Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Męska płodność - jakie składniki naprawdę warto suplementować w czasie starań o dziecko?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Wrześniowe Mamy 2025 🧡🌼🧡
Odpowiedz

Wrześniowe Mamy 2025 🧡🌼🧡

Oceń ten wątek:
  • Agusia246 Autorytet
    Postów: 1620 2596

    Wysłany: 13 maja 2025, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amandi wrote:
    U mnie to trochę pokręcone tak jak już kiedyś wspominałam... mój lekarz prowadzący wziął na chłodno tylko datę z miesiączki nie patrząc na owulację ani długość cykli i przyjął datę porodu 10.09.2025r., ale na każdym USG data porodu była ok. 04.09. Wiem, że zmienia się dopiero powyżej tygodnia, a tutaj jest na granicy, ale na I prenatalnych też data wyszła 04.09.2025r.
    Pytałam o zmianę, powiedział, że nie ma potrzeby bo mój mąż to wysoki chłop i to dlatego... (a wiem, że owulka była dużo wcześniej, ale już się nie kłócę :D )

    No i wracając do tematu - po ostatnim zbadaniu na IP, będąc wg lekarza prowadzącego w 21 tyg 1 dzień wyszło aż 625g, co odpowiada wg IP 23 tydz 4 dzień...

    Ja miałam tak samo, ciągle zwracałam uwagę że miałam owulację gdzieś w 10 dniu cyklu, więc jestem później niż sugerowałaby to miesiączka, ale mój powiedział tak samo, że do tygodnia to żadna różnica i nie będzie zmieniania. A ona prenatalne pokazują że dziecko jest starsze, a my raczej średniego wzrostu:D

    Amandi, Nova37 lubią tę wiadomość

    age.png
  • purplerain Autorytet
    Postów: 1341 2911

    Wysłany: 13 maja 2025, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LauraTomek wrote:
    Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie info o krakowskich szpitalach! Ej, naprawdę marzę, żebyśmy się gdzieś spotkały! 😃 Ale by było raźniej...
    Cały czas podczytuję Wasze historie porodowe, połogowe i wstyd mi, że ja bardzo chciałabym mieć cesarkę.

    Hmm, a czemu Ci wstyd? Pytam z ciekawości o Twoje podejście, sama na 90% będę mieć cc i mam różne przemyślenia na ten temat :)

    LauraTomek lubi tę wiadomość

    👩🏼🧔🏻‍♂️🐈🐈🐈

    🏃🏼‍♀️🏋🏼‍♀️🚴🏼‍♀️✈️🌍🏝️🌊🍕🍝☕️🍦

    🫰⏸️ 16.01.2025
    🧚💫 31.01.2025
    💗🎀 19.04.2025
    🐣✨07.09.2025
  • Paczula Ekspertka
    Postów: 148 259

    Wysłany: 13 maja 2025, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CieplaHerbata wrote:
    Udanego wtorku Dziewczyny!!

    Ogromnie się cieszę, że na wizytach tyle dobrych wiadomości! Dzieciątka rosną ❤️

    Algo trzymam kciuki aby ginekolog Ci jak najwięcej wytłumaczyla ew. diabetolog i udało sie opanować sytuację dietą!

    Suzie mocno personifikuję się z Tobą w sprawie zawodowej! Mam wielką nadzieję, że Ci się wyklaruje, i ta kierowniczka zrozumie Cię, jako człowiek nietylko przez pryzmat przełożonego!

    Purpurain ależ Ci zazdroszczę- oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu- Twoja córcia o ile się nie mylę ma 460 gram 😍 moja tylko 260 zaczynam się lekko obawiać czy z rozwojem mojej Kruszynką jest tak jak powinny.

    Czy stres może czynnikiem hamującym rozwój dziecka?
    Nie zrozumcie mnie źle. Baaardzo cieszę się z Wami lecz zaczynam mieć znów dużo obaw, niczym na początku ciąży. Nie chciała wprowadzać negatywnych wątków- przepraszam.

