🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Pytałam wczoraj moją gin o te twardnienia brzucha (bo też kilka razy na dzień mnie takie coś dopada) i ona mi powiedziała żeby zażywać magnez i dopóki nie ma bólu to jest to dobry objaw bo znaczy że macica ćwiczy. Więc podchodzę do tego na spokojnie, tym bardziej że jak widzicie większość z nas ma podobne objawy
Yennefer#, Flora96, Laurelli, Mamacita lubią tę wiadomość
-
Ouani zdaję sobie sprawę z tego, już nie raz widziałam jak jedne zasady wykluczają drugie, są obozy wyznawców po tej i tamtej stronie (w każdej dziedzinie), można tak w kółko 😅 do autorki tej książki akurat mam duże zaufanie, bo dzięki jej pierwszej książce wyszłam z insulinoopornosci i zrozumiałam wiele z rzeczy, które się działy z moim organizmem. Dla mnie ważne było jeszcze, że opiera się na badaniach naukowych, a nie prawi morały bez uzasadnienia.
Więc ot polecajka dla forumowych koleżanek, jeśli któraś z Was ma ochotę poczytać, na mnie zrobiła duże wrażenie 😊
Ounai lubi tę wiadomość
👩32🧔♂️38 + 🐈🐈🐈
09.01 ⏸️ (2cs)
12.01 maleństwo CRL 2,4mm, TSH 3,4 (Euthyrox 50ug)
26.01 mamy 💗 (FHR 167), CRL 14mm
23.02 maleństwo CRL 53mm
27.02 wyniki NIFTY prawidłowe🎉 czekamy na Synka 💙
02.03 USG prenatalne, Maluszek 6,78cm 💙
23.03 149g Chłopczyka 🥰 1,5🍫😁
20.04 348g Synka 😍 3,5🍫☺️
04.05 459g - rośniemy! ☀️😊
18.05 675g Mikołajka 🥰🌱

-
Az spojrzałam, ja właśnie czytam tą jej książkę glukozowa rewolucja, ale mam wrazenie, ze zalatuje trochę fanatyzmem. Jakby jej dieta była rozwiązaniem wszystkich problemów. Zwłaszcza takie wrazenie odnioslam czytajac o tym, ze zauwazyła ze poziom cukru wpływa na depersonalizację u niej, po czym chwilę później sama pisze, że w sumie to czasami wpływa a czasami nie, czyli w zasadzie nie ma zależności. Ja zaczęłam w cukrzycy stosować jej zasady i... połowa nie działa, tzn raz zadziała a raz nie. Dlatego raczej mam dystans do tego.
Wiadomo, na pewno jest tam wiele cennych informacji ale ja bym podchodziła z dystansem do książki jako calości.
Nawet pytałam mojej diabetolog co mysli o tych zaleceniach i powiedziala mi, ze jesli koniecznie chce to po ciazy moge skorzystac ale w ciazy mam sie trzymac zalecen towarzystwa diabetologicznego.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
Insulina nocna 11j
Rośnij maluszku

-
Uff w końcu nadrobiłam 🙈
W tym roku strasznie dużo śmierci u nas w rodzinie, dziś byliśmy na kolejnym pogrzebie, zmarła męża ciocia- bardzo kochana osoba, dla nas była jak babcia (bardziej życzliwa i miła niż prawdziwa babcia męża)
To już 5 pogrzeb w tym roku…. Ehh…
Z dobrych wiadomości byłam wczoraj na wizycie (ja w tej ciąży od początku mam wizyty ca 3 tygodnie i w sumie jak sprawdziłam w poprzedniej karcie to też tak miałam, mnie pasuje, szczególnie teraz żeby obserwować małą jak tam się ma)
