🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Yennefer ja nie przepadam za tantum rosa, mam piankę ginexid po prostu. Ja nie używam płynów do higieny intymnej bo miałam po nich ciagle infekcje. W pierwszej ciąży używałam szarego mydła i właśnie tantum rosa w butelce do podmywania a po drugim dziecku używałam pianki tylko że ja po każdym skorzystaniu z toalety wchodziłam do wanny i myłam miejsca intymne (po siku też). Ginexid przy okazji chłodzi przyjemnie więc dodatkowy plus.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca, 18:04
Yennefer# lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Też chętnie poczytam co do podmywania, bo jak rodziłam tamtą moją dwójkę to nie było takich cudów jak teraz🙈 a przynajmniej nikt mi nic nie zalecał.2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
No ja właśnie tą piankę mam co wspomina Ouani i tyle.
Ja też nie używam żadnych płynów, śpię bez bielizny(wiadome nie mam dzieci to mi łatwiej) ale zawsze też mam halke dłuższa więc wszystko zakrywa. I nie mam żadnych infekcji, problemów, upławów.
Jak się myje to myje mydłem dove lub takim neutralnym i tego używam ale to tak żeby domyć przy pachwinach itp, teraz jak troszkę masy nabrałam w tych miejscach gdzie się spocę, a tak to woda i to mi mówiła ginekolog. Czysta woda lub żel który używasz na codzień(mydło, delikatny żel do ciała)
A przy stracie wcześniejszej ciąży i mocnym krwawieniu (ronilam w domu bez hospitalizacji jakiejkolwiek) płukałam po każdym siku się woda, bo było mi tak wygodniej i czułam się lepiej jak opłukałam się dokładniej.
Teraz po porodzie też tak będę robić. Mam tą butelkę to też będę pewnie używać ale mi wygodnie wejść do wanny prysznicem opłukać, ubrać świeżutkie rzeczy i człowiek +50 do samopoczuciaWiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca, 18:29
-
Paola właśnie przeczytałam Twoją stópkę, Twój syn ma 16 lat? 🙈
Ja 35 lat i pierwsze dziecko 🥺 -
Jejku Dziewczyny ja tez juz mam dość - chcialabym pierwszy tydzień września. Po prostu jest mi ciężko każdego dnia.
Ja zawsze nastawialam się na poród naturalny, pierwsza ciąża cc nie bylo wyjścia w 32 tyg. Ale znioslam bardzo dobrze to cięcie, szybko bylam na chodzie. Druga tez musialo być cięcie bo za malo czasu minęło od pierwszej cesarki... ale tu odeszly mi wody i mialam juz skurcze... I powiem Wam dla mnie duzo groszy ból przy naturalnym ( mialam jeszcze te skurcze krzyżowe które czułam jak mi sie zaczynają na karku i schodzą w dół po kręgosłupie - to bylo straszne i jeszcze z boku mąż z tekstem - nie przesadzaj inne sie meczą po 12 godzin - myslalam ze wstanę i uduszę) drugie cesarskie cięcie bylo grosze bo dostalam jakies inne znieczulenie i zaczelam po tym wymiotowac ... cięcie mialam po 8 rano a wymiotowac skończyłam o godz. 18 - bylam wycieńczona i pamietam że jeszcze do położnej mowilam, że po co mi dziecko przynieśliście jak ja nie mam sily ręki podnieść. Ale na drugi dzien juz bylo spoko, wstałam, chodziłam, wszystko sie ładnie i szybko goiło.
Namiastka tego porodu naturalnego mi wystarczy i wole cesarkę . Oczywiscie zaczelo sie łagodnie- wody się sączyły delikatnie, poszlam sie wykąpać, ogolić, na spokojnie dopakowalam tobe - tylko mąż z teściową panikowali, żeby jechać do szpitala - a ja do nich jeszcze mówiłam, że o 7 rano jest nowa zmiana i nikt mnie na pewno przed 7 nie weźmie. Skurcze sie nasilały i doszłam do momentu ze byly co 3min.
Na ktg te krzyżowe sie nie pisaly, mowilam do położnej ze mam skurcze co 3min - a ona do mnie jeszcze, że co ja mówię, jak rozwarcie mialam na 1 palec przy przyjmowaniu - mowie jej że to bylo prawie 3godziny temu i lekarz przyszedl przed 8 i mówi, szybko z nią na stół, bo zaraz dziecko wejdzie w kanał i bedzie musiala naturalnie rodzić i powiem Wam ze wspomniam tą calą sytuacje jako traumę niestety 🙈 jakoś mi ta cesarka bardziej odpowiada.
Fox to na pewno nie jest Twoja wina tylko przypadek i nie masz co się zadręczać. I zapewne wszystko dobrze finalnie będzie.
