Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
verynice wrote:Przystojniak za tatusiem
hihhihiih
Oj na pewno
Ja jak pokazałam mojemu m usg(10tydzień) to patrzył, patrzył i stwierdził, że z profilu to podobne do niego
Prawie z łóżka wtedy spadłam ze śmiechuverynice, justyna14 lubią tę wiadomość
-
verynice piękny synek
ja mam nadzieję jutro dostane ładne zdjęcie malenstwa, tez chce zjeść coś słodkiego przed wizytą, niech się powierci troszke dla mamusi
i ładnie ustawi, by potwierdzic, ze jest dziewczynką
a ruchów Wam zazdroszczę. wiem, ze jeszcze mam czas na to, ale nie moge sie doczekać. na razie tylko non stop "jeździ" w brzuchu, ale typowo jelita. maluszek spokojny, albo ja nieczuła
plamie coraz mocniej, a prawie non stop leze. ale brzuch boli coraz mniej. jak dobrze ze jutro ta wizyta, bo z nerwow bym umarła jakbym miała czekać jeszcze kilka dni dłuzej.
za to wciąż nie mam apetytu, jem na siłe, ale nie ma szans na wystarczającą ilość posiłków. jak wmusze w siebie 3 małe to jest cud. na nic ochoty nie mam
prosiłam dzis męża o karmi. ale nie zgodził się łobuz jedenuparł sie ze to piwo, ze zdrowe to na pewno nie jest i nie będę dziecka alkoholizować i na pocieszenie kupił mi loda włoskiego i przywiózł w takim fajnym "termosiku". nawet połowy nie zjadłam bo juz rady nie dawałam, musiał pomóc
verynice lubi tę wiadomość
-
Migotka22 wrote:Patu ale jak bardzo będzie cię brzuszek bolał to może śmigaj na IP?
właśnie z każdym dniem boli mniej. jakby były silne skórcze i silne plamienia, to bym pojechała. a tu same plamienia, brzuch coraz lepiej, więc mysle, że krwiak sie oczyszcza dalej i do jutra moge poczekac. jakbym nie miała wizyty to bym pojechała, ale jeden dzien wytrzymam.
do tego troche źle sie czuje, bo przed ciążą brałam beta-blokery na serce, miałam arytmie dość mocną, dodatkowe nieprawidłowe skórcze serca, wysokie tętno, ale przy lekach było super. od kąd wiem o ciąży musiałam leki odstawic, nie mozna ich brac. i było do tej pory dobrze, a teraz zaczynam sie troche źle czuc, arytmia wróciła częściej robi mi się słabo. a tak sie cieszyłam, że skoro 3 miesiąca bez leków jest ok to tak zostanie... -
Mika 28 wrote:
A Mycha się ostatnio w ogóle nie odzywa ciekawe co u niej jak dzidzia?
O widzę,że ktoś tutaj o mnie pamięta:) Dziękuję Ci Mika:-*
Ja się ostatnio nie odzywam, bo ciągle w biegu jestem. W sobotę od 11-20 robiłam w ogrodzie, jeszcze kilka podejść mi zostało, ale już mam zakwasy więc przerwa (1200m2 działki i cała zarośliniona...). Ale warto;-) Potem całe lato będziemy oko cieszyć;-)A oto trochę wiosny z mojego ogrodu:
A jeśli jest tu jakaś ogrodowa pasjonatka podsyłam link do mojego ogrodu (zaraz dodam jeszcze fotki zesżłoroczne):
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.499545560126528.1073741829.499530643461353&type=1
W niedzielę cały dzień spędziłam z familką. Brat jak mi zafundował kilkukilometrowy spacer nad Wartą, to zdyszana wróciłam jak słoń, do tego teraz brzuchol mi się spina... Taki twardy jest. ALe mam nadzieje,że dziecię nie ucierpiało on moich wygibasów.