Szyjkę mam długa- teraz wyszło mu 4cm (ostatnio 3,5cm nie wiem czy to możliwe?) ale ja się w sumie o szyjkę nie martwię, bo jak w poprzedniej ciąży przyszłam do szpitala na wywołanie porodu, to położna co mnie badała powiedziała, że w swojej prawie 20letniej karierze nigdy nie widziała tak długiej szyjki do porodu😅
Mała ważyła wczoraj 997g oczywiście dwa tygodnie do przodu 😅
Zrobił nam lekarz parę ujęć gdzie widać głowę, rączki żeby synkowi pokazać no i rozpłynęłam się wczoraj ze słodyczy jak zobaczyłam jego reakcje 🥹🥹
Patrzył taki zachwycony i na koniec powiedział „dziękuję rodzice” i poszedł nawet z tymi wydrukami spać 😅🥹
Laura- wiem, że temat już dawno podjęty, ale chciałam tylko powiedzieć, że na Twoim miejscu zostałabym na starym „małym” mieszkaniu bo każdy odłożony pieniądz się przyda przy budowie😊
My dopiero teraz po 3,5 roku robimy pokój synkowi, chociaż pomieszczenie stało puste 😅
Więc myślę, że na tym metrażu dacie radę z takim maluszkiem, na spokojnie 😊
Laurelli lubi tę wiadomość
👩❤️👨 31 lat
👩- hashimoto, PCOS
👨🦰- okaz zdrowia
2019r - 19 tc 💔
11.2022 - 💙👶 (12cs)
06.2025- PROJEKT- RODZEŃSTWO ❤️
24.12 - ⏸️🥹
29.12- beta: 439 prog. 17,60
31.12- beta: 841
26.01- 2 cm fasolki 😍
17.02- 4,98 cm dzidziorka 🥰
20.02- I prenatalne idealnie, 5,46 cm dziewczynki (?) 💝🥹
10.03- 180g zdrowej Dziewczynki 💖
7.04- 280g Akrobatki 👧
16.04- II prenatalne- 384g zdrowej Dziewczynki ♥️
13.05- 780g Dziewczyny 😁

-
Ounai bardzo współczuję Ci, że nie masz oparcia i pomocy w mamie… 😢
Bardzo mnie to zawsze dotyka, bo ja mam to ogromne szczęście, że mam wspaniałą mamę (znaczy przez okres wychowywania i moich nastoletnich lat jest ogrom do zarzucenia i parę tematów musiałam przepracować i łapie się czasem na jakiś zachowaniach, które nieświadomi powtarzam wobec synka, ale jak byłam już na studiach, to się mocno dotarłyśmy, było ogrom krzyku, kłótni, ale po tym jakoś w końcu pogadałyśmy i teraz jesteśmy przyjaciółkami i tyle pomocy i wsparcia ile od niej dostaje… naprawdę ogromna wdzięczność czuję za mamę ♥️
Natomiast moja teściowa jest tak toksyczna i niesłowna
np w zeszłym tygodniu obiecała, ze przyjedzie i zaopiekuje się synkiem od 18:15 (bo tak musiałam wyjść) do około 19:30 (bo tak wróciłby mąż z pracy) moich rodziców nie było wtedy e mieście, więc dlatego ja poprosiłam.. moja teściowa jest królowa spóźnień (serio wiecznie spóźniona) więc o 18 dzwonię czy jest już w drodze, a ona mi odpowiada, że właśnie podjeżdżają z męża bratanica na zajęcia, bo się trochę spóźniły, bo na 18 się zaczynają.. ja w szoku, że przecież obiecała że o 18:15 będzie u nas, a ona do mnie, że tak, że aktualne, o 19 kończą się zajęcia to razem przyjadą… ja mówię, że to nie zdążę na spotkanie a ona taka zdziwiona „ale jak to?”
