Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Fipsik wrote:Was nie rozczulają matki karmiące, a mnie nie rozczula w ogóle ciąża. Niestety, ale większość to robi z siebie ofiarę losu, a ciąża to nie choroba, to normalny stan fizjologiczny. Jeśli tylko nie ma zagrożenia i lekarz pozwoli powinno się żyć normalnie. Chodzić, uprawiać sport, seks, pracować, ubierać się normalnie a nie ciągle dresy i koszulka męża..
W ogóle mnie denerwuje, bo wszystkie zdjęcia jakie widzę to babki patrzące na swój brzuch i trzymające obydwiema dłońmi. Kurde, nie ma innej pozycji do zrobienia sobie zdjęcia? Albo wstawianie na fejsa (nawet jako profilowe) zdjęcie tylko brzucha. Jakby się własnej twarzy wstydziły przed rodziną i znajomymi. Nie.. ciąża najważniejsza, nic innego się nie liczy.. dajcie spokój
Wiadomo, że trzeba na siebie bardziej uważać i trochę zmodyfikować swoje życie, ale bez przesady. Miałam koleżankę, co całą ciążę nic nie robiła, samochodem jeździła do sklepu po czekoladę bo pieszo nie pójdzie (przecież w ciąży może się coś stać - taki argument był jak rzuciłam coś o spacerze..)
Co innego tutaj, na portalu ciążowym - a co innego na fejsie czy na żywo zamęczanie wszystkich tylko i wyłącznie swoją ciążą.. A potem swoim dzieckiem. Gadasz z taką i pytasz "co u CIEBIE słychać?" "no dzidzia już je to i tamto, zrobiła kroczek, blabla" "ale ja pytam co u CIEBIE, a nie u twojego dziecka"
Ja karmić bym chciała, ale już mam zapowiedziane, że prawdopodobnie nie będę mogła
Ale rzeczywiście mnie też zastanawia dlaczego kobiety w ciąży przestają o siebie dbać - przestają się malować, włosy z reguły na krótko obcinają (jakby związanie chociażby w kitka było takim problemem w ciąży), szerokie dżinsy, luźny sweter. Ostatnio jak poszłam do przychodni do gina to było tam z 10 kobiet w ciąży, z czego jakieś 8 wyglądało jak facet z brzuchem. Tylko dwie w miarę pomalowane, uczesane, ubrane kobieco. Ja (odkąd odżyłam i z łóżka wyszłam) maluję się codziennie, paznokcie mam zrobione i jakoś od razu lepiej się w tej ciąży czuję.
-
Szonka wrote:Witam z ranka
jeśli chodzi o karmienie piersią i butelką to ja jestem za leniwa na karmienie butelkąObie córki długo karmiłam piersią (z butli prawie wcale nie jadły) i teraz też mam nadzieję, ze się uda
Dla mnie przygotowywanie mleka, zwłaszcza w nocy to nie potrzebna robota, jak mogę położyc dziecko koło siebie i spać dalej, kolejnym plusem do karmienia piersią dla mnie jest to ze mleko z piersi jest za darmo i najlepsze dla dziecka, po za tym jest od razu gotowe i w idealnej temp
Miłego słonecznego dzionka wam życzę
Zgodzę się z Tobą w 100%, do mnie właśnie te argumenty najbardziej przemawiają, mimo że na razie ciężko mi sobie siebie karmiącą wyobrazić. A jeśli chodzi o karmienie w miejscach publicznych to ja niestety jestem przeciwna. Ja jak już będę musiała to chyba do łazienki gdzieś pójdę. Jestem zdania, że normalnie nie pokazuje obcym ludziom moich piersi to dlaczego mam to robić jak mam dziecko. Tym bardziej, że ja mam duże piersi i raczej trudno jakoś dyskretnie je wystawić, żeby nakarmić maluszka.madiiiii, Kaarolina, Quatriona lubią tę wiadomość
-
AniaDS wrote:Witam wszystkie Mamusie,
Ale dzisiaj jakaś niemoc mnie ogarnęła. Mam tyle rzeczy do zrobienia, a w ogóle nie mam siły, koszmar.
