🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Yennefer# wrote:A jeszcze pytanie... Bo trochę spanikowałam i na wakacjach przeglądam wyprawkę dla siebie 😂 co do podmywania kupujecie ? Znaczy ja wierzę w wodę i mydło (ew płyn do higieny intymnej to lubię Lactacyd) ale w szpitalu może być różnie.. i potem też w domu coś takiego dezynfekcyjnego.
Te butelki do podmywania kupujecie ? Plus Tantum Rosa ? Czy co innego ?
Bardzo dobre pytanie, właśnie?
Ja na codzień myję się wodą, czy to jest wskazanie po porodzie myć się czymś specjalnym ??
-
Ja dzis mialam wizyte, następna za 2 tyg ze względu na zwiększone ryzyko. Mała ma już 2045g, nogi i głowa tydzień do przodu, brzuszek 2 tyg do przodu. Szyjka 5cm, jesli mnie dalej będą męczyć skurcze mam brać magnez.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
Insulina nocna 13j ↘️ 2j
Rośnij maluszku

-
Kate3330 wrote:Zgadzam się z Yennefer - na ostatnim usg u mojej gin pokazywały mi że wystarczy że dziecko się ciut inaczej ułoży, a on przesunie kursor o milimetr i już była różnica w pomiarze która klasyfikowała ok 15 percentyla więcej… więc to działa w obie strony.
Podobna historia, dzidzia jest cały czas w ok. 50 percentylu, oprócz jednego badania na którym nagle była w 96 😅 ale na trzecim prenatalnym już wróciła do swojej normy, więc zakładam błąd pomiaru.
U znajomych przeszacowali dziecko o prawie kilogram i to przed samym porodem ze względu na długość kości udowej. Bobas faktycznie długi, ale nie taki ciężki.
Ja cały czas czekam, może uda nam się przywieźć ubranka i rzeczy z wyprawki od siostry męża w następnym tygodniu. Też bym już zaczęła ogarniać. Tak to nawet nie wiem co dostanę, body, pajace? Nie mam pojęcia 🫣 najpewniej wszystko co potrzebne, bo to po dwóch dziewczynkach, ale jednak czuję biologiczną presję na ogarnianie.
No nic, na razie przeznaczam ją na inne porządki. -
Yennefer ja nie przepadam za tantum rosa, mam piankę ginexid po prostu. Ja nie używam płynów do higieny intymnej bo miałam po nich ciagle infekcje. W pierwszej ciąży używałam szarego mydła i właśnie tantum rosa w butelce do podmywania a po drugim dziecku używałam pianki tylko że ja po każdym skorzystaniu z toalety wchodziłam do wanny i myłam miejsca intymne (po siku też). Ginexid przy okazji chłodzi przyjemnie więc dodatkowy plus.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:04
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
Insulina nocna 13j ↘️ 2j
Rośnij maluszku

-
Też chętnie poczytam co do podmywania, bo jak rodziłam tamtą moją dwójkę to nie było takich cudów jak teraz🙈 a przynajmniej nikt mi nic nie zalecał.2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
No ja właśnie tą piankę mam co wspomina Ouani i tyle.
Ja też nie używam żadnych płynów, śpię bez bielizny(wiadome nie mam dzieci to mi łatwiej) ale zawsze też mam halke dłuższa więc wszystko zakrywa. I nie mam żadnych infekcji, problemów, upławów.
Jak się myje to myje mydłem dove lub takim neutralnym i tego używam ale to tak żeby domyć przy pachwinach itp, teraz jak troszkę masy nabrałam w tych miejscach gdzie się spocę, a tak to woda i to mi mówiła ginekolog. Czysta woda lub żel który używasz na codzień(mydło, delikatny żel do ciała)
A przy stracie wcześniejszej ciąży i mocnym krwawieniu (ronilam w domu bez hospitalizacji jakiejkolwiek) płukałam po każdym siku się woda, bo było mi tak wygodniej i czułam się lepiej jak opłukałam się dokładniej.
Teraz po porodzie też tak będę robić. Mam tą butelkę to też będę pewnie używać ale mi wygodnie wejść do wanny prysznicem opłukać, ubrać świeżutkie rzeczy i człowiek +50 do samopoczuciaWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:29
-
Paola właśnie przeczytałam Twoją stópkę, Twój syn ma 16 lat? 🙈
Ja 35 lat i pierwsze dziecko 🥺 -
Jejku Dziewczyny ja tez juz mam dość - chcialabym pierwszy tydzień września. Po prostu jest mi ciężko każdego dnia.
Ja zawsze nastawialam się na poród naturalny, pierwsza ciąża cc nie bylo wyjścia w 32 tyg. Ale znioslam bardzo dobrze to cięcie, szybko bylam na chodzie. Druga tez musialo być cięcie bo za malo czasu minęło od pierwszej cesarki... ale tu odeszly mi wody i mialam juz skurcze... I powiem Wam dla mnie duzo groszy ból przy naturalnym ( mialam jeszcze te skurcze krzyżowe które czułam jak mi sie zaczynają na karku i schodzą w dół po kręgosłupie - to bylo straszne i jeszcze z boku mąż z tekstem - nie przesadzaj inne sie meczą po 12 godzin - myslalam ze wstanę i uduszę) drugie cesarskie cięcie bylo grosze bo dostalam jakies inne znieczulenie i zaczelam po tym wymiotowac ... cięcie mialam po 8 rano a wymiotowac skończyłam o godz. 18 - bylam wycieńczona i pamietam że jeszcze do położnej mowilam, że po co mi dziecko przynieśliście jak ja nie mam sily ręki podnieść. Ale na drugi dzien juz bylo spoko, wstałam, chodziłam, wszystko sie ładnie i szybko goiło.
Namiastka tego porodu naturalnego mi wystarczy i wole cesarkę . Oczywiscie zaczelo sie łagodnie- wody się sączyły delikatnie, poszlam sie wykąpać, ogolić, na spokojnie dopakowalam tobe - tylko mąż z teściową panikowali, żeby jechać do szpitala - a ja do nich jeszcze mówiłam, że o 7 rano jest nowa zmiana i nikt mnie na pewno przed 7 nie weźmie. Skurcze sie nasilały i doszłam do momentu ze byly co 3min.
Na ktg te krzyżowe sie nie pisaly, mowilam do położnej ze mam skurcze co 3min - a ona do mnie jeszcze, że co ja mówię, jak rozwarcie mialam na 1 palec przy przyjmowaniu - mowie jej że to bylo prawie 3godziny temu i lekarz przyszedl przed 8 i mówi, szybko z nią na stół, bo zaraz dziecko wejdzie w kanał i bedzie musiala naturalnie rodzić i powiem Wam ze wspomniam tą calą sytuacje jako traumę niestety 🙈 jakoś mi ta cesarka bardziej odpowiada.
Fox to na pewno nie jest Twoja wina tylko przypadek i nie masz co się zadręczać. I zapewne wszystko dobrze finalnie będzie.
Ounai - oj też bym sie wkurzyła- na pewno byłby 🔥☄️ foch z mojej strony, bo Ty na pewno poinformowałaś Go wcześniej o terminie i godzinie wizyty.
Laurelli chyba standardowo- jedna warstwa więcej niz na siebie . Na pewno na wyjście grubszy kombinezon ale nie zimowy, tylko sa takie misiowate fajnie 😉Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:31
-
Elka a jak u Ciebie sytuacja?
-









