Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja co prawda w ciąży śpię lepiej niż przed, ale kiedyś tez miewałam problemy ze snem. Mnie pomagało porządne dotlenienie - dłuuugi spacer, ale niezbyt intensywny, żeby za bardzo nie rozbudzić organizmu. Potem jeszcze ciepłe mleczko i do łóżka
karolcia:)))) wrote:dzień dobry dziewczynki:)) wstałam z okropnym bólem głowy. Noc była straszna bo nie spałam. Obudziłam sie o 3 nad ranem i koniec, zasnełam dopiero po 6 ale tylko na godzinke;( Zawsze byłam śpiochem, ale teraz w ciązy nie mam w ogóle potrzeby snu...Po prostu nie chce mi się ....Nawet w dzień jak jestem padnięta , czasem robi mi sie słabo to mam ochotę się położyć ale i tak nie zasnę.W nocy to samo.. Bardzo mnie to męczy. A wy jak macie ze snem??jakieś rady??????assantea, karolcia:)))) lubią tę wiadomość
♥ Liwia ur. 05.09.2014, 3300g, 51cm
♥ Laura ur. 23.08.2016, 3720g, 55cm
♥ Tymuś ur. 6.02.2021, 4030g, 55cm
-
nick nieaktualnyjustyna14 wrote:Witam wszystkie wczorajsze marudy
Ja dziś 16 tydzień zaczynamjupi
Miałam koszmarny sen, że zaczęłam plamić i poroniłam brrr na szczęście to tylko sen, Bogu dzięki!
Ewio25 kobieto ty nie czekaj tylko do apteki leć po naturalny błonnik i jedz go z jogurtem - pomoże Ci, polecam też ciemne pieczywo bardzo mi pomaga, od kiedy zrezygnowałam z białek pieczywa nie mam już tego problemu.
mycha89 piękny ogród:) sama też w weekend kilka różyczek i innych krzaczków posadziłam u siebie:)
co do ciśnienia, to ja zawsze miałam za wysokie i bałąm się troche że w ciąży też tak będzie, a tu niespodzianka przy 1 pomiarze miałam 110/75 a przy przy 2 120/80 także idealnie dla ciąży. Jeśli któraś ma powyżej 140 to jest to już nadciśnienie tętnicze i nie dość że niebezpieczne dla niej samej to i dla maleństwa. Pilnie do lekarza pierwszego kontaktu i nie bagatelizować tego, nawet jeśli na pogotowiu zbagatelizowali.
Chyba nie tylko ty masz takie sny, ostatnio śniło mi się że M skopał mnie po brzuchu i to do takiego stanu że ukratkiem zdążyłam zauważyć jak z majtek wypływa krew razem z dzieckiemNormalnie koszmar
-
Gosia19 wrote:A co do tych ruchów, ja może z tym nie mam problemu. Ale coś wam opowiem. Ostatnio jak widziałam się z koleżanką to zaczęła mi pokazywać swoje podejście do karmienia piersią. Ona ma już 2 letnie dziecko, i niestety dla niej karmienie piersią jest idiotyczne, nie chciała karmić piersią jeszcze hohoho czasu przed ciążą, w ciąży i po też jej się to nie zmieniło choć wszyscy wmawiali, ze tak będzie, że poczuję instynkt. Dla niej to były bzdury, bo wiedziała, że to się nie zmieni choć szczerze mówiąc miała taką nadzieję. Kurcze, trochę zdębiałam bo później zadała mi pytanie czy moim zdaniem to coś normalnego, gdy kobieta nie chce karmić piersią?! Dla mnie to dziwne, ale wiadomo każdy ma inne podejście, więc dlatego zachowałam tą odpowiedź dla siebie
Ja nie wiem jak będzie po urodzeniu dziecka, ale jak na razie mam takie odczucie, że będę karmić piersią (jeśli będzie mi dane) tylko dlatego, że wiem, że jest to dużo zdrowsze dla dzidzi i daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Gdyby karmienie piersią nie było dla dziecka takie ważne to karmiłabym butelką od samego początku. Bo ja to jakaś dziwna jestem chyba. Nie rozczulają mnie panie w ciąży, a jak któraś karmi piersią w miejscu publicznym to jakoś mnie to "estetycznie" razi (wiem, gromy z nieba się teraz na mnie posypią pewnie - ale tak czuję i koniec). Wiem, że w 99% przypadków, te kobiety po prostu nie mają gdzie dziecka nakarmić, bo w naszym kraju udogodnień dla kobiet w ciąży i karmiących jest 0!, ale po prostu jakoś nie lubię na to patrzeć. I nie wiem co zrobię jak sama będę musiała nakarmić dzidzię piersią gdzieś w parku na spacerze, albo np w galerii czy restauracji - pewnie zrobię to nawet przy ludziach, bo dzidzia najważniejsza.
