Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Kobieca płodność pod lupą - jak wspierać owulację, hormony, metabolizm i gospodarkę cukrową?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

PCOS? Insulinooporność? Co jeszcze możesz zrobić?
Polecamy kompleksową formułę
w wygodnych saszetkach👇
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Wrześniowe mamusie 2014
Odpowiedz

Wrześniowe mamusie 2014

Oceń ten wątek:
  • Io Autorytet
    Postów: 1593 1729

    Wysłany: 1 maja 2014, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziadków to nie ma co słuchać. Moi np uznali, że Lenka nie będą mówić tylko Helenka bo tak im się podoba, a jak się okazało, że jest chłopak i zaproponowaliśmu imię Kubuś to uznali, że Kuba to imię dla psa. Masakra. Powiedzieli mi, że oni się nie wtrącają w to jakie imie dam, ale jak im się nie spodoba to będą do dziecka mówić inaczej. Dla ścisłości mówię o moich dziadkach.
    W to, że będą mówić inaczej to niestety wierzę bo zrobili tak z siostrzenicą mojej babci. Miała na imię Ania, ale oni uparcie mówili do niej Kasia. Teraz już wszyscy mówią do niej Kasia.

    dqpr3e5ebayuirbn.png
  • verynice Autorytet
    Postów: 1207 1842

    Wysłany: 1 maja 2014, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane mamusie po pierwsze to dzień dobry! A po drugie życze Wam wszystkim miłego wolnego dnia :) Odpocznijcie sobie i wykorzystajcie słoneczko bo jutro ma się pogoda zepsuć :) :) :)

    Ja dziś grilluję :)

    Paula55, Io, karolcia:)))) lubią tę wiadomość

    dqprpx9ikjqhrova.png
  • Paula55 Autorytet
    Postów: 9590 8032

    Wysłany: 1 maja 2014, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lo ja tez wlasnie mowie o naszych dziadkach a nie o rodzicach hehe :)
    Ciekaw jestem jak moi dziadkowie zareaguja :P bo jeszcze im nie mowilismy :P

    Ale szalu bym dostala jak by mi dziadkowie mowili inaczej niz ma na imie. Po to sie daje imie zeby sie tak do dziecka zwracac!
    U nas nauczyli sie za dwanych czasow Anity potem Filipa to teraz Tiago tez im wejdzie do glowy :)

    Verynice udanej majoweczki :) u mnie pogoda pid psem niestety :(

    verynice lubi tę wiadomość

    oar8skjo85nuiyxh.png
    relgwn15b2xdchwm.png

  • Ewi25 Autorytet
    Postów: 1440 948

    Wysłany: 1 maja 2014, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam :)

    ja wczoraj z moimi przyjaciółkami zabalowaliśmy do 1 nad ranem :) tak się śmiałyśmy i wogóle że młody to chyba z 6 kopniaków mi zafundował a teraz chyba śpi bo cisza i spokój jest :D ale mam dziś lenia, trzeba jednak się ruszyć z domu bo pogoda jest wręcz przepiękna :)

    qb3c82c3gptozz8t.png
  • Io Autorytet
    Postów: 1593 1729

    Wysłany: 1 maja 2014, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja też się wścieknę, jeśli będą mówić inaczej. Niestety moi dziadkowie są strasznie uparci i nic do nich nie dociera. Do tej pory są przekonani, że urodzę bliźniaki bo oni tak chca i co z tego, że ginekolog mówi, że jest jedno dziecko. ;)
    Ja myślę, że u Was przyzwyczają się do imienia i zaakceptują. Moja koleżanka ma dwóch bratanków, obaj mieszkają w Irlandii. Jeden ma na imię Milan, a drugi Alec. Cała rodzina uważała, że imiona dziwne ale jakoś się pryzwyczaili. :)

    U mnie tez pogoda piękna i dzisiaj w planach grill :)

    dqpr3e5ebayuirbn.png
  • Paula55 Autorytet
    Postów: 9590 8032

    Wysłany: 1 maja 2014, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I tak tez mysle :)
    Ale twoi to pojechali haha.. Co im sie z blizniakami ubzduralo??? :)

