Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Będę się odzywać, ale rzadziej. Konkrety dopiero będę miała 15tego (wizyta) i 17tego (USG prenatalne). ALe czytam Was codziennie. Ja mam nadciśnienie, bez ciąży, a teraz to tak różnie. Nie mam leczonego, bo po lekach wylądowałam na sygnale w szpitalu. Lecz jeśli się nie poprawi to chyba na nowo dostanę coś nazbicie... I znów przepowiadał mi cesarkę (już drugi lekarz gin), właśnie przez to ciśnienie i wąską miednicę, ale pogodzę się z każdą opcją byle dziecię było zdrowe. Trzymajcie się:*
-
mycha89 wrote:Będę się odzywać, ale rzadziej. Konkrety dopiero będę miała 15tego (wizyta) i 17tego (USG prenatalne). ALe czytam Was codziennie. Ja mam nadciśnienie, bez ciąży, a teraz to tak różnie. Nie mam leczonego, bo po lekach wylądowałam na sygnale w szpitalu. Lecz jeśli się nie poprawi to chyba na nowo dostanę coś nazbicie... I znów przepowiadał mi cesarkę (już drugi lekarz gin), właśnie przez to ciśnienie i wąską miednicę, ale pogodzę się z każdą opcją byle dziecię było zdrowe. Trzymajcie się:*
Ja mam też wąską miednicę... chyba, bo 90 cm (niby modelowe), ale ciałka mam trochęJedyny plus to ciążę już u mnie widać
Co do ciśnienia, ja miałam całe życie niedociśnienie, średnio 90/60 lub 85/50 co w moim przypadku było zawsze całkiem normalne.
A teraz? 140/100 a ostatnio 148/90 i nie wiem jak to możliwe????
Fakt badam się zawsze przed wizytą u mojej piguły i stres jest, puls 120... no ale kurcze też się martwię.
Nie pamiętam gdzie, ale gdzieś na necie jest artykuł o lekach dla kobiet w ciąży które mają nadciśnienie, dokładny opis wszystkich specyfików. Jak znajdę to podrzucę -
Jak tak narzekacie to i ja się dołączę.. Mam taki cholerny nerwoból lewego ramienia, że aż po ścianach chodzę.. prawie cały dzień
mam nadzieję, że do rana mi przejdzie. i jakąś deprechę, zupełnie bez powodu, na wieczór złapałam. O. I tyle. Dobranoc dziewuszki.
-
Ewi25 wrote:a ja dziś mam cały brzuch twardy jak kamień, załatwić się nie mogę przez cały dzień i czuję że uciska mnie na "bąka" i nawet tego nie mogę, aż mnie skręca czasami
jak jutro się nie załatwię to wybuchnę chyba...
-
witam się z samego rana. Nie wiem co było z wczorajszym dniem, bo widzę że nie tylko ja popłakałam sobie w nocy:) Ale dziś już jest nowy dzień, mam nadzieję że piękny, ciepły i słoneczny. I jak już wstałam to chyba skoczę na 7 do Kościoła, bo mamy właśnie rekolekcje, a wczoraj miałam zbyt dużego lenia w tyłku żeby iść
Fipsik ja też nie mogę crl zaznaczyć. Może oni obligatoryjnie uznali że po 14 tygodniu nie uda się już dobrze dziecka zmierzyć?
A co do Dopegytu to w sumie racja, że jeśli jest potrzeba to zwiększa się jego dawkę w kolejnych miesiącach ciąży, ale warto pamiętać że największą możliwą dawką podawaną w warunkach poza szpitalnych jest 3x1 tabl na dzień. To tak na wszelki wypadek, gdyby któryś z lekarzy miał pomysł, żeby dawać więcej.