    A jesteś pewna, że nie miałaś nieco później owulacji?
    Lekarka mówiła mi, że nie sama waga ma znaczenie co proporcjonalny przyrost. Problem jest jeśli na jednej wizycie jest zgodna OM, na kolejnej mniejsza a na jeszcze kolejnej większa. Jesli na każdym badaniu jest taka sama różnica dni względem planowanego porodu to jest wszystko ok. Kiedy masz połówkowe? Powinny rozwiać Twoje wszelkie obawy 🤗 Ale i tak miałaś już pierwsze badania prenatalne, na których pewnie wszystko było ok więc na pewno jest! Nie martw się na zapas 🤗
    Nie wiem czy nam dobrze na psychikę robią te wszystkie wymiary. Moja jest z tych większych, na każdym badaniu tydzień do przodu ale ja znów martwiłam się, że ma jakieś obrzęki, bo na pierwszych prenatalnych podwyższone NT 2,5 mm 🥺 Potem trochę uspokoiłam się, że skoro rośnie proporcjonalnie to musi być wszystko ok. Ja jestem tak zmęczona tym stresem, który przeżywałam na początku, że teraz już odpuściłam. Będzie co ma być, to moje dziecko i będę ją kochać taką jaka będzie 😊

    Amandi, purplerain, Filcek, Lavender91, CieplaHerbata lubią tę wiadomość

  • Agaxyz00 Ekspertka
    Postów: 162 527

    Wysłany: 13 maja 2025, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie info o krakowskich szpitalach! Ej, naprawdę marzę, żebyśmy się gdzieś spotkały! 😃 Ale by było raźniej...
    Cały czas podczytuję Wasze historie porodowe, połogowe i wstyd mi, że ja bardzo chciałabym mieć cesarkę.[/QUOTE]

    Muszę się w czerwcu wybrać na dni otwarte do Żeromskiego, chyba 22.06 są.
    Ja nie mam żadnych wskazań do cesarki także u mnie nastawienie do porodu SN, trochę mnie to przeraża, ale powoli oswajam się z tą myślą. Myślałam wgl. nad porodem do wody.

    preg.png
  • Szosz Autorytet
    Postów: 645 2025

    Wysłany: 13 maja 2025, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CieplaHerbata, wysyłam pozytywne myśli! Forum jest super, bo można się wygadać, ale można też właśnie zacząć się porównywać, a to niekoniecznie dobrze robi. Myślę, że gdyby coś było nie tak, to lekarz by alarmował 😘

    LauraTomek, ej, ale dlaczego wstyd? Jesteśmy tu po to, żeby mieć dzieci i jakoś muszą przyjść na świat, nie widzę nic złego w tym, że któraś chce tak, a któraś woli inaczej.

    Ja sama nie wiem, miotam się bardzo, mam cichą nadzieję, że położna, do której chcę się przepisać, okaże się fajna i pomoże mi poukładać sobie to w głowie. Pierwsze cc zniosłam super i kusi mnie ta możliwość, z drugiej strony nie mam do tego wskazań (choć w wybranym przeze mnie szpitalu to nie problem), za to wiem, że to pewnie moja ostatnia szansa spróbować z porodem naturalnym i w takim przypadku jak mój, gdzie nie ma wskazań, pewnie dla dziecka byłoby lepiej, gdyby akcja sama się zaczęła i udało się naturalnie…

    I sama nie wiem 🤯

    Deyansu, LauraTomek, CieplaHerbata lubią tę wiadomość

    👩🏻 36 + 👦🏻 36 + 🧒🏻 4 + 🐶❤️ + 👶🏻 🩷 23.08.2025
  • aglo Autorytet
    Postów: 1678 3772

    Wysłany: 13 maja 2025, 11:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szosz wrote:
    CieplaHerbata, wysyłam pozytywne myśli! Forum jest super, bo można się wygadać, ale można też właśnie zacząć się porównywać, a to niekoniecznie dobrze robi. Myślę, że gdyby coś było nie tak, to lekarz by alarmował 😘

    LauraTomek, ej, ale dlaczego wstyd? Jesteśmy tu po to, żeby mieć dzieci i jakoś muszą przyjść na świat, nie widzę nic złego w tym, że któraś chce tak, a któraś woli inaczej.

