Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Mam nadzieje, ze macie racje i że to zejdzie, bo nie wiem co zrobie. Ale powiem Wam, że to może być, że dzidź mi uciaska na wątrobę, bo na czole to miałam zaraz na początku ciąży, jeszcze w styczniu, wtedy słońca jeszcze nie było. Teraz niedawno doszły policzki i kark. Ogarnełam łazienke i przyjechała siostra mojego T z piątką swoich dzieci. Kiedyś miałam z nimi lepszy kontakt, teraz nie za bardzo, drażnią mnie. Na szczęście poszli nad jezioro i prędko nie wrócą, a jak wróci mój T to gdzieś go wyciągne, zeby z nimi nie siedzieć
Wiem, wredna jestem ale mogli chociaż zadzwonić czy coś. A ja nawet nie mam nic na obiad dla tylu osób, nie lubie tego. Musze jakś zupke wstawić, miały być naleśniory ale nie bede stała tyle przy patelni, nie mam mowy.
-
Io wrote:Dzień dobry.
Mój brzuch mnie wykończy. Już nie wiem co mi jest. Albo się czymś zatrułam (tylko nie bardzo wiem czym) albo mam okropne skurcze. Raz boli mnie jak na miesiączke, a raz czuję jakby mi ktoś ściskał brzuch po bokach imadłem. W jednym i drugim przypadku jak tylko się zacznie to latam do toalety. Trwa to już od jakiegoś czasu więc jeśli to zatrucie to chyba ciągle jem to co mi szkodzi. Najwięcej jem jogurtów ale żeby aż takie cuda po jogurcie? Obstawiam jednak skurcze bo przy miesiączce też biegałam do toalety kilka razy dziennie.Jak leżę to przechodzi ale tylko wstanę i zacznę coś robić i zaczyna się od początku. Łóżko udało mi się pościelać dopiero teraz bo co zaczęłam to ból się rozkręcał. Nie wiem co myśleć.
Też bym obstawiała raczej skurcze, tym bardziej że przy miesiączce też tak mam że ciągle toaleta-moja mama też tak ma. Ja od niedawna czuję takie pobolewanie jak na okres ale to jest bardzo delikatne i zaraz przechodzi, nie ma bata musisz leżeć, albo prysznic i no-spa, nie wiem...Io lubi tę wiadomość
-
pralinka wrote:LO--> a od kiedy takie bóle brzucha Cię męczą? Możesz coś jeść poza jogurtami?
Te niby miesiaczkowe to już ze 2 tygodnie. Te ściskające od kilku dni.
Jogurty jem bo mam na nie straszną ochotę teraz ale chyba odstawię i zobaczę czy przejdzie. Poza tym jadłam zwykle kanapki bo ostatnio nawet obiadów nie gotuję. -
justyna14 wrote:super ciuszki! też mam trochę ciuszkó ze smyka, mam nadzieje, że i z moimi nic po praniu się nie stanie, a w czym pierzesz? bo ja muszę coś kupić, i się zastanawiam
Kolorowe ciuchy prałam w żelu (po prawej na zdj)
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca 2014, 13:06
justyna14 lubi tę wiadomość
-
iwo_na wrote:Mam nadzieje, ze macie racje i że to zejdzie, bo nie wiem co zrobie. Ale powiem Wam, że to może być, że dzidź mi uciaska na wątrobę, bo na czole to miałam zaraz na początku ciąży, jeszcze w styczniu, wtedy słońca jeszcze nie było. Teraz niedawno doszły policzki i kark. Ogarnełam łazienke i przyjechała siostra mojego T z piątką swoich dzieci. Kiedyś miałam z nimi lepszy kontakt, teraz nie za bardzo, drażnią mnie. Na szczęście poszli nad jezioro i prędko nie wrócą, a jak wróci mój T to gdzieś go wyciągne, zeby z nimi nie siedzieć
Wiem, wredna jestem ale mogli chociaż zadzwonić czy coś. A ja nawet nie mam nic na obiad dla tylu osób, nie lubie tego. Musze jakś zupke wstawić, miały być naleśniory ale nie bede stała tyle przy patelni, nie mam mowy.