I wiecie co, trochę boję się ruchów dziecka. Mam taki dziwny mętlik w głowie z nimi związany, bo wydaje mi się że będę miała wrażenie "obcego" wewnątrz mnie, czegoś, czego nie będę mogła kontrolować. Nie wiem dokładnie jak to opisać, po prostu mogę nie zaakceptować tych ruchów, nie wiem... Tak bardzo chciałam mieć to dziecko, tak mocno o nie się starałam, a teraz takie schizy mnie łapiąJakaś dziwna chyba jestem.
karolcia:)))) lubi tę wiadomość
-
O 7 w kościele? Ale z Ciebie ranny ptaszek
Wydaje mi się ze jak poczujesz to jeszcze bardziej pokochasz tego maluszka. Na pewno nie martw się na zapas. Myślę ze choć teraz pewnie ciężko w to uwierzyć będziesz szczęśliwa przynajmniej z czasem jak nie od razu
Ja nie mogę się zmusić żeby wstać. Mialam załatwić kilka rzeczy przed lekarzem ale dzis chyba pojadę prosto do niego
Alemiałam sen- będąc w ciąży byłam na mistrzostwach w siatkówkę w reprezentacji kraju. I zastanawiałam się czy takim wysiłkiem nie zaszkodze dzieckunie wiem czy wygraliśmy bo budzik zadzwonil
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2014, 07:31
akuszerka89, Kaarolina lubią tę wiadomość
-
Fipsik wrote:Dziewczyny, czy wy też nie możecie zobaczyć wartości crl dziecka na wykresie powyżej 14 tygodnia?
Może tu chodzi o to, co powiedział mi wczoraj lekarz podczas USG prenatalnego - że na tym etapie ciąży oni już nie mierzą CRL tylko inne pomiary robią... i moja ginka w ubiegłym tygodniu też mi Marcela nie zmierzyła... tylko zrobiła masę innych pomiarów.. teraz to chyba pozostają nam cotygodniowe wiadomości na belly, żeby mniej więcej wiedzieć jaka duża jest dzidzia... -
verynice wrote:Jesteśmy po badaniach
Marcel waży 140g, wszystkie wymiary ma idealne jak na swój wiek, no i doktor potwierdził, że pisior jest tak jak był
Nawet wydrukował mi kolejne zdjęcie pisiorka
Mały nie chciał współpracowaćlezał na głowie i się zakrywał hihi a przekupiłam go Snickersem
Proszę ciocie, oto mój wstydzioszek
Witajcie dziewczynki. Mam do was głupie pytanie ale po prostu nie znam na nie odpowiedzi. Zdjęcie powyżej pokazuje dzidziusia w bardzo dobrej jakości. Czy to jest zdjęcie 3d? Czy może takie zdjęcia są na zwykłym sprzęcie robione przez powłoki brzuszne? Bo ja jak ostatnio byłam na wizycie miesiąc temu to miałam robione USG przez pochwę i zdjęcie było takie czarne, zmazane jakby i trzeba było się wpatrywać żeby cos zobaczyć. Czy jutro jak będę na wizycie to też dostane zdjęcie takiej jakości czy to jednak jest 3D?
karolcia:)))) lubi tę wiadomość
-
akuszerka89 wrote:witam się z samego rana. Nie wiem co było z wczorajszym dniem, bo widzę że nie tylko ja popłakałam sobie w nocy:) Ale dziś już jest nowy dzień, mam nadzieję że piękny, ciepły i słoneczny. I jak już wstałam to chyba skoczę na 7 do Kościoła, bo mamy właśnie rekolekcje, a wczoraj miałam zbyt dużego lenia w tyłku żeby iść
Fipsik ja też nie mogę crl zaznaczyć. Może oni obligatoryjnie uznali że po 14 tygodniu nie uda się już dobrze dziecka zmierzyć?
A co do Dopegytu to w sumie racja, że jeśli jest potrzeba to zwiększa się jego dawkę w kolejnych miesiącach ciąży, ale warto pamiętać że największą możliwą dawką podawaną w warunkach poza szpitalnych jest 3x1 tabl na dzień. To tak na wszelki wypadek, gdyby któryś z lekarzy miał pomysł, żeby dawać więcej.