    Ja sama nie wiem, miotam się bardzo, mam cichą nadzieję, że położna, do której chcę się przepisać, okaże się fajna i pomoże mi poukładać sobie to w głowie. Pierwsze cc zniosłam super i kusi mnie ta możliwość, z drugiej strony nie mam do tego wskazań (choć w wybranym przeze mnie szpitalu to nie problem), za to wiem, że to pewnie moja ostatnia szansa spróbować z porodem naturalnym i w takim przypadku jak mój, gdzie nie ma wskazań, pewnie dla dziecka byłoby lepiej, gdyby akcja sama się zaczęła i udało się naturalnie…

    I sama nie wiem 🤯

    A czemu miałaś pierwsze cc? :)
    ja jakbym się uparła to też moge spróbować podejść do SN bo narazie wszystko jest dobrze i z blizną itd. i czasem myślę że może spróbuję ale sama nie wiem, jakoś już w głowie poukładałam sobie że będzie operacja i jakoś czuję się pewniej bo wiem co mnie czeka. A przy próbie naturalnego tak szczerze po prostu boję się że godzinami będę w bólach 🫣 bo nie jest to takie hop siup żeby urodzić 🫢 tak najnormalniej w świecie się boję.
    Eh głowa też ma tu znaczenie, masz rację.

    34l. 👧 36l.👦
    2019.12 - poronienie samoistne 7+6tc
    2020.11 - syn 🩵 35+2tc
    2025.08 - syn 🩵 37+2tc

    age.png

    age.png
  • Szosz Autorytet
    Postów: 645 2025

    Wysłany: 13 maja 2025, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aglo wrote:
    A czemu miałaś pierwsze cc? :)
    ja jakbym się uparła to też moge spróbować podejść do SN bo narazie wszystko jest dobrze i z blizną itd. i czasem myślę że może spróbuję ale sama nie wiem, jakoś już w głowie poukładałam sobie że będzie operacja i jakoś czuję się pewniej bo wiem co mnie czeka. A przy próbie naturalnego tak szczerze po prostu boję się że godzinami będę w bólach 🫣 bo nie jest to takie hop siup żeby urodzić 🫢 tak najnormalniej w świecie się boję.
    Eh głowa też ma tu znaczenie, masz rację.

    No właśnie, głowa chyba tu najwięcej robi 🫣

    Miałam pierwszy poród wywoływany tydzień po terminie, ale młody się nigdzie nie wybierał; jakąś akcję niby wywołali, ale nie postępowała wystarczająco szybko i zrobili mi cc przez brak postępu porodu.

    👩🏻 36 + 👦🏻 36 + 🧒🏻 4 + 🐶❤️ + 👶🏻 🩷 23.08.2025
  • aglo Autorytet
    Postów: 1678 3772

    Wysłany: 13 maja 2025, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szosz wrote:
    No właśnie, głowa chyba tu najwięcej robi 🫣

    Miałam pierwszy poród wywoływany tydzień po terminie, ale młody się nigdzie nie wybierał; jakąś akcję niby wywołali, ale nie postępowała wystarczająco szybko i zrobili mi cc przez brak postępu porodu.

    Rozumiem, czyli mój się spieszył, a twojemu się nigdzie nie spieszyło 🫣

    Moja koleżanka oba porody miała właśnie takie, w pierwszym po kilkunqstu godzinach brak postępu i cc, potem próbowała vbac i niestety historia się powtórzyła, nic nie szło i też jej zrobili drugie cc. Ona mnie tak nastawiła trochę żeby sobie tego oszczędzić bo dwa razy się umęczyła a i tak potem ja pokroili.. eh ciężko. Ale jak się zdecydujesz to oby córcia była współpracująca i oby wam się udało 🥹

    Szosz lubi tę wiadomość

    34l. 👧 36l.👦
    2019.12 - poronienie samoistne 7+6tc
    2020.11 - syn 🩵 35+2tc
    2025.08 - syn 🩵 37+2tc

    age.png

    age.png
  • Azalea 🌸 Autorytet
    Postów: 1046 1866

    Wysłany: 13 maja 2025, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej, tyle od rana napisałyście że nie jestem w stanie się do wszystkiego odnieść 😅

    Ja też uważam że to w jaki sposób urodzimy to tylko nasza sprawa.