A najbardziej to nie lubię jak świeżo upieczeni tatusiowie pokazują mi zdjęcia swoich kobiet karmiących piersią! Matko, ja bym mojego męża zabiła jakby innym ludziom moje cycki na foto pokazywał.
Ale się rozpisałam, jeny.. Wybaczcie.
Chciałam tylko powiedzieć, że można nie chcieć karmić i dużo kobiet znam, które nie czuły potrzeby i nie karmiły piersią.Gosia19 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
stardust, nie tylko Ciebie nie rozczula widok matek karmiących piersią publicznie
Ja jeśli będę mogła karmić piersią, to będę to robić tylko w zaciszu domowym i w miejscach, gdzie nikt nie będzie się nam przyglądał. Nie wyobrażam sobie przy ludziach wyciągać cyca. Wolałabym oszczędzić im tego widoku, a sobie stresu. Od początku chciałabym przyzwyczaić bobaska do picia również z butli na zmianę z cycem. Moja teściowa wszystkie dzieci wykarmiła z butli mlekiem modyfikowanym ze względu na przyjmowane leki i żadne z nich na tym nie ucierpiało
stardust87, Quatriona, karolcia:)))) lubią tę wiadomość
♥ Liwia ur. 05.09.2014, 3300g, 51cm
♥ Laura ur. 23.08.2016, 3720g, 55cm
♥ Tymuś ur. 6.02.2021, 4030g, 55cm
-
hej wszystkim
widzę, że większość wczoraj miała dołujący dzień i ja w sumie też... tak się nastawiłam na wczorajszą wizytę a tu mi znowu usg nie zrobiła. w czwartek idę do swojej gin ale też na nic nie liczę. matko co za przedpotopowi lekarze!! Prenatalne mam gdzieś za miesiąc więc w sumie 2 miesiące nie zobaczę Malucha
Mam tylko nadzieję, że wszystko jest ok. Nie wiem chyba pójdę gdzieś prywatnie...bo nie wytrzymam tyle!!!
-
Gosia19 wrote:stardust nie daj sobie wmówić, że przez to jesteś gorsza
a jak ktoś mi mówi co mam robić, to z reguły robię na złość odwrotnie
ale karmić bym chciała, tak jak mówiłam, ze względu na dobro dzidzi. Mam nadzieję, że mi się uda
Gosia19, madiiiii lubią tę wiadomość
-
aswalda wrote:hej wszystkim
widzę, że większość wczoraj miała dołujący dzień i ja w sumie też... tak się nastawiłam na wczorajszą wizytę a tu mi znowu usg nie zrobiła. w czwartek idę do swojej gin ale też na nic nie liczę. matko co za przedpotopowi lekarze!! Prenatalne mam gdzieś za miesiąc więc w sumie 2 miesiące nie zobaczę Malucha
Mam tylko nadzieję, że wszystko jest ok. Nie wiem chyba pójdę gdzieś prywatnie...bo nie wytrzymam tyle!!!
-
Witam z ranka
jeśli chodzi o karmienie piersią i butelką to ja jestem za leniwa na karmienie butelkąObie córki długo karmiłam piersią (z butli prawie wcale nie jadły) i teraz też mam nadzieję, ze się uda
Dla mnie przygotowywanie mleka, zwłaszcza w nocy to nie potrzebna robota, jak mogę położyc dziecko koło siebie i spać dalej, kolejnym plusem do karmienia piersią dla mnie jest to ze mleko z piersi jest za darmo i najlepsze dla dziecka, po za tym jest od razu gotowe i w idealnej temp
Miłego słonecznego dzionka wam życzęverynice, Zaczarowana, Paula55, le'nutka lubią tę wiadomość
-
Dzien dobry
Co do cyckow, to tez gadalam, ze karmic nie bede, bo to fuj bleee i jak one moga tak karmic i to puplicznie tak. A jak urodzilam i zobaczylam to malenstwo, to mi sie odmienilo
i potem ja siedzialm z cycem wywalonym i karmilam. Doszlam do wniosku, ze jak cos komus nie pasi to niech nie patrzy
hela, Paula55 lubią tę wiadomość
-
stardust87 wrote:a co robi lekarz na wizycie jak nie usg? Bo tak się zastanawiałam.. Bo często tu piszecie, że macie wizyty bez usg i ciekawa jestem. Bo ja jak idę to zawsze mam USG chociaż ja chodzę co 5 tygodni więc może dlatego.