I wiecie co, trochę boję się ruchów dziecka. Mam taki dziwny mętlik w głowie z nimi związany, bo wydaje mi się że będę miała wrażenie "obcego" wewnątrz mnie, czegoś, czego nie będę mogła kontrolować. Nie wiem dokładnie jak to opisać, po prostu mogę nie zaakceptować tych ruchów, nie wiem... Tak bardzo chciałam mieć to dziecko, tak mocno o nie się starałam, a teraz takie schizy mnie łapiąJakaś dziwna chyba jestem.
akuszerka89 lubi tę wiadomość
-
iwo_na wrote:Witajcie dziewczynki. Mam do was głupie pytanie ale po prostu nie znam na nie odpowiedzi
. Zdjęcie powyżej pokazuje dzidziusia w bardzo dobrej jakości. Czy to jest zdjęcie 3d? Czy może takie zdjęcia są na zwykłym sprzęcie robione przez powłoki brzuszne? Bo ja jak ostatnio byłam na wizycie miesiąc temu to miałam robione USG przez pochwę i zdjęcie było takie czarne, zmazane jakby i trzeba było się wpatrywać żeby cos zobaczyć. Czy jutro jak będę na wizycie to też dostane zdjęcie takiej jakości czy to jednak jest 3D?
-
iwo_na wrote:Witajcie dziewczynki. Mam do was głupie pytanie ale po prostu nie znam na nie odpowiedzi
. Zdjęcie powyżej pokazuje dzidziusia w bardzo dobrej jakości. Czy to jest zdjęcie 3d? Czy może takie zdjęcia są na zwykłym sprzęcie robione przez powłoki brzuszne? Bo ja jak ostatnio byłam na wizycie miesiąc temu to miałam robione USG przez pochwę i zdjęcie było takie czarne, zmazane jakby i trzeba było się wpatrywać żeby cos zobaczyć. Czy jutro jak będę na wizycie to też dostane zdjęcie takiej jakości czy to jednak jest 3D?
To jest zdjęcie 3D, zrobione podczas USG przez brzuch, lekarz sobie przełączył widok ze standardowego na 3D... musisz po prostu zapytać swojego lekarza, czy ma USG z 3D i czy ewentualnie może jedno zdjęcie Ci zrobić w 3D -
nick nieaktualnyJeżeli chodzi o gina na nfz to ja na szczęście nie narzekam, zawsze mogę do niego przyjść, zawsze pomoże, tylko niestety crl i inne pomiary muszę sama przepisywać z monitora, albo poprostu zapamiętać.
A co do tych ruchów, ja może z tym nie mam problemu. Ale coś wam opowiem. Ostatnio jak widziałam się z koleżanką to zaczęła mi pokazywać swoje podejście do karmienia piersią. Ona ma już 2 letnie dziecko, i niestety dla niej karmienie piersią jest idiotyczne, nie chciała karmić piersią jeszcze hohoho czasu przed ciążą, w ciąży i po też jej się to nie zmieniło choć wszyscy wmawiali, ze tak będzie, że poczuję instynkt. Dla niej to były bzdury, bo wiedziała, że to się nie zmieni choć szczerze mówiąc miała taką nadzieję. Kurcze, trochę zdębiałam bo później zadała mi pytanie czy moim zdaniem to coś normalnego, gdy kobieta nie chce karmić piersią?! Dla mnie to dziwne, ale wiadomo każdy ma inne podejście, więc dlatego zachowałam tą odpowiedź dla siebie
Dobra koniec tego tematu, teraz muszę pomyśleć nad obiadem, jest taka ładna pogoda, ale chyba i tak popołudniu będzie padać, więc na jakieś zakupy się nie wybieram. No ale co by tu zrobić na obiad?! Chyba odmrożę mielone, ugotuję ziemniaczki no i na surówkę zrobię mizerię, ach taki wiosenny obiadek, uwielbiam !!
