Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
a ja mam dzisiaj depresję jakąś. Brzuch mnie kłuje i uciska cały czas - tak bardzo nisko - na wysokosci spojenia łonowego,aż mi chodzić ciężko. mam nieustajace parcie na pęcherz - ale to chyba nie infekcja dróg moczowych bo wyniki moczu miałam dobre i nie czuje pieczenia. dziś jeszcze na papierze odkryłam jakies brązowe strzepki. Tak bardzo żałuję że nie kazałam zrobic sobie cytologi. nie miałam ani jednej w ciązy. W tamtym roku miałam robiona przed hsg i ku memu zdumieniu (mimo braku objawów) miałam gronkowca i inne świnstwa.
Ach.... namarudziłam Wam co nie miara... -
akuszerka89 wrote:Hej hej, witam się i ja. Wróciłam właśnie z wizyty, niby z dzidziem wszystko ok, a ja jakoś humoru nie mam:/ Mam zrobić test obciążenia glukozą 50 g, bo glikemia zaczyna mi wariować i jak test wyjdzie nieciekawy to do diabetologa. Gin dał mi tylko 50g bo i tak mam problemu z cukrami więc jeśli coś ma wyjść to i tak wyjdzie, a 75 nie chciał mnie obciążać, ehhh. Do tego ciśnienie 160/90. Już po raz kolejny takie wysokie. I zastanawiam się czy to lęk przed białymi fartuchami (o ironio!) czy po prostu nadciśnienie indukowane ciążą. Czeka mnie ścisła dieta cukrzycowa. A to dopiero początek 17 tygodnia. Aż boję się pomyśleć co będzie dalej. Mam odstawić dupka i no-spe, zacząć brać magnez z wit B6 i Oeparol. No i witaminy Femibion II. I jeszcze wkurzył mnie ten gin, bo zapytałam czy może widać tam coś między nogami, to powiedział mi żebym poszukała innego frajera, który na tym etapie ciąży określi płeć, dupek jeden. Myślałam że dziś będę cała w skowronkach, a tu dół
I jeszcze moja przyjaciółka z Ovu z którą razem starałyśmy się o dziecko straciła dziś ciążę w 6 tygodniu. No masakra jakaś, niech ten dzień już się skończy;(
bardzo mi przykro z powodu koleżankimusi jej byc strasznie ciężko.
a lekarz dziwne podejście. jak sam nie widzi jeszcze, to niech to powie w bardziej miły sposob, a nie tak opryskliwie!
a takim ciśnieniem bym się przejmowała, jak byłam w szpitalu, to przyszła na izbe dziewczyna z silnym bólem głowy i miała ciśnienie nieco ponad 140 i od razu ją wzięli na oddział, badali 4-5 razy dziennie i dawali leki. wysokie ciśnienie jest niebezpieczne w ciąży. jeśli to był drugi raz, to moze pozycz od kogos aparat do mierzenia ciśnienia albo kup w aptece i sprawdzaj w domu czy to lekarz tak działa na Ciebie czy masz stale wysokie. albo nawet w aptece zmierz kilka dni pod rząd i będziesz wiedziała.
-
Patu wrote:Mycha, ale te buciki Pani Danusi są cudowne! duzo by chciała za zrobienie takich? zajmuje sie tym jakos bardziej zawodowo czy tylko dla znajomych? wspaniałe są
WIem,że robi "po znajomych".
Zapytam za ile by Toie zrobiła. -
ja ostatnio też byłam na pogotowiu z bólem głowy i mój ciśnieniomierz pokazywał 169/90 na pogotowiu trafiłam na jakiegoś palanta nie lekarza i mierzył mi starodawnym ciśnieniomierzem tzn. starał się mi zmierzyć bo widać było, że sobie nie radzi i stwierdził że moje ciśnienie to 120/60 książkowe ..( w domu chyba z 5 razy sprawdzałam ciśnienie) i że chyba przesadzam i pewnie to od chorych zatok mnie głowa boli, i najlepsze było to że stwierdził że z dzieckiem wszystko w porządku nie robiąc mi ani USG ani nawet zwykłego badania ginekologicznego.. nic nie przepisując (nawet na te zatoki chore) puścił do domu a w domu mierze ciśnienie i co dalej wysokie 150/90 masakra jacy ludzie pracują w szpitalach i kto im daje dyplomy i pozwala pracować;/https://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png -
mycha89 wrote:WIem,że robi "po znajomych".