Tez mam wiyzte dopiero 23 majaczyli 8 tygodni od ostatniej wizyty i w dodatku ubezpiecznie nie pokrywa teraz usg
Jak chce usg to se musze zaplacic 30 euro
Tez sie zastanawiam, to po co sie tam idzie bez usg? Na przeglad podwozia pewnie tylko nie? hmm Wole se zaplacic i widziec dzieciaczka
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2014, 10:03
-
Ale pech ciepłej wody nie ma ledwo letnia coś chyba z piecem a maz zajrzy dopiero po południu. A tu na wizytę niedługo. Umylam się w takiej ale włosów nie dałam rady spielam ale trochę widać ze nie świeże ;( no trudno nie chce się zaziebic od zimnej wody.
A jedyne co na sen mogę doradzić to nie pije godzine przed snem i tuż przed idę do toalety. Wtedy nie wstaje w nocy i się nie rozbudzam całkiem. Ale i tak super nie śpię.
A ja jakoś też nie przepadam za widokiem karmiacych mam publicznie i choć rozumiem ze czasem nie mają wyjścia więc absolutnie tego za złe im nie mam ale sama chce zrobić co się da by nie karmić publicznie. Ale piersią bardzo chce karmić co najmniej pół roku do roku maks o ile się da oczywiście. Znajoma karmiła 2,5 roku co juz dla mnie jest przesadamadiiiii lubi tę wiadomość
-
Patu wrote:Ale pech ciepłej wody nie ma ledwo letnia coś chyba z piecem a maz zajrzy dopiero po południu. A tu na wizytę niedługo. Umylam się w takiej ale włosów nie dałam rady spielam ale trochę widać ze nie świeże ;( no trudno nie chce się zaziebic od zimnej wody.
A jedyne co na sen mogę doradzić to nie pije godzine przed snem i tuż przed idę do toalety. Wtedy nie wstaje w nocy i się nie rozbudzam całkiem. Ale i tak super nie śpię.
A ja jakoś też nie przepadam za widokiem karmiacych mam publicznie i choć rozumiem ze czasem nie mają wyjścia więc absolutnie tego za złe im nie mam ale sama chce zrobić co się da by nie karmić publicznie. Ale piersią bardzo chce karmić co najmniej pół roku do roku maks o ile się da oczywiście. Znajoma karmiła 2,5 roku co juz dla mnie jest przesada) o długim karmieniu piersią i tam była kobitka co karmiła piersią dwójkę dzieci - jedno chyba 6 lub 7 lat a drugie 11! Dzieciak wracał ze szkoły, przegryzał chipsy, zapijał colą, a później się matce do cycka przysysał. To dopiero obrzydliwe było.. Dla mnie to już się trochę (przepraszam) z pedofilią kojarzy!
-
stardust87 wrote:A oglądałaś "Gotowe na wszystko"? Tam był jeden odcinek jak babka 5 letniego syna karmiła piersią. Ale to serial. A ja widziałam dokument (jeny, ja same dokumenty chyba oglądam
) o długim karmieniu piersią i tam była kobitka co karmiła piersią dwójkę dzieci - jedno chyba 6 lub 7 lat a drugie 11! Dzieciak wracał ze szkoły, przegryzał chipsy, zapijał colą, a później się matce do cycka przysysał. To dopiero obrzydliwe było.. Dla mnie to już się trochę (przepraszam) z pedofilią kojarzy!
Chore to... Przecież to duże świadome dziecko. Obrzydliwe. Oj a w szkole nie miał pewnie życia po tym dokumencie. Dziwne ze sam się nie buntował w takim wieku.