I tak wiecznie i zawsze nas wystawia… wczoraj byliśmy u lekarza z mężem zapytaliśmy czy odbierze synka z przedszkola (przedszkole jest niedaleko jej pracy, więc stwierdziliśmy, że będzie po drodze i już nie będziemy fatygować moich rodziców) ona że odbierze, że kończy 15:30 więc najpóźniej 15:50 będzie w przedszkolu… wracamy od lekarza o 16:40 a pani do mnie dzwoni kiedy będziemy po synka (przedszkole do 16:30) mąż dzwoni do teściowej a ona, że ona już wychodzi z pracy i maksymalnie za 20 minut będzie e przedszkolu i jeszcze się obraziła, że my źli … 🤡
A ogólnie to jest taka, że ona mieszka ze swoją mamą (i babcia mojego męża, to naprawdę zły człowiek- bardzo nie szanuję teściowej, krzyczy wyzywa ją, straszy nasze dzieci, na nic nie pozwala dzieciom - dzieci mogą bawić się w jednym pomieszczeniu tylko) no i teściowa ma ze swoją mamą bardzo toksyczną relacje i wszystkie frustracje wylewa na mojego męża niestety (może dlatego, że jako jedyny jej czasami powie prawdę..)
Więc ona nigdy nie pyta co u nas..
ona bardziej uważa i troszczy się o dzieci swojej siostry niż o swoje… jak się ją odwiedza to tylko opowiada co u tego kuzynostwa.. jak się budowali/remontowali to ich wspierała finansowo „bo oni matki nie mają, to kto im pomoże” my ani grosza od niej na nic nie dostaliśmy 😉
Albo za co mam też do niej mocny żal- cztery lata temu (chwilę po urodzeniu synka) mój mąż wygrał przetarg, dla niego ekstremalna szansa na rozwój a dla nas super ekstra perspektywa finansowa, no jak się udało skakaliśmy z radości pod sufit
mąż umowę podpisał nawet mu nie pogratulowała… parę miesięcy był zbywany, ostatecznie kontrahent ogłosił upadłość a miesiąc później znana osoba „z miasta” świadczyła usługi tej osobie
bo my się mocno załamaliśmy, szczególnie mój mąż, bo zrezygnował z kilku innych współprac na rzecz tej wielkiej, więc wiecie my z noworodkiem i jednak trochę bez funduszy (bo ja na macierzyńskim, kredyt na dom, mąż zrezygnował z kilku współprac…) mój mąż się dość mocno załamał jak już pisalam i chyba potrzebował jakiegoś wsparcia u mamy, bo jak nigdy pojechał do niej się pożalić, to wiecie co mu powiedziała? „No wiesz takie jest życie, czasem się tak dzieje, to nie koniec świata, gorsze rzeczy się dzieją” nic, żadnego wsparcia, pocieszenia…
Natomiast w na początku tamtego roku przyjechała do mnie zapłakana bez zapowiedzi, otwieram drzwi - widzę ją zapłakana i wita mnie słowami „boże Olga wiesz co się stało?” (Ja scenariusz jeden- babcia zmarła) więc pytam się „o boże co się stało” a ona, że „Dawid dostał wypowiedzenie z pracy” (ten kuzyn męża, jej siostrzeniec) a ja mówię „jejku, no szkoda, ale to nie koniec świata) a ona na mnie naskoczyła, że jak mogę tak mówić- on ma dwójkę dzieci ! Przeciez oni nie mają żadnych oszczędności bo dopiero kilka miesięcy temu spłacili kredyt za dom! On tam pracował ponad 15 lat!
