Wrześniowe Mamy 2025 🧡🌼🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
abrakadabra wrote:Z tym wsiadaniem do obcego auta to kiedyś też tak zrobiłam, nawet zakupy wrzuciłam do tylu. Jak wsiadlam za kierownice to mi coś nie pasowalo bo było wszystko rozwalone, brak dywaników w środku i sie wystraszylam ze mnie okradli 😂 za chwile sie skapnelam ze to nie mój samochód 😂 ale kto normalny zostawia otwarte auto w centrum miasta 🙈
Wczoraj informowaliśmy rodzinę o ciąży, super cieszyli się bardzo ☺️
Teściowa jak zwykle mnie nie zawiodła bo od razu zapytała czy wpadka czy planowane ♥️
No i dzisiaj zaczynam drugi trymestr, mam nadzieję że to ciągłe zmeczenie minie już i zacznę wkoncu spać 😋
Co do teściowej - ściskam dłoń i łącze się w nici porozumienia😆 moja nie spytała czy wpadka czy planowane tylko była „zdziwiona” że możemy mieć dziecko z mężem bo była pewna że po tylu latach po ślubie jestem bezpłodna 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Jaką miała minę jak mąż powiedział jej że nawet nie staraliśmy się długo bo udało się za pierwszym razem i wbiliśmy nawet lekką szpilkę szwagierce, że najpierw chcieliśmy się ustatkować a później dopiero mieć dziecko więc to była przemyślana świadoma decyzja o czasie kiedy będziemy je mieć a nie najlepiej zrobić dziecko nie pracować i z mężem siedzieć na garnuszku 🤭promykk lubi tę wiadomość
👩💼29l
🤵♂️35l
10.2024 rozpoczęcie starań
💊 PrenaCare Start Ona i On
🩺17.11.2024 cytologia OK
⏸️04.01.2025 🤞
07.01 beta hcg 2758 mlU/ml.
10.01 beta hcg 7412 mlU/ml
🩺07.01 5+4 pęcherzyk 4.81mm 🥹
🩺15.01 6+5 CRL 0,53cm i bijące ❤️
🩺24.01 8+0 CRL 1,6cm fasoli!
🩺26.02 12+5 prenatalne, ryzyka niskie 🩷 CRL 5,93cm
🩺26.03 16+5 CRL 14,2cm 128g 🩷
🩺23.04 20+4 USG połówkowe -
sarenka95 wrote:I niestety ja też mam problem z zaparciami, a teraz przy tym żelazie może być jeszcze gorzej. Mnie lekarka zaleciła syrop lactulosum, jest bez recepty 😉 zobaczymy jak się będę po tym czuła.
Ten syrop działa ale też do czasu dopóki organizm się nie przyzwyczaji.. a jak się odstawi to wszystko wraca czyli dalej ma się zaparcia..