Dzis mój bratanek pisze test 6-klasisty. Denerwuje się bardziej od niego -
akuszerka89 wrote:
I wiecie co, trochę boję się ruchów dziecka. Mam taki dziwny mętlik w głowie z nimi związany, bo wydaje mi się że będę miała wrażenie "obcego" wewnątrz mnie, czegoś, czego nie będę mogła kontrolować. Nie wiem dokładnie jak to opisać, po prostu mogę nie zaakceptować tych ruchów, nie wiem... Tak bardzo chciałam mieć to dziecko, tak mocno o nie się starałam, a teraz takie schizy mnie łapiąJakaś dziwna chyba jestem.
Też tak mamw końcu to obcy człowiek, a nie moje wnętrzności..
Nie wiesz kim jest/kim będzie..
A dopegyt ja zaczynam od jednej dziennie , więc myślę, że do 3 nawet nie dojdę -
Patu wrote:Chore to... Przecież to duże świadome dziecko. Obrzydliwe. Oj a w szkole nie miał pewnie życia po tym dokumencie. Dziwne ze sam się nie buntował w takim wieku.
Dzis mój bratanek pisze test 6-klasisty. Denerwuje się bardziej od niego
A za bratanka w takim razie kciuki trzymamy -
Witam wszystkie Mamusie,
Ale dzisiaj jakaś niemoc mnie ogarnęła. Mam tyle rzeczy do zrobienia, a w ogóle nie mam siły, koszmar.
Dzisiaj idę na usg. Postanowiłam, że pójdę je zrobić dodatkowo, bo takie planowe, to mam dopiero w maju, a do tego czasu, to nie wytrzymam z niepokoju. Pewnie większość z Was też się martwi przed każdym usg, ale ja to już całkowicie mam takie chwile, że boję, że nie będę miała tego dziecka. Chciała bym już w końcu zacząć cieszyć się tym moim odmiennym stanem. -
Fuuuuj, aż się skrzywiłam. To już jakaś patologia
stardust87 wrote:ale on sam chciał, sam wołał i mamie wyciągał biust z bluzki. A matka zadowolona, bo to 500kcal spalonych dziennie. No i dzieciak uzależniony od niej. I nie widzi w tym nic złego.
A za bratanka w takim razie kciuki trzymamy♥ Liwia ur. 05.09.2014, 3300g, 51cm
♥ Laura ur. 23.08.2016, 3720g, 55cm
♥ Tymuś ur. 6.02.2021, 4030g, 55cm
-
Was nie rozczulają matki karmiące, a mnie nie rozczula w ogóle ciąża. Niestety, ale większość to robi z siebie ofiarę losu, a ciąża to nie choroba, to normalny stan fizjologiczny. Jeśli tylko nie ma zagrożenia i lekarz pozwoli powinno się żyć normalnie. Chodzić, uprawiać sport, seks, pracować, ubierać się normalnie a nie ciągle dresy i koszulka męża..
W ogóle mnie denerwuje, bo wszystkie zdjęcia jakie widzę to babki patrzące na swój brzuch i trzymające obydwiema dłońmi. Kurde, nie ma innej pozycji do zrobienia sobie zdjęcia? Albo wstawianie na fejsa (nawet jako profilowe) zdjęcie tylko brzucha. Jakby się własnej twarzy wstydziły przed rodziną i znajomymi. Nie.. ciąża najważniejsza, nic innego się nie liczy.. dajcie spokój
Wiadomo, że trzeba na siebie bardziej uważać i trochę zmodyfikować swoje życie, ale bez przesady. Miałam koleżankę, co całą ciążę nic nie robiła, samochodem jeździła do sklepu po czekoladę bo pieszo nie pójdzie (przecież w ciąży może się coś stać - taki argument był jak rzuciłam coś o spacerze..)
Co innego tutaj, na portalu ciążowym - a co innego na fejsie czy na żywo zamęczanie wszystkich tylko i wyłącznie swoją ciążą.. A potem swoim dzieckiem. Gadasz z taką i pytasz "co u CIEBIE słychać?" "no dzidzia już je to i tamto, zrobiła kroczek, blabla" "ale ja pytam co u CIEBIE, a nie u twojego dziecka"
Ja karmić bym chciała, ale już mam zapowiedziane, że prawdopodobnie nie będę mogła