względu na bezpieczeństwo moje i dziecka może lepiej gdybym rodziła na Szopena gdzie jest oddział hematologii. Naczytałam się okropnych opinii o tym szpitalu i mam załamkę bo nie wiem co robić.
    Dodatkowo moja hematolog twierdzi że przy większym spadku płytek nie ryzykowałaby porodem naturalnym, tylko cc w znieczuleniu wyłącznie ogólnym. I z tego co się zorientowałam to faktycznie przy spadku poniżej 70tys lekarze nie ryzykują i raczej jest cesarka. Mój gin uważa że lepiej bym rodziła naturalnie a poziom 50tys zabezpiecza mnie przed krwotokiem.
    Chyba zwariuje. Nie wiem na czym stoję, a w dodatku hematolog powiedziała uwaga... ze ona nie może mi wypisać zalecenia na cc, bo o tym zadecyduje lekarz. Jestem cała w nerwach.

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • WhyMe Autorytet
    Postów: 629 319

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :)

    Lacze sie z Wami w bolu..
    To moje pierwsze dziecko a przez cala ciaze moze dwa razy lezalam po 1h w ciagu dnia, z pracy wracam o 18 za nim ogarne w domu obiad itd jest 21 wiec w sumie zaraz pora spac... :P , zadnej ksiazki nie przeczytalam bo nie ma kiedy, ja ogolnie chcialam byc aktywna w ciazy ile sie da , zawsze mi to moj lekarz powtarzal ,ze to nie choroba prosze zyc normalnie, do 36tc moze Pani pracowac :) no i tak zrobie, choc coraz ciezej mi juz ;/ . Dzis po pracy trzeba kuchnie posprzatac, podlogi pomyc, wczoraj pralismy karpety wiec wszystko jest na kupie, eh co zrobic :P, a moja siostra od 6miesiecy siedzi na zwolnieniu fakt ze ma dzieci ale juz w wieku szkolnym dwojke a jedno w wieku przedszkolnym ma 5lat i jak dla niej jest za mala na przedszkole :O a rozpieszczone to strasznieee, tylko mama i mama, krzywdzi ja moim zdaniem, ale wtracac sie nie wypada.
    Tez sie wyrzalilam a co! :)

    Udanych wizyt.

    Inessa trzymma kciuki za Twoja coreczke, choc twoj spokoj jest dla niej najlepszym lekarstwem.

    w57vleb4iew7v2qt.png
    rwgqw167u9doupb1.png
  • Andzia87 Ekspertka
    Postów: 128 205

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 11:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorka87 wrote:
    A wczoraj już mnie tak wkurzyl że muszę Wam to napisać :)
    Ogolnie wieczorem mąż kapie córkę,czyta jej i kładzie spac. Ja wtedy coś robię,ale ostatnio strasznie ja to rozprasza a wiec idę do sypialni klade się (korzystam z chwili ;)) i czytam książkę. Często do mnie jeszcze przybiegnie się przytulić. Trochę polezymy a potem maz ja zabiera do lozka. A wczoraj przybiegla i tak lezymy i lezymy. Ona się wtulila i zasnela. Jego nie ma i nie ma. Poczekalam aż mocniej zasnie,wstaje biorę ja na rece żeby zanieść do lozka,wchodzę do pokoju a on leży na podłodze i spi!
    Ale mnie wkurzyl :P
    Omaj gad! Jak bym czytała o swoim mężu. Identyko: potrafi zasnąć wszędzie i o każdej porze po powrocie z pracy, a zabawa wygląda tak że leży na podłodze i usypia, a mała przychodzi do mnie i przykleja się do nogi. Ale w jednym muszę go pochwalić: robi nam obiady!! Dwudniowe! U nas też żłobek do 13, ale okupiony łzami po Jagny i mojej stronie. Strasznie przeżywam te poranne rozstania, zwłaszcza jak za drzwiami słyszę płacz i wołanie"Mammooo", to na razie drugi tydzień chodzenia. Pierwszy był spoko, miałam wrażenie, że aż za dobrze. A teraz nie chce się ode mnie odkleić przy wyjściu. Sama nie wiem czy dobrze zrobiłam z tym żłobkiem - nie chcę jej na siłę tam zostawiać. Zobaczymy co przyniosą kolejne dni.
    Jak każda się wyżala, to ja też skorzystałam ;P

