STYCZNIOWE MAMUSIE 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja na prenatalnych miałam tak, że na usg widziałam co lekarz bada i dzikusa mojego
Tłumaczył co widzi, mózg, serce, nosek, przepływy itp. nie wiem ile trwało ale z 15 min na pewno
A potem przy biurku opowiedział mi o ryzykach itp.
-
U mnie też tak było. Prenatalne na NFZ. Z 5 min góra... Lekarz bardzo oszczędny w słowach. Powiedział tylko, że anatomicznie wszystko w porządku i tyle. Sama zapytałam się ile cm ma dziecko. Za tydzień odbieram wyniki więc mam nadzieję że tam będzie trochę więcej. Uspokaja mnie jednak fakt, że to jeden z najlepszych specjalistów od badań prenatalnych.anika82 wrote:u mnie zrobił tylko usg i do widzenia. pózniej od pielęgniarki dostałam kartkę z opisem , pobrała krwe i za tydzień mam przyjśc po pelny winik i spotkanie z genetykiem , może on mi więcej powie. lekarz co robił usg to tylko na pytanie czy wszystko jest ok powiedział że raczej tak
-
MonaLiza wrote:A jak wygląda badanie prenatalne lekarz na bieżąco mówi co widzi czy np zbada i dopiero potem się siada i omawia ?
U mnie mowil na bieżąco. Ze np.crl wynosi tyle, przeziernosc tyle, kość nosowa obecna, potem okrecal obraz i pokazywał, ze sa dwie stópki, dwie nóżki, dwie raczki, dwa platy mózgu, mozdzek, pęcherz moczowy, żołądek, bicie serduszka. Takze bardzo mi sie podobało, ze mówił na bieżąco. I na koncu powiedzial, ze wszystko wygląda bardzo ładnie i nie widzi nic niepokojącego.

Aniołek
[*] 17.09.2016 9tc
Aniołek
[*] 02.2018 5/6tc
01.12.2018 - Nasz Wielki Cud Czarek ❤
Starania o drugie bobo od 10.2019 -
Nóżki i rączki to widać ale zdolalas dostrzec np żołądek ?Zośkaaa wrote:U mnie mowil na bieżąco. Ze np.crl wynosi tyle, przeziernosc tyle, kość nosowa obecna, potem okrecal obraz i pokazywał, ze sa dwie stópki, dwie nóżki, dwie raczki, dwa platy mózgu, mozdzek, pęcherz moczowy, żołądek, bicie serduszka. Takze bardzo mi sie podobało, ze mówił na bieżąco. I na koncu powiedzial, ze wszystko wygląda bardzo ładnie i nie widzi nic niepokojącego.

-
Ja się wypisałam ze szpitala na własne żądanie po wykryciu ciąży obumarłej, nie zgodziłam się na tabletki poronne i pobyt w szpitalu bo u różnych kobiet różnie długo trwa kiedy one zaczną działać a tylko depresja się pogłębia jak tam leżysz... Po 12 dniach zaczął mi się krwotok, pojechałam do szpitala pęcherzyka już nie było ale niestety (u mnie było to około 8tc) moja macica nie oczyściła się sama. Zabieg trwał 20 minut pod narkozą, bezbolesny, w ten sam dzień byłam już w domu. Jeżeli u Ciebie to ten etap ciąży nawet jeżeli tak jak u mnie sam zaczniesz ronić po jakimś czasie to jest małe prawdopodobieństwo że macica sama się oczyści do końca. A resztki są niebezpieczne dla Twojego zdrowia i przyszłej ciąży. Na twoim miejscu nie zgadzałabym się na tabletki.. dadzą l4 na ile będziesz chciała przez ten czas się uspokoisz, spędzisz czas z rodziną, będziesz miała wsparcie i nie będzie ci tak bardzo ciężko jak z krwawieniem pojedziesz do szpitala. Jeżeli będzie trzeba zrobią ci zabieg ale od ręki bez czekaniaPaulcia28 wrote:Lekarz nie potrafi stwierdzić w którym tygodniu zarodek przestał się rozwijać. Jeszcze 1.6 było wszystko dobrze. A teraz ... Dziewczyny czy w takiej sytuacji może się obejść bez zabiegu skoro dzieciątka nie ma?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2018, 12:13

11.2017 - aniołek 8tc
-
No u mnie był problem i z dzieckiem i ze mną
bo zaczęłam się tak śmiać... Że cała się trzęsłam a ze mną dziecko bo dziecko fikało, i tak się nakręcaliśmy
-
Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie nie chcieli zrobić zabiegu bez wywołania poronienia tabletkami. U kumpeli to trwało 2 dni... Nie dzięki to ja już wolałam w domu poczekać dłużej ale bez chemii. Natura sama zaczęła działać. Miałam trochę skurczy ale ale bardziej to się po prostu ze mnie lało, przy tabletkach poronnych przeżyłabym to samoMonaLiza wrote:Ja wolałam zabieg niż ronic w bólach nie wiadomo jak długo. Psychicznie dla mnie zabieg był lepszy.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2018, 12:17