Ounai - oj też bym sie wkurzyła- na pewno byłby 🔥☄️ foch z mojej strony, bo Ty na pewno poinformowałaś Go wcześniej o terminie i godzinie wizyty.
Laurelli chyba standardowo- jedna warstwa więcej niz na siebie . Na pewno na wyjście grubszy kombinezon ale nie zimowy, tylko sa takie misiowate fajnie 😉Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca, 18:31
-
Chyba jutro wyjdę. Posiew wyszedł tak że nie trzeba więcej antybiotyku. Krwi w moczu nie ma, usg prawidłowe, zapisy Ktg też oby tak zostało i najgorsze upały spędzę w domu 😌😌 mam tylko iść do urologa bo lekarze się trzymają tezy że to przez mój dwa kamyczki które siedzą w nerce.
Mamacita, Yennefer#, Paola2604, Ounai, Eggi, KarolinaHildegarda, kasia1518, Flora96 lubią tę wiadomość
-
Ja też się po każdym siku po porodzie podmywałam nad wanną.. wodą z jakimś mydłem. Teraz miałam problem bo mnie wszelkie żele pod prysznic piekły, i tak jak Ounai,też nie lubię płynów do higieny intymnej, tak ostatnie tygodnie używam.
Ja po prostu byłam nacinana zawsze i lubiłam sobie czymś zdezynfekować jeszcze, chyba też miałam Tantum Rosa ale nie pamiętam. Tą piankę muszę zobaczyć , dzięki38 lat
🩵 2018
🩵 2021
🩷 2026 -
Laurelli wrote:Paola właśnie przeczytałam Twoją stópkę, Twój syn ma 16 lat? 🙈
Ja 35 lat i pierwsze dziecko 🥺
Tak, we wrześniu kończy 16 ☺️
Ja już kiedyś pisałam że dosyć szybko mieliśmy dzieci.
Moja mama miała raka i marzyła o 1 wnusiu i zdecydowaliśmy się szybko na dziecko - choć 1 ciąża to było poronienie. Nie żałujemy absolutnie. Mama zmarła jak syn miał 1,5 roku ale cieszę się że choć chwilę mogła poczuć się babcią ❤️ córka urodziła się rok po jej śmierci i dostała po niej 2 imię 🥰 Postanowiliśmy wtedy że będziemy mieć dzieci jako młodzi rodzice ale też że może jak nam się uda to też jak już podrosną . Trochę to trwało przez poronienia ale w końcu nasze postanowienie i marzenie jest coraz bliżej ☺️
2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
Paola2604 wrote:Tak, we wrześniu kończy 16 ☺️
Ja już kiedyś pisałam że dosyć szybko mieliśmy dzieci.
Moja mama miała raka i marzyła o 1 wnusiu i zdecydowaliśmy się szybko na dziecko - choć 1 ciąża to było poronienie. Nie żałujemy absolutnie. Mama zmarła jak syn miał 1,5 roku ale cieszę się że choć chwilę mogła poczuć się babcią ❤️ córka urodziła się rok po jej śmierci i dostała po niej 2 imię 🥰 Postanowiliśmy wtedy że będziemy mieć dzieci jako młodzi rodzice ale też że może jak nam się uda to też jak już podrosną . Trochę to trwało przez poronienia ale w końcu nasze postanowienie i marzenie jest coraz bliżej ☺️
Paola przepraszam, jak to wszystko opisałaś już sobie przypomniałam Twoją historię 🥺 -
Yennefer# wrote:Paola 🥹😭 życie pisze takie scenariusze..
Bardzo wzruszające.
A ile masz lat jeśli mogę zapytać ?
38, chyba jak ty?
Najbardziej odczułam wiecie po porodzie że tej mamy nie było ze mną, że nie mogła mnie odwiedzić. Jak syn się rodził w nocy to rano mama miała mieć operację ratującą życie. Więc ja go rodziłam a myślami byłam z nią czy ona przeżyje. Zaraz jak tylko w nocy się urodził dzwoniłam do niej że mały jest już na świecie. W szpitalu bardziej o niej wtedy myślałam niż o maleństwie. Operacja się udała i mama od wtedy żyła jeszcze 1,5 roku. Jak córkę urodziłam rok po śmierci mamy to taką pustkę czułam że nie na jej przy mnie że nawet zadzwonić nie mogę, wszystko było takie świeże a my tacy młodzi . Teraz już po tych nastu latach pogodziłam się z tym wszystkim, no ale zawsze sobie myślę że mogłaby być i jeszcze żyć. Diceniajcie dziewczyny swoje mamusie bo dopiero jak zabraknie to człowiek zdaje sobie sprawę ile stracił. Teściowa mam ale to nie mój klimat. Jest bo jest, o nic nie proszę, ona słabo się angażuje w babciowanie.