    Dorka87 lubi tę wiadomość

    km5scwa1hx65oe99.png
    relggu1r0laeq3qv.png
  • Dorka87 Autorytet
    Postów: 493 865

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 11:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Andzia moja tez chodzi od października. Pierwszy miesiąc był ciężki a teraz jest super! W ogóle nie żałuję tej decyzji,chodzi z chęcią,zawsze wyjdzie zadowolona z tamtąd i wybawiona. Wiadomo że niby najlepiej w domu z mama ale według mnie dziecko zupełnie inaczej się rozwija. Ja widzę jakie ona postępy zrobila! W tak krótkim czasie... nie wymyślę jej w domu takich zabaw jak tam ma,a co dopiero z drugim maluchem u boku... jaki ona będzie miała że mnie pożytek? U mnie niecałe 2 lata różnicy będzie...

    Krokodylica lubi tę wiadomość

  • Myszk@ Autorytet
    Postów: 1535 1230

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, ale dziś naprodukowałyście z rana :D

    Aqu gratuluję syneczka po tej stronie brzucha! Ależ tym naszym wątkowym chłopakom śpieszno do spotkan z Wami :)

    Inessa i Szmaragdowa, kciuki za Wasze córcie, niech rosną

    Polaj, 100 lat :D a prezent jaki sobie sprawilaś, hmm oryginalny :D niech wyniki będą dobre

    Mama Ali kciuki za wizytę,jeśli ktoś jeszcze ma wizytę, albo badanie albo cokolwiek też ściskam kciuki

    Calza, super że się dobrze czujesz, ale wiesz może ja Ci dam trochę moich opuchnięć, aby tylko tyle żeby Ci się pierścionek nie okręcał, wiesz, żebyś go nie zgubiła ;) a mi troszkę ubędzie w obwodzie. Super że z mieszkaniem się udało

    Aenu, ale to przecież nie Wasza wina że podoba Wam się popularne teraz imię i niby dlaczego macie zmienić, tym bardziej że jak sama piszesz rzadko się widujecie. My jeszcze nikomu nie mówiliśmy jak damy na imię, po pierwsze niby mamy ustalone ale jakoś tak bez przekonania, a po drugie żeby nie bylo komentarzy że komuś się nie podoba, albo nie takie, albo za bardzo/mało popularne, ktoś tak ma, nikt nie ma... itd. ludziom się nie dogodzi ;)

    Zdrówka dla dzieciaków!

    Ja dziś wyjątkowo się nie żalę, tylko wpadłam zobaczyć co u Was i lecę działać, dziś mam moc :D miłego dnia

    Krokodylica, kasha86, Polaj, calza, Szmaragdowa, Aqu lubią tę wiadomość

    age.png
    age.png
    age.png
    06.07.2016 [*] Aniołek
  • Krokodylica Autorytet
    Postów: 11653 9784

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Potwierdzam, Zuzia też płakała 1,5 miesiąca przy rozstaniu w przedszkolu a teraz chodzi chętnie i bardzo zadowolona, rozwojowo pędzi jak szalona, w domu tak jak któraś z Was napisała nie mam siły tak za nią biegać ani nie wymyślę takich zajęć.
    Co nie zmienia faktu że ostatnio złapały mnie wyrzuty sumienia że ja w domu a córkę do przedszkola posyłam.
    Ech te matki. :P

  • Krokodylica Autorytet
    Postów: 11653 9784

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Netka współczuję Ci, oby Ci się wszystko dobrze ułożyło.

  • kasha86 Autorytet
    Postów: 538 496

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aenu - my też nadajemy imię takie samo jak dziecko mojej kuzynki (ona już do szkoły chodzi). To jedyne imię jakie nam się wspólnie podoba. Moja mama tylko rzuciła, że „Julia” to tak samo jak Magdy (moja kuzynka) córka .. ja na to powiedzIalam, że widziałam tą Julię raz w życiu i tak też ma na imię ponad 8 tys. dzieci urodzonych w 2016 roku:) także w ogóle się nie przejmuj - nazwisko będzie inne ;p btw. możesz przy okazji aktualizacji wpisać mi to imię i w sumie termin porodu mam na 13.01, ale cięcie będę miała miedzy 02.01 a 05.01.