Zapytam za ile by Toie zrobiła.
dziękuje Ci bardzoale zdolna jest, po prostu cudenka, zakochałam się, uwielbiam takie ręczne rzeczy. te czapeczki na wiosne tez cudowne
moja mama kiedys takie robiła, ale ostatnio ze 20 lat temu jak nie więcej. wątpie by teraz miała na to czas i cierpliwość i czy nie wyszła z wprawy
-
Kaarolina wrote:ja ostatnio też byłam na pogotowiu z bólem głowy i mój ciśnieniomierz pokazywał 169/90 na pogotowiu trafiłam na jakiegoś palanta nie lekarza i mierzył mi starodawnym ciśnieniomierzem tzn. starał się mi zmierzyć bo widać było, że sobie nie radzi i stwierdził że moje ciśnienie to 120/60 książkowe ..( w domu chyba z 5 razy sprawdzałam ciśnienie) i że chyba przesadzam i pewnie to od chorych zatok mnie głowa boli, i najlepsze było to że stwierdził że z dzieckiem wszystko w porządku nie robiąc mi ani USG ani nawet zwykłego badania ginekologicznego.. nic nie przepisując (nawet na te zatoki chore) puścił do domu a w domu mierze ciśnienie i co dalej wysokie 150/90 masakra jacy ludzie pracują w szpitalach i kto im daje dyplomy i pozwala pracować;/
niezły... czasem faktycznie szkoda słów. i zdrowie zalezy od tego na jakiego lekarza ma sie szczęście trafic...a gin prowadzący co powiedział na ciśnienie? dał cos na obnizenie? -
mi cisnienie podnioslo pismo z ZUSu!!! cholery beda kombinowac i robic wszystko zeby tylko utrudnic mi zasilek
normalnie szok!!!!
Mycha cudny ogród, ja to w ogóle nie mam podejścia do kwiatków, dobrze że mój mąż podlewa te w domui jakoś tak nie imają się mnie kobiece robótki
a brzusio juz ładnie widać
U mnie zauwazyly ciaze dwie osoby w tym zupelnie obcy facet w sklepiekolega taki pewny był że sie nabijałam z niego że "jak rodze? ze co? ze gruba jestem?" haha albo mowilam ze mnie wydęło
odważnie mówić do kobiety na takim etapie "kiedy rodzisz" hahaha
moj brzusio dzisiejszy:
Mika 28, karolcia:)))), mycha89, stardust87, verynice, Gosia19 lubią tę wiadomość
-
dziewczyny! dziewczyny! chyba pierwszy raz poczułam malenstwo! z lewej strony tak ok 7 cm ponizej pępka. takie jakby pukanie delikatne. zjadłam nieco kolacji i sie połozyłam a malenka zapukała zeby uspokoic mamusie ze wszystko ok choc plamie
ale sie ciesze!
Mika 28, karolcia:)))), akuszerka89, stardust87, Nelus, verynice, madiiiii, Kaarolina, justyna14 lubią tę wiadomość
-
mycha89 wrote:O widzę,że ktoś tutaj o mnie pamięta:) Dziękuję Ci Mika:-*
Ja się ostatnio nie odzywam, bo ciągle w biegu jestem. W sobotę od 11-20 robiłam w ogrodzie, jeszcze kilka podejść mi zostało, ale już mam zakwasy więc przerwa (1200m2 działki i cała zarośliniona...). Ale warto;-) Potem całe lato będziemy oko cieszyć;-)A oto trochę wiosny z mojego ogrodu:
A jeśli jest tu jakaś ogrodowa pasjonatka podsyłam link do mojego ogrodu (zaraz dodam jeszcze fotki zesżłoroczne):
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.499545560126528.1073741829.499530643461353&type=1
W niedzielę cały dzień spędziłam z familką. Brat jak mi zafundował kilkukilometrowy spacer nad Wartą, to zdyszana wróciłam jak słoń, do tego teraz brzuchol mi się spina... Taki twardy jest. ALe mam nadzieje,że dziecię nie ucierpiało on moich wygibasów.