Yennefer#, Kate3330, Trypcio, kasia1518 lubią tę wiadomość
2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
Bardzo wzruszająca jest Twoja historia Paola…ale piękne jest to że mama poznała wnuka, tak i otym marzyła i doświadczyła tego.
I tak jak Yennefer pisze, zdrowie trzeba doceniać bardzo i to co się ma. Że człowiek wstaje i czuje się zdrowy.
U mnie bratowa walczy z czerniakiem kilka lat …który się rozszalał teraz bardzo😓
i naprawdę nie wiemy co będzie za miesiąc… -
Zobacz sobie bo naprawdę jest fajna. Sprawdza się też przy lekkich infekcjach jak coś się zaczyna. Moja córka często miała stany zapalne w okolicach intymnych i wtedy też jej używam. Nawet u chłopców przy stanach zapalnych w miejscach intymnych jak się mastka nazbiera też świetnie sobie radzi. Polecam!Yennefer# wrote:Ja też się po każdym siku po porodzie podmywałam nad wanną.. wodą z jakimś mydłem. Teraz miałam problem bo mnie wszelkie żele pod prysznic piekły, i tak jak Ounai,też nie lubię płynów do higieny intymnej, tak ostatnie tygodnie używam.
Ja po prostu byłam nacinana zawsze i lubiłam sobie czymś zdezynfekować jeszcze, chyba też miałam Tantum Rosa ale nie pamiętam. Tą piankę muszę zobaczyć , dzięki
Paola ja mam tak po śmierci taty. Zastanawiam się jakby to było gdyby dzieci miały dziadka.
Yennefer# lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Ounai wrote:
Paola ja mam tak po śmierci taty. Zastanawiam się jakby to było gdyby dzieci miały dziadka.
U mnie jest tak samo, dziadków po obu stronach nie pozna moja córeczka. Tylko babcie.
-
Laurelli wrote:Bardzo wzruszająca jest Twoja historia Paola…ale piękne jest to że mama poznała wnuka, tak i otym marzyła i doświadczyła tego.
I tak jak Yennefer pisze, zdrowie trzeba doceniać bardzo i to co się ma. Że człowiek wstaje i czuje się zdrowy.
U mnie bratowa walczy z czerniakiem kilka lat …który się rozszalał teraz bardzo😓
i naprawdę nie wiemy co będzie za miesiąc…
Ojej to przykre 😔
Ja panicznie bałam się raka po śmierci mamy. Teraz trochę już jestem spokojniejsza, ale mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy mam kontrole USG co roku i USG piersi co pół roku + ginekolog dla swojego spokoju. Mutacji nie mam ale jestem czujna.
Po drodze to jeszcze teściu zmarł na raka i teraz moja ukochana ciocia walczy z rakiem a wczoraj się dowiedziałam że jej mąż też. Ehh dużo tych przypadków.
Smutne to wszystko ale dziewczyny nie zamartwiajmy się , jesteśmy w szczęśliwych ciążach ❤️ doceniajmy zdrowie i pamiętajmy o kontrolach dla własnego spokoju.
2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
Mojemu tacie przypadkowo na kontrolnym rutynowym USG jamy brzusznej, na które chodzi raz do roku wykryto raka drog żółciowych rowno rok temu, bardzo złośliwe chorelstwo, rokowania fatalne. Dzięki temu ze tak szybko wykryte nie byly zajęte węzły chłonne, udało się wykonać resekcje jednego płata wątroby i na razie jest ok, wiadomo ma co 3 msc usg/rezonans/tomografię. Dlatego ja tez sie badam regularnie, 1x do roku usg piersi, tarczycy, ginekolog, badania krwi, dermatoskopia calego ciala. Raz na kilka lat usg kamy brzusznej , w tym roku mam 30stke, wiec pewnie jeszcze trzeba bedzie dołożyć gastro i kolonoskopie(moj dziadek miał raka żołądka, tata ma co roku wycinane kilka polipow, 1 to byl carcinoma in situ). Grunt to profilaktyka, jak sie szybko coś wykryje to można wyleczyć albo chociaż przedłużyć znacznie zycie...
-
Trypcio wrote:Mojemu tacie przypadkowo na kontrolnym rutynowym USG jamy brzusznej, na które chodzi raz do roku wykryto raka drog żółciowych rowno rok temu, bardzo złośliwe chorelstwo, rokowania fatalne. Dzięki temu ze tak szybko wykryte nie byly zajęte węzły chłonne, udało się wykonać resekcje jednego płata wątroby i na razie jest ok, wiadomo ma co 3 msc usg/rezonans/tomografię. Dlatego ja tez sie badam regularnie, 1x do roku usg piersi, tarczycy, ginekolog, badania krwi, dermatoskopia calego ciala. Raz na kilka lat usg kamy brzusznej , w tym roku mam 30stke, wiec pewnie jeszcze trzeba bedzie dołożyć gastro i kolonoskopie(moj dziadek miał raka żołądka, tata ma co roku wycinane kilka polipow, 1 to byl carcinoma in situ). Grunt to profilaktyka, jak sie szybko coś wykryje to można wyleczyć albo chociaż przedłużyć znacznie zycie...