    Oo Milan tez mi sie bardzo podobalo ale narzeczony nie zaakceptowal :/

    oar8skjo85nuiyxh.png
    relgwn15b2xdchwm.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 maja 2014, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beataa25 wrote:
    Dzień dobry :)
    Jak to miło zacząć dzień od jakiejś fajnej lektury, w tym wypadku forum belly ;) Co do wyprawek to ja mam to szczęście że gdy będę rodzić tuta, wybierając się do szpitala potrzebuję tylko pastę i szczoteczkę do zębów :D Całą resztę zapewniają na miejscu bez żadnych dodatkowych opłat, no wiadomo tylko na wypis trzeba mieć przygotowane rzeczy dla dziecka :)
    Ale ogólnie to zastanawiam się i martwię już trochę jak to będzie. Bo tutaj jest tak dziwnie gdy zaczynają się skurcze pierwsze co trzeba zrobić to zadzwonić do szpitala i powiedzieć im na jakim się jest etapie. Pierwsza ich odpowiedz przeważnie brzmi weź Alvedon (coś jak nasz apap) i jak nic sie nie zmieni zadzwoń za godzinę. Następnie dzwoni się jeszcze raz i znowu to samo pytanie i wtedy jak stwierdzą no faktycznie może baba zaczyna rodzić mówią czy możesz przyjechać do szpitala, bo może też tak być że akurat miejsca nie będzie i odeślą Cię do jakiegoś innego. Także boje się tego właśnie, bo moją kuzynkę ze szpitala odesłali do domu, jak wróciła to znowu stwierdzili że jeszcze czas ale ona się uparła i już została czekając na poczekalni i za jakieś kilkanaście minut zaczęła rodzić. Masakra jakaś.

    Na to nie ma reguły, jeśli wody będą zielone albo krwiste to trzeba bezzwłocznie udać się do szpitala, a jak przezroczyste to wszystko można robić na spokojnie, bez pośpiechu. :)
    Ze szpitalami też bywa różnie, jedni od odejścia wód zostawiają kobietę na obserwacji a drudzy każą przyjeżdżać jak zaczną się pierwsze regularne skurcze

  • Io Autorytet
    Postów: 1593 1729

    Wysłany: 1 maja 2014, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tymi bliźniakami to chodzi o to, ze moi dziadkowie martwią się, że nie dożyją drugiego dziecka (wiem, że to strasznie głupie bo są jeszcze przed 80)więc najlepiej jakby od razu było dwoje :P Od kilku lat nam za każdym razem życzyli bliźniaków, nie zwracając uwagi na to co my o tym myślimy. No ale o moich dziadkach to można książki pisać.

    dqpr3e5ebayuirbn.png
  • Paula55 Autorytet
    Postów: 9590 8032

    Wysłany: 1 maja 2014, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe :) no rzeczywiscie ciezkie przypadki haha :) ale luzik :) przekonaja sie ze jest jedno jak sie urodzi :)
    U nas dziadkowie T sa starsi (77 i 78 lat) ale sa naprawde ogarnieci psyczicznie... W sensie ze dziadek dopiero w zeszlym roku skonczyl pracowac i komputer ze skypem bez problemu obsluguje :) wiec i glupie proste imie zapamieta :)

    A wogole to teraz ogladalam w dd tvn i bylo o podrozy z malym dzieckiem :)
    Tez planujemy wychodzic z malym jak najwczesniej :) a w wieku niecalych 3 mies chcemy jechac do pl samochodem :)
    Im wiecej widze takich ludzi i programow tym bardziej sie upewniam ze chciec to moc ;)

    oar8skjo85nuiyxh.png
    relgwn15b2xdchwm.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 maja 2014, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hello Brzusie :D
    No i mamy kolejny miesiąc. Czas biegnie nieubłaganie, ale może to i dobrze bo już za chwilkę będziemy tuliły nasze maluszki :)






    Paula55, verynice lubią tę wiadomość

  • Paula55 Autorytet
    Postów: 9590 8032

    Wysłany: 1 maja 2014, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe jak ja kocham brytyjskie niespodzianki :)
    Wlasnie listonosz wrzucil mi przez drzwi paczuszke... Myslalam ze to cienie do oczu ktore wczoraj zamowilam a tu co???
    Malutki prezencik dla mojego synka i dla mnie :)
    Jest mala krowka przytulanka, ulotki dla mnie i dzienniczek ciazy ze wskazowkami i miejscem na wypisanie najwazniejszych informacji i co tygodniowe spostrzezenia :) milo :)

