Styczniówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Fasolowamama wrote:Racja, opieka rodziców nad wnukami bezcenna rzecz, korzysta kto może
Pisząc, że rodzice utrzymują tak młode rodziny, nie chodzi mi o taką sporadyczną pomoc, jak zabraknie, to zdarza się w różnym wiekuAlbo kupowanie prezentów dla wnuczków, normalna rzecz. Chodzi mi raczej o sytuacje, kiedy 18nastki postanawiają zajść w ciążę. Chodzą jeszcze do szkoły, nie pracują, więc są zdane na rodziców, ktorzy dają dach nad głową młodej rodzinie, karmią, opłacają rachunki za zużytą przez nich energie(brzmi przyziemnie, ale wiem jak to jest jak dochodzą do rodziny kolejne osoby i jak wzrastają rachunki...). Odpowiedzialność finansowa spada na rodziców/dziadków. Nastolatki nie są w stanie wziąć na siebie wszystkich "konsekwencji" wypływających z założenia rodziny
Toteż jest genrralizowanie bo duża część studentów. Utrzymuje się sama. Ja miałam 19 lat kiedy wyprowadziła się od rodziców na studia. Utezynywalismy się z mężem sami. Moi rodzice chcieli więc dawali mi co miesiąc 300 zł, ale ja tego nie oczekiwalam. My zaryzykowalismy bo zamieszkalismy 120 km od rodziców mąż miał różne pracę lepsze i gorsze co za tym idzie były lepsze i gorsze czasy. Ale końcu wszystko se udało. Udało nam się sfinansować nasze wesele. Całkiem spore.
Także nie zawsze studenci są na utrzymaniu rodziców01.2016 🧒
10cs -03.2021 ciąża pozamaciczna 💔
1cs
3.09 ⏸️ 6.09 HCG 68 -> 8.09 180 -> 10.09 - 431 -> 14.09 - 4200 -
menka wrote:Co do różnicy wieku między rodzeństwem to moim zdaniem ogromny wpływ na relacje mają rodzice a raczej to w jaki sposób wychowują swoje dzieci - bo nie ukrywam ze tych relacji trzeba dzieci uczyć bo nie zawsze przychodzą same. Ja mam starszego brata o pięć lat - różnica spora bo zawsze byliśmy na innym etapie życia ale pomimo to wiem ze mogę na nim polegać , że zrobiłby dla mnie wszystko i tak samo on może liczyć na mnie. Ale nie było tak zawsze jasne ze były bójki i kłótnie, że były lata gdy brat był za granicą i nie mieliśmy kontaktu ale to właśnie dzięki rodzicom mamy teraz relacje takie ze gdy coś się dzieje złego/ dobrego w moim życiu to o wie o tym pierwszy / wspiera albo cieszy się razem ze mną i mężem moim.
Z drugiej strony mój mąż ma też brata strasznego o 5 lat i tu odwrotna historia - żyją jak nie bracia, nic o sobie nie wiedzą, rozmawiają od "swiat" dlatego tym bardziej twierdzę że ogromny wpływ mają rodzice i to jak kształtują swoje dzieci - czy starają się aby ich dzieci byli dla siebie ważni.
Ja również zgadzam się z Tobą... Ja mam siostrę 9 lat młodszą i nie mam z nią żadnego kontaktu nie rozmawiamy ze sobą pomimo, że do rodziców chodzę często... Mój mąż ma dwóch braci...jednego starszego o 1,5 roku drugiego młodszego o 10 lat ... od kiedy wyprowadził się od rodziców nie utrzymuje z nimi kontaktu...bardzo dużo zależy od rodziców jakie relacje ma rodzeństwo wiec ja będę o to dbać..bo bardzo mnie boli to, że nie mam ani siostry ani szwagrów -
Nic nie jest generalizowane. Napisałam, że "chodzi mi o sytuacje" kiedy rodzice utrzymują młodą rodzinę, czyli zdaję sobie sprawę, że różnie to może wyglądać. Jedni młodzi ludzie utrzymują się sami, inni liczą na rodziców i o przypadku tych drugich napisałam. Robią wielkie plany, "spełniają swoje marzenia/zachcianki" a rodzice płacą...18-nastolatkowie to jeszcze licealiście, nie studenci.
Skoro Wy tak dobrze radziliście sobie sami, to jest godne uznania i oby więcej takich odpowiedzialnych młodych ludzinaali13 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyPrzybliże moja sytuacje
W 22 dniu cyklu zrobiłam test ciązowy i druga kreska bardzo blada, zrobiłam go wieczorem, nastepnego dnia z rana, kreska druga mniej widoczna niz ta wieczorna, do tej pory nie wiem dlaczego, przeciez stezenie hormonu jest wieksze z rana, chyba ze sie myle heh wieczorem znow zrobilam ciazowy i kreska znow slabsza, dodam, ze razem z ciazowym zrobilam owulacyjny i tam pojawily sie odrazu dwie wyrazne kreski ( dodam foto ), a dziś rano znow druga kreska na ciazowym slabsza od wczorajszej, a na owu odrazu pojawily sie dwie mocne kreski. O co chodzi? Dziewczyny na poprzednim forum twierdzily ze to moze byc torbiel hmm..- przewiduja najgorsze. wiem ze dla rozjasnienia sytuacji najlepsza bylaby beta, ale juz wole poczekac do terminu @ (wtorek) niz biegac na krew a dla mnie to masakra
Ok ponizej foto z wczorajszymi testami
-
Jusiakpp nie martw się, cierpliwie zaczekaj. Ja też robiłam kilka testów, rano wieczorem, w ciągu dnia i ta widoczność drugiej kreski była różna i o dziwo też wieczorem (na pierwszym teście) była najbardziej intensywna. To może zależeć od stężenia hcg i od samego testu.
