🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Tyle że mój mąż nigdy nie należał do rozmownych. Po smierci pierwszego dziecka nasze małżeństwo dosłownie wisiało na włosku. Ja byłam w stanie złym psychicznie, do tego pogrzeb, coś pokroju depresji po porodzie a on mnie wtedy nie rozumiał. Mam wrażenie że chyba nie zostało to wszystko przepracowane, wydaje mi się że on bardziej pragnął dziecka a teraz jak już jestem w ciąży to chyba nie jestem potrzebna. Spróbuję porozmawiać ale nie wiem co z tego wyjdzie. Zresztą nie ma kiedy bo wiecznie go nie ma.
-
Dopóki to 1 ciążą to i tak lepiej teraz gadać niż jak dziecko będzie. Bo możecie się umówić na randkę, posiedzieć, nie musicie czekać aż dziecko zaśnie. Inaczej nie ogarniecie tego. Można się oszukiwać, że bez rozmowy się coś uda załatwić ale tak to nie działa. Wcale nie muszą to być długie rozmowy. U nas długie rozmowy się nie sprawdzają, bo wtedy się zamykamy w sobie i trudno jest nam przetrawić informacje, zwykle "zarzutów" jest tak dużo z każdej ze stron, że traktujemy to jak atak i muszą minąć tygodnie jak nie miesiące anim to przetrawimy. Lepiej działają krótkie rozmowy na temat konkretnej, danej sytuacji.Lisiakitka wrote:Tyle że mój mąż nigdy nie należał do rozmownych. Po smierci pierwszego dziecka nasze małżeństwo dosłownie wisiało na włosku. Ja byłam w stanie złym psychicznie, do tego pogrzeb, coś pokroju depresji po porodzie a on mnie wtedy nie rozumiał. Mam wrażenie że chyba nie zostało to wszystko przepracowane, wydaje mi się że on bardziej pragnął dziecka a teraz jak już jestem w ciąży to chyba nie jestem potrzebna. Spróbuję porozmawiać ale nie wiem co z tego wyjdzie. Zresztą nie ma kiedy bo wiecznie go nie ma.
Np miałam podobne obawy jak Ty. Powiedziałam mężowi, że bardzo mnie bolało, że jak rodziłam córkę on był w pracy, mimo, że jak tylko dzwoniłam w 2 min był gdzieś poza budynkiem żeby rozmawiać ze mną przez kamerę. Że jak byłam z nią w ciąży to robił nadgodziny i bardzo, bardzo boję się, że znowu tak będzie. Że ja potrzebuję go teraz w domu, w czasie połogu w domu, jak będzie małe dziecko obecnego, żeby chodził ze mną do lekarza i żeby chodził ze mna na wizyty gdzie tego potrzebuję. Okazało się, że jemu się wydawało, że dopóki jestem w ciąży nie potrzebuję go więc lepiej żeby cisnął nadgodziny a po porodzie miał dla mnie czas. Mój poród i bezczynność w trakcie też go dobijały więc łatwiej dla niego było mu to przeżyć będąc w pracy, bo nie mógł siedzieć bezczynnie i czekać na mój telefon w domu (rodziłam sama bo był covid). Po rozmowie daliśmy sobie chwilę, żeby to przetrawić, spojrrzeć na sytuację oczami drugiej osoby i wróciliśmy do oczekiwań już na spokojnie, nie traktując słów drugiej osoby jako zarzutu.
Nie mówię, że nam rozmowy idą idealnie, bo nie raz się Wam tu żaliłam. Ale dopóki zostawialiśmy różne tematy w strefie domysłów to tylko nasze małżeństwo się sypało. Może twój mąż nie chce gadac bo to sa trudne tematy i trudne rozmowy. Ciezko rozmawiac z kims, kto wytyka Ci bledy. Latwiej być po drugiej stronie.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna 7j
Rośnij maluszku

-
To jeszcze ja się pożalę. Mam koleżankę, która ma tp na grudzień. I wydawałoby się, że super, bo znamy się od lat więc można by pogadać, to jej pierwsza ciąża, ale nie jestem w stanie nic powiedzieć, bo za każdym razem słyszę, że ona wie lepiej, że jest mądrzejsza.
Na przykład sytuacja z dzisiaj. Mówię, że mam 20+0 tc i że czas się zapisać do położnej, a ona mi tłumaczy, że to niemożliwe że w ciąży trzeba tyle rzeczy ogarnąć (mowilam, ze mi zalezy na tej konkretnej, bo ona jest CDL, sprawdza mi przy dzieciach od razu czy nie ma problemu z wedzidelkiem, pokazuje jak przystawic dziecko, czy n ie ma problemu z napieciem miesniowym a ja bardzo chcę karmić piersią, więc to dla mnie istotne). I ona mi zaczyna tłumaczyć, ze ona takich ludzi nie potrzebuje bo po to rodzi w prywatnym szpitalu zeby jej to ogarneli. Zanim zaszla w ciaze tez mi mowila ze to niemozliwe ze tak szybko widac mi brzuch i jak jej sie uda to ma nadzieje ze najwczesniej widac bedzie w 6 miesiacu (a teraz okazuje sie ze juz jej brzuch zaczyna wystawac). Rzuca tekstami ze nie rozumie jak moge planowac ze moze wroce do pracy a moze nie bo ona po 3 miesiach oddaje dziecko babci i wraca do pracy i tak na kazdym kroku.
Lubię ja bardzo, ale naprawde jest taka irytujaca w tym wszystkowiedzeniu swoim, ze dramat. Staram sie byc mila i mowic, ze jasne, kazdy ma inne podejscie itd. I wcale nie usiluje jej namawiac zeby robila jak ja ale widze w dwie strony to nie dziala. Chyba cas ograniczyc kontakt.
No ulało mi się i wiem, że wystarczy ograniczyć kontakt ale musiałam się wygadać bo mi podniosła ciśnienie
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna 7j
Rośnij maluszku