Jeśli przy zdrowiu jestem - po dniu w ogrodzie nie dosć,że zakwasy mam to i febra mi wyszła. Smarje maściącynkową, bo zoviraxu i heviranu nie można, jest jedna maść, ale droga była;p W końcu mi to febrzysko zejdzie. Dla eksperymentu użyłam znów odżywki do włosów- no i znów czerwone plamiska miałam rano. Już wiem,że to onamnie uczula. Zrobiłam w środę hennę brwi i rzęs- łzawię i trę oko do teraz, strasznie mnie to męczy, a po paznokciach zelowych palce 2,5dnia bolały jakby mi ktś przytrzasnął wszystkie i wrzątek wylał. Wspomnę,że przed ciążą nie byłam alergiczką...
Poza tym na 3 tyg zostałam słomianą wdową- mąż w Niemczech siedzi. ALe dam radę. Przygotowuję niespodzianki. Najpierw zamówiłam jego ulubioną książkę (nei wie,że wyszła nowa część), a przy okazji małemu z 6 tych drewnianych z obrazkami, bo po 1,40 na all a jedna przesyłka i tę książkę harmonijkę czarno-białą (rozwijającą dziecię). Do tego jutro przyjeżdża facet montować nam moskitiery w domku (ot też taka niespodzianka dla mężula). No i ten ogród... CHyba będzie mężunio w szoku..
To jeszcze na koniec zarzucę moim sadełkiem.
Ło no i zbuba się znalazła pewnie ze pamiętamy jak kogoś długo nie będzie to sie upomnimya ogród przesliczny ale się nie forsuj tak bo to ciężka robota sama wiem bo mam ogród nie taki wielgachny ale cały dzień muszę poświęcić zeby doprowadzić do stanu normalności aby potem nacieszyć oko
a dziś właśnie wzięłam się za to i plecy mi się skończyły od kucania schylania no i przy tym ostatnim coś mi ciążyło z przodu
to już tym bardziej plecy wysiadły ale mam tu taką 5 letnią pomocnicę rozrabiakę która całkiem dobrze sobie radzi i tak się wyrywa do robótek w ogrodzie że ciężko jej odmówić a każda pomoc mi sie przyda:)
A i nie zapomnij się czasem tu do nas odezwać żebyśmy wiedziały że wszystko jest oki i reszta tak samo chociaz od czasu do czasu :)No a brzuszek fajny już mga widać
Akuszerka a Ty przed ciążą też miałaś cukrzycę ? Ja teraz na dniach muszę tą glukozę zrobić a tak mi się nie chce bo to gorsze od tego pobrania krwi... bleee:( -
nick nieaktualnyEwi25 wrote:a ja dziś mam cały brzuch twardy jak kamień, załatwić się nie mogę przez cały dzień i czuję że uciska mnie na "bąka" i nawet tego nie mogę, aż mnie skręca czasami
jak jutro się nie załatwię to wybuchnę chyba...
colon c kochana, naprawde pomaga:) -
Kaarolina wrote:ja ostatnio też byłam na pogotowiu z bólem głowy i mój ciśnieniomierz pokazywał 169/90 na pogotowiu trafiłam na jakiegoś palanta nie lekarza i mierzył mi starodawnym ciśnieniomierzem tzn. starał się mi zmierzyć bo widać było, że sobie nie radzi i stwierdził że moje ciśnienie to 120/60 książkowe ..( w domu chyba z 5 razy sprawdzałam ciśnienie) i że chyba przesadzam i pewnie to od chorych zatok mnie głowa boli, i najlepsze było to że stwierdził że z dzieckiem wszystko w porządku nie robiąc mi ani USG ani nawet zwykłego badania ginekologicznego.. nic nie przepisując (nawet na te zatoki chore) puścił do domu a w domu mierze ciśnienie i co dalej wysokie 150/90 masakra jacy ludzie pracują w szpitalach i kto im daje dyplomy i pozwala pracować;/
a jak miałam chore zatoki pierwszy raz w życiu i niestety w 1 trymestrze to mi powiedzieli że dopóki mi ropa nie poleci to oni nic nie są w stanie zrobić no i musiałam się męczyć aż po raz drugi wylądowałam u lekarza z ropa w zatokach to wtedy mi mowili że trochę późno się zgłaszam bo dzidzi mogłam zaszkodzić i bądz tu mądra bo gdybym nie była u lekarza...ale byłam wściekła i się odszczekałam u pani dr zapisała antybiotyk a Ja miałam tydzień nieprzespany i cała ob ryczana chodziłam bo z bólu nie dawałam rady nigdy czegoś takiego nie przeżyłam i już nawet nie chcę pamiętać bo to gorsze niż poród było
-
ale wszystkie zaczęłyśmy narzekać, aż mi się miło zrobiło że nie jestem sama :PPPPP
I idę już spać, dobranoc dziewczynki :* -
assantea wrote:a ja mam dzisiaj depresję jakąś. Brzuch mnie kłuje i uciska cały czas - tak bardzo nisko - na wysokosci spojenia łonowego,aż mi chodzić ciężko. mam nieustajace parcie na pęcherz - ale to chyba nie infekcja dróg moczowych bo wyniki moczu miałam dobre i nie czuje pieczenia. dziś jeszcze na papierze odkryłam jakies brązowe strzepki. Tak bardzo żałuję że nie kazałam zrobic sobie cytologi. nie miałam ani jednej w ciązy. W tamtym roku miałam robiona przed hsg i ku memu zdumieniu (mimo braku objawów) miałam gronkowca i inne świnstwa.