    bf01l4.jpg

    kark, Gosia19, Ewi25, madiiiii, Beataa25, verynice lubią tę wiadomość

    oar8skjo85nuiyxh.png
    relgwn15b2xdchwm.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 maja 2014, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas jedyny ciężki przypadek to babcia mojego M. Ale pod względem wiary. Np. mi nie składa życzeń na urodziny (zazwyczaj mam w czasie wielkiego postu), bo ona wtedy już jest w innym wymiarze i nie myśli o niczym innym tylko o zmartwychwstaniu za te kilka dni czy tygodni. Nie była na naszym ślubie cywilnym, bo to dla niej nic nie znaczy, a jak mówię, że np. mamy 6-tą rocznicę (ja liczę od cywilnego) to babcia mówi, że wtedy nie byłam jeszcze żoną M i mamy 5-tą rocznicę. A jak powiedzieliśmy, że córkę nazywamy Antonia to pierwsze co to sprawdziła w książce czy na pewno jest taka święta... -_-'
    Ale ona ma widzenia, syn prorocze, kilka razy dziennie w mszy uczestniczy, a mojego M raz solą dla heretyków sypała :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 maja 2014, 10:39

  • Paula55 Autorytet
    Postów: 9590 8032

    Wysłany: 1 maja 2014, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hahahaha o kurde kark to dopiero jest przypadek hahha :) masakra :)
    Moi dziadkowie od mamy sa super :) mimo ze maja swoje lata to niezle imprezuja w klubie emertya. Udzielaja sie w miescie, maja duzo znajomosci :)
    Od taty znow mamy inny kontakt. Tez sa w porzadku ale juz taki dystans jest troszke... Ale to sa typowi dziadkowie ktorzy maja chmare wnukow i kilku prawnukow :)

    Zas moj T ma jednych dziakow i strasznie ich szanuje. Oni tez sa bardzo religijńi (ale bez przesady) bo mieszkaja w "koscielnym" miasteczku z klasztorem w ktorym dziadek pracowal kilkadziesiat lat... Byl na spotkaniu z naszym
    JP II wiec wiara jest bardzo dla nich wazna.
    Balam sie jak zareaguja na wiesc o ciazy przed slubem ale byli przeszczesliwi :) a slub i tak juz byl zaplanowany wiec...

    oar8skjo85nuiyxh.png
    relgwn15b2xdchwm.png

  • dba Autorytet
    Postów: 1198 1008

    Wysłany: 1 maja 2014, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kark wrote:
    U nas jedyny ciężki przypadek to babcia mojego M. Ale pod względem wiary. Np. mi nie składa życzeń na urodziny (zazwyczaj mam w czasie wielkiego postu), bo ona wtedy już jest w innym wymiarze i nie myśli o niczym innym tylko o zmartwychwstaniu za te kilka dni czy tygodni. Nie była na naszym ślubie cywilnym, bo to dla niej nic nie znaczy, a jak mówię, że np. mamy 6-tą rocznicę (ja liczę od cywilnego) to babcia mówi, że wtedy nie byłam jeszcze żoną M i mamy 5-tą rocznicę. A jak powiedzieliśmy, że córkę nazywamy Antonia to pierwsze co to sprawdziła w książce czy na pewno jest taka święta... -_-'
    Ale ona ma widzenia, syn prorocze, kilka razy dziennie w mszy uczestniczy, a mojego M raz solą dla heretyków sypała :P
    haha teraz musisz obserwować swojego męża czy diabła nie ma w sobie :D :D :D
    a tak w ogóle dzień dobry. Mi już ciężko myśleć o tym, że wyjdę wcześniej, wczoraj miałam bóle krzyżowe, które promieniowały na brzuch, znowu się stawiał. Rano znowu bolał kręgosłup, ale dali no-spę i paracetamol i da się przeżyć. Ból na razie minął.
    Udanej majówki Wam życzę kobitki :* korzystajcie jak możecie :*

  • Paula55 Autorytet
    Postów: 9590 8032

    Wysłany: 1 maja 2014, 11:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dba wlasnie mylam naczynia i myslalam o tobie ze sie nic nie odzywasz :P
    Kurde nie dobrze ze znow mialas bole :( ty to sie nacierpisz :/

    W takim razie zdrowka zycze i oby bole nie wracaly juz :)

    oar8skjo85nuiyxh.png
    relgwn15b2xdchwm.png

  • dba Autorytet
    Postów: 1198 1008

    Wysłany: 1 maja 2014, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja tutaj mam takie nastroje, że masakra... Hormony dają się we znaki, co chwilę płaczę. Ale teraz już jest nieco lepiej. Dzisiaj przyjęli dziewczynę w 24tyg, dziecko mało się rozwija, ma mięśniaki na macicy, mówi, że strasznie to przeżywa i się dołuje, ja jej powiedziałam, że najwyżej razem będziemy płakać :D

  • Io Autorytet
    Postów: 1593 1729

    Wysłany: 1 maja 2014, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dba - Głowa do góry! Musi być dobrze.