Najlepiej byłoby wdrożyć jeszcze jakieś naturalne sposoby. Są tez czopki, które można spokojnie w ciąży używać nazywają się Eva qu i naprawdę pomagają.sarenka95, Filcek lubią tę wiadomość
-
Co do fizjo w Krakowie - ja też wybieram się do Fizjohuty, mam namiar z polecenia, więc sprawdzę i dam znać jak tam
Co do anemii - ja Wam dziewczyny gorąco polecam spróbować ogarnąć ten temat przede wszystkim dietą - w pół roku podniosłam stężenie ferrytyny z poniżej 20 do ponad 90 (badałam tydzień temu). Jestem żywym przykładem, że się da, tylko trzeba podejść do tego sumiennie, więc jeśli nie macie aktualnie awersji do wielu produktów to ja bardzo, bardzo zachęcamŻelazo w formie tabletek brałam miesiąc i była to tragedia pod kątem skutków ubocznych, poza tym to syntetyczne żelazo wcale tak dobrze się nie przyswaja
👩🏼🧔🏻♂️🐈🐈🐈
🏃🏼♀️🏋🏼♀️🚴🏼♀️✈️🌍🏝️🌊🍕🍝☕️🍦
🫰⏸️ 16.01.2025
🧚💗 31.01.2025 -
Hajkonk wrote:Polubiłam za pierwsze zdanie drugiej części 😃
Co do teściowej - ściskam dłoń i łącze się w nici porozumienia😆 moja nie spytała czy wpadka czy planowane tylko była „zdziwiona” że możemy mieć dziecko z mężem bo była pewna że po tylu latach po ślubie jestem bezpłodna 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Jaką miała minę jak mąż powiedział jej że nawet nie staraliśmy się długo bo udało się za pierwszym razem i wbiliśmy nawet lekką szpilkę szwagierce, że najpierw chcieliśmy się ustatkować a później dopiero mieć dziecko więc to była przemyślana świadoma decyzja o czasie kiedy będziemy je mieć a nie najlepiej zrobić dziecko nie pracować i z mężem siedzieć na garnuszku 🤭
Dla mnie to słabe zachowanie i takie coś nie powinno wgl paść, traktowanie jakby ktoś miał 15 lat i poznał się miesiąc temu. Z pierwszym dzieckiem tak samo od razu ciekawość ich wszystkich czy wpadka. Nikomu w rodzinie nie mówiliśmy o staraniach ale o córkę staraliśmy się prawie 2 lata. Zapytałam jej wczoraj skąd takie pytanie wgl to odpowiedziała, że nie wie i jej córka nawet zapytała w jakim celu jej potrzebna jest taka informacja, a jak odpowiedzialam, że za pewne do plotek na całą wieś to odpowiedziała, że no tak tylko do plotkowania. Chore ale cóż..
Na garnuszku można siedzieć, różne sytuacje są i nie każdy ma możliwość pójść na swoje 😋 -
purplerain wrote:Co do fizjo w Krakowie - ja też wybieram się do Fizjohuty, mam namiar z polecenia, więc sprawdzę i dam znać jak tam
Co do anemii - ja Wam dziewczyny gorąco polecam spróbować ogarnąć ten temat przede wszystkim dietą - w pół roku podniosłam stężenie ferrytyny z poniżej 20 do ponad 90 (badałam tydzień temu). Jestem żywym przykładem, że się da, tylko trzeba podejść do tego sumiennie, więc jeśli nie macie aktualnie awersji do wielu produktów to ja bardzo, bardzo zachęcamŻelazo w formie tabletek brałam miesiąc i była to tragedia pod kątem skutków ubocznych, poza tym to syntetyczne żelazo wcale tak dobrze się nie przyswaja
Jakimi produktami? Ja zawsze bałam i modliłam się żebym nie musiała brać żelaza z obawy o zęby 🙈 A moje zęby są strasznie słabe i już mało co zostało bez jakiś plomb 😬 Także mam nadzieje, że w tej ciąży też tego unikne.Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca, 13:57
-
abrakadabra wrote:Jakimi produktami? Ja zawsze bałam i modliłam się żebym nie musiała brać żelaza z obawy o zęby 🙈 A moje zęby są strasznie słabe i już mało co zostało bez jakiś plomb 😬 Także mam nadzieje, że w tej ciąży też tego unikne.