O to zrobiłaś mnie w konia-jak przeczytałam o naleśnikach to zaraz zrobiłam z dżemem truskawkowym i polane czekoladą, już 3 opędzlowałam
Mnie też zaczynają drażnić inne dzieci, a wcześniej tak nie było, nie wiem czemu tak jestAle bardziej chodzi o takie naprawdę niegrzeczne, jakoś mi nerwy puszczają
-
K_A_M_A wrote:O to zrobiłaś mnie w konia-jak przeczytałam o naleśnikach to zaraz zrobiłam z dżemem truskawkowym i polane czekoladą, już 3 opędzlowałam
Mnie też zaczynają drażnić inne dzieci, a wcześniej tak nie było, nie wiem czemu tak jestAle bardziej chodzi o takie naprawdę niegrzeczne, jakoś mi nerwy puszczają
O nie, też chcę naleśniki!!!
A co do dzieci to też tak mam. Odrzucają mnie dzieciaki, do których nie trafia jak się normalnie mówi, które są złośliwe, rozpuszczone i nie ma w nich ani gram karności. Alergię mam normalnie na to!https://www.maluchy.pl/li-68923.png -
pralinka wrote:lo--> zjedz coś ciepłego np. jakąś zupkę, łyknij paracetamol, połóż się i pij dużo. Tylko tyle mogę od siebie doradzić, do wtorku już blisko więc jeśli te bóle nie zwiększą się to może i fakt poczekaj. Jednak z pewnością leż!
Leżę cały czas. Jeden pożytek z tego taki, że nie muszę iść na grilla do szwagra
Dzięki dziewczyny za radyMam nadzieję, że to nie młody się na świat pcha bo jeszcze ma tam siedzieć!
-
Jak już tak sobie narzekamy na różne rzeczy to ja jeszcze chciałam poruszyć pewną kwestię
Wiem, że mój problem to taki mało ważny przy Waszych bólach, ale kurde też mnie boli... Tylko, że stopa! Zrobił mi się odcisk na "podeszwie" i cholera boli jak chodzę, nie wiem co z tym robić-smarowałam maściami, na to plaster i nic-ciągle jest
-
nick nieaktualnyJustyna ja na sam początek wymoczyłam wszystkie ciuszki, rożek, kocyki, ręczniczki itp w balsamie do prania Lovela, potem wyprałam je w 40 stopniach w proszku Lovela i na sam koniec wyprasowałam, jak dla mnie są ładne, pachnące i niezniszczone
justyna14, Majeczka2014 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyBetinka, śliczny brzusio
pralinka- super ciuszki
uwielbiam patrzeć na takie foteczki...
Ja musiałam się zdrzemnąć, tak mnie ta pogoda wymęcza. Nie mam w ogóle siły...
Koleżanka obudziła mnie smsem, chciała żebym przyjechała do niej i porobiła jej kilka zdjęć ciążowych - termin ma na 20 sierpnia. Ale niestety na tą chwilę odmówiłam, bo dziś padam..nie mam siły no i ten brzuch mnie boli cały czas jak na okres. Może w nast. tygodniu uda mi się wieczorkiem ją odwiedzić to jej pstryknę co nie co
W między czasie wstawiłam fasolkę, obrałam ziemniaki i zostały mi kotleciaki do ubiciawięc dziś obiadek typowo domowy. Trzeba w końcu coś normalnego zjeść.