    Aglo, dla mnie urodzenie to było hop siup 😅 historię połogową mam słabą, ale porodową bardzo pozytywną 😅

    W 39+3 wylądowałam na indukcji porodu z powodu cukrzycy ciążowej i nadciśnienia, o 9 założyli mi tasiemkę z żelem, który miał wpłynąć na szyjkę żeby się zmiękczyła, skróciła itd. i cały dzień sobie z nią chodziłam bez większego szału. Jakieś pojedyncze skurcze były ale całkowicie znośne, coś jak mocna miesiączka. Po 20 mi ją wyciągnęli, kazali iść pod prysznic, przebrać się, zjeść i zdrzemnąć żeby nabrać siły na ewentualny poród którego i tak nikt nie przewidywał. Mąż pojechał do domu, ja zrobiłam co powiedzieli, położyłam się i nagle, po 23 poczułam pęknięcie w brzuchu i zaczęły sączyć się wody. Wzięli mnie na badania, rozwarcie na dwa palce. Wróciłam na salę z sączącymi się wodami i tak leżałam. Po północy odeszły mi całkowicie, więc znowu wysłały mnie pod prysznic "przeciwbólowo", tam wytrwałam jakieś 40 minut i tu przyznaje, krzyczałam z bólu, miałam wrażenie że nie dam rady wyjść spod prysznica i urodzę tam sama 🤣 wyszłam, wzięły mnie znowu na badanie, tam już rozwarcie na 4 palce, położne kazały mi wziąć tylko wodę i telefon i zabrały na porodówkę. Położyły na łóżko z pełnym rozwarciem, pamiętam że na zegarze była 1:05 - podłączyły ktg, zadzwoniły po lekarza, kilka partych (które swoją drogą już były łatwiejsze do zniesienia niż te wcześniejsze skurcze) i o 1:25 córka była na świecie 😅

    Także ani sam poród ani sama indukcja nie muszą być długie i straszne 😅

    Filcek, aglo, Daisy89, Szosz lubią tę wiadomość

    👩🏽‍❤️‍👨🏽|28|31
    👶🏽|2023|🩷
    👶🏽|2025|🩵

    age.png
  • Filcek Autorytet
    Postów: 874 1328

    Wysłany: 13 maja 2025, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wydaje mi się że każda opcja ma plusy i minusy.

    SN - trudniejszy poród, być może kilka/kilkanaście godzin (i oby tylko tyle) w bólu a być może 2-3h i wszystko pójdzie sprawnie. CC - termin znany, wiadomo na co się nastawić, powrót do formy dłuższy, większy ból po cięciu, trudności z karmieniem w początkowym etapie, inna mikrobiota u dziecka czy brak docisku w trakcie porodu.

    Zanim poszłam do lekarza w 1 ciąży sama miałam obawy co do SN bo jestem drobna, wąskie biodra itp więc poród mógłby być trudny, wyszło jak wyszło z moim DVA (dowiedziałam się na 2 tygodnie przed ciążą, że mam i pewne rzeczy nigdy nie będą dla mnie) i było CC. Zniosłam je całkiem nieźle chociaż wstawanie było koszmarne przez pierwsze dni, z blizną trzeba było pracować, na początku miałam jeszcze obrzęk, karmienie - dopiero po msc zeszłam z nakładek jak nie lepiej, rozkręcanie laktacji mega trudne. Życie później z blizną to też życie z tym, że mięśnie brzucha nigdy nie będą takie same, że to jednak blizna i w przyszłości może na coś rzutować. Ktoś inny będzie miał inne odczucia. Najważniejsze to poukładać sobie ten temat w głowie.

    LauraTomek - jeśli boisz się SN to lepiej mieć CC a gadaniem innych się nie przejmować - zdrowiej dla Ciebie a przede wszystkim twojej głowy, samopoczucia i to dla mnie jest okej. Mamy takie możliwości teraz, nie żyjemy w średniowieczu. I jasne, jest to ciężka operacja, która powinna mieć uzasadnienie ALE, gdyby w polskich szpitalach nie było problemu z dostępem do znieczulenia, gazu, czy też położne byłby zawsze pomocne, nie nacinały krocza bez potrzeby, rodzące nie męczyły się bądź wyły z bólu godzinami to i podejście do rodzenia byłoby inne. Sama mam w swoim gronie mamy dla których poród SN to zwyczajna trauma i barbarzyństwo, zostały przy 1 dziecku a niektóre mają dzieci niepełnosprawne bo rodziły ponad 40h i doszło do niedotlenienia dziecka zanim łaskawie zdecydowano o cięciu więc nie oceniam jak ktoś mi mówi, że woli CC.

    Daisy89, Azalea 🌸, purplerain, LauraTomek, Szosz, CieplaHerbata lubią tę wiadomość

    preg.png
  • Azalea 🌸 Autorytet
    Postów: 1046 1866

    Wysłany: 13 maja 2025, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Filcek wrote:
    Wydaje mi się że każda opcja ma plusy i minusy.

