Mojemu tacie przypadkowo na kontrolnym rutynowym USG jamy brzusznej, na które chodzi raz do roku wykryto raka drog żółciowych rowno rok temu, bardzo złośliwe chorelstwo, rokowania fatalne. Dzięki temu ze tak szybko wykryte nie byly zajęte węzły chłonne, udało się wykonać resekcje jednego płata wątroby i na razie jest ok, wiadomo ma co 3 msc usg/rezonans/tomografię. Dlatego ja tez sie badam regularnie, 1x do roku usg piersi, tarczycy, ginekolog, badania krwi, dermatoskopia calego ciala. Raz na kilka lat usg kamy brzusznej , w tym roku mam 30stke, wiec pewnie jeszcze trzeba bedzie dołożyć gastro i kolonoskopie(moj dziadek miał raka żołądka, tata ma co roku wycinane kilka polipow, 1 to byl carcinoma in situ). Grunt to profilaktyka, jak sie szybko coś wykryje to można wyleczyć albo chociaż przedłużyć znacznie zycie...