AAA... i jeszcze wyciągnęłam ciuszki dla Mai i stwierdziłam, że nie mam ich za wiele na sam początek. Także w niedzielę zaszaleję ciuszkowobudżet coraz mniejszy, ale mam nadzieję że długo nie będę musiała czekać na wypłatę z ZUSu, zwolnienie miałam do 29.07
Też chciałabym wyprać kocyki, ale zastanawiam się jak to zrobić żeby na jakości nie straciły i wyglądzie. Będę prać w płynie DzidziuśWiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca 2014, 13:35
-
nick nieaktualnyCo do tych bóli miesiączkowych to jak pisałam wczoraj mój gin. powiedział, że będzie teraz tak boleć. Z szyjką u mnie wszystko ok. No i mała bardzo niziutko głową w dole stąd te napierające bóle. Mam nadzieję, że wytrwam do następnej wizyty za 4 tyg. Jestem ciekawa dalszego rozwoju syt.
-
Majeczka2014 wrote:Betinka, śliczny brzusio
pralinka- super ciuszki
uwielbiam patrzeć na takie foteczki...
Ja musiałam się zdrzemnąć, tak mnie ta pogoda wymęcza. Nie mam w ogóle siły...
Koleżanka obudziła mnie smsem, chciała żebym przyjechała do niej i porobiła jej kilka zdjęć ciążowych - termin ma na 20 sierpnia. Ale niestety na tą chwilę odmówiłam, bo dziś padam..nie mam siły no i ten brzuch mnie boli cały czas jak na okres. Może w nast. tygodniu uda mi się wieczorkiem ją odwiedzić to jej pstryknę co nie co
W między czasie wstawiłam fasolkę, obrałam ziemniaki i zostały mi kotleciaki do ubiciawięc dziś obiadek typowo domowy. Trzeba w końcu coś normalnego zjeść.
AAA... i jeszcze wyciągnęłam ciuszki dla Mai i stwierdziłam, że nie mam ich za wiele na sam początek. Także w niedzielę zaszaleję ciuszkowobudżet coraz mniejszy, ale mam nadzieję że długo nie będę musiała czekać na wypłatę z ZUSu, zwolnienie miałam do 29.07
Też chciałabym wyprać kocyki, ale zastanawiam się jak to zrobić żeby na jakości nie straciły i wyglądzie. Będę prać w płynie Dzidziuś7w3d 💔 -
Majeczka2014 wrote:Co do tych bóli miesiączkowych to jak pisałam wczoraj mój gin. powiedział, że będzie teraz tak boleć. Z szyjką u mnie wszystko ok. No i mała bardzo niziutko głową w dole stąd te napierające bóle. Mam nadzieję, że wytrwam do następnej wizyty za 4 tyg. Jestem ciekawa dalszego rozwoju syt.
To może te moje też są normalne i tak ma być. Dobrze, że u mnie wizyty już co 2 tygodnie. A wczoraj na sr gadałam z dizewczyną 32 tc, rozwarcie ma na 2 cm. Tydzień ją trzymali w szpitalu i w końcu wypuścili a następna wizyta za 3 tyg! -
nick nieaktualnyjustyna14 wrote:też czekam na kaske z zusu, zawsze miałąm 30 a dziś nic, więc zadzwoniłam i dopiero w połowie przyszłego tyg będe miałą, a zwolnienie miałam do 25.07. Jakąs obsuwe mają
a ja to nawet nie wiem kiedy się spodziewać, bo przez tą sytuację co mi wstrzymali do wyjaśnienia to mi wysłali za te dwa zaległe miesiące 17.07 więc nie wiadomo czy im teraz będzie śpiesznomam nadzieję, że się sprężą..
Oni wiecznie mają opóźnienia...Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca 2014, 13:45
-
Dziewczyny z "problemami" - czy boli was szyjka? Latam z praniem i zaczęło mnie uwierać w szyjce, boleć, szczypać, nie wiem nawet jak to określić. Czy to młoda napiera, czy przy rozwarciu i skracaniu się coś takiego może być? Żebym kurcze nie przesadziła ze sprzątaniem.
