WRZEŚNIOWE DZIECI 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
86monia wrote:Moja mama i tesciowa nie puszczają herezji typu karmienie przez rok, odpieluchowanie w szóstym miesiącu itp. fakt że jak spalam całe noce prawie odrazu i mąż też ale tak to też mówią że były różne problemy. Obie nie karmiły piersią.
Jak o tym napisałaś to przypomniało mi się co moi rodzice ostatnio mówili...
Ich obie córki w wieku 6-8 miesięcy siadały SAME na nocniku i wołały "e e e".hahaha Ciekawe czy bodziaka też sobie same rozpinałyśmy czy jednak trzeba było to zrobić za nas.Noce. Nieee... no my to przesypiałyśmy całe noce.
Zabawianie? Coś Ty! Nas wystarczyło posadzić i my grzecznie się same bawiłyśmy. Zero problemów.
Kp było krótko bo po 3m-cach mama musiała wrócić do pracy. Ale za to na całe dnie byłam podrzucana do babci i nie było z tym problemu. A ja to się pieszczę z córką bo nie chcę zostawić jej dziadkom,których widzi raz na 2 m-ce w weekend.
Hedgehog wrote:
W żłobku jeszcze nie zostawiałam.na spanie. Wczoraj przyszłam trochę spóźniona i panie już próbowały go kłaść na lezaczku. Zaczął krzyczeć. Poza tym jest tam jasno a ja w domu zaciągam rolety do spania. Powiedziałam że raczej będą musiały lulac ale jeszcze poczekamy że spaniem tam.
-
Hedgehog wrote:Monia jak sobie radzisz z tym że mąż nie chce drugiego? Mój też mówi że nie ma mowy bo on przez to wszystko drugi raz nie ma ochoty przechodzić. Ja nie mam narazie zdania czy chce drugie czy nie, ale przykro mi że on jest tak kategorycznie na nie.
Też lulam. Tyle że na biodrze. Myślę że dziecko samo zdecyduje kiedy pora przestać. Jakie czas temu lulalam na fasolkę, zaczął się wyrywać, podnosić. Chciał być przytulony na biodrze. I tak zaczął usypiać. W sumie bardziej przytulam niż lulam - minimalnie się ruszam. Mąż usypia na łóżku. Uspokaja, wycisza na rękach. Potem dziecko samo lekko się szarpie. To pora położyć go na naszym lozku, przykryć, położyć się obok i przytulić. Czasem się jeszcze chwilę rzuca ale zaraz usypia.
W żłobku jeszcze nie zostawiałam.na spanie. Wczoraj przyszłam trochę spóźniona i panie już próbowały go kłaść na lezaczku. Zaczął krzyczeć. Poza tym jest tam jasno a ja w domu zaciągam rolety do spania. Powiedziałam że raczej będą musiały lulac ale jeszcze poczekamy że spaniem tam.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 września 2019, 14:59
-
JustynaG wrote:Ania Do 7m-ca zasypiała w łóżeczku sama.Wystarczyła butla i zasypiała. Ale jak nauczyła się obracać i wstawać to masakra. Od tamtego czasu RAZ zasnęła sama przypadkiem w łóżeczku.Jakie było moje zdziwienie gdy panie w żłobku nie uśpiły jej na rękach. Raz zasnęła w wózku a drugiego dnia SAMA w łóżeczku.Magia!
Wiesz jak wyglądało to odpieluchowanie? Żeby tetry nie prać co 15 minut sadzano na nocniku a nóż się trafi sik/ kupa i jedna pieluch ocalona 😀Camilla13, Minns, JustynaG, Hedgehog lubią tę wiadomość
-
Hej,
Dawno mnie nie bylo. Anielka prawie 3 tygodnie temu skonczyla roczek. Urodzinki wyprawialismy w domu, nic wymyslnego, wszystko przygotowalismy sami-chlodnik, pomidorowy, domowa pizza, salatki i tort.
Mamy 5 ząbków, nadal nie chodzimy, tylko jeśli sie czegoś trzyma.
Ma straaaszny apetyt.je doslownie wszystko co widzi i musimy ja poczestowac wszystkim co jemy- ogorkami kiszonymi, kaszanka, oscypkiem, rzodkiewka. Mam wrazenie ze jej ulubione smaki to kwaśny i ostry.
No i nadal sielanka. Sama zasypia, zadnego lulania, przesypia cale noce, duzo sie sama bawi
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 września 2019, 18:23
Camilla13, Minns, Izabelle, ola_g89, 86monia, kasia1518 lubią tę wiadomość
-
Hedhehog przepraszam za polubienie to przez przypadek.