    Calza - ja słodycze jem teraz na potęgę, bo to ostatni moment, kiedy mogę robić to bezkarnie - a grudzień sprzyja wypiekom, ciasteczkom i czekoladkom - także smacznego :) po porodzie mam zamiar się opanować i przejść w tryb zrzucania tych 17 kg które już są na plusie :)

    Netka90 - współczuje problemów .. rzeczywiście lepsza w tym przypadku jest CC - poproś Panią, żeby napisała Ci tylko taką informację do ginekologa, że ze względu na niski poziom płytek krwi sugeruje rozwiązanie ciąży przez cięcie cesarskie - mi coś takiego napisla kardiolog - ze względu na arytmię i ginekolog na tej podstawie wpisał mi cc do karty ciąży (plus powiedział, że w szpitalu też mnie zobaczy ich kardiolog). A jeśli chodzi o szpital to powiedz swojemu gin., że bezpieczniej czułabyś się jakby to on Cię ciął i przecież u nich tez muszą być specjaliści od hematologii, tylko pewnie nie ma oddziału ...

    WhyMe - podziwiam Cię - serio - to moja pierwsza ciąża ale tak dała mi w kość psychicznie a teraz już fizycznie, że szok. Od początku miałam leżeć, potem przy chodzeniu wielki ból brzucha, potem przez chwile fizycznie czułam się ok, chciałam zacząć się ruszać a tu szyjka miękka i duphaston i totalny odpoczynek, a ten 3 trym. to masakra - arytmia się zwiększyła, duszności, nie śpię w nocy, nie daje rady stać w kuchni dluzej niż 10 min ... ciąża to nie typowa choroba, ale ja w chorobie robię wiecej niż teraz :)

    Polaj - to jeszcze raz sto lat :) niech to będzie piękny dzień :) ja mam uro za 10 dni .. zeszłoroczną 30stkę spędzałam w Barcelonie - taki sobie prezent zrobiłam a do mojego chłopaka mówiłam, że nic od niego nie chce tylko Dzidziutka :))

    Paula - normalnie mogą dać Ci L4 - 3 dni wstecz i myślę, że w tym tyg ciąży nie będą robić problemów - ja mimo, że nie prowadzę ciąży w lux medzie - to na każdej wizycie „dodatkowej” czy u jakiegoś ginekologa czy u kardiologa jestem pytana czy chcę L4. Powiedz, że źle się czujesz, twój lekarz prowadzący zachorował a Ty masz przełożoną wizytę na za dwa tyg. Powinni wystawić wtedy to L4.

    Aqu - wielkie gratulacje !! Święta zapowiadają się w domu - pięknie !!
    Ja urodziłam się w latach 80 w pierwszym tyg 8 miesiąca (32 tc), polezalam dwa tyg w inkubatorze i potem wszystko było pieknie ładnie :) jak pomyśle, ze w tamtych czasach nasze matki nie miały możliwości zrobienia usg to aż mnie wzdryga - nie nadawałaby się na ciężarną w tamtych czasach, jestem za duża panikarą ;p Także szacun dla naszych mam ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2017, 12:26

    WhyMe, Polaj, calza, Aqu lubią tę wiadomość

    2nn3leb4ic2eh3rg.png
    New Baby <3
    relgtv73w2riqvl3.png
    Julia <3
  • Mama-Ali Autorytet
    Postów: 1360 1406