-
@LisiaKitka przykro mi że czujesz się samotna.Skoro rozmowa mówisz że może nie wiele przynieść i weekendy spędzasz sama kolejne to jeśli tylko pomoże Ci jakoś pisanie więcej tu z nami to pozwalaj sobie ile chcesz. Ja uwielbiam się tu przebywać. Traktuje Was jak „siostry”z którymi zawsze mogę popisać, wygadać się czy spytać o radę.
Uważam że taka grupa -wsparcia dużo daje. I jestem wdzięczna za to 🫶 ja np za wiele koleżanek nie mam i w tej kwestii czuję się osamotniona. Ale mi brakuje znajomych z PL, z którymi znam się x lat. Nie czuję takiego połączenia z ludźmi których poznałam tu na wyspie.
@Ouani rozumiem Twoją stronę. Mam taką bratową. Kropka w kropkę co mówisz. Dobrze że widzisz wyjście z tej sytuacji- uciąć trochę kontakt, chociaż szkoda bo jak widać była nadzieja na fajnie przeżywanie razem ciąży.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:14
Paula. lubi tę wiadomość
-
No wlasnie tez myslalam ze skoro min 2x w tyg gadamy przez telefon, znamy sie, oni przeszli tez swoja trudna droge w staraniach to bede miec z kim pogadac, ale ona ma podejscie na zasadzie "udowodnie wszystkim ze przejde ciaze bez dbania o siebie, bez oszczedzania sie a dziecko wychowam tak jak sie to robilo 50 lat temu, bez chuchania i zbytbiej bliskosci bo kiedys tak sie robiło i dzieci zyly.
Ja mam inne podejscie do rodzicielstwa i serio az ciezko mi sie z nia rozmawia. Wiem, ze za rok okaze sie ze w 90% nie miala racji, ale i tak tego nie przyzna.
Co do kolezanek, to ja sie wyprowadzilam z rodzinnego miasta 10 lat temu. Bylam na 100% pewna, ze niw znajde juz prawdziwych przyjaciol. Ale mylilam sie. Poznalam dziewczyne, ktora okazala sie byc moja bratnia dusza wlasnie niedawno. Zaprzyjaznilam sie tez z sasiadami i z mama kolegi mojego syna. Przyjazbie sa jak milosc, pojawiaja sie kiedy najmniej sie ich spodziewamy
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna 7j
Rośnij maluszku

-
Ja w pierwszej ciąży byłam po drugiej stronie - kazdy mnie zasypywał tym co i jak powinnam robić. Każdy mój plan był podważany, krytykowany i kwitowany słowami "naczytalas się". Teraz ma szczęście nikt juz nie komentuje niczego. A jeśli komentują to nie przy mnie 🤣
Ounai to jest mam wrażenie taki syndrom pierworodki, że jest na bieżąco ze wszystkim, że ona wie co robi. Tez mam koleżankę, która byla w ciąży chwilę po mnie i sama mowila, ze ona w domu nie wytrzyma i max pol roku juz chce dk pracy wracac.... wiecie jaka ironia? Trafila jej się High Need Baby, do tego stopnia, ze nawet ojciec jej nie moze wziąć na ręce 🫣 a ma juz 1,5roku. Wrocila do pracy, ale pracuje z domu i musi wtedy byc jej mama (babcia) z małą, bo nikogo innego nie toleruje. Także, życie pisze swoje scenariusze w każdej materii.
Lisiakitka Bardzo współczuję i tule 🥺 to ciężka sytuacja, tymbardziej w ciąży, kiedy nasze hormony naprawde maja istny rollercoaster 🥺 natomiast niczego odkrywczego nie dodam, zgadzam się z dziewczynami, że wyłącznie rozmowa może cos pomoc. Nikt nie czyta drugiej osobie w myslach.
Laurelli ja to ogólnie Cię podziwiam, ze jesteś za granicą. Ogólnie ludzi, którzy wybierają takie życie. Sama mieszkałam w Gdańsku (jestem ze Śląska), ale mając teraz dziecko nie wyobrażam sobie nie mieć chociaż tej babci gdzieś w okolicy. Co do znajomych, zauważyłam że w pewnym wieku naprawde ciężko jest juz utrzymywać duzo znajomości. A relacje ktore okazują się ponadczasowe zazwyczaj maja sinusoide wzgledem kontaktu. Mam dwie przyjaciółki, ale z jedną to potrafię się widzieć raz, dwa razy w roku!
W ogole nagimnastykowałam się dzisiaj i mam fotkę brzucha 😅 z tym, że wybitnie go dzisiaj wywaliło 😅 możecie przy okazji podziwiać moj znienawidzony przedpokój, o którego remoncie truje mężowi juz 4 lata 🫣😇
Paula. lubi tę wiadomość
91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
23.02 I prenatalne - 6,25cm FHR: 151bpm - ryzyka niskie- 🩵?
15.04 II prenatalne - 346g potwierdzony chłopiec 🩵