    SN - trudniejszy poród, być może kilka/kilkanaście godzin (i oby tylko tyle) w bólu a być może 2-3h i wszystko pójdzie sprawnie. CC - termin znany, wiadomo na co się nastawić, powrót do formy dłuższy, większy ból po cięciu, trudności z karmieniem w początkowym etapie, inna mikrobiota u dziecka czy brak docisku w trakcie porodu.

    Zanim poszłam do lekarza w 1 ciąży sama miałam obawy co do SN bo jestem drobna, wąskie biodra itp więc poród mógłby być trudny, wyszło jak wyszło z moim DVA (dowiedziałam się na 2 tygodnie przed ciążą, że mam i pewne rzeczy nigdy nie będą dla mnie) i było CC. Zniosłam je całkiem nieźle chociaż wstawanie było koszmarne przez pierwsze dni, z blizną trzeba było pracować, na początku miałam jeszcze obrzęk, karmienie - dopiero po msc zeszłam z nakładek jak nie lepiej, rozkręcanie laktacji mega trudne. Życie później z blizną to też życie z tym, że mięśnie brzucha nigdy nie będą takie same, że to jednak blizna i w przyszłości może na coś rzutować. Ktoś inny będzie miał inne odczucia. Najważniejsze to poukładać sobie ten temat w głowie.

    LauraTomek - jeśli boisz się SN to lepiej mieć CC a gadaniem innych się nie przejmować - zdrowiej dla Ciebie a przede wszystkim twojej głowy, samopoczucia i to dla mnie jest okej. Mamy takie możliwości teraz, nie żyjemy w średniowieczu. I jasne, jest to ciężka operacja, która powinna mieć uzasadnienie ALE, gdyby w polskich szpitalach nie było problemu z dostępem do znieczulenia, gazu, czy też położne byłby zawsze pomocne, nie nacinały krocza bez potrzeby, rodzące nie męczyły się bądź wyły z bólu godzinami to i podejście do rodzenia byłoby inne. Sama mam w swoim gronie mamy dla których poród SN to zwyczajna trauma i barbarzyństwo, zostały przy 1 dziecku a niektóre mają dzieci niepełnosprawne bo rodziły ponad 40h i doszło do niedotlenienia dziecka zanim łaskawie zdecydowano o cięciu więc nie oceniam jak ktoś mi mówi, że woli CC.

    Oj tak, historie są różne. Moja szwagierka miała wywoływany poród 3 dni. Koleżanka miała planowe CC i jest zadowolona. Róbmy po prostu w zgodzie ze sobą, nie przejmując się opiniami innych.

    purplerain, LauraTomek, Filcek lubią tę wiadomość

    👩🏽‍❤️‍👨🏽|28|31
    👶🏽|2023|🩷
    👶🏽|2025|🩵

    age.png
  • aglo Autorytet
    Postów: 1678 3772

    Wysłany: 13 maja 2025, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Azalea 🌸 wrote:
    Hej hej, tyle od rana napisałyście że nie jestem w stanie się do wszystkiego odnieść 😅

    Ja też uważam że to w jaki sposób urodzimy to tylko nasza sprawa.

    Aglo, dla mnie urodzenie to było hop siup 😅 historię połogową mam słabą, ale porodową bardzo pozytywną 😅

    W 39+3 wylądowałam na indukcji porodu z powodu cukrzycy ciążowej i nadciśnienia, o 9 założyli mi tasiemkę z żelem, który miał wpłynąć na szyjkę żeby się zmiękczyła, skróciła itd. i cały dzień sobie z nią chodziłam bez większego szału. Jakieś pojedyncze skurcze były ale całkowicie znośne, coś jak mocna miesiączka. Po 20 mi ją wyciągnęli, kazali iść pod prysznic, przebrać się, zjeść i zdrzemnąć żeby nabrać siły na ewentualny poród którego i tak nikt nie przewidywał. Mąż pojechał do domu, ja zrobiłam co powiedzieli, położyłam się i nagle, po 23 poczułam pęknięcie w brzuchu i zaczęły sączyć się wody. Wzięli mnie na badania, rozwarcie na dwa palce. Wróciłam na salę z sączącymi się wodami i tak leżałam. Po północy odeszły mi całkowicie, więc znowu wysłały mnie pod prysznic "przeciwbólowo", tam wytrwałam jakieś 40 minut i tu przyznaje, krzyczałam z bólu, miałam wrażenie że nie dam rady wyjść spod prysznica i urodzę tam sama 🤣 wyszłam, wzięły mnie znowu na badanie, tam już rozwarcie na 4 palce, położne kazały mi wziąć tylko wodę i telefon i zabrały na porodówkę. Położyły na łóżko z pełnym rozwarciem, pamiętam że na zegarze była 1:05 - podłączyły ktg, zadzwoniły po lekarza, kilka partych (które swoją drogą już były łatwiejsze do zniesienia niż te wcześniejsze skurcze) i o 1:25 córka była na świecie 😅