Dzisiaj idę na usg. Postanowiłam, że pójdę je zrobić dodatkowo, bo takie planowe, to mam dopiero w maju, a do tego czasu, to nie wytrzymam z niepokoju. Pewnie większość z Was też się martwi przed każdym usg, ale ja to już całkowicie mam takie chwile, że boję, że nie będę miała tego dziecka. Chciała bym już w końcu zacząć cieszyć się tym moim odmiennym stanem.
Też się jeszcze boję w pełni cieszyć z dziecka, chyba zacznę po porodzie jak się okaże że wszystko już dobrze.
A jeśli chodzi o to co robi lekarz na wizycie, gdy nie ma usg. Jeśli są badania,to powpisuje w kartę(bo nie ma położnej) nie waży, nie mierzy ciśnienia, osłucha tętno i CZASAMI zbada podwozie... -
Szonka wrote:Witam z ranka
jeśli chodzi o karmienie piersią i butelką to ja jestem za leniwa na karmienie butelkąObie córki długo karmiłam piersią (z butli prawie wcale nie jadły) i teraz też mam nadzieję, ze się uda
Dla mnie przygotowywanie mleka, zwłaszcza w nocy to nie potrzebna robota, jak mogę położyc dziecko koło siebie i spać dalej, kolejnym plusem do karmienia piersią dla mnie jest to ze mleko z piersi jest za darmo i najlepsze dla dziecka, po za tym jest od razu gotowe i w idealnej temp
Miłego słonecznego dzionka wam życzę
Ale na bazgrałyście zgodzę się z Wami dziewczyny nie trzeba się wstydzić ale jeszcze jest jedna opcja i strona całego medalu Ja byłam zmuszona karmić butelką bo pokarmu nie miałam (jak spuściłam ze 30ml to szok ) te moje dziecie było tylko głodne i głodne i niestety po miesiącu walki musiałam podawać już tylko modyfikowanetak mi było przykro bo walczyłam z tą laktacją i nie tylko Ja sama bo dostałam pomoc ale dupa wyszła z tego
do butli sie przyzwyczaiłam a i więź z dzieckiem też była to nie tylko jest wtedy jak karmi sie piersią dlatego to mie tak mocno podtrzymywało na duchu :)no i piersi mi nie sflaczały hehe... to tez plus
-
Witam:) zrobiłam właśnie krokiety na obiad:)chodziły za mną od niedzieli
No ja na kolejnej wizycie też nie mam usg. NFZ refunduje tylko 1 usg na trymestr dlatego lekarze częściej nie robią chyba że jest taka konieczność medyczna. Niestety nasza ciekawość i stres się nie kwalifikują. Też w kwietniu chyba pójde prywatnie dla świętego spokoju, bo 2-3 miesiące odstępu między usg to dla mnie za długo. Takie mam przepisy w polsce i nie ma co się wściekać na lekarzy.
7w3d 💔 -
justyna14 wrote:Witam:) zrobiłam właśnie krokiety na obiad:)chodziły za mną od niedzieli
No ja na kolejnej wizycie też nie mam usg. NFZ refunduje tylko 1 usg na trymestr dlatego lekarze częściej nie robią chyba że jest taka konieczność medyczna. Niestety nasza ciekawość i stres się nie kwalifikują. Też w kwietniu chyba pójde prywatnie dla świętego spokoju, bo 2-3 miesiące odstępu między usg to dla mnie za długo. Takie mam przepisy w polsce i nie ma co się wściekać na lekarzy.najbardziej mnie denerwuje, że przed ciążą miałam częściej robione i jakoś można było
mam takie pytanie do Pań które chodzą lub były prywatnie na usg 3d. ile płaciłyście za wizytę? jeśli jest ktoś z górnego śląska to jeszcze gdzie robiłyście?
-
stardust87 wrote:"ciąża to nie choroba", ale jak się rzyga kilka razy dziennie i słabo i w głowie się kręci, to ciężko oczekiwać, że kobieta w takim stanie z łóżka wstanie, a co dopiero sport, sex i zakupy
Wiadomo, że jak się bardzo człowiek źle czuje to leży i pachnie (albo wręcz odwrotnie), sama tak miałam przez 6 tygodni. Ale chodzi o dni, kiedy człowiek się dobrze czuje, ale robi z siebie chorą. A niestety większość tak robi, przynajmniej z tych, które ja widzę. Lekarz mówi, że wszystko ok, ale leżą żeby nie poronić, potem leżą bo są za grube, a potem tragedia bo ciężki poród, bo się leżało 9 miesięcy. Chociaż wskazań lekarskich nie było.
I to nie mówię jako osoba zdrowa, która może wszystko robić, bo niepełnosprawność w ciąży jest naprawdę uciążliwa, do tego te rzyganie nawet do teraz. Ale skoro ja na lekach i z zaleceniami lekarskimi potrafię być w miarę aktywna, to zdrowe baby tymbardziej mnie wkurzają.
A żeby było pozytywnie, to w rodzinie będą dwa dzieciory na święta. Siostra moja jest w 10 tygodniuWiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2014, 11:53
stardust87 lubi tę wiadomość
-
aswalda wrote:niestety
najbardziej mnie denerwuje, że przed ciążą miałam częściej robione i jakoś można było
mam takie pytanie do Pań które chodzą lub były prywatnie na usg 3d. ile płaciłyście za wizytę? jeśli jest ktoś z górnego śląska to jeszcze gdzie robiłyście?
7w3d 💔 -
stardust87 wrote:"ciąża to nie choroba", ale jak się rzyga kilka razy dziennie i słabo i w głowie się kręci, to ciężko oczekiwać, że kobieta w takim stanie z łóżka wstanie, a co dopiero sport, sex i zakupy
Ale rzeczywiście mnie też zastanawia dlaczego kobiety w ciąży przestają o siebie dbać - przestają się malować, włosy z reguły na krótko obcinają (jakby związanie chociażby w kitka było takim problemem w ciąży), szerokie dżinsy, luźny sweter. Ostatnio jak poszłam do przychodni do gina to było tam z 10 kobiet w ciąży, z czego jakieś 8 wyglądało jak facet z brzuchem. Tylko dwie w miarę pomalowane, uczesane, ubrane kobieco. Ja (odkąd odżyłam i z łóżka wyszłam) maluję się codziennie, paznokcie mam zrobione i jakoś od razu lepiej się w tej ciąży czuję.
a Ja zawsze muszę mieć ładne włosy i niestety już nie mam naturalnych ale pofarbowane no i mam hyzia na tym tle :)a jeśli chodzi o sport to Ja jeżdżę rowerem choć mnie dupa boli ale jest fajnie tak się przejechać i może jestem egoistyczna ale jeżdżę dla siebie bo dzidzi raczej w niczym jazda rowerem nie pomoże i serduszkować się z mężem tez lubię nie wiem co se myśli moja dzidzia ale no co mam abstynencje zachować jeśli można to dlaczego nie?no chyba że dziewczyny nie mogą no to muszą sobie odpuścić różne rzeczy możemy robić ale niektórym się nie chce a każda z nas jest inna a i siebie też czasem złapałam na dużym lenistwie albo wkręcałam sobie coś w stylu... no nie bardzo to mogę zrobić bo przecież w ciąży jestem hehe...taki syndrom się odzywa ciężarnej schorowanej
a niektóre w ciąży robią się takie hetery normalnie odizolowane czasem od wszystkich
-
Fipsik wrote:Wiadomo, że jak się bardzo człowiek źle czuje to leży i pachnie (albo wręcz odwrotnie), sama tak miałam przez 6 tygodni. Ale chodzi o dni, kiedy człowiek się dobrze czuje, ale robi z siebie chorą. A niestety większość tak robi, przynajmniej z tych, które ja widzę. Lekarz mówi, że wszystko ok, ale leżą żeby nie poronić, potem leżą bo są za grube, a potem tragedia bo ciężki poród, bo się leżało 9 miesięcy. Chociaż wskazań lekarskich nie było.