-
Witam wszystkie wczorajsze marudy
Ja dziś 16 tydzień zaczynamjupi
Miałam koszmarny sen, że zaczęłam plamić i poroniłam brrr na szczęście to tylko sen, Bogu dzięki!
Ewio25 kobieto ty nie czekaj tylko do apteki leć po naturalny błonnik i jedz go z jogurtem - pomoże Ci, polecam też ciemne pieczywo bardzo mi pomaga, od kiedy zrezygnowałam z białek pieczywa nie mam już tego problemu.
mycha89 piękny ogród:) sama też w weekend kilka różyczek i innych krzaczków posadziłam u siebie:)
co do ciśnienia, to ja zawsze miałam za wysokie i bałąm się troche że w ciąży też tak będzie, a tu niespodzianka przy 1 pomiarze miałam 110/75 a przy przy 2 120/80 także idealnie dla ciąży. Jeśli któraś ma powyżej 140 to jest to już nadciśnienie tętnicze i nie dość że niebezpieczne dla niej samej to i dla maleństwa. Pilnie do lekarza pierwszego kontaktu i nie bagatelizować tego, nawet jeśli na pogotowiu zbagatelizowali.madiiiii, stardust87 lubią tę wiadomość
7w3d 💔 -
Witajcie. Ja juz po wczorajszej bardzo spokojnej wizycie. Co prawda podglądania bobaska nie było i na USG mam czekać jeszcze miesiąc, ale serduszko pięknie stuka i wszystko w najlepszym porządku
Była wczoraj w recepcji dziewczyna i pyta się czy może wejść do gabinetu na parę minut. Miała zaplanowaną cesarkę na jutro, ale w szpitalu ją zbadali i okazało się, że jej źle do tej pory ustawiona dzidzia się przekręciła. Taki zonk!A najbardziej zszokował mnie jej mały brzuszek. Wyglądał, jakby była max w 7 miesiącu. Taki słodziak
Ale ten czas leci, zaraz półmetek! Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić siebie tuż przed porodem. Wydaje się to takie odległe...Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2014, 09:05
betina89 lubi tę wiadomość
♥ Liwia ur. 05.09.2014, 3300g, 51cm
♥ Laura ur. 23.08.2016, 3720g, 55cm
♥ Tymuś ur. 6.02.2021, 4030g, 55cm
-
nick nieaktualnydzień dobry dziewczynki:)) wstałam z okropnym bólem głowy. Noc była straszna bo nie spałam. Obudziłam sie o 3 nad ranem i koniec, zasnełam dopiero po 6 ale tylko na godzinke;( Zawsze byłam śpiochem, ale teraz w ciązy nie mam w ogóle potrzeby snu...Po prostu nie chce mi się ....Nawet w dzień jak jestem padnięta , czasem robi mi sie słabo to mam ochotę się położyć ale i tak nie zasnę.W nocy to samo.. Bardzo mnie to męczy. A wy jak macie ze snem??jakieś rady??????
betina89 lubi tę wiadomość
-
karolcia:)))) wrote:dzień dobry dziewczynki:)) wstałam z okropnym bólem głowy. Noc była straszna bo nie spałam. Obudziłam sie o 3 nad ranem i koniec, zasnełam dopiero po 6 ale tylko na godzinke;( Zawsze byłam śpiochem, ale teraz w ciązy nie mam w ogóle potrzeby snu...Po prostu nie chce mi się ....Nawet w dzień jak jestem padnięta , czasem robi mi sie słabo to mam ochotę się położyć ale i tak nie zasnę.W nocy to samo.. Bardzo mnie to męczy. A wy jak macie ze snem??jakieś rady??????
Nie ma chyba na to sposobu.