A co do dzieci to mnie (dziwna sprawa, ja żłobkowa, wszystkie dzieci kochająca) wszystkie wkurwi....!!!! I rodzice. Dla mnie obecnie wszystkie są źle wychowane, niesamodzielne, paskudne i w ogóleI pierwsze co myślę, że będę wszystko robiła inaczej. Wczoraj dostaliśmy zdjęcie mmsem siostrzenicy męża, 2 latka prawie karmiona na rękach z butli. Kurwica mnie ogarnęła - 2 letnie z butelką?! W dodatku karmiona mlekiem?! Dajcie dzieciakowi coś normalnego do zjedzenia, w dodatku żeby sama zjadła, a nie niemowlaka sobie robicie
Mąż stwierdził, że nasza szybciej będzie sama jadła, załatwiała się itp niż ta jego siostrzenica :>
-
nick nieaktualnyIo wrote:To może te moje też są normalne i tak ma być. Dobrze, że u mnie wizyty już co 2 tygodnie. A wczoraj na sr gadałam z dizewczyną 32 tc, rozwarcie ma na 2 cm. Tydzień ją trzymali w szpitalu i w końcu wypuścili a następna wizyta za 3 tyg!
ja troszkę się zdziwiłam, że wizytę mam dopiero za 4 tyg, bo to będzie 36 tydzień. Ale widocznie jest wszystko w porządku i nie ma takiej potrzeby?
Ja sobie też powtarzam, że tak musi być. Wczoraj powiedziałam gin. i jestem spokojniejsza. Choć to różnie bywa... -
nick nieaktualnyFipsik wrote:Dziewczyny z "problemami" - czy boli was szyjka? Latam z praniem i zaczęło mnie uwierać w szyjce, boleć, szczypać, nie wiem nawet jak to określić. Czy to młoda napiera, czy przy rozwarciu i skracaniu się coś takiego może być? Żebym kurcze nie przesadziła ze sprzątaniem.
A co do dzieci to mnie (dziwna sprawa, ja żłobkowa, wszystkie dzieci kochająca) wszystkie wkurwi....!!!! I rodzice. Dla mnie obecnie wszystkie są źle wychowane, niesamodzielne, paskudne i w ogóleI pierwsze co myślę, że będę wszystko robiła inaczej. Wczoraj dostaliśmy zdjęcie mmsem siostrzenicy męża, 2 latka prawie karmiona na rękach z butli. Kurwica mnie ogarnęła - 2 letnie z butelką?! W dodatku karmiona mlekiem?! Dajcie dzieciakowi coś normalnego do zjedzenia, w dodatku żeby sama zjadła, a nie niemowlaka sobie robicie
Mąż stwierdził, że nasza szybciej będzie sama jadła, załatwiała się itp niż ta jego siostrzenica :>
czasami też mam takie kłucia i dziwne bóle w szyjce, ale to już sporo wcześniej. Wydaje mi się, że też od nacisku przez dziecko? -
nick nieaktualnyFipsik wrote:Dziewczyny z "problemami" - czy boli was szyjka? Latam z praniem i zaczęło mnie uwierać w szyjce, boleć, szczypać, nie wiem nawet jak to określić. Czy to młoda napiera, czy przy rozwarciu i skracaniu się coś takiego może być? Żebym kurcze nie przesadziła ze sprzątaniem.
A co do dzieci to mnie (dziwna sprawa, ja żłobkowa, wszystkie dzieci kochająca) wszystkie wkurwi....!!!! I rodzice. Dla mnie obecnie wszystkie są źle wychowane, niesamodzielne, paskudne i w ogóleI pierwsze co myślę, że będę wszystko robiła inaczej. Wczoraj dostaliśmy zdjęcie mmsem siostrzenicy męża, 2 latka prawie karmiona na rękach z butli. Kurwica mnie ogarnęła - 2 letnie z butelką?! W dodatku karmiona mlekiem?! Dajcie dzieciakowi coś normalnego do zjedzenia, w dodatku żeby sama zjadła, a nie niemowlaka sobie robicie
Mąż stwierdził, że nasza szybciej będzie sama jadła, załatwiała się itp niż ta jego siostrzenica :>