    Także ani sam poród ani sama indukcja nie muszą być długie i straszne 😅

    Wow to mimo że wywoływany to miałaś szybciutka akcję, super 🤩

    34l. 👧 36l.👦
    2019.12 - poronienie samoistne 7+6tc
    2020.11 - syn 🩵 35+2tc
    2025.08 - syn 🩵 37+2tc

    age.png

    age.png
  • Azalea 🌸 Autorytet
    Postów: 1046 1866

    Wysłany: 13 maja 2025, 12:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aglo wrote:
    Wow to mimo że wywoływany to miałaś szybciutka akcję, super 🤩

    Z jednej strony tak, a z drugiej przez zbyt szybką akcję nie udało się ochronić krocza (nacięcie) i nie zdazyłyśmy zadzwonić po męża 🫣

    👩🏽‍❤️‍👨🏽|28|31
    👶🏽|2023|🩷
    👶🏽|2025|🩵

    age.png
  • aneta.be Autorytet
    Postów: 341 603

    Wysłany: 13 maja 2025, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Deyansu wrote:
    Hej 🥰
    Nareszcie nadrobiłam 😅
    Gratulacje udanych wizyt i USG 🤩🥳, trzymam kciuki za wyniki 🥰👍🏻 i kolejne wizyty 🤗
    Suzie, mam nadzieję że niedługo złapiesz szefową i rozmowa pójdzie po Twojej myśli 😘
    I na razie bardziej czytam i się uczę od Was, bo w pierwszej ciąży to nawet nie wiadomo czego się spodziewać 🤷🏻‍♀️ dobrze że nalisałyście o tych potach 😳 - nie miałam pojęcia 😬 w sumie to taka jazda hormonalna jak np. przy menopauzie pewnie...a tam też jest ta przypadłość 🤔

    Dziś byłam w pracy zanieść wniosek o "wczasy pod gruszą" i oczywiście TA koleżanka znowu poklepała mnie po brzuchu. Delikatnie powiedziałam Jej, żeby na przyszłość tak nie robiła bo mi się bardzo spina... zobaczymy, czy to coś da.
    Byłam też na spacerze i rozmowie z najbliższą mi koleżanką z pracy, jakieś zakupy, pranie i teraz powinnam robić obiad....ale kurczę czuję się już jak na rozładowanym akumulatorze 😑


    To na zwolnieniu lekarskim można złożyć wniosek o wczasy pod grusza? Ja byłam przekonana że mi w tym roku przepadnie 🤷 u nas jest tak że trzeba mieć podpisany wniosek o urlop na min. 14 dni kalendarzowych i wtedy można ubiegać się o ten dodatek.

    2017 -syn
    2019 - córka
  • Deyansu Autorytet
    Postów: 1365 4011

    Wysłany: 13 maja 2025, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aneta.be wrote:
    To na zwolnieniu lekarskim można złożyć wniosek o wczasy pod grusza? Ja byłam przekonana że mi w tym roku przepadnie 🤷 u nas jest tak że trzeba mieć podpisany wniosek o urlop na min. 14 dni kalendarzowych i wtedy można ubiegać się o ten dodatek.

    To jest u mnie zaległy temat, pierwszy był urlop (w lutym )- właśnie po to, żeby grusza nie przepadła, a potem dopiero szłam na L4. Wszystko za wiedzą pracodawcy oczywiście. Przepraszam jeśli wprowadziłam w błąd 😘 a wniosek składam dopiero teraz, bo musiałam mieć rozliczony Pit do wglądu (widełki wypłat są zależne od dochodu na członka rodziny), a z rozliczeniem wyrobiłam się dopiero na sam koniec kwietnia 🤷🏻‍♀️