Ach.... namarudziłam Wam co nie miara...
ło a z tymi skrzepkami to radzę iść do lekarza bo to dziwne -
assantea wrote:a ja mam dzisiaj depresję jakąś. Brzuch mnie kłuje i uciska cały czas - tak bardzo nisko - na wysokosci spojenia łonowego,aż mi chodzić ciężko. mam nieustajace parcie na pęcherz - ale to chyba nie infekcja dróg moczowych bo wyniki moczu miałam dobre i nie czuje pieczenia. dziś jeszcze na papierze odkryłam jakies brązowe strzepki. Tak bardzo żałuję że nie kazałam zrobic sobie cytologi. nie miałam ani jednej w ciązy. W tamtym roku miałam robiona przed hsg i ku memu zdumieniu (mimo braku objawów) miałam gronkowca i inne świnstwa.
Ach.... namarudziłam Wam co nie miara...
A u mnie wyszło e.coli i mam antybiotyki
Jutro mam usg i mam nadzieję, że w ten prima aprilis poznam płeć -
Mika 28 wrote:no ale ginek ci nie zrobił cytologi ? to poproś go i to od razu zwłaszcza że miałaś takie problemy przecież dziewczyno ty się rzeczywiście tej deprechy nabawisz
ło a z tymi skrzepkami to radzę iść do lekarza bo to dziwne
Zgadzam się w 100% -
Faktycznie dzisiaj dzien narzekania. Niech podniesie reke ten kto tak zachwalal lekarzy na NFZ. Jak widac mili lekarze to niestety u nas jeszcze wyjatki. A czlowiek takiemu nie odpyszczy bo jest " w pozycji proszacej" I to mnie najbardziej wkurza. Ja mam wizyte w srode. Ciekawa jeste. Czy plec sie potwierdzi. Juz sie oswiolam z mysla ze synek bedzie
poza tym chyba jako jedna z nielicznych na forum nie mam nieprzyjemnych dolegliwisci ciazowych tfu, tfu
gdyby nie brak okresu i wiekszy brzucho to bym nie wiedziala ze jestem w ciaxy. Tak jak w tym progamie " ciaza z zaskoczenia"
zawsze sie balam zebym nie znalazla sie kiedys w sytuacji glownych bohaterek
Wiem ze to raczej rzaaaadko sie zdarza ale mialam kiedys takie schizy. I teraz mowie do narzeczonego ze juz sie nie boje bo ciaza mnie juz nie zaskoczy
he he. Aha i zamowila. Sobie na all spodnie ciazowe. Ciekawe jakie beda
-
Patu wrote:niezły... czasem faktycznie szkoda słów. i zdrowie zalezy od tego na jakiego lekarza ma sie szczęście trafic...a gin prowadzący co powiedział na ciśnienie? dał cos na obnizenie?
Ja ogólnie od początku ciąży mam problemy z ciśnieniem i jest pod kontrolą dostałam leki ale pierwszy raz się aż tak źle czułam i dlatego pojechałam na pogotowie bo tabletki też nie pomagały... a tu na takiego skur...la się trafia i to jeszcze ZASTĘPCA ORDYNATORA brak słów..
a Teraz Dziewczyny życzę udanego wieczoru, bo ja ledwo już kontaktuję a Mąż w pracy więc wole grzecznie iść spać, żeby jeszcze nic mi się nie stało bo mam lekkie zawroty głowy. DOBRANOCPatrycja Kornelia lubi tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png