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMartii wrote:Jusiakpp nie martw się, cierpliwie zaczekaj. Ja też robiłam kilka testów, rano wieczorem, w ciągu dnia i ta widoczność drugiej kreski była różna i o dziwo też wieczorem (na pierwszym teście) była najbardziej intensywna. To może zależeć od stężenia hcg i od samego testu.
ehh mnie to juz wykancza, brzuch boli jakbym miala zaraz dostać @, wczoraj mi tak bulgotało wieczorem, jakbym miala żabe w brzuchu, dzis od rana lewy jajnik rwie, nie wiem co jest grane, a piersi tak tkliwe -
nick nieaktualny
-
jusiakpp wrote:Przybliże moja sytuacje
W 22 dniu cyklu zrobiłam test ciązowy i druga kreska bardzo blada, zrobiłam go wieczorem, nastepnego dnia z rana, kreska druga mniej widoczna niz ta wieczorna, do tej pory nie wiem dlaczego, przeciez stezenie hormonu jest wieksze z rana, chyba ze sie myle heh wieczorem znow zrobilam ciazowy i kreska znow slabsza, dodam, ze razem z ciazowym zrobilam owulacyjny i tam pojawily sie odrazu dwie wyrazne kreski ( dodam foto ), a dziś rano znow druga kreska na ciazowym slabsza od wczorajszej, a na owu odrazu pojawily sie dwie mocne kreski. O co chodzi? Dziewczyny na poprzednim forum twierdzily ze to moze byc torbiel hmm..- przewiduja najgorsze. wiem ze dla rozjasnienia sytuacji najlepsza bylaby beta, ale juz wole poczekac do terminu @ (wtorek) niz biegac na krew a dla mnie to masakra
Ok ponizej foto z wczorajszymi testami
To może być ciąża biochemiczna skoro kreski na testach zamiast przybierać na intensywności koloru tracą. Wydaje mi się, że spada poziom beta HCG ale pewność miałabyś po zrobieniu testu z krwi. -
nick nieaktualnyA wiesz, kiedy miałaś owulację?
Bo 22 dc to okropnie wcześnie, zagnieżdżenie odbywa się mniej więcej około 7 dnia po owulacji, a sam hormon produkowany jest 48 godz. po zagnieżdżeniu, więc owulację musiałabyś mieć około 12-13 dc. przy dobrych wiatrach. -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyeneska wrote:A wiesz, kiedy miałaś owulację?
Bo 22 dc to okropnie wcześnie, zagnieżdżenie odbywa się mniej więcej około 7 dnia po owulacji, a sam hormon produkowany jest 48 godz. po zagnieżdżeniu, więc owulację musiałabyś mieć około 12-13 dc. przy dobrych wiatrach.
Owulacje mam bardzo wczesnie, zaraz po okresie -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyjusiakpp wrote:ehh mnie to juz wykancza, brzuch boli jakbym miala zaraz dostać @, wczoraj mi tak bulgotało wieczorem, jakbym miala żabe w brzuchu, dzis od rana lewy jajnik rwie, nie wiem co jest grane, a piersi tak tkliwe
hmm rano spada a na wieczor sie podnosi? dziwne no nie? bo wieczorem sa bardziej intensywne -
nick nieaktualnyMysle ze jak jest kreske, to jest ciaza;) mnie nigdy sie nie zdarzyła kreska, jesli ciazy nie było...mysle, ze jak poczekasz pare dni to sie wyjaśni, a najlepiej za kilka dni zrobic bete jesli @ nie przyjdzie. W koncu jak jest, to nikt Ci na forum nie powie. Co do torbieli, to czujesz jakiś bol np przy stosunku?ja zanim sie dowiedziałam, ze mam torbiel, to czułam to dosc wyraźnie...
-
nick nieaktualnyA testami owu sie nie sugeruj w ogole, mnie wychodziły pozytywne, a ciazy nie było, liczy sie ciazowy, a kolor kreski tez nie jest wyznacznikiem. Mysle, ze warto poczekać i zrobic bete, jesli bedzie juz po terminie spodziewanej miesiączki, bo do tego czasu jeszcze moze byc rożnie, ale trzymam kciuki, bo pozytywny ciazowy raczej nie kłamie;)
-
nick nieaktualnyJATA wrote:Już specjalistki zdiagnozowały u Ciebie torbiel........ech. Nie stresuj się, poczekaj lub kup test innej firmy. U mnie pierwsza "druga kreska" też była ledwo widoczna