CCC to jeden z najgorszych nowotworów, trzymam mocno kciuki za Tatę! Świetnie , że tak szybko wykryty, słyszałam trochę pozytywnych historii o tym raku 🩵
Niby wykonywanie USG brzucha tak sobie profilaktycznie nie ma żadnych podstaw naukowych, EBM itp.. ale ja sobie i dzieciom robię raz w roku. Kto mi zabroni iść prywatnie 🤷 teraz też w sierpniu dzieciaki mam zapisane.
Dermatoskopia raz w roku to każdy powinien sobie robić, u nas w mieście jest dosłownie dwóch dermatologów w wieku 70+ 🥴 i nie ma do kogo iść.. muszę obczaic gdzieś w mieście wojewódzkim kogoś fajnego i zacząć te znamiona badać.
Gastro miałam już dwa razy, bo ja coś z tym żołądkiem mam problem. Kolonoskopię chciałam sobie na 40stke zrobić. Program profilaktyczny jest od 50 do 65 rż , ja sobie wymyśliłam że zrobię 10 lat szybciej.
USG piersi jest niestety badaniem bardzo subiektywnym.. dużo rzeczy w nim nie widać. Najlepiej jakby to USG wykonywali tylko radiolodzy specjalizujący się w tym USG, pracujący w tzw Breast Unitach przy centrach onkologii, czyli miejscach gdzie diagnozuje się i leczy tylko nowotwory piersi. Ale niestety tak nie jest.
Mi samej w ubiegłym roku jakiś młody radiolog na mieście wpisał BIRADS 4 bo sam nie wiedział co to i na wszelki wypadek. No sorry, to albo jest BIRADS 4 i jest to wskazanie do biopsji mammotomicznej albo nie... Mega się wtedy zestresowałam. Okazało się że to nie jest nic, mam taką strukturę tkanki gruczołowej która mu podpadała 🙈
Dowiedziałam się wtedy że nawet w młodym wieku warto robić mammografię bo to zawsze dodatkowe badanie , które uzupełnia USG. Nigdy nie miałam i w sumie nawet nie wiem skąd zwykła kobietka ma mieć skierowanie na to.. moja mama dostaje zaproszenia do mammobusów lub do szpitala, bo jest w wieku gdzie jest program profilaktyczny, a ja to nawet nie wiem.
Trypcio lubi tę wiadomość
38 lat
🩵 2018
🩵 2021
🩷 2026 -
Ja nadal mam fobie jesli chodzi o raka. U mnie u taty od diagnozy do śmierci minęły 3 miesiące. Umierał w domu, to ja ogarniałam lekarza, zakład pogrzebowy. Siostra taty była u nas, zaczęła ryczeć i histeryzować w taki sposób, że my jako dzieci nie mogliśmy się nawet pożegnać. Nie wiem czy jej to wybaczę kiedykolwiek. Ona chciała pokazać jak bardzo jej smutno. Tak bardzo chciała to pokazać że zapomniała że ten człowiek był ojcem. Dlatego mam świra na punkcie zabezpieczenia sie przed smiercia. Rok wcześniej zmarł teść. A jeszcze wcześniej babcia miała raka i dziadek umierał na raka i siostra taty też u nas w domu umierała na raka i druga siostra taty miała raka ale ona żyje akurat. Dlatego ja sie badam co pół roku bo wiem że jeśli coś mi się stanie to nie ja będę cierpieć a moje dzieci. Ból psychiczny jest gorszy od fizycznego.Paola2604 wrote:Ojej to przykre 😔
Ja panicznie bałam się raka po śmierci mamy. Teraz trochę już jestem spokojniejsza, ale mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy mam kontrole USG co roku i USG piersi co pół roku + ginekolog dla swojego spokoju. Mutacji nie mam ale jestem czujna.
Po drodze to jeszcze teściu zmarł na raka i teraz moja ukochana ciocia walczy z rakiem a wczoraj się dowiedziałam że jej mąż też. Ehh dużo tych przypadków.
Smutne to wszystko ale dziewczyny nie zamartwiajmy się , jesteśmy w szczęśliwych ciążach ❤️ doceniajmy zdrowie i pamiętajmy o kontrolach dla własnego spokoju.Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca, 23:27
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm










