Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Też nie rozumiem dziewczyn które nie dbają o siebie podczas ciąży i ukrywają swoje brzuchy pod jakimiś namiotami. Moim zdaniem to piękny stan. Ja staram się podkreślać swój brzuszek bo jestem z niego dumna
Ale to wszystko zależy od kobiety. Ja (odpukać) do tej pory czuję się rewelacyjnie, wiec nawet nie było mowy żeby mi się podczas jakiegoś wyjścia nie chciało umalować lub założyć obcasów i jakiejś kiecki. Natomiast moja szwagierka która teraz jest w 8 miesiącu ciąży, do 4 miesiąca wymiotowała po kilka razy dziennie jednak jeżeli gdzieś wychodziła to zawsze prezentowała się nienagannie. Także moim zdaniem to wszystko zależy od dziewczyn i ich psychiki bo znam kilka przypadków że z powodu powiększającej się wagi właśnie zaszywają się w domach nigdzie nie wychodzą bo czują się brzydkie i grube a tak naprawdę wyglądają całkiem nieźle i tylko tak sobie wmawiają.
No to się rozpisałamale nudzi mi się i postanowiłam się trochę tutaj uaktywnić. Tak w ogóle to chyba jestem uzależniona od tego forum
-
nick nieaktualny
-
kark wrote:
Co do dbania o siebie w ciąży - malowanie, farbowanie włosów itd... Ja zaczęłam stosować takie sztuczki dopiero 2 lata temu, kiedy tarczyca mi szalała i nie mogłam na siebie patrzeć. Wcześniej nie malowałam się, nie farbowałam, włosy miałam ścięte na chłopca, bo taka się sobie podobałam. Nie uważam, że byłam wtedy nieatrakcyjna i wyglądałam jak facet, bo nie miałam tony makijażu czy super balejażu.
Nie chciałam Cie broń Boże urazić.
-
Witam ponownie,
Już jestem po usg. Wszystko z dzieckiem jest dobrze, ale nie chciało pokazać buzi, bo miało ją zwróconą w dół. Poza tym płci też nie poznałam, bo lekarz stwierdził, że jest trochę za wcześnie i nie jest na 100% pewien.
Ogólnie, jestem zadowolona i uspokojona...do następnego usg w maju:-). Poza tym muszę stwierdzić, że byłam u bardzo miłego i kulturalnego lekarza (pierwszy raz u niego), który wykonuje tylko usg (nie przyjmuje na wizyty).
A propos wizyt i usg, to ja chodzę prywatnie do lekarki prowadzącej(bardzo sympatycznej i młodziutkiej), bo nie ma u niej innej możliwości, tzn. na co dzień pracuje w szpitalu od rana do 15, a później tylko w prywatnym centrum medycznym. Jeśli idę na wizytę (co 4 tygodnie), to nie mam wtedy robionego usg, bo w tym gabinecie nie ma sprzętu. Wtedy sprawdza moje wyniki krwi i moczu, zawsze mnie bada i mierzy ciśnienie. Co do ważenia, to umówiłyśmy się, że sama będę się ważyła w domu, bo w gabinecie, to zawsze trochę więcej wyjdzie, bo w ubraniu i nie na czczo;-). A co do usg, to muszę się umawiać specjalnie na usg, bo jest wykonywane w specjalnym gabinecie. Miałam je już kilka razy, tzn chyba z 5, ale nie jestem pewna, bo nie liczę. Z tym, że tak często (co tydzień) było na samym początku, bo ja tak chciałam, żeby zobaczyć już bijące serduszko, bo w poprzedniej ciąży nie doczekałam tego momentu (miałam usg w 5 tyg- było ok, a później w 10- nie było już zarodka), następnie miałam usg w 12 tyg i teraz planowe mam mieć w 21 tygodniu.
Szkoda, że nie ma tutaj możliwości łączenia wizyty z usg.justyna14 lubi tę wiadomość
-
Patu wrote:Mam nadzieję, ze przemieści się... a do tego 16 tyg bezwzględnie Mika lezałas, czy oszczędzajacy tryb zycia, ale bez przesady? bo mi bezwzględnie nie kazał lezec, tylko sie bardziej osczędzac. ale ten lekarz ma ogółem podejście, że jak najmniej przytyc dieta i jak najwięcej ruchu. znowu schudłam, razem ok 2 kg od początku ciąży a lekarz w sumie sie ucieszył, tzn reakcja- o, schudła Pani, fajnie. jakbym miała nadwage 20 kg
a obecnie waze 49 kg. ale dla niego najlepiej jak w 1 trymestrze, najlepiej do 15-16 tyg wcale sie nie przytyje.
ło matko Ja mam na plusie jakies 6-7kilo i mnie to skacze tak więc mój gin powiedział że w miarę dobrze idzie Ja mu powiedziałam że w pierwszej ciąży miałam około 16kg na plusie to mówi że norma gorzej jak się zapuszczę to wtedy już mozna nie powrócić do normalnej wagi mnie się wtedy udało i mam nadzieje że uda i teraza nie musiałam leżeć wręcz przeciwnie oszczędzać sie ale robić zwykłe rzeczy domowe ruszać się i tyle a Ty zdecydowanie chudzina jesteś
-
nick nieaktualny
-
oj no normalna kolej rzeczy ze trzeba przytyć
ale ważne zeby w granicy rozsądku
no są przypadki gdzie dziewczyny przytyją parę kilo i na tym koniec ale nie wszystkie Ja tylko chce tyle ile w pierwszej ciąży i wrócić do wagi poprzedniej i będę zachwycona
waga to nie problem gorzej z tym 8-9 miesiącem kiedy już bolą nogi i żebra kiedy ma się trochę dość no ale dotrwamy
-
Ale sie denerwuje jutrzejsza wizytą. Nie byłam juz miesiąc i po takiej przerwie jakos mi tak "dziko". Zawsze tak mam, a po wizycie sobie myśle, że mogabym codziennie chodzic
Nie wiem czy jasno sie wyraziłam. Taka juz jestem.
A swoją drogą fajnie by było, żeby maluszek troche sie poruszał i ładnie ustawił do zdjęciaWiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2014, 19:17
aswalda lubi tę wiadomość
-
no ja na chwilę obecną mam 1.5 kg na plusie.. i bardzo się z tego cieszę, że tak wolno przybieram oby tak do końca, bo i tak ważę dużo za dużo... ech
justyna14 lubi tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png -
iwo_na wrote:Ale sie denerwuje jutrzejsza wizytą. Nie byłam juz miesiąc i po takiej przerwie jakos mi tak "dziko". Zawsze tak mam, a po wizycie sobie myśle, że mogabym codziennie chodzic
Nie wiem czy jasno sie wyraziłam. Taka juz jestem.
A swoją drogą fajnie by było, żeby maluszek troche sie poruszał i ładnie ustawił do zdjęciahttps://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png -
To ja Was trochę wkurzę
-3,5kg
Ale to dlatego, że przez pierwsze miesiące od wymiotów schudłam 6 kg i teraz powolutku nadrabiam.. Ale tak naprawdę to wszystko zależy od tego ile się ważyło przed ciążą. Ja akurat niemało, bo aż 59 (nigdy wcześniej tyle nie ważyłam, ale po poprzedniej ciąży zajadałam smutki i to, że z każdym kolejnym miesiącem mam jedną krechę na teście). A tak z reguły to 52-53 kg ważyłam więc można powiedzieć, że mam 3kg na plusie
betina89 lubi tę wiadomość