póki co stosuje codziennie zakwas z buraka i przynajmniej raz w tygodniu wołowinę
18.03.2025 6,77 cm -> 13+0 -
abrakadabra wrote:Jakimi produktami? Ja zawsze bałam i modliłam się żebym nie musiała brać żelaza z obawy o zęby 🙈 A moje zęby są strasznie słabe i już mało co zostało bez jakiś plomb 😬 Także mam nadzieje, że w tej ciąży też tego unikne.18.03.2025 6,77 cm -> 13+0
-
U mnie dietą nie da rady. Przed ciążą się udało, ale teraz awersja do niektórych produktów i niestety👩29👨30
👶starania od 01/2024, od kwietnia do sierpnia cykle bezowulacyjne, starania „na poważnie” z pomocą medyczną od 08/2024
✅ustabilizowana niedoczynność tarczycy, pod kontrolą lekarza
❌ PCOS oraz długie i bezowulacyjne cykle -stymulacja owulacji
❌ hiperinsulinizm
✅ podstawowe badania krwi i wyrównane niedobory
✅ jajowody drożne
✅ podstawowe badania nasienia
❌IO u męża
🍀9cs, 5cs z Lamettą + Ovitrelle
⏸️05/01 🥰
05/01 beta 16dpo 952 mIU/ml, prog 24,40 ng/ml
07/01 beta 18dpo 1509 mIU/ml, prog 19,00 ng/ml
22/01 6+5, CRL 0,8cm i ♥️
10/02 9+4, CRL 2,76cm 😍
03/03 12+4, CRL 6,17cm, niskie ryzyka 🥹
10/03 13+4, prawdopodobnie chłopiec 💙
📆 Kalendarz wizyt
07/04 - ginekolog
08/04 - endokrynolog
28/04 - połówkowe
03/06 - urofizjo
-
Domiś91 wrote:Ja też mam wrażenie, że żelazem zniszczyłam zęby, okropnie zmienil mi się kolor, a brałam rok przed ciążą zęby podnieść ferrytyne.
Znam dziewczynę, która miala zdrowe zęby a przez branie żelaza w ciąży wypadło jej kilka i to tak mi siedzi w głowie cały czas jak jest jakiś temat o żelazie 🙈 No i właśnie najwięcej tych przebarwień się robi, próchnica ponoć szybko sie rozwijaWiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca, 14:11
-
abrakadabra wrote:Dla mnie to słabe zachowanie i takie coś nie powinno wgl paść, traktowanie jakby ktoś miał 15 lat i poznał się miesiąc temu. Z pierwszym dzieckiem tak samo od razu ciekawość ich wszystkich czy wpadka. Nikomu w rodzinie nie mówiliśmy o staraniach ale o córkę staraliśmy się prawie 2 lata. Zapytałam jej wczoraj skąd takie pytanie wgl to odpowiedziała, że nie wie i jej córka nawet zapytała w jakim celu jej potrzebna jest taka informacja, a jak odpowiedzialam, że za pewne do plotek na całą wieś to odpowiedziała, że no tak tylko do plotkowania. Chore ale cóż..
Na garnuszku można siedzieć, różne sytuacje są i nie każdy ma możliwość pójść na swoje 😋aneta.be, Engel, Hajkonk, Filcek lubią tę wiadomość
-
Aliczee93 wrote:Przyjaciółka teściowej trochę się śmieje, bo jak mnie pytała o kolejne dziecko to mówiłam, że nie chcę, a teraz policzyła, że w czasie tej rozmowy byłam w ciąży (nie wiedziałam jeszcze). Nie widzę sensu tłumaczyć się postronnym osobom. Jakbym mówiła, że chcę, a dziecko by się nie pojawiało to też zaraz byłyby ploty i dobre rady. Ale powiem Ci, że ludzie mnie już zaczęli wnerwiać z tym wtrącaniem się w cudze życie i doradzaniem. Szczególnie doradzają osoby, które w moim odczuciu słabo radzą sobie w życiu.
Nas też pytali ciągle o drugie, prawda taka że nie zabezpieczaliśmy się wcale od czasu porodu i nic nie zaskoczyło nawet na chwile wiec jak ktoś pytal kiedy następne to mówiliśmy, że nie planujemy na razie i tyle temat się urywał.
Najwięcej to właśnie interesuję osoby, które tak naprawdę mało co uczestniczą w twoim życiu bo ich ciekawość zżera albo zazdrość? -
abrakadabra wrote:Nas też pytali ciągle o drugie, prawda taka że nie zabezpieczaliśmy się wcale od czasu porodu i nic nie zaskoczyło nawet na chwile wiec jak ktoś pytal kiedy następne to mówiliśmy, że nie planujemy na razie i tyle temat się urywał.