    aneta.be lubi tę wiadomość

    👩🏻 39
    💕
    👱🏻32


    Rodzinka 👩🏻👱🏻 & 🐱 - 💒10.2022

    02.01.2025 ⏸️😳 beta 29,8, prog 32,4
    17.01 CRL 0,28 cm i pikselowe ❤️
    31.01. CRL 1,6 cm 26.02 CRL 5,5 cm
    04.03 7 cm Człowieka, chyba ♂️ 😉 większość ryzyk - niska
    26.03. 12 cm Faceta 😁
    22.04. 🧬 330 g zdrowego Kawalera
    28.05. 832 g Akrobaty 🤸🏻‍♀️
    18.06. 1,25 kg Chłopa 🤗
    24.06. 🧬 Wszystko 👍🏻
    16.07. 1978 g Faceta z czuprynką 🧒🏻
    13.08. 2480 g, ułożenie główkowe 🤩
    22.08. 3200 g 💪🏻😳

    01.09.2025 urodziło się ❤️🤱🏻 3200g, 54 cm naszego szczęścia 😘
  • Nova37 Przyjaciółka
    Postów: 88 161

    Wysłany: 13 maja 2025, 13:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 maja 2025, 14:20

  • Twilight Autorytet
    Postów: 368 984

    Wysłany: 13 maja 2025, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aneta.be wrote:
    To na zwolnieniu lekarskim można złożyć wniosek o wczasy pod grusza? Ja byłam przekonana że mi w tym roku przepadnie 🤷 u nas jest tak że trzeba mieć podpisany wniosek o urlop na min. 14 dni kalendarzowych i wtedy można ubiegać się o ten dodatek.
    Tak, ja dostałam normalnie na l4 I macierzyńskim ostatnio. Tylko wniosek mam wysłać pocztą albo mąż ma przynieść bo przecież na l4 nie mogę do miejsca pracy pójść (słowa kadrowej) 🙈

    Gratuluję wszystkich wizyt! Kciuki za nastepne 🤞

    Ja połóg też wspominam dobrze, poród po 2 latach też 😅 ale na sali błagałam o cc albo znieczulenie (tak mi mąż opowiadał, ja nie pamiętam) ale w miarę szybko poszło mimo indukcji, o 9 zabarali mnie na porodowke i podlaczyli oxy, po 15 odeszły wody, o 19 mały już był 🙂
    A jeśli chodzi o wyprawkę apteczną to też mnie Wasze kwoty przerażają. W pierwszej ciąży myślę że zamknęłam się w 300 zł, w tej myślę że będzie podobnie lub mniej bo dużo rzeczy kupuję dla starszaki i mam na stanie - Sól fizjologiczna, waciki, gaziki, patyczki, octanisept , termoforek, leki, kolektor chyba gdzieś leży też.

    @cieplaherbata - tak jak dziewczyny piszą, gdyby coś było nie tak, lekarz by wspomnial, no i ważniejsze przyrosty niż sam pomiar 🙂

    Miłego dnia!

    CieplaHerbata lubi tę wiadomość

    👧+🧑+👶+🐻‍❄️
    2023 - synek ❤️

    preg.png
  • CieplaHerbata Ekspertka
    Postów: 155 370

    Wysłany: 13 maja 2025, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sarenka95 wrote:
    Hej, ciąża to nie tylko piękne chwile,myślę że po to jest forum,żebyśmy się mogły wygadać w bezpiecznej przestrzeni ❤️ nie wiem dokładnie jak stres wpływa na malucha,w Googlach pojawiło mi się takie zdanie: Długotrwała ekspozycja na stres w czasie ciąży może zwiększać ryzyko niskiej masy urodzeniowej dziecka lub przedwczesnego porodu, przed 37 tygodniem ciąży.

    A coś lekarz mówił? Przepływy miałaś sprawdzane?
    Tulę i trzymam kciuki,żeby wszystko było dobrze.