I to nie mówię jako osoba zdrowa, która może wszystko robić, bo niepełnosprawność w ciąży jest naprawdę uciążliwa, do tego te rzyganie nawet do teraz. Ale skoro ja na lekach i z zaleceniami lekarskimi potrafię być w miarę aktywna, to zdrowe baby tymbardziej mnie wkurzają.
Niestety to prawda. Prawdziwą plagą sa tez zwolnienia lekarskie jak tylko na teście pokarzą się dwie kreski. Oczywiście nie mówię o ciąży zagrożonej. Ale wiem sama ze kobiety uważają, że jak są w ciąży to nawet pracować nie powinny. "ciaża to nie choroba"- niby nie ale jednak jest to stan odmienny czyli "nie normalny" więc trzeba na siebie szczególnie uważać ale w granicach zdrowego rozsądku
A żeby było pozytywnie, to w rodzinie będą dwa dzieciory na święta. Siostra moja jest w 10 tygodniu -
Ja u mojej gin płacę za wizytę z USG 140zł, bez względu na to czy robi 3D czy nie, bo właściwie dla niej to żaden dodatkowy koszt. A w przychodni można zrobić sobie 3D chyba za 150zł z tego co pamiętam.
-
stardust87 wrote:Ja u mojej gin płacę za wizytę z USG 140zł, bez względu na to czy robi 3D czy nie, bo właściwie dla niej to żaden dodatkowy koszt. A w przychodni można zrobić sobie 3D chyba za 150zł z tego co pamiętam.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2014, 12:25
-
justyna14 wrote:Witam:) zrobiłam właśnie krokiety na obiad:)chodziły za mną od niedzieli
No ja na kolejnej wizycie też nie mam usg. NFZ refunduje tylko 1 usg na trymestr dlatego lekarze częściej nie robią chyba że jest taka konieczność medyczna. Niestety nasza ciekawość i stres się nie kwalifikują. Też w kwietniu chyba pójde prywatnie dla świętego spokoju, bo 2-3 miesiące odstępu między usg to dla mnie za długo. Takie mam przepisy w polsce i nie ma co się wściekać na lekarzy.
Ja chodzę na NFZ do lekarza i co wizytę mam usg i zdjęcie a teraz mi powiedział że na 14 zrobimy sobie usg jeszcze raz zeby sprawdzić czy wszystko prawidłowoJa myslę że to zależy też od lekarza czy chce mu się bo nfz owszem zaleca jakies miesiące ale gin mi powiedział że on też może uspokoić mamcie
-
Dzień Dobry wszystkim
Na pół dnia Was zostawić i ma się co czytaćja od rana same latanie powtarzanie badań krwi z nadzieją, że się poprawią bo w końcu już prawie kończę antybiotyk a na czwartek trzeba mieć świeże wyniki
co do wizyty bez USG to tego nie rozumiem właśnie.. tylko ja nie chodzę na NFZ i może dlatego mnie to dziwi bo ja mam co 4tygodnie robione ale prywatnie..niestety u Nas znaleźć na prawdę dobrego lekarza na NFZ to jakiś cud... oby do czwartku szybko czas minął
.. ja niestety jestem od początku ciąży praktycznie na zwolnieniu na początku z powodu stanu zdrowia a później przez szefostwo..
https://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png -
Mika 28 wrote:Ja chodzę na NFZ do lekarza i co wizytę mam usg i zdjęcie a teraz mi powiedział że na 14 zrobimy sobie usg jeszcze raz zeby sprawdzić czy wszystko prawidłowo
Ja myslę że to zależy też od lekarza czy chce mu się bo nfz owszem zaleca jakies miesiące ale gin mi powiedział że on też może uspokoić mamcie
Mój lekarz, który przyjmuje tez na NFZ mówi, że on itak zawsze robi USG na każdej wizycie bo bez tego to po co wogołe iść do lekarza. Skoro sprzęt itak stoi to dlaczego z niego nie korzystać.