11.2017 - aniołek 8tc
-
Najpierw dali tabletki.spaceangel wrote:Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie nie chcieli zrobić zabiegu bez wywołania poronienia tabletkami. U kumpeli to trwało 2 dni... Nie dzięki to ja już wolałam w domu poczekać dłużej ale bez chemii. Natura sama zaczęła działać

-
Bardzo to dziwne ale zarodek był i co wsiąknął jakoś? wchłonął się ? Zazwyczaj albo się krwawi i zaczyna się poronienie albo poronienie zatrzymane i zarodek jest ale obumarły. Baaardzo dziwne ja rozumiem że się przestał rozwijać ale że był i nie ma...Paulcia28 wrote:Nie ma poprostu lekarz znalazł pusty pęcherzyk nie ma nic zero . Mogę gdybac że ok 9 tyg przestał się rozwijać maluch . Wolę tabletki nie dam się wylyzeczkowac nie

11.2017 - aniołek 8tc
-
Paulcia skonsultuj się z innym lekarzem. Twój przypadek jest bardzo dziwny... Zarodek nie mógł tak sobie wyparowac (przepraszam za stwierdzenie). Musiałabyś krwawic itd. Zanim cokolwiek postanowisz, poszlabym jeszcze to sprawdzić.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2018, 12:30
-
a czy wy rozumiecie co ja pisze?? byłam 2 razy prywatnie !! co mam co tydzień latac na usg ? to ze mam dzieci to nie znaczy ze musze miec fure kasy !! byłam w ciazy blizniaczej i ani razu prywatnie nie byłam bo nie miałam takiej potrzeby!!! nikt mnie nie chce przyjąć dzisiaj na prenatalne bo trzeba czekac!! nawet na zwykle usg nie mozna dzisiaj bo nie maja miejsc! nie w kazdym miescie da sie wszystko załatwic od reki.Seli wrote:Agulaa30 to są 3 badania na całą ciążę! Nie wyobrażam sobie... Naprawdę. Dziecko to koszta, masz dwójkę to powinnaś wiedzieć. Tak jak dziewczyny piszą, a co będzie potem? Denerwujesz się bo piszesz, że coś jest nie tak, nie możesz tego sprawdzić... Co będzie potem? Bo nie daj Boże (nie życzę nikomu) będzie coś nie tak to lekarze na nfz nie wystarczą...
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2018, 12:28
Agata 30.... Blizniaki 9 lat...Czekamy na nastepne dzieciątko .Bicie serduszka 5tydz.5dz.JUZ CIĘ KOCHAMY
.
-
Agulaa30 wrote:a czy wy rozumiecie co ja pisze?? byłam 2 razy prywatnie !! co mam co tydzień latac na usg ? to ze mam dzieci to nie znaczy ze musze miec fure kasy !! byłam w ciazy blizniaczej i ani razu prywatnie nie byłam bo nie miałam takiej potrzeby!!! nikt mnie nie chce przyjąć dzisiaj na prenatalne bo trzeba czekac!! nawet na zwykle usg nie mozna dzisiaj bo nie maja miejsc! nie w kazdym miescie da sie wszystko załatwic od reki.
To zamiast tych dwóch razy trzeba było iść po prostu na prenatalne prywatnie a nie zwykłą wizytę... A to normalne, że trzeba poczekać, ale to kwestia 2-3 dni...
Minie Black lubi tę wiadomość
-
Agulaa przede wszystkim nie krzycz na nas :p
Czy Ci lekarze u których byłaś prywatnie mają certyfikat FMF? Nikt nie pisał też że masz się odrazu za godzinę umówić
więcej spokoju. W takim razie czekaj na te wyniki badan prenatalnych ale tam będziesz mieć tylko określone ryzyko pamiętaj.


-
nick nieaktualnyPaula jest to możliwe, obumarły zarodek się kurczy. U mnie między stwierdzeniem braku akcji serca, a szpitalem miałam odstęp 2 tygodni, dzidzia się zmniejszyła z 1.30 cm na 0.4cm...
Aga, nie będę z Tobą dyskutowala już, bo nie widzę sensu, ale krzyczeć to możesz sobie do lustra, albo na męża. Gratuluję poziomu wypowiedzi!Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 czerwca 2018, 12:47
-
Dziewczyny, potrzebuję porady

odebrałam przed chwilą wyniki posiewu moczu i nie jest dobrze ;/
Całe szczęście, że mój lekarz jest taki zapobiegliwy, zawsze wychodzi z założenia, że lepiej zrobić coś dodatkowego i mieć jasną sytuację, niż coś przeoczyć...
czy któraś z Was w poprzedniej ciąży miała zakażenie bakterią streptococcus agalactiae?
ja już się naczytałam na internecie i już mi serdecznie wystarczy ;<
jutro rano mam wizytę u swojego lekarza i później w południe prenatalne, także myślę, że rano ustalimy jakiś plan działania i antybiotykoterapię, ale może któraś z Was już to przechodziła i będzie w stanie powedzieć mi coś więcej dzisiaj...?