Minns ale super Ci wyszły ozdoby!
Wszystkiego najlepszego dla Bruna!
Nasza gwiazdeczka idzie do żłobka od października, bo jeszcze nie otworzyli później jedziemy na wczasy to nie chcę jej przed wakacjami dawać żeby mi czegoś nie złapała. Może się wybiorę z nią na dzień adaptacyjny, ale to się okaże jeszcze.
Też śpię z córką i to z własnego lenistwa, nie chcę mi się jej odkładać co chwila zwłaszcza że przez sen potrafi mnie ręką szukać i zaraz jeczy jak mnie nie trafi.
Męczyłam w bólach przez ostatnie miesiące pracę magisterską i mam nadzieję że już wymeczylam do końca i mnie promotor dopuści jesienią do obrony.
Minns lubi tę wiadomość
-
p_tt wrote:Hedhehog przepraszam za polubienie to przez przypadek.
Minns ale super Ci wyszły ozdoby!
Wszystkiego najlepszego dla Bruna!
Nasza gwiazdeczka idzie do żłobka od października, bo jeszcze nie otworzyli później jedziemy na wczasy to nie chcę jej przed wakacjami dawać żeby mi czegoś nie złapała. Może się wybiorę z nią na dzień adaptacyjny, ale to się okaże jeszcze.
Też śpię z córką i to z własnego lenistwa, nie chcę mi się jej odkładać co chwila zwłaszcza że przez sen potrafi mnie ręką szukać i zaraz jeczy jak mnie nie trafi.
Męczyłam w bólach przez ostatnie miesiące pracę magisterską i mam nadzieję że już wymeczylam do końca i mnie promotor dopuści jesienią do obrony.
Mój to ma fetysz z tą ręka. Szuka mnie, głaszcze po całej ręce ..
Dzieci są naprawdę czasami różne.
Koleżanka nr 1 syn 2 lata. Nie chce spać na noc, miota sie, rzuca, chodzi po ścianach. Włoży mu palec do ucha - odpływa w 3 sekundy
Znajoma nr 2. Syn 3 lata. Śpi z nimi w łóżku nad nimi wzdłuż ich głow,bawiąc się matki włosami. Martwi się że niedługo będzie łysa 😀🤪
Mój brat zasypiał wiele miesięcy kręcąc włosy mamy. Nawet moja lalka była podkładana zamiast mamy glowyCamilla13, Hedgehog, ola_g89, Minns, kuwejtonka, kasia1518 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny86monia wrote:Mój to ma fetysz z tą ręka. Szuka mnie, głaszcze po całej ręce ..
Dzieci są naprawdę czasami różne.
Koleżanka nr 1 syn 2 lata. Nie chce spać na noc, miota sie, rzuca, chodzi po ścianach. Włoży mu palec do ucha - odpływa w 3 sekundy
Znajoma nr 2. Syn 3 lata. Śpi z nimi w łóżku nad nimi wzdłuż ich głow,bawiąc się matki włosami. Martwi się że niedługo będzie łysa 😀🤪
Mój brat zasypiał wiele miesięcy kręcąc włosy mamy. Nawet moja lalka była podkładana zamiast mamy glowy -
U nas też pełno włosów koło łóżka, od chyba 5-6 miesiąca wiedziała jak wsadzić rękę żeby włosy sięgnąć. A jak chwytam jej rączkę to ona ściąga ją pod nogi żeby nogami trzymać moja rękę a swoją wyswobodzic i dalej miziac we włosach.
Ja chcę drugie ale dopiero jak pierwsze samodzielne bardziej będzie. Gdzieś za dwa lata jak się uda.
W żłobku najbardziej mnie przeraża że nie będę mogła jej obronić i żeby nikt jej krzywdy nie zrobił. -
Monia, mały jest oblednie słodki ❤️
Minns, wszystkiego najlepszego dla Bruna! ❤️
Paplak, Anielka tez słodziak! Nie mogę uwierzyć, ze tak nam urosły te dzieciaki. A forum nadal dzielnie się trzyma
Ja tez śpię z mała. Nie zamierzam z tym walczyć jakoś szczególnie. Zasypia na noc w łóżeczku, ale po pobudce ja przekładam do siebie. Jest mi tak wygodniej przy pobudkach plus naprawdę lubię z nią spać.