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez polecam żłobek! Ala zaczęła "chodzic" do klubiku jak miała skonczony rok. Bylo mi cieżko, bo cały macierzynski super mi upłynał, Ala była bardzo grzecznym, fajnym, wesołym bobaskiem, nie chodzącym jeszcze ;), wiec miałam luz i spokój. Ale tez widziałam jak sie zmienia pod wpływem nowego miejsca, ludzi, tych dużych i małych. Fakt, przeszłysmy swoje z chorobami, ale i tak korzyści przeważyły "straty" ;)

    ex2bgu1r0a0mqp77.png

    f2wl3e5eiokd3igu.png
  • Mama-Ali Autorytet
    Postów: 1360 1406

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aenu wrote:
    Ja jeszcze zawożę córkę do przedszkola. Ale jest mi już ciężko. Mąż by mógł ją zawozić, ale szkoda mi córki, bo wtedy chodziłaby do przedszkola przed 7 i wracała przed 16. A tak ją zawożę po 8 i przyjeżdżam po nią o 14.

    Dodatkowo wpadłam dzisiaj rano w panikę, że nie czuję ruchów, bo zawsze jak się budziłam to mała kopała. Poszłam szybko się najeść i już było dobrze :)

    Dzisiaj miałam pierwszą od dawna całą noc przespaną :)

    Wczoraj rodzinie (kuzynowi męża) co mieszka daleko od nas urodziła się córka. Dali dziecku na imię tak samo jak my chcemy. I wczoraj mój teściu do męża to może zmienicie dziecku imię, żeby takie samo nie było... Ja nie chcę zmieniać, bo i tak ich widzę raz na rok. I co z tego, że takie samo imię...

    Ja jeszcze niedawno tez odwoziłam, ale juz mi troche za ciężko...nie wspominając ze mam dzien troche rozwalony. poza tym, jak pisałam, jak po nią przychodziłam to potrafiła mi sie mazać w samochodzie ze chce do koleżanki swojej wrócić, do przedszkola, machała się i żegnała z przedszkolem :). I tym sposobem mam wolne od 7-16, już tak sie przyzwyczaiłam ze jak jest taka sytuacja jak teraz ze Ala jest ze mna cały dzien w domu, to nie potrafię się zorganizować ;)

    ex2bgu1r0a0mqp77.png

    f2wl3e5eiokd3igu.png
  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska86 dokładnie tak- nie mają oddziału hematologii ale mogą ściągnąć hematologa z innego szpitala.
    Na wizycie w poniedziałek powiem ginkowi o tym co mi powiedziała hematolog i spróbuję zapytać czy nie wypisałby mi skierowania na cc (w co wątpię, bo on uważa że powinnam rodzić naturalnie, a tym bardziej że hematolog wpisała w dokumentacji, że rozwiązanie wg wskazań położniczych. W przypadku cesarskiego cięcia znieczulenie ogólne). Także nie zasugerowała że w przypadku większego spadku cc. No ale myślę, że ginekolodzy też mają wiedzę w tym temacie i podejmując decyzję biorą to pod uwagę. Tylko co z tego jak ja nie wiem na czym stoję i muszę się stresować ciągle co to będzie ;/

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • Krokodylica Autorytet
    Postów: 11653 9784

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja do tej pory i prowadziłam i odbierałam z przedszkola (Zuzia nie może jeździć samochodem) ale ten poranny jogging to już nie dla mnie, od 3 dni prowadzi ją mąż a ja odbieram.

