Wrześniowe Mamy 2025 🧡🌼🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Mischava wrote:Czy tylko JA w tym wątku nie badałam nigdy ferrytyny?
Jak pytałam mojego ginekologa o zbadanie witamin to powiedział, że nie widzi takiej potrzeby. To chyba zalezy od morfologii?
Na następne badanie to w ogole zlecił mi tylko mocz.
Nie do końca, ja przy idealnej hemoglobinie miałam mega niską ferrytynę. W przypadku kobiet naprawdę warto to sprawdzać👩🏼🧔🏻♂️🐈🐈🐈
🏃🏼♀️🏋🏼♀️🚴🏼♀️✈️🌍🏝️🌊🍕🍝☕️🍦
🫰⏸️ 16.01.2025
🧚💗 31.01.2025 -
purplerain wrote:🔥🔥🔥
No weź, daj filmik, ja jestem sportowym świrem 🙊
Taki exclusive content tylko na PRIV!No i filmik za filmik, wiadomka - motywacja musi byc
Mogę nam założyć dodatkową grupę na Telegramie.
Będzie bardziej kameralnie, bo tylko na zaproJak jesteście chętne to dajcie lajka
purplerain, AndunieAnzu, Suzie, PaulinaLexi, Szosz lubią tę wiadomość
-
Ja się witam nadal ze szpitala, nadal bez konkretów, za to z bólem głowy.
W sobotę impreza urodzinowa córki, a coraz mniejsze szanse że mnie wypuszczą.
Mąż ma dzisiaj podjechać i przywieźć mi parę rzeczy, bo jednak nastawiłam się na max 3 dni...
Mi powiedzieli na prenatalnych że raczej dziewczynka, ale ja ciągle czuję chłopaka. Teraz na badaniach nie chciało się pokazać, może na połówkowych się uda
My mamy całkiem niezłe warunki obecnie. Ale na początku mieszkaliśmy na sporej przestrzeni, ale tylko dwa pokoje się nadawały do mieszkania bo w pozostałych ciekl sufit i był grzyb i w cholerę zimno. A potem mieszkaliśmy w 2-pokojowym mieszkaniu w 4. Z kasą było tragicznie, jedyne co dzieci miały nowe to foteliki do auta. -
Mischava wrote:Czy tylko JA w tym wątku nie badałam nigdy ferrytyny?
Jak pytałam mojego ginekologa o zbadanie witamin to powiedział, że nie widzi takiej potrzeby. To chyba zalezy od morfologii?
Na następne badanie to w ogole zlecił mi tylko mocz.⏸️ 08.01.2025
💉 11.01.2025 Beta-HCG 2608
💉 13.01.2025 Beta-HCG 5010
🩺 20.01.2025 jest ♥️!
🩺 12.02.2025 CRL 2,9cm, 170♥️
💉 27.02.2025 CRL 5cm, 157♥️ sanco zdrowy 💙
🩺 05.03.2025 prenatalne niskie ryzyka, mały człowiek 6cm
🩺24.03.2025 13cm, 118g 🥰
🩺 23.04.2025 -
purplerain wrote:Cześć Dziewczyny
Na chwilę przepadłam, zmiotło mnie mentalnie z planszy... Miałam bardzo niemiłą sytuację związaną z moją ciążą w niedzielę, nie chcę wchodzić w szczegóły, bo akcja jest bardzo niefajna, a tutaj ciężko o prywatność i każdy może to przeczytać. Mam 35 lat, dużo już w życiu widziałam i przeszłam, a jednak dalej ludzie, ich komentarze i bezmyślność potrafi mnie wyprowadzić z równowagi. Najpierw nie mogłam się uspokoić, a później przepłakałam parę godzin, że szkodzę dziecku. Masakra. Macie jakieś swoje sposoby na to jak zachować spokój?
TreningMnie to zawsze pionizuje. Wtedy mam takie poczucie, ze dbam o siebie i jestem nie do ruszenia. Chyba po prostu endorfiny robią swoje.
A co do ludzi, to tak już jest. Pamiętaj, że jesteśmy w wyjątkowym momencie swojego życia, do tego naładowane hormonami. Dużo się dzieje w nas wewnętrznie - Nasz organizm pracuje na wyzszych obrotach. Nie bądz też wobec siebie krytyczna.. Przepłakałaś całą noc? Bardzo dobrze. Płacz jest podobno jak orgazm - oczyszcza nas. Mysle, że niejedna tutaj miala taki dzień (ja też ostatnio cały dzień ryczałam, złapały mnie jakieś sentymenty i lęki). Ważne, zeby emocje przez nas świadomie przepływały - niezależnie o jakim zabarwieniu one są. Nie ma złych emocji.