A krokiety to za mną chodza od dawna, tylko nie ma mi kto zrobić a po pracy jakoś nie mam natchnieniaWiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2014, 12:43
-
karolcia:)))) wrote:dzień dobry dziewczynki:)) wstałam z okropnym bólem głowy. Noc była straszna bo nie spałam. Obudziłam sie o 3 nad ranem i koniec, zasnełam dopiero po 6 ale tylko na godzinke;( Zawsze byłam śpiochem, ale teraz w ciązy nie mam w ogóle potrzeby snu...Po prostu nie chce mi się ....Nawet w dzień jak jestem padnięta , czasem robi mi sie słabo to mam ochotę się położyć ale i tak nie zasnę.W nocy to samo.. Bardzo mnie to męczy. A wy jak macie ze snem??jakieś rady??????
ja wczoraj położyłam się z bólem głowy i o 5 też się z większym obudziłam;/;/ tak samo coś mnie dziś pochwa boli , czasami nawet wyprostowac się nie mogę i ani kroku zrobić;/ a dziś wizyta, pewnie będę spięta.... -
OOOOOO!! Krotkiety!! Zrobię jutro!
Dzisiaj mam fasolkę w sosie pomidorowym
z chlebkiem zjemy
Powiem Wam, że wczoraj miałam takie pukanie znowu w dole brzucha, jakby właśnie bicie serca jak to któraś z Was porównałaWięc to chyba Marcel pukał
Jak myślicie??
-
verynice wrote:OOOOOO!! Krotkiety!! Zrobię jutro!
Dzisiaj mam fasolkę w sosie pomidorowym
z chlebkiem zjemy
Powiem Wam, że wczoraj miałam takie pukanie znowu w dole brzucha, jakby właśnie bicie serca jak to któraś z Was porównałaWięc to chyba Marcel pukał
Jak myślicie??
verynice lubi tę wiadomość
-
Ja miałam ostatnią prywatną wizytę właśnie bez usg (co swoją drogą bardzo mnie zdziwiło) i lekarz sprawdził bicie serca malucha, zrobił mi przegląd podwozia
pobrał materiał do cytologii, zmierzył mi ciśnienie i pogadaliśmy o diecie. Mam nadzieję, że teraz 16 kwietnia będzie usg, jak nie, to się upomnę. Chcę na święta zobaczyć dzidzię!
Co do karmienia piersią - ja chciałabym bardzo karmić piersią, bo to najlepsze dla malucha, wygoda noi buduje więź, ale liczę się z tym, że albo nie będę karmić w ogóle, albo będzie to bardzo krótko, bo ani moja mama, ani babcia porażających wyników w tej kwestii nie miały, więc szykuję się psychicznie na ewentualność butelki i nie zamierzam z tego powodu rozpaczać, w końcu zrobię co tylko mogę, żeby było o.k.
Karmienie dziecka piersią publicznie...mnie to się nie podoba, krępuje mnie i nie chciałabym żeby obcy ludzie patrzyli na mnie, dziecko i piersi w tym momencie. Z drugiej jednak strony, jak nie będzie wyjścia i trzeba będzie nakarmić dzidzię, to mówi się trudno, chyba jakoś zakryć się można, że nie będzie tego aż tak widać? W każdym razie mam taką nadzieję.
Kiedyś koleżanka opowiadała mi o kuzynce, która miała większe, kilkuletnie dziecko, które podczas rodzinnego spotkania podeszło do matki, odsłoniło jej bluzkę i zaczęło pić mleko. Masakra, ludzie nie wiedzieli gdzie oczy podziać.
Okazało się, że wczoraj w moim oddziale pocztowym babka mnie wkręciła. Nadal bez problemu można wysyłać paczki ekonomicznie do Ameryki, tak więc dziś wzięłam manele, pojechałam do innego oddziału i zostałam bez problemu obsłużona przez miłą paniąAle bym się wściekła, gdybym zapłaciła na tej mojej poczcie tyle kasy za przesyłkę priorytetową...Jak oni mogą tak ludzi wprowadzać w błąd ?