  • kasha86 Autorytet
    Postów: 538 496

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale się naprodukowałam :)
    Pożalę się Wam jeszcze na koniec, że wczoraj przeżyłam prawdziwe chwile „grozy” dla mnie oczywiście...
    Rano byłam u kardiologa, potem pojechałam do Tesco, podchodziłam i wróciłam do domu. Od 16:00 zaczął mnie bolec brzuch, ale tak nawet mocno. Położyłam się l, ale nie przeszło. Generalnie od miesięcy biorę 6 tabletek magnezu dziennie, wiec tych bóli nie miałam dawno - jakieś pojedyncze, które nie były alarmujące. A tu kolejna godzina i brzuch boli, na chwile przestaje, ale wciąż jest napiety i potem jakieś skurcze które są takie miesiączkowe, ale po chwili przechodzą i zostaje ból - nie obłożny, ale jednak ból. Myślałam, że to jelita, ale w ciągu 3 godzin byłam w toalecie dwa razy z sukcesem co mi się nie zdarza - potrafię mieć zaparcia i 4 dni.. no i zrobiła się 20:00 i dalej boli - nie ważne czy leżę czy chodze - choć przy chodzeniu trochę mniej l, ale jak wstałam z łóżka to brzuch mi ciąży, słabo mi się robi, wiec myśle sobie zrobię sobie kąpiel - przyniosło to ulgę ale na jakieś 15 min po wyjściu z wanny .. zaczynam się stresować - nie wiem czy jechać na IP czy nie .. mała się rusza. Słuchajcie brzuch bolał do 4 rano - prawie nie zmrużyłam oka. Zasnęłam nad ranem. Teraz jest tak jak bywało wcześniej - nie boli tak jak wczoraj. Po śniadaniu miałam 10 min ból ale żołądka - już mi się to zdarzało wcześniej trzy razy.. ale przechodzi.
    I teraz jestem w stresie, bo nie wiem czy dziś się sytuacja nie powtórzy, czy źle zrobiłam nie jadąc w nocy na IP? Tydzień temu u lekarza szyjka była ok. Czy to możliwe, że to były te skurcze przepowiadające albo braxtona-hicksa? Czytam w necie czym się różnią te od tych niepokojących i w sumie to nie wiem .: czy któraś z Was miała podobnie i może mnie poratować opinią ?

    2nn3leb4ic2eh3rg.png
    New Baby <3
    relgtv73w2riqvl3.png
    Julia <3
  • Angela* Autorytet
    Postów: 2106 1581

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka dziewczyny: )
    Powiedzcie mi co polecacie na opryszczke na ustach ? Dzis wstalam i cos mi sie zaczyna a w poniedz stawiam sie do szpitala ... Z gory dzieki za odpowiedzi :)

  • BlackCatNorL Autorytet
    Postów: 760 959

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasha może to kolka? Skurcze przepowiadające nie bolą, to tylko takie spinanie i puszczanie.
    Ja raz tak miałam, jak chwyciło w nocy to dopiero nna drugi dzień po 16.00 przeszło. Ale to nie byl ból okresowy tylko takie kłucie silne.
    Jak się dzisiaj powtórzy to jedź na IP koniecznie.

    kasha86 lubi tę wiadomość

  • BlackCatNorL Autorytet
    Postów: 760 959

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angela* wrote:
    Hejka dziewczyny: )
    Powiedzcie mi co polecacie na opryszczke na ustach ? Dzis wstalam i cos mi sie zaczyna a w poniedz stawiam sie do szpitala ... Z gory dzieki za odpowiedzi :)
    Ja plastry Compeed używałam jakiś czas temu, leczą i zabezpieczają przed sączeniem płynu. W Rosku dostaniesz, polecam.
    Ps. Jak szybko zadziałasz z tymi plastrami to może uda Ci się w ogóle uniknąć paskudy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2017, 13:38

  • WhyMe Autorytet
    Postów: 629 319

    Wysłany: 7 grudnia 2017, 13:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasha86

    Ja wczoraj tez mialam bole, ale trwaly doslownie 30min potem zasnelam, od rana nic nie boli, wydaje mi sie ze to mogly byc skurcze przepowiadajace, tych BH podobno nie czuc, tylko brzuch sie napina, musisz sie obserwowac, w razie czego wez no-spe lub paracetamol mozesz wziasc 2x500mg na 4 godziny. Jesli nie przechodzi po tabletce to do szpitala mi tak polozna tlumaczyla. Nie grozne skurcze, bole przechodza po cieplej kapieli (nie goracej) i tabletce ,ale jesli tak sie nie stanie to lepiej jechac na IP.

    kasha86 lubi tę wiadomość

    w57vleb4iew7v2qt.png
    rwgqw167u9doupb1.png
‹‹ 897 898 899 900 901 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Przygotowanie do porodu - o czym warto pamiętać?

Poród to wyjątkowe przeżycie dla każdej kobiety. Czy można się jakoś do niego przygotować? O czym warto pamiętać, kiedy termin porodu zbliża się wielkimi krokami? Kliknij i przeczytaj nasze sprawdzone sposoby! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