    Powodzenia dzisiaj na wizytach 🌷🤞
    Sama stwierdziła, że Niunia jest maleńka aczkolwiek nie rozwijała wypowiedzi dalej. A na nasze wątpliwość stwierdziła, że nie ma się czym się narazie martwić, że pomiary na podstawie kości udowej a tutaj można się o milimetry pomylić co ma wpływ na wagę! Dziękuję za słowa wsparcia!!

    sarenka95, Filcek lubią tę wiadomość

    👩 35 👨 45
    Starania od 7/2024
    09/2024 (2 cs) 7 tc💔 poronienie zatrzymane
    20.01 5sc ⏸️
    21.01 4 +4
    13.02 7+6 0,11 mm Dzieciątka ❤️
    07.03 11+0 3,7 cm Dzieciątka
    19.03 12+5 🧬 6,2 cm Dzieciątka
    07.04 15+3 12 cm Córci _ Lenka 💖
    05.05 połówkowe



    preg.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 maja 2025, 15:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Twilight wrote:
    Tak, ja dostałam normalnie na l4 I macierzyńskim ostatnio. Tylko wniosek mam wysłać pocztą albo mąż ma przynieść bo przecież na l4 nie mogę do miejsca pracy pójść (słowa kadrowej) 🙈

    Gratuluję wszystkich wizyt! Kciuki za nastepne 🤞

    Ja połóg też wspominam dobrze, poród po 2 latach też 😅 ale na sali błagałam o cc albo znieczulenie (tak mi mąż opowiadał, ja nie pamiętam) ale w miarę szybko poszło mimo indukcji, o 9 zabarali mnie na porodowke i podlaczyli oxy, po 15 odeszły wody, o 19 mały już był 🙂
    A jeśli chodzi o wyprawkę apteczną to też mnie Wasze kwoty przerażają. W pierwszej ciąży myślę że zamknęłam się w 300 zł, w tej myślę że będzie podobnie lub mniej bo dużo rzeczy kupuję dla starszaki i mam na stanie - Sól fizjologiczna, waciki, gaziki, patyczki, octanisept , termoforek, leki, kolektor chyba gdzieś leży też.

    @cieplaherbata - tak jak dziewczyny piszą, gdyby coś było nie tak, lekarz by wspomnial, no i ważniejsze przyrosty niż sam pomiar 🙂

    Miłego dnia!
    Hmm byłam pewna, że na L4 grusza nie przysługuje 🤔

  • promykk Autorytet
    Postów: 898 1735

    Wysłany: 13 maja 2025, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CieplaHerbata wrote:
    Sama stwierdziła, że Niunia jest maleńka aczkolwiek nie rozwijała wypowiedzi dalej. A na nasze wątpliwość stwierdziła, że nie ma się czym się narazie martwić, że pomiary na podstawie kości udowej a tutaj można się o milimetry pomylić co ma wpływ na wagę! Dziękuję za słowa wsparcia!!
    U nas na ostatniej wizycie i prenatalnych kość udowa o tydzień „młodsza” wymiarowo i przez to waga też mniejsza, ale nikt nie kazał się martwić, a jesteśmy wysocy. Zobaczymy jutro na wizycie. 💪

    Jak czytałam to bardzo często tak jest i w którymś momencie się wyrównują „wiekowo” te wymiary, wyprzedzają, znowu w tyle i bobaski nie rosną jak od linijki cały czas. 🤗

    CieplaHerbata lubi tę wiadomość

    10.2024 💔 9tc, zabieg
    30.12.24 ⏸️
    NIFTY pro niskie ryzyka 🩷👧
    04.08 2700g 🧁
    05.09 🎂🥳 3200g, 55cm, 10 pkt.

    age.png
‹‹ 513 514 515 516 517 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

7 sposobów jak przetrwać przesilenie wiosenne i jak szybko zajść w ciążę!

Przesilenie wiosenne dla wielu kobiet jest trudnym okresem przejściowym, kiedy mogą pojawiać się problemy ze snem, nadmiernym zmęczeniem, brakiem energii, czy obniżoną koncentracją. Wszystko to może mieć wpływ na gospodarkę hormonalną i kobiecą płodność. Jak w tym czasie przygotować się do ciąży? Jakie są skuteczne sposoby na poprawę płodności? Jak szybko zajść w ciążę, wprowadzając proste nawyki do codziennego stylu życia?

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Planujesz ciążę? Sprawdź, jaką rolę w organizmie odgrywa koenzym Q10

Przygotowania do ciąży to ogromne wyzwanie dla organizmu – na poziomie komórkowym zachodzą procesy wymagające dużych nakładów energii. Coraz więcej badań pokazuje, że koenzym Q10 może wspierać jakość komórek jajowych i plemników, dostarczając mitochondriom potrzebnego paliwa. Choć nie zastąpi kwasu foliowego ani terapii hormonalnej, może stać się cennym uzupełnieniem w staraniach o dziecko.

CZYTAJ WIĘCEJ