Jeśli przy zdrowiu jestem - po dniu w ogrodzie nie dosć,że zakwasy mam to i febra mi wyszła. Smarje maściącynkową, bo zoviraxu i heviranu nie można, jest jedna maść, ale droga była;p W końcu mi to febrzysko zejdzie. Dla eksperymentu użyłam znów odżywki do włosów- no i znów czerwone plamiska miałam rano. Już wiem,że to onamnie uczula. Zrobiłam w środę hennę brwi i rzęs- łzawię i trę oko do teraz, strasznie mnie to męczy, a po paznokciach zelowych palce 2,5dnia bolały jakby mi ktś przytrzasnął wszystkie i wrzątek wylał. Wspomnę,że przed ciążą nie byłam alergiczką...
Poza tym na 3 tyg zostałam słomianą wdową- mąż w Niemczech siedzi. ALe dam radę. Przygotowuję niespodzianki. Najpierw zamówiłam jego ulubioną książkę (nei wie,że wyszła nowa część), a przy okazji małemu z 6 tych drewnianych z obrazkami, bo po 1,40 na all a jedna przesyłka i tę książkę harmonijkę czarno-białą (rozwijającą dziecię). Do tego jutro przyjeżdża facet montować nam moskitiery w domku (ot też taka niespodzianka dla mężula). No i ten ogród... CHyba będzie mężunio w szoku..
To jeszcze na koniec zarzucę moim sadełkiem.
Patu, karolcia:)))), Kaarolina, hela, verynice, Mika 28, Nelus, madiiiii, Migotka22 lubią tę wiadomość
-
mycha89 wrote:O widzę,że ktoś tutaj o mnie pamięta:) Dziękuję Ci Mika:-*
Ja się ostatnio nie odzywam, bo ciągle w biegu jestem. W sobotę od 11-20 robiłam w ogrodzie, jeszcze kilka podejść mi zostało, ale już mam zakwasy więc przerwa (1200m2 działki i cała zarośliniona...). Ale warto;-) Potem całe lato będziemy oko cieszyć;-)A oto trochę wiosny z mojego ogrodu:
A jeśli jest tu jakaś ogrodowa pasjonatka podsyłam link do mojego ogrodu (zaraz dodam jeszcze fotki zesżłoroczne):
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.499545560126528.1073741829.499530643461353&type=1
W niedzielę cały dzień spędziłam z familką. Brat jak mi zafundował kilkukilometrowy spacer nad Wartą, to zdyszana wróciłam jak słoń, do tego teraz brzuchol mi się spina... Taki twardy jest. ALe mam nadzieje,że dziecię nie ucierpiało on moich wygibasów.
Jeśli przy zdrowiu jestem - po dniu w ogrodzie nie dosć,że zakwasy mam to i febra mi wyszła. Smarje maściącynkową, bo zoviraxu i heviranu nie można, jest jedna maść, ale droga była;p W końcu mi to febrzysko zejdzie. Dla eksperymentu użyłam znów odżywki do włosów- no i znów czerwone plamiska miałam rano. Już wiem,że to onamnie uczula. Zrobiłam w środę hennę brwi i rzęs- łzawię i trę oko do teraz, strasznie mnie to męczy, a po paznokciach zelowych palce 2,5dnia bolały jakby mi ktś przytrzasnął wszystkie i wrzątek wylał. Wspomnę,że przed ciążą nie byłam alergiczką...
Poza tym na 3 tyg zostałam słomianą wdową- mąż w Niemczech siedzi. ALe dam radę. Przygotowuję niespodzianki. Najpierw zamówiłam jego ulubioną książkę (nei wie,że wyszła nowa część), a przy okazji małemu z 6 tych drewnianych z obrazkami, bo po 1,40 na all a jedna przesyłka i tę książkę harmonijkę czarno-białą (rozwijającą dziecię). Do tego jutro przyjeżdża facet montować nam moskitiery w domku (ot też taka niespodzianka dla mężula). No i ten ogród... CHyba będzie mężunio w szoku..
To jeszcze na koniec zarzucę moim sadełkiem.
wyglądasz śliczniea o ogrodzie to juz nie wspomne, piękny! uwielbiam lilie i magnolie, w starym domu mieliśmy taką ogromna, dorodną, wspaniala była, nigdzie takiej nie widziałam potem. ale dom sprzedany i magnolia została nowym właścicielom
a chciałabym mieć tyle sił w ciąży co Tymąż będzie zdumiony jak wróci i zobaczy jaką ma dzielna żonę
-
nick nieaktualny
-
.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 października 2014, 08:10