Styczniówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyA co dompobolewania jak na okres, to tez tak miałam. Pamietam jak byłam akurat z mężem w górach, i szliśmy na dosc wysoki szczyt i co chwila czułam, ze boli mnie brzuch jak na miesiączkę i nawet mówiłam do meza, ze musimy odpocząć chwile, bo czuje ze zaraz okres dostanę. Ale pobolewanie było dalej, a okres nie przyszedł i wtedy juz było wiadomo. I jedynie co to tak z tydzien przed okresem siedziały mnie brodawki, to był chyba najwcześniejszy objaw, wczesniej nie miałam tak nigdy, ale poza tym nic nie przepowiadało ciazy...
Także objawy nie sa najważniejsze;)Martii lubi tę wiadomość
-
FasUla my w 1cs rozminęliśmy sie z dniami płodnymi, w kolejnym idealnie w owu (robilam testy) i od razu wiedziałam ze to to. Caly czas od owu bolalo mnie podbrzusze, test był formalnością. Niestety w 7tc mialam zabieg.
Odczekaliśmy 2 cykle i znowu próbowaliśmy z testami owu. Bałam się wierzyć, że znowu kolejny raz zaskoczymy za 1 razem, mówilam mężowi, że na pewno nie, ale podswiadomosć po ciuchu szeptala mi do ucha: ciaża! no i kolejny raz się nie pomyliłam.
Podobno mam jakiś tajemniczy zmysł bo zanim znajomi mnie o czymś poinformują to jakos zawsze szybciej wszttko wywęszę
mam wrażenie, że u mnie mieszka Haneczka, zobaczymy czy i tym razem przeczucie mnie nie zawiedzie
-
A ja z racji tego, że nie ufałam sobie i wyczuwalnym przeze mnie objawom, to dopiero po dowiedzeniu się o ciąży i jej potwierdzeniu zaczęłam kojarzyć fakty. Pamiętam, że jakoś wcześnie, może na owulkę albo zagnieżdżenie miałam napady gorąca. W pracy sto razy dziennie latałam do okna, żeby je otworzyć lub zamknąć. Bardziej pomyślałam, że to menopauza wczesna niż ciąża. Potem były spadki sił. Po powrocie z pracy kładłam się spać w ubraniu, a jak doczołgałam się do łazienki, to po kilku minutach mycia zębów osuwałam się po ścianie i musiałam usiąść na podłodze, było mi słabo.
-
Ja żadnych innych objawów nie brałam pod uwagę. Za dużo ich zdążyłam się już u siebie naszukać wcześniej i nic z tego nie było. Objawy ciążowe i na @ są tak podobne do siebie. To było jednak coś czego do tej pory nigdy nie miałam. I coś mi podświadomie kazało wierzyć, że może jednak tym razem...
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyjeśli chodzi o intensywność kreski to ja żywnym przykładem jestem, żeby na to nie patrzeć
a już tym bardziej nie na te testy z allegro
co z tego, że wykryły ciążę na 3 dni przed miesiączką, jak cały czas pokazywały słabą kreskę, baaaa nawet dla jajc zrobiłam sobie ostatni z allegro o czułości 10 po wizycie, w której widziałam serduszko, jak można było zgadnąć, druga kreska dalej nie była taka jak testowa
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMy sie staraliśmy pol roku, ale moj maz miał morfologię plemników prawidłowa 1%, wczesniej za pierwszym razem bylo3%, wiec jak odebraliśmy te wyniki, to sie nastawiłam, ze nic z tego nie bedzie... Mieliśmy dalej sie badać oboje i planował lekarz podejście do inseminacji, jesli parametry sie poprawia... Także u nas była oligoteratospermia a ja jak odebrałam wynik FSH ok 12 i wkręciłam sobie obniżona rezerwę jajnikowa, to juz w ogole sie nie nastawiałam...moje cykle były albo 46 dni, albo 26, a potem ponad 30 i nigdy nie mogłam dokładnie przewidzieć kiedy bedzie owulka... W sumie od pierwszego cyklu staraliśmy sie z pomocą lekarska, brałam inofolic, zel conceive plus, wiesiołka, zioła ojca sroki, kwas foliowy, leczyłam tarczyce, mierzyłam temperaturę i dopiero jak całkiem dałam za wygrana, to sie udało;) ale nastwialam sie, ze jeszcze pol roku potrwa diagnozowanie i leczenie i dopiero potem moze kiedyś sie uda z pomocą medyczna...
Martii, Viki26 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyjak dla mnie pozytyw, ale naprawdę sugerowałabym Ci iść na badanie krwi. Zapłacisz raz mniej więcej tyle samo, co za test, a masz 100% pewności. Nie kupuj już testów - szkoda pieniędzy, idź na betę.
-
nick nieaktualnyeneska wrote:jak dla mnie pozytyw, ale naprawdę sugerowałabym Ci iść na badanie krwi. Zapłacisz raz mniej więcej tyle samo, co za test, a masz 100% pewności. Nie kupuj już testów - szkoda pieniędzy, idź na betę.