-
Ounai ja miałam taką osobę z rodziny i w pierwszej ciąży i teraz też... Dla mnie bycie w ciąży razem z bliską osobą to nie jest dobra sprawa. W pierwszej ciąży skończyło się tak, że nie mam w ogóle kontaktu z tą osobą, a w tej ciąży ograniczam kontakt, jak najbardziej się da, żeby się nie denerwować... Wypisz wymaluj twoja przyjaciółka... A i tak dla mnie najgorzej będzie, jak dzieci się urodzą do około 3 lat, bo będzie wieczne porównywanie... Póki każde nie zacznie chodzić, mówić to tak będzie... Wiem jak jest. Ostatnio też byłam u koleżanki i ona ma synka z 36tc po ciężkim porodzie, dostał tylko 5pkt... I w rodzinie mają też chłopca tydzień młodszego. No i ten synek koleznaki, mimo że ma roczek, to dopiero usiadł, zaczął czworakowac, a tamten już chodzi, zaczyna mówić itd I ona mówi, że ona ma dosyć już i po prostu jej się chce płakać, jak są jakieś imprezy rodzinne, czy po prostu tak się spotkają, bo wieczne porównywanie słyszy...
-
Nutka ojej... znam to bardzo dobrze.
Aa Twojej kolezanki to mi mega szkoda 🥺 takie sytuacje nie powinny miec miejsca!
Między moim synem a synem szwagierki jest 3 miesiące różnicy (dla takich maluchów to jest przepaść!!) I szczęście w nieszczęściu mój syn jest starszy. Ale jak słucham tych porownań i licytacji, to aż mnie skręca. Staję zawsze w obronie tego młodszego. Porównywanie dzieci i ciąż to j3st zwykła abstrakcja!91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
23.02 I prenatalne - 6,25cm FHR: 151bpm - ryzyka niskie- 🩵?
15.04 II prenatalne - 346g potwierdzony chłopiec 🩵

-
Fox, wlasnie ona nie jest na biezaco. Ona się szczyci tym, że nic nie czyta, nic się nie dowiaduje i ogólnie uważa, że wszystko to kwestia intuicji. Ona chciala zrezygnowac z macierzynskiego zeby wrocic do pracy bo nawet nie sprawdzila ze przy jdg mozna byc na macierzynskim i pracowac jednoczesnie. Jak powiedzialam ze sie przygotowuje do porodu to uslyszalam ze przeciez tego nie trzeba sie uczyc, ze jakos 100 lat temu nikt sie nie przygotowywal i jakos kobiety rodzily. To jest taki typ ktory uwaza ze naturalnie wszystko wie. Dla niej powodem do duny jest ignorowanie ciąży, przygotowabia do porodu i macierzyństwa.
Tak naprawde to jest taka najblizsza przyjaciolka mojego.neza, ale od czasu slubu tez sie zakumplowalysny i z racji plci na codzien ja z nia wiecej gadam niz maz, ale jak ma jakas bardzo trudna sytuacje to moj maz jest dla niej wsparciem. No i moj maz mowi ze ona taka jest, ze zawsze jak takie sytuacje wxhodza to ona wie lepiej. Dom tez kupili ok rok po nas i tez mi udowadniala ze to, ze mi zalezy zeby wszystko bylo dopracowane jest złe, bo jej jest obojetne jak bedzie w srodku. To taki typ, ze zawsze zrobi wszystko zeby udowodnic ze ona ma skrajnie rozne podejscie do Twojego. Osobiscie uwazam ze to nic dobrego ze ona w tej ciazy jest (mysl o ciazy pojawila sie u nich jako lekarstwo na zdrady). Ale jak juz jest to niech sobie wychowuje jak chce.
A brzuch masz piekny i wcale sie nie dziwie ze taki malutki jak Ty takie miesnie masz! Sztos!👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna 7j
Rośnij maluszku

-
Lisiakitka, rozumiem Cię bardzo, wiem co przeżywasz. Ale pamiętaj, ze nie jesteś sam w tym, masz nas tutaj🥰
Laurelli, ja nie jestem za granicą ale mieszkam jakieś 350km od domu rodzinnego, nie mam rodziców na miejscu, teściowie nie żyją. Troche mnie to przeraża, ale mam tutaj przyjaciół i są dla mnie jak rodzina. Nie zdecydowałabym się zostać na Śląsku, gdybym ich tutaj ze sobą nie miała. -

popieram Ounai - może szczera rozmowa by pomogła?