Poza wspomnianym treningiem - mi bardzo pomaga praca z moim wewnętrznym dzieckiem, tutaj polecam i odsyłam do niezawodnej w temacie: https://www.youtube.com/@masteryourlifeizabela
Ściskam Cię mocno
Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia, 16:45
purplerain, Deyansu, Szosz lubią tę wiadomość
-
Ja przedwczoraj robiłam morfologię, mocz i cmv bo tak zalecił mój gin bym miała na piątkową wizytę, a ja dodatkowo do tego dołożyłam z ciekawości właśnie żelazo i ferrytyne.
Jak żelazo wyszło super tak ferrytyna 18 (w styczniu miałam ponad 30) i hemoglobina 10.9 🥴
Żelazo zażywam bo jest akurat w prenatal duo... -
Mischava wrote:Czy tylko JA w tym wątku nie badałam nigdy ferrytyny?
Jak pytałam mojego ginekologa o zbadanie witamin to powiedział, że nie widzi takiej potrzeby. To chyba zalezy od morfologii?
Na następne badanie to w ogole zlecił mi tylko mocz.
Ja też właśnie chyba nie badałam, zawsze mam hemoglobine wysoko. -
truskawki981 wrote:To że rodziny żyły w kilka osób na małym metrażu to nie znaczy że to było ok dla dzieci i dla rodziców w sumie też. Moim zdaniem każdy powinien mieć swój kawałek przestrzeni, a przynajmniej móc mieć okazję do tego żeby chwilę pobyć samemu. Nie wyobrażam sobie mieszkania w kilka osób w kawalerce. Nawet mieszkając w kawalerce jedynie z chłopakiem było mi okropnie ciężko i podejrzewam że to, że nie miałem swojej przestrzeni mialo też wpływ na to że ostatecznie związek nie przetrwał.
Duży metraż też nie znaczy, że było ok. 😁 Moje dzieciństwo miało duży dom, wakacje zagraniczne co roku i totalny brak szczęścia, więzi, traumy. Za to mój mąż pochodzi z takiej rodziny żyjącej na kupie, dorobili się dopiero dużo później i zdecydowanie mają zdrowsze relacje, ja ich uwielbiam. Dlatego też pozwoliłam sobie na taką opinię.AndunieAnzu, Aliczee93, sarenka95, Deyansu, Filcek lubią tę wiadomość
-
Mischava wrote:Taki exclusive content tylko na PRIV!
No i filmik za filmik, wiadomka - motywacja musi byc
Mogę nam założyć dodatkową grupę na Telegramie.
Będzie bardziej kameralnie, bo tylko na zaproJak jesteście chętne to dajcie lajka
A od razu zapytam - w jakim stopniu zeszłaś z obciążenia? Ile np. brałaś w ciągach i w przysiadzie, a ile teraz? Ja cały czas patrzę na tętno, bo podobno to ważne, żeby nie przekraczać, ale dość szybko wyskakuje mi 150 przy wielostawach👩🏼🧔🏻♂️🐈🐈🐈
🏃🏼♀️🏋🏼♀️🚴🏼♀️✈️🌍🏝️🌊🍕🍝☕️🍦
🫰⏸️ 16.01.2025
🧚💗 31.01.2025 -
LauraTomek wrote:
Mam do Was pytanie, bo mam jakiegoś doła dziś potwornegoWszystkie macie dobre że tak powiem dobre warunki lokalowe? Szukamy z mężem czegoś z drugiej ręki, najlepiej małego domku, żeby móc wziąć kredyt jeszcze we dwójkę. Gnieździmy się w wynajętej kawalerce i jakoś siada mi na głowie, że nie damy rady, bo wszystko takie potwornie drogie 😥
Teoretycznie jest ok, dwa pokoje plus aneks. Jednak do tej pory śpię z 5-latką, mąż w pokoju z aneksem, a pokój córki stoi pusty :p ma tam swoje zabawki, ale nie chce tam sama spać. Jak urodzę to w minisypialni dostawię łóżeczko i pewnie będę spać z dwójką dzieci. Nie przejmuj się, kawalerka dla pary z małym dzieckiem jest ok. Teraz rynek mieszkaniowy się nasycił, jest dużo ofert sprzedaży, więc w ciągu kilku lat na pewno kupicie odpowiednie dla Was mieszkanie -
Aliczee93 wrote:Teoretycznie jest ok, dwa pokoje plus aneks. Jednak do tej pory śpię z 5-latką, mąż w pokoju z aneksem, a pokój córki stoi pusty :p ma tam swoje zabawki, ale nie chce tam sama spać. Jak urodzę to w minisypialni dostawię łóżeczko i pewnie będę spać z dwójką dzieci. Nie przejmuj się, kawalerka dla pary z małym dzieckiem jest ok. Teraz rynek mieszkaniowy się nasycił, jest dużo ofert sprzedaży, więc w ciągu kilku lat na pewno kupicie odpowiednie dla Was mieszkanie
Macie małe łóżko w sypialni czy skąd ten podział? Podziwiam pary które sypiają osobno, my śpimy we 3 na jednym łóżku w sypialni i następne dziecko też będzie z nami spało. Raczej się zmieścimy, a łóżko mamy 160x200. -
abrakadabra wrote:Macie małe łóżko w sypialni czy skąd ten podział? Podziwiam pary które sypiają osobno, my śpimy we 3 na jednym łóżku w sypialni i następne dziecko też będzie z nami spało. Raczej się zmieścimy, a łóżko mamy 160x200.
-
Aliczee93 wrote:Mamy rozkładaną kanapę 1.40 szerokości. Z córką śpię bardzo komfortowo, jak spaliśmy w trójkę to wszyscy się męczyliśmy, więc zazwyczaj jedno z nas śpi w pokoju z aneksem. Jak mąż wraca z wieczornej zmiany to nas nie budzi, ma tam tv i często ogląda coś do późna. A jak mamy jakieś wieczorne plany ( :p ) to umawiamy się wcześniej. Nie umiemy już spać razem, podobno w nocy zabieram kołdrę i się kręcę, córka nie narzeka i śpi jak suseł.
Zawsze można spać pod 2 kołdrami 😃 -
My mieszkamy w domu teściów więc też nie są to idealne warunki mieszkaniowe, mimo tego że mamy dobry kontakt z teściami. Mamy wyremontowany strych i pewnie z 70m jest nasze, w tym są dwa pokoje, w tym jeden dopiero co zrobiony dla córki brak tylko mebli i ogromne pomieszczenie wielofunkcyjne. Mamy swoją działkę i chętnie byśmy postawili swój dom ale nie mamy zdolności kredytowej. Tzn mamy małe koszty życia ale i małe zarobki. Nam się zyje dobrze ale banki inaczej będą patrzeć
. Może w przyszłości się uda.
Co do małej przestrzeni, przez 7 lat mieszkaliśmy w tym samym domu co teraz ale dla siebie mieliśmy jeden malutki pokoik. Z dzieckiem byłoby ciężko ale dla nas dwójki było wystarczająco. Ogólnie zgadzam się z opinią Purplerain, że wartości rodzinne są ważniejsze niż warunki mieszkaniowe. Bo wszystko można z czasem poprawić. A niestety świadome czekanie do 40 z dzieckiem aż się będzie miało warunki to też słabe rozwiązanie...
Agusia, mam nadzieję, że jednak do tej soboty wypuszczą. Szkoda mi Ciebie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia, 19:38
Agusia246 lubi tę wiadomość
👰'94 Hashimoto - Euthyrox 150
🤵'92 Wrodzona wada serca - niedziedziczna + nadciśnienie
👰🤵08.09.2018
👶Iga - 03.09.2021 (40+1, 4cs)
12.01.2025 ⏸️ 4cs
11.02 - 7+6, 1.63cm CRL + ❤️
04.03 - 10+6, 4.53cm CRL, wszystko ok!
10.03 - 11+5, prenatalne, 5.6cm CRL, 1.2mm NT, wszystko ok!
Pappa - ryzyka niskie
01.04 - 14+6, ginekolog
-
AndunieAnzu wrote:
Ogólnie zgadzam się z opinią Purplerain, że wartości rodzinne są ważniejsze niż warunki mieszkaniowe. Bo wszystko można z czasem poprawić. A niestety świadome czekanie do 40 z dzieckiem aż się będzie miało warunki to też słabe rozwiązanie...
AndunieAnzu lubi tę wiadomość
-
Wiecie, czasem łatwo jest kogoś zranić tymi komentarzami o mieszkaniu i ogólnie się nie da dogodzić: wynajem be, mieszkanie z teściami czy rodzicami zgroza, własne mieszkanie - łee czemu nie dom, dom - a kto Ci to będzie sprzątał, tyle metrów itd.
Nam się marzy domek, ale na razie no nie ma opcji ze względów finansowych i w ogóle to ja jestem z siebie i męża dumna, że tak wcześnie udało nam się kupić mieszkanie, zostało nam trochę jeszcze do spłacenia, ale i tak mieliśmy szczęście,że się zdecydowaliśmy tuż przed wybuchem pandemii i wzrostem cen.
Ja się zgodzę,że im starsze dzieci,tym bardziej potrzebują oddzielnych pokoi, żeby czuć się swobodnie, ale uważam,że noworodek czy niemowlak i tak najczęściej potrzebuje bliskości rodziców do spania, i tak wiem, są wyjątki od tej reguły.
AndunieAnzu, Aliczee93, Hajkonk, Majka92, Deyansu, purplerain, Szosz lubią tę wiadomość
2020 🧒💙
⏸️ 09.01
🩺 20.01 pęcherzyk ciążowy i zalążek zarodka🤞
🩺 06.02 CRL 1.7 cm, mamy 🩷
🩺 27.02 4,4cm człowieka ❤️
🩺04.03 I USG prenatalne 5,7 cm człowieka, anatomicznie ok ✅
Test Pappa - niskie ryzyka wad genetycznych, podwyższone ryzyko stanu przedrzucawkowego, 1:53
🩺 31.03 13 cm, 140 g , córeczka 🩷
🩺 28.04
🩺 06.05 II USG prenatalne -
My mamy swój dom wybudowany 2 lata temu, mamy sypialnię i 2 pokoje dla dzieci. Więcej nie potrzebujemy bo dzieci też więcej nie planujemy, a z doświadczenia wiem że wolny pokój to zaraz robi się jakaś graciarnia w nim 🙈 Tak było właśnie z pokojem dla drugiego dziecka, stał pusty i zaczęliśmy wynosić tam różne zabawki, jakieś rzeczy które w danej chwili nie są potrzebne i się wszystko zbiera na kupię 🤪
sarenka95 lubi tę wiadomość
-
Aliczee93 wrote:Też się zgadzam, tym bardziej, że dziecko często daje kopa do działania i motywację. Mam w rodzinie taki przykład, że młode małżeństwo z dwójką dzieci mieszkało u teściów, ale ten tata i mąż był bardzo pracowity i postawił dom.
Też mi się tak wydaje, zaczęliśmy budować dom chwile przed tym jak zaszłam w ciążę. Mój facet zwolnił się z pracy tylko po to żeby móc samemu wykończyć ten dom. I od wbicia łopaty udało mu się w 9 msc. Jak urodzilam córkę to siedział od rana do wieczora na budowie i ciągle coś robił, wszystkiego nauczył się od 0 i teraz z tego wszystkiego ma swoją firmę budowlaną 🙈Majka92, AndunieAnzu, sarenka95, Aliczee93, Deyansu, purplerain, Bella93 lubią tę wiadomość
-
promykk wrote:No z nastolatkiem nie dzieliłabym sypialni, ale taki maluch nie potrzebuje dużo.
Duży metraż też nie znaczy, że było ok. 😁 Moje dzieciństwo miało duży dom, wakacje zagraniczne co roku i totalny brak szczęścia, więzi, traumy. Za to mój mąż pochodzi z takiej rodziny żyjącej na kupie, dorobili się dopiero dużo później i zdecydowanie mają zdrowsze relacje, ja ich uwielbiam. Dlatego też pozwoliłam sobie na taką opinię.
Myślę że każda skrajność ma swoje wady 🙂 tak samo duży dom nie oznacza od razu chłodu rodziców, jak i małe mieszkanie nie oznacza że wszyscy się super kochają. I oczywiście, najważniejsza jest miłość dla dziecka, tylko niestety mały metraż (= częste widzenie) wcale tego nie gwarantuje. Rodziny są różne.
-
abrakadabra wrote:Też mi się tak wydaje, zaczęliśmy budować dom chwile przed tym jak zaszłam w ciążę. Mój facet zwolnił się z pracy tylko po to żeby móc samemu wykończyć ten dom. I od wbicia łopaty udało mu się w 9 msc. Jak urodzilam córkę to siedział od rana do wieczora na budowie i ciągle coś robił, wszystkiego nauczył się od 0 i teraz z tego wszystkiego ma swoją firmę budowlaną 🙈👩🏼🧔🏻♂️🐈🐈🐈
🏃🏼♀️🏋🏼♀️🚴🏼♀️✈️🌍🏝️🌊🍕🍝☕️🍦
🫰⏸️ 16.01.2025
🧚💗 31.01.2025