    Kark - to niezła ta babcia. Moi dziadkowie to przy niej pikuś ;)

    dqpr3e5ebayuirbn.png
  • Ewi25 Autorytet
    Postów: 1440 948

    Wysłany: 1 maja 2014, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dba wrote:
    ja tutaj mam takie nastroje, że masakra... Hormony dają się we znaki, co chwilę płaczę. Ale teraz już jest nieco lepiej. Dzisiaj przyjęli dziewczynę w 24tyg, dziecko mało się rozwija, ma mięśniaki na macicy, mówi, że strasznie to przeżywa i się dołuje, ja jej powiedziałam, że najwyżej razem będziemy płakać :D

    ja kiedyś jak leżałam w szpitalu na ginekologii (wykrywali mi pcos) to leżała ze mną dziewczyna, która była już 7 razy w ciąży a dopiero pierwsze bedzie rodziła, całą ciąże musiała przeleżeć w szpitalu ale dzielnie walczyła, jejku ile kobieta czasami jest w stanie poświecić aby tylko mieć dziecko... tak mi jej szkoda było...znowu inna czekała na inseminację, a ostatnia miała dziwną przypadłość że nie mogła się kochać z mężem bo jakby jej mięśnie tam nie funkcjonowały i pod wpływem rozkoszy nie rozciągała się i jego członek nie mógł się zmieścić i wiem że jej zakładali jakiś krążek żeby jakoś pomóc. Dokładnie nie pytałam bo głupio mi było :/...Czasami tak się zastanawiam, że ile ludzi na świecie tak każdy ma inny problem :/

    qb3c82c3gptozz8t.png
  • doti77 Autorytet
    Postów: 451 665

    Wysłany: 1 maja 2014, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam.Pospałam do 9,potem śniadanko i poszłam z mężem na spacer pieszo,a syn za nami na rowerze.Teraz ochoty dostałam na zapiekanki,bo już dawno nie jadłam,wiec do kuchni zmykam.Udanych majówek i wspaniałego samopoczucia.

    https://www.maluchy.pl/li-69856.png
    https://www.maluchy.pl/li-70991.png
  • hela Autorytet
    Postów: 1235 1102

    Wysłany: 1 maja 2014, 15:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka. Ja dzis koncze malowanie, wczoraj grill pozniej meczyk wiec udany dzien ;)

    Dba ja tez mam miesniaki na tylnej scianie ale mowili ze to w niczym nie przeszkadza, a ta dziewczyna ze wzgl na te miesniaki ma problemy?

    Moja babcia to jest juz prze 80tka a obcykana niezle nawet fejsa ma. Ogarnia neta przelewy itp wiec podziwiam. A dzlrudzy dziadkowie to taki swoj swiat maja pozytywny jakby na haju byli hehe

    moj kochany synuś - Sebuś <3
    64xp62y.png
‹‹ 560 561 562 563 564 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Mikroelementy dające makro-poprawę męskiej płodności

Dowiedz się, które mikroelementy odgrywają kluczową rolę w kontekście męskiej płodności. Na co zwracać uwagę i których składników nie powinno zabraknąć w diecie przyszłego taty? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Programy dawstwa komórek i moment, w którym warto o nich pomyśleć.

Gdy własne komórki mówią „nie”. A medycyna wciąż potrafi powiedzieć „tak”. Kiedy pada słowo „dawstwo”, niewiele osób reaguje spokojnie. To nie jest temat do rozmów między zupą a deserem. W życiu większości kobiet i par pojawia się dopiero wtedy, gdy ich pierwotna wizja drogi do rodziny zaczyna się kruszyć. Gdy mają za sobą kilka cykli IVF i za każdym razem wychodzą z wynikiem, na którym znów widnieje słowo „negatywny”. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