Najwięcej to właśnie interesuję osoby, które tak naprawdę mało co uczestniczą w twoim życiu bo ich ciekawość zżera albo zazdrość?
Myślę że głównie zazdrość 🤦 niestety chyba mamy taką mentalność że każdy każdemu zazdrości... Jak to mówią "u sąsiada trawa zawsze bardziej zielona"Hajkonk, Deyansu, abrakadabra, Filcek lubią tę wiadomość
-
abrakadabra wrote:Nas też pytali ciągle o drugie, prawda taka że nie zabezpieczaliśmy się wcale od czasu porodu i nic nie zaskoczyło nawet na chwile wiec jak ktoś pytal kiedy następne to mówiliśmy, że nie planujemy na razie i tyle temat się urywał.
Najwięcej to właśnie interesuję osoby, które tak naprawdę mało co uczestniczą w twoim życiu bo ich ciekawość zżera albo zazdrość?abrakadabra lubi tę wiadomość
-
Ja z niską ferrytyną walczę od lat, wypróbowałam różne suplementy na receptę i bez i nigdy nie miałam z tego tytułu kłopotów z zębami.
Najwyższa ferrytyna jaka miałam to 46. Nie jestem wegetarianką, staram się jeść wołowinę co najmniej raz w tygodniu a teraz to kilka razy w tygodniu. Kiedyś miałam dietę od dietetyka na podniesienie tej ferrytyny ale nie było rezultatów.
Sorbifer to było jedyne żelazo którego w ogóle nie stolerowalam. -
abrakadabra wrote:Dla mnie to słabe zachowanie i takie coś nie powinno wgl paść, traktowanie jakby ktoś miał 15 lat i poznał się miesiąc temu. Z pierwszym dzieckiem tak samo od razu ciekawość ich wszystkich czy wpadka. Nikomu w rodzinie nie mówiliśmy o staraniach ale o córkę staraliśmy się prawie 2 lata. Zapytałam jej wczoraj skąd takie pytanie wgl to odpowiedziała, że nie wie i jej córka nawet zapytała w jakim celu jej potrzebna jest taka informacja, a jak odpowiedzialam, że za pewne do plotek na całą wieś to odpowiedziała, że no tak tylko do plotkowania. Chore ale cóż..
Na garnuszku można siedzieć, różne sytuacje są i nie każdy ma możliwość pójść na swoje 😋
A ja nie byłabym sobą gdybym nie wbiła im jakiejś szpileczki biorąc pod uwagę, że te dwie żmije mi nie szpilki wbijają a robią ze mnie jeża 🤣
Ale no tak to jest, najgorsza na świecie bo syna zabrała.
Jak braliśmy ślub 9 lat temu po 4 latach związku to słuchałam, że gówniara w ciąży pewnie i dlatego ślub biorą jak się okazało, że do tematu dziecka podchodzimy raczej rozważnie i najpierw stawiamy na siebie i sytuację materialną żeby zapewnić dziecku dobry byt to pewnie ja nie mogę mieć dzieci bo tyle czasu nie mam i tak w kółko czegoś nowego się o sobie dowiadywałam☺️👩💼29l
🤵♂️35l
10.2024 rozpoczęcie starań
💊 PrenaCare Start Ona i On
🩺17.11.2024 cytologia OK
⏸️04.01.2025 🤞
07.01 beta hcg 2758 mlU/ml.
10.01 beta hcg 7412 mlU/ml
🩺07.01 5+4 pęcherzyk 4.81mm 🥹
🩺15.01 6+5 CRL 0,53cm i bijące ❤️
🩺24.01 8+0 CRL 1,6cm fasoli!
🩺26.02 12+5 prenatalne, ryzyka niskie 🩷 CRL 5,93cm
🩺26.03 16+5 CRL 14,2cm 128g 🩷
🩺23.04 20+4 USG połówkowe -
Dajcie spokój, my się też nie staraliśmy długo, ale tak naprawdę przygotowania do starań trwały z 2 lata, bo na JDG musiałam płacić wyższe składki co najmniej przez rok żeby dostać cokolwiek.
A jeszcze wcześniej byłam na psychotropach, nawet jak już było dobrze to je się jeszcze bierze i schodzi powoli, to trwało kupę czasu. Pytania o dziecko były bardzo bolesne, trochę się obwiniałam, że przeze mnie nie ma takiej opcji.
Nie każdy kto chce mieć dziecko może się o nie starać.
Najlepsza moja szwagierka, która sama się długo starała, a też nie szczędziła sobie takich komentarzy. 🙃 -
Współczuję dziewczyny takich osób w rodzinie
u nas nikt nie zazdrości, nie ma głupich docinek. Czasem ktoś tam zagadał kiedy drugie ale nikt złośliwie czy cos.
A ja mam pytanie z innej beczki. Czy któraś z Was miała nadwrażliwość na zapachy kocie? O ile mdłości odpuszczają to nadwrażliwość jest jeszcze zwłaszcza w przypadku karmy czy kuwety. Kuweta czyszczona codziennie, żwirek cały co jakiś czas wymieniany. Karma naszej kotki też nie z niższej półki bo obecnie je Mac'sa albo Mjammjam. Ale ja w dalszym ciągu przechodzę przez pokój gdzie urzęduje kot z zatkanym nosem. Jak miałam nasilone mdłości to nieraz przejście przez koci pokój kończyło się rzyganiem mimo zatkanego nosa. I szczerze mówiąc nie wiem co najbardziej powoduje ta nadwrażliwość. A do kuchni teściów, gdzie stoi miska ich kotki a ona z reguły na Felixach to już w ogóle nie mogę wejść. I nie wiem co mam zrobić bo tam gdzie jest nasza kotka są i nasze komputery. Ja tymczasowo pracuje na laptopie męża ale chciałabym móc korzystać ze swojego. Tam mamy też telewizor i szafę z ubraniami. Ale po chwili tam już mnie naciąga... Może macie jakieś rady jak z tym sobie poradzić? Psikanie odświeżaczami, perfumami itp to rozwiązanie na sekundę. Próbowałam smarować nos maścią majerankowa i wodą różana ale to też nic nie dało. Miałam też nadwrażliwość na wyprane ubrania ale tu pomogło dodawanie octu do płukania.👰'94 Hashimoto - Euthyrox 150
🤵'92 Wrodzona wada serca - niedziedziczna + nadciśnienie
👰🤵08.09.2018
👶Iga - 03.09.2021 (40+1, 4cs)
12.01.2025 ⏸️ 4cs
11.02 - 7+6, 1.63cm CRL + ❤️
04.03 - 10+6, 4.53cm CRL, wszystko ok!
10.03 - 11+5, prenatalne, 5.6cm CRL, 1.2mm NT, wszystko ok!
Pappa - ryzyka niskie
01.04 - 14+6, ginekolog
-
Aliczee93 wrote:My przez pierwsze 4 lata sądziliśmy, że jesteśmy szczęśliwi i nie chcemy drugiego dziecka. Po konizacji szyjki macicy i utraty przeze mnie pracy, z którą wiązałam nadzieje zaczęliśmy się zastanawiać nad kolejnym dzieckiem. Zastanawiać, bo sytuacja nie była przecież super sprzyjająca. Postanowiliśmy, że co ma być to będzie, nigdy nie ma idealnego czasu na dziecko. Lekarz zresztą twierdził, że może być problem z poczęciem. No ale udało się dość szybko i stwierdziliśmy, że tak miało być, damy radę. Za niedługo skończę 32 lata i powoli mam myśli, że z roku na rok może być coraz trudniej zajść w ciążę i ją utrzymać, a praca nie ucieknie. Tak jak pisałaś, każdy ma inną sytuację, tak postanowiliśmy z mężem i nikomu nic do tego, chociaż domyślam się co rodzina sądzi na mój temat :p
Właśnie też jak się wybrałam do gin to po zbadaniu mnie i obejrzeniu moich wszystkich wyników odrazu zapytała czy planujemy drugie dziecko bo teraz byłby na nie ostatni czas. Od tamtego roku ogólnie miałam problem już z cyklami bo zaczęły wydłużać mi się od 50 aż do 150 dni.. No i udało nam się dopiero z lekami to wszystko doprowadzić do ładu i zaskoczyło w cyklu, w którym nawet nie wyłapałam owulacji i myślałam, że nic z tego a tu jednak zaskoczenie. I tez jestem zdania, że nigdy nie ma idealnego czasu bo zawsze coś będzie przeciw. A z rodziną to wiadomo, najlepiej to na zdjęciach się wychodzi i tyle. Niech sobie każdy uważa co chce, wy wiecie najlepiej co dla was najlepsze i tyle 😋Aliczee93, Hajkonk, Deyansu, Filcek lubią tę wiadomość
-
Jejku, te rodzinne tematy są naprawdę trudne 😒 jedyne czego można życzyć każdej z nas to świętego spokoju od wszystkich drażniących tematów i komentarzy.
Zmieniając temat na lżejszy to w końcu przyszły mi te spódnice ciążowe, pierwsze wrażenie na plus. Lekki, elastyczny materiał, będzie super na wiosnę. Ja jestem niska,więc na mnie są ciut dłuższe,ale mi to nie przeszkadza ☺️ mam jeszcze drugą, beżową ☺️
https://zapodaj.net/plik-CDhCDukJOo
Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca, 16:24
Suzie, AndunieAnzu, purplerain, Aliczee93, iiyama, Engel, promykk, bellA, Joa.szym, abrakadabra, Nova37, Hajkonk, Bella93, Agusia246, Szosz, Filcek lubią tę wiadomość
2020 🧒💙
⏸️ 09.01
🩺 20.01 pęcherzyk ciążowy i zalążek zarodka🤞
🩺 06.02 CRL 1.7 cm, mamy 🩷
🩺 27.02 4,4cm człowieka ❤️
🩺04.03 I USG prenatalne 5,7 cm człowieka, anatomicznie ok ✅
Test Pappa - niskie ryzyka wad genetycznych, podwyższone ryzyko stanu przedrzucawkowego, 1:53
🩺 31.03 13 cm, 140 g , córeczka 🩷
🩺 28.04
🩺 06.05 II USG prenatalne -
Abby10 wrote:Jest też monitor oddechu przyczepiany do pieluszki. Snuza jak dobrze pamiętam. Ale czy warte, nie wiem…
Przy córce byłam pewna, że będę mieć monitor oddechu, ale przez to, że trafiłam do szpitala wcześniej… i w szpitalu było ok to jakoś mi odeszło.
Niby położna mi mówiła, że jeżeli dziecko będzie miało problem z tym oddechem to już od pierwszych dnia życia, właśnie w szpitalu coś niepokojącego da się zauważyć.
Mnie ogólnie nadal to przeraża, pamiętam, że córkę sprawdzałam nie raz czy oddycha 🤣 ba! Zdarzało mi się to nawet do 2 roku życia jeszcze 😅
Ale co mnie jeszcze przeraża to mega ulewanie… córka nic nie ulewała praktycznie, jak już to mega delikatnie jej się odbiło, więc nie jestem doświadczona w tej kwestii i chyba dlatego mnie to tak przeraża.
Ja dalej tak mam, że sprawdzam 🙈 wczoraj smacznie leciał już 3 godzinę na drzemce i mówię do męża nie no idę 😂 i obudziłam go ale jeszcze chwilę dospał.
Polecam też kamerke zwykła 360 typu Xiaomi, ja powiekszalam sobie obraz i patrzyłam czy brzuszek się rusza 😄 i kamerka to nadal must have u nas. Ale wczoraj tak się obrócił że tylko głową wystawała i ciężko było zobaczyć 😄