Tak się rozpisalyscie, ze ciężko się odnieść do wszystkiegoMinns lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
veritaserum wrote:Mi też absolutnie nie przeszkadza spanie z nią tylko my staramy sie spać w 3 a nie mamy mega dużego łóżka i często z tego powodu mąż ładuje na kanapie zeby sie cokolwiek wyspac . I z tym sie bardzo źle czuje
Ja wpadłam na pomysł. Kupimy łóżko w Ikea singular 70 na 160 z barierka i dostawimy koło naszego łóżka coś na wzór dostawki.Hedgehog lubi tę wiadomość
-
Hedhehog po pierwszej córce mówiłam, że będzie jedynaczką. Byłam zmęczona nią, macierzyństwem, siedzenie w domu strasznie mnie nudziło, wróciłam do pracy to odżyłam
Odpoczęłam i człowiek zapomniał jak ciężko bywało, więc myślę, że jeśli jeszcze tego nie czujesz to warto poczekać, bo będziesz tylko sfrustrowana. My bardzo chcieliśmy trójkę dzieci, teraz mój mąż mówi, że nie chce choć ostatnio usłyszałam, że musi po prostu odpocząć...nic na siłę.
Myślę, że przede wszystkim z pierwszym dzieckiem jest ciężko no nasz świat się całkowicie zmienia, przy drugim już jest inaczej, łatwiej.
Anielka jest cudna. Cieszę się, że bardzo pozytywnie wypowiadasz się o córeczce, bo przyznam szczerze, że trochę się obawiałam (nie obraz się ale po twoich lekach w ciąży), że będziesz się doszukiwać w niej samych negatywów. Sto lat dla córeczki.Hedgehog, Minns, kasia1518 lubią tę wiadomość
-
Paplak wrote:Hej,
Dawno mnie nie bylo. Anielka prawie 3 tygodnie temu skonczyla roczek. Urodzinki wyprawialismy w domu, nic wymyslnego, wszystko przygotowalismy sami-chlodnik, pomidorowy, domowa pizza, salatki i tort.
Mamy 5 ząbków, nadal nie chodzimy, tylko jeśli sie czegoś trzyma.
Ma straaaszny apetyt.je doslownie wszystko co widzi i musimy ja poczestowac wszystkim co jemy- ogorkami kiszonymi, kaszanka, oscypkiem, rzodkiewka. Mam wrazenie ze jej ulubione smaki to kwaśny i ostry.
No i nadal sielanka. Sama zasypia, zadnego lulania, przesypia cale noce, duzo sie sama bawi
-
Hedgehog wrote:Może tak być.
Ja to trochę porównuję do syndromu starego kawalera ponad 30 lat żyłam sobie spokojnie i miałam swoje przyzwyczajenia a tu nagle pyk dziecko. W dodatku dość wymagające. I wszystko stanęło na głowie. Ciężko pogodzić się z utratą hmmmm "siebie". Młodsze osoby chyba łatwiej się przystosowują do zmian.
Zanim zatęsknię i zapomnę jak to było z niemowlęciem mogę już być za stara na kolejne. Z jednej strony nie wyobrażam sobie kieratu z drugim teraz a z drugiej strony boję się że powiedzmy za 10 lat będę żałować że nie zacisnęłam zębów.
Ot takie dylematy.
Dziecko w żłobku 3 godziny. Udało mi się pojechać na targ po śliwki, zrobić warzywny sos do makaronu, z grubsza ogarnąć chatę (dwa prania, pozbieranie porozrzucanych rzeczy) , zacząć ogórkowa i obrabiać śliwki na powidła. Szybki skok do sklepu bo brakło marchewki i czekam pod żłobkiem. Zabieram młodego o 11, on idzie spać w domu a ja kończę śliwki i ogórkową. Odpoczynek - 15 min tu na Forum. Eh 3 h tak dużo a tak mało.
Dobija mnie krojenie warzyw tak drobno. Trwa to całe wieki. Jakiego rozmiaru kostkę kroicie np ziemniaków w zupie czy papryki w sosie warzywnym. Bo ja dziubdziam tak po 3-4mm. Nie chce blendowac.Camilla13 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyU nas Ania bardzo dobrze znosi adaptację , Panie mówiły dziś że nie chcą zapeszyc ale jest naprawdę super. Jeśli placze to doslownie chwilę i zazwyczaj dlatefo że inne dzieci placza. W przyszłym tygodniu idzie na 3h . Ja przez te 2h w domu też jestem w stanie sporo zrobić ( ogarnac z grubsza mieszkanie, coś ogarnąć na obiad, szybkie zakupy , śniadanie w spokoju :p) a jak będę miała 3 to już w ogóle. Też chce powidła zrobic i mus jabłkowy jeszcze
Dziś podałam Ani pierwszy raz kabanosa. Zjadła ze smakiem całego a mojego wyrwała mi z buzi....Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 września 2019, 15:29
Camilla13, Minns, JustynaG lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny