🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Moim największym koszmarem jest poród naturalny, dojście do pełnego rozwarcia i nagła cesarka. Miałam ten stres przy pierwszym porodzie, jak synkowi na partych leciało tętno... Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło bez CC.
Oczywiście nie chciałabym cesarki, ale jakby ona była zaplanowana, bo np dziecko byłoby duże, albo się nie obrócilo, to jakoś bym to przepracowała i zaakceptowała.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 12:53
-
Popłakałam się dziewczyny, bo moj mąż znowu zapomniał ze ma szkolenie o tej samej godzinę co ja wizytę i znowu tak wyszło że nie moze iść. Strasznie mi jest przykro. Już jestem ubrana, wymalowana i ryczę. Ja wiem że to może dla kogoś pierdola ale to nie chodzi o wizytę. Chodzi o obietnice bez pokrycia.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
Insulina nocna 13j ↘️ 2j
Rośnij maluszku

-
@Paula może coś być z tym zapachem . Ja 16/13 lat temu używałam Jelp i teraz też kupiłam. Mam również wrażenie że mniej intensywnie pachnie albo ja już mam jakieś zaburzenia zapachowe 😅
@Fox nie martw się i nie zadręczaj . Ja też mam duże dziecko a ochoty na słodkie nie miałam długo. Jem znacznie mniej słodkiego niż przed ciążą. Ja po prostu rodzę duże dzieci bo to wynika z genetyki. Może u ciebie też tak jest?
Ja też mam obawy przed cesarką gdyby z jakiego powodu miała być. Godziłam 2x naturalnie i byłam zadowolona. Raz nacinana/ raz pękłam. Pęknięcie lepiej wspominam tzn chyba lepiej i szybciej doszłam do siebie.
@Qunai ja nie wiem czy bym mówiła 11 łatkowi - może tak ogólnie? Chłopcy tak mi się wydaje są mniej zainteresowani. Ja z moimi a mam starsze dzieci nie rozmawiałam jeszcze o porodzie - teraz korzystają z wakacji - ale mam zamiar ogólnie im powiedzieć co nieco . Nie chciałabym też zrazić córki lat 13 do porodu. Z góry uprzedzam że moje dzieci chodziły na wychowanie do życia w rodzinie i jakieś pojęcie mają + mamy przegadane współżycie .
2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
Ja byłam dzisiaj na ktg, na początku ruchy się slabo pisały ale jak zmienilam boczek i napiłam się sporo wody to już ładnie mlody ruszył. Niestety mojego doktorka nie było i był inny w zastępstwie. Mówił, że na tak wczesnym etapie to ktg nie ma sensu, bo i tak się skurcze nie piszą, że lepiej przepływy badać. Ale najbardziej zmartwiły mnie płytki krwi, spadły do 101... nie wiem co mój lekarz powie na to, obawiam się że będzie chciał mnie kłaść do szpitala. Jest aktualnie na urlopie więc nie wiem czy pisać do niego z tymi wynikami czy czekać do 10.08 na wizytę. Dostałam skierowanie na ponowne badania morfologii więc pewnie w przyszłym tygodniu się tam przejdę i je zrobię 😮💨
-
Ounai wrote:Popłakałam się dziewczyny, bo moj mąż znowu zapomniał ze ma szkolenie o tej samej godzinę co ja wizytę i znowu tak wyszło że nie moze iść. Strasznie mi jest przykro. Już jestem ubrana, wymalowana i ryczę. Ja wiem że to może dla kogoś pierdola ale to nie chodzi o wizytę. Chodzi o obietnice bez pokrycia.
Wcale się nie dziwię, bardzo frustrujące, że nie traktuje tego jako priorytetu! Zresztą inaczej gdyby Ci wcześniej powiedział o szkoleniu, wizytę można tak ustawić, żeby pasowało, a tu po prostu brak organizacji z jego strony - wystarczyło zerknąć w kalendarz. I to do tego na trzecich badaniach - czyli już w sumie ostatnich takich dokładniejszych. Słabo, też bym ryczała i potem robiła o to piekło. Ściskam! -
Fox wrote:Mamacita ja też się bałam okropnie tego, że pęknę, albo mnie będą nacinać. Finalnie faktycznie pękłam, ale.... totalnie nie wiem kiedy, jak do tego doszlo itd. Nic nie czułam, pamiętam tylko minę położnej, taką pt. "Kurcze, nie udalo sie 😔".
Do szycia zakładają cewnik, tez nie mam pojecia kiedy go założyli, kiedy wyjęli. Szycie na znieczuleniu, kompletnie zero bólu. Wiem, że to moze być marne pocieszenie, ale jak dostałam małego do piersi to nawet bylo mi już obojętne, że łożysko wyciągają siłą i mają z nim jakiś problem 🫣🤣
Laurelli ja 175cm, mąż 185cm. Wiec non stop słyszę "Pani wysoka to i dziecko duze". Ale no męczy mnie to, ze głowa i noga idzie w miarę terminowo, a tylko ten brzusio taki wykręcony 😭
Dziękuję Wam za słowa otuchy ❤️😘
Trypcio weszło to i jakos wyjść niestety musi 🫣😅 ale też tak mialam. Jak mnie podpięli na indukcję, to płakałam, że ja nie jestem gotowa, żeby dzisiaj rodzic 🫣 i faktycznie szef nie wyszedł. Postanowil, ze on chce w dzien "przerwy" i wiesz, że juz nagle nie bylo mysli "ja nie chcę". Juz jakby wszystko w glowie się przestawia i maszyna rusza.
Ehh z tymi prognozowanymi masami ciała dzieci to cyrki są.. ja nigdy bym się nie pozwoliła ściąć bo waga dziecka ..ale ja mam też cesarkofobie 🫣 i to jaką.. mały może tam wychodzi w pomiarach tylko. To jest szacowane.. mój młody miał 4070 ale miał 61 cm, poród wspominam bardzo dobrze. -