Przeżywała te sytuacje całe trzy miesiące, bo tyle zajęło kuzynowi męża znalezienie nowej pracy, lepszej finansowo 😉 potrafiła do mnie dzwonić po każdej rozmowie o pracę tego kuzyna, później nie odbierałam.. dopóki nie dostał umowy na czas nieokreślony, to też tak przeżywała…
A jeszcze dodam, że jak „opiekuje” się moim synem, to wygląda tak, że włącza mu bajki na yt w salonie (oczywiście ich nie weryfikuje czy się nadają) a sama siedzi ze swoją mamą w innym pokoju, albo robi coś do pracy, albo uj wie co innego, ale ważniejszego
Jak kiedyś szliśmy na wesele, synek uczył się chodzić dopiero- to nie zdążyliśmy dojść do auta i straszny ryk synka, więc my biegiem a okazało się, że ona była w kuchni a mój synek był sam i próbował wejść na schody… więc zamiast na wesele pojechaliśmy na sor i ja spędziłam 4 dni z synkiem w szpitalu, bo miał szyte rozcięcie na nosie i podejrzenie wstrząsu mózgu 🤡🤡
Aaa w sumie można opowiadać i opowiadać…
Ahh mam dziś ciężki dzień i tak wyrzygałam wszystko, przepraszam Dziewczyny! 🙈👩❤️👨 31 lat
👩- hashimoto, PCOS
👨🦰- okaz zdrowia
2019r - 19 tc 💔
11.2022 - 💙👶 (12cs)
06.2025- PROJEKT- RODZEŃSTWO ❤️
24.12 - ⏸️🥹
29.12- beta: 439 prog. 17,60
31.12- beta: 841
26.01- 2 cm fasolki 😍
17.02- 4,98 cm dzidziorka 🥰
20.02- I prenatalne idealnie, 5,46 cm dziewczynki (?) 💝🥹
10.03- 180g zdrowej Dziewczynki 💖
7.04- 280g Akrobatki 👧
16.04- II prenatalne- 384g zdrowej Dziewczynki ♥️
13.05- 780g Dziewczyny 😁

-
Olo ja Cie rozumiem, tez mam z moja mama i tesciowa takich historii na pęczki. Wiec my juz polegamy wyłącznie na sobie. Ja trochę poświęciłam karierę zawodową dla rodziny. Oczywiście, otwieram firmę, żeby nie być zupełnie z niczym ale mogłabym osiągnąć duzo wiecej zawodowo. Natomiast to jest moj wybor i dobrze mi z nim. Ja nie będę kiedyś taką mamą. Moje dzieci będą mogły na mnie liczyć dopóki wystarczy mi sił.
Mój maż w ogole wrocil z pracy i pyta czy ta moja mama w końcu przyjezdza czy nie a ja w śmiech i mówię, że nie wiem. Teoretycznie tak, a czy dojedzie, to nawet najstarsi górale tego nie wiedzą. Bardzo zazdroszczę ludziom, którzy mają realne wsparcie w swoich rodzicach, to jest zupełnie inny wymiar rodzicielstwa i przede wszystkim partnerstwa, kiedy nie trzeba płacić obcym, żeby móc wyjść na randkę. A potem rząd się zastanawia dlaczego młodzi ludzie dzieci nie mają. Rozdają 800+, kredyty 0% ale po co Ci to wszystko jeśli Twoje małżenstwo umiera bo przez 10 lat z mężem na randke nie mozesz wyjsc bo nikt Ci z dzieckiem nie zostanie albo łapiesz się za głowę bo w roku szkolnym jest 85 dni pracujących wolnych od szkoły a Ty masz tylko 26 dni urlopu, a babcia nie wezmie wnuków na wakacje bo pokolenie X uważa, że swoje dzieci już odchowało i teraz ma prawo spełniać swoje pasje. Jeszcze 30 lat temu do wychowania dziecka potrzeba było całej wioski a teraz swiat probuje nam udowodnic ze wystarczy mama i tata. Smutne to.Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 czerwca, 23:17
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
Insulina nocna 11j
Rośnij maluszku

-
Olo.. po takich akcjach i wystawianiach do wiatru nigdy w życiu nie zostawiłabym babci dziecka do opieki i nie poprosiłabym jej o pomoc .. wiem że czasem jest masakra jak trzeba gdzieś wyjść , coś pilnego zrobić.. ja też nie mam z kim zostawić dzieci - do południa mam nianię ale wtedy jestem w pracy . Popołudniu jak jeżdżę na zajęcia dodatkowe a męża nie ma (lub mnie nie ma) to najczęściej targamy oboje.. teraz jest ciut lepiej bo w jeden wieczór przyjeżdża niania i siedzi z małym jak starszy jest z rodzicem na zajęciach. Jak możemy to się wymieniamy z mężem po prostu.
W ogóle w tych czasach ogrom młodych ludzi radzi sobie sam, praca, dzieci, wszystko w biegu z językiem po pas.. nie ma chętnych do jakiejkolwiek pomocy niestety.
A jeśli mowa o tej starszej babci męża.. podejrzewam że ona jest z rocznika '30 lub coś w tym stylu . Ci ludzie byli ciężcy do dzieci
to my, jako w większości millenialsi, musieliśmy chodzić jak w zegarku i byliśmy wytresowani , ale pokolenie wcześniej to mam wrażenie miało jeszcze gorzej. Pamiętam jak dzieci nie mogły przy stole siedzieć z gośćmi, miały w drugim pokoju przebywać, nie można się było odezwać. Dużo jest takich babć , ich się już nie zmieni.. trzeba unikać.
Ounai lubi tę wiadomość
-
Olo323 polubialam pierwszy wpis za pomocna radę. Ja takie mrzonki mam bo bardzo już marzę o swoim domu 🥰 całe życie w domu i ja w mieszkaniu już nie umiem/nie lubię być. Ale tak, zostajemy tu i odkładamy to co byśmy na moje widzimisię wrzucali tam.
Historię o Twojej teściowej są jak z filmu “ sposób na teściowa” czy coś takiego. Jakby na złość Wam robiła kobieta….serio. I tak niedojrzałe bardzo. Z tą opieką nad synkiem jak mieliście wesele. Czy z odebraniem z przedszkola?
A mąż Twój ma rodzeństwo?
Szok.
Ja to teściowa mam spoko. Poprostu się nie wtrąca bo jej się już chyba nie chce 🤣 z dziećmi bratowej zostaje więc z naszym maleństwem pewnie też by została i poświęca temu uwagę 100% . Więc ogromny plus.
-
Ounai, święta prawda. Moja mama przyjedzie do dzieci , ale tylko w wyjątkowych sytuacjach jak się wali i pali i jest coś bardzo ważnego do załatwienia. Ona pracuje, i zawsze była tytanem pracy, zawsze praca była najważniejsza-bardzo to podkreślała.
Na randkę z mężem ? Chyba nigdy nie byłam.. moja mama wyśmiewa takie pomysły . Staramy się spędzać ze sobą czas jak dzieci śpią , ale jest coraz trudniej - im starsi tym później chodzą spać
a ja od czasu jak rano zaczęłam ćwiczyć to mnie wieczorami ścina i też się kładę. Ciężka sprawa naprawdę.
-
My w bloku mielisny taką córkę sasiadow, studentkę i płaciliśmy jej 50zł za godzinę ale moglisny gdzies wyjsc. Teraz nie korzystamy, w obecnej sytuacji nawet nie mamy sił żeby gdzieś iść ale wtedy mieliśmy ogromny kryzys w związku, rozwód wisiał na włosku i zdecydowaliśmy, że raz na tydzien musi być randka. Jesli moja mama nie przyjedzie to po prostu zadzwonie do twj dziewczyny i zapytam czy nie chce dorobić. Moje dzieci już są duże więc to zaden wysilek dla niej tak naprawde. Syn od 8 roku życia zostaje sam w domu (wiadomo, ze nie w nocy tylko w dzien ale jednak), a corka to tez juz nie jest maluszek. W ogole to moj syn (aktualnie 10,5) jak ma np isc z nami na zakupy czy cokolwiek to woli zostac sam. Nauczylismy go ogarniac mikrofalowke wiec jedzenie sobie zagrzeje, kanapki zrobi, wie ze nikomu ma nie otwierac. Gdyby nie trzecie to za 2 lata mielibysmy juz totalny luz bo corka juz by miala te 8 lat i tez bysmy ja juz zaczeli sama zostawiac w domu powoli. No ale zachcialo nam sie
Mimo wszystko jak wychodzisz z 1 dzieckiem a nie z 2 czy 3 to juz zupelnie inny komfort. Plus taki, ze jak nie masz babci i nie jestes nadopiekuncza to dzieci sie szybciej usamodzielniaja.
W ogole im bardziej Cie poznaje to widze ze naprawde mamy wiele cech wspolnych. Szkoda ze nie jestesmy sasiadkami, ja bym Tobie zostawala z dziecmi a Ty mi
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
Insulina nocna 11j
Rośnij maluszku

-






