WRZEŚNIOWE SZCZĘŚCIA 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyU nas w nocy był ból brzuszka.
nie spala od 21 do północy, preżyła się, płakała i kupki nie zrobiła. W końcu ze zmęczenia chyba zasnela ze mną w łóżku. Potem pobudka o 3 i kolejna teraz po 6.
A rano tacie przy przewijaniu znowu strzeliła kupa i obsrala wszystko w koło: łóżko, fotel, podłogę i ojcaWiadomość wyedytowana przez autora: 25 września 2016, 06:56
-
nick nieaktualnyAlinka moj maz by chyba doprawił poprzez wymioty
Foxik ja po prostu ze zmęczenia nie mam siły iść do kuchni zeby cos przygotować. Mały mi przespał prawie cały dzien. W nocy średnio ze snem ale tragedii nie było.
Miałam kiedy cos zrobic, ale zmęczenie wygrało i tylko podczas przygotowania butli banana jadłam albo jabłko, bo najszybciej.
Dzis juz druga butle dostał. Gardzi moja piersia. Cos mu chyba nie pasuje
Maz dopiero wrócił. Rozwiesił pranie z godziny 5 i spi. Jeszcze musiałam mu śniadanie zrobic....
Czuje sie jak kura domowa.
(Wiem, nie musiałam mu śniadania robic ale sobie zrobiłam to i przy okazji jemu. Mimo ze powiedziałam ze jestem bez obiadu i kolacji nie specjalnie sie tym przejął...)
Chyba łapie mnie depresja małżeńska... -
Witam z łóżka
Dziecię śpi -posłuchał matki i wstanie o 8? ??
Mąż zmienił łóżko tzn przyszedł spać do sypialni z salonu -oby miał kaca
chyba kawę zrobię bo dziś musze ogarnąć swoją potrzebę jej wypicia i potrzebę Piotrusia punkt 8 (gloda poczuje ) -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnybo mały ssie, ssie wypluwa i płacze. Gdy naciskam sutki to pokarm leci, ale do tej pory piersi były pełniejsze, więc fajnie go trzymal i sobie jadł, a tera wybrzydza... albo jest przejedzony i sam nie wie czego chce. Rano też myślałam że nie mam pokarmu. Wzięłam laktator i bam! 50ml bez większego zmęczenia.... nie wiem co o tym sądzić...
Jeja coraz mniej brzuchatek, ale super! Rodzinka nam się powiększa! -
Ksosia wrote:
Jeja coraz mniej brzuchatek, ale super! Rodzinka nam się powiększa!
Mam wrażenie, że już sama na placu boju zostałam
Brzuchatki, odezwijcie się! porozmawiajmy o skurczach i ciężkim brzuchuSabina, Ksosia lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnystardust87 wrote:Mam wrażenie, że już sama na placu boju zostałam
Brzuchatki, odezwijcie się! porozmawiajmy o skurczach i ciężkim brzuchu
A ja? Moja szyjka chyba jest z tytanu
Od wczoraj ciągle jakieś skurczw, ale niebolesne, nieregularne więc czekam dalej... We środę wizyta, jak nie ruszy do tej pory to skierowanie szpitala. -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMój syn jest zdecydowanym cycoholikiem. Pije tyle ze jestem pod wrażeniem mojej produkcji. Ale mój jest tez duży, lekarka od początku mi mówiła, ze będzie potrzebował więcej niż noworodki i normalnej masie urodzeniowej. Ciekawe ile będzie jadł Adaś Behemotki?
ona go chyba tą nutella tak utuczyla
U nas noc w miarę. Częste pobudki, bo co 2 gpdziny. Rano mąż ululal Karola bo go brzuszek bolał. I na razie śpi.
Za to wczoraj corka miała dzień zazdrości. Dala mi popalić.
Kamcia dzieki za cynk o loveli. Maz dzis podjedzie. Moze sie jeszcze zalapiemy i uda się kupić.
Ksosia nie wiem czemu Twój Antek nagle wybrzeża na pierś. Nigdy mi się to nie zdarzyło. Ani corka ani syn nie narzekali. Nie mam pojęcia jaki jest powód.Behemottka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
inzynierka wrote:A ja? Moja szyjka chyba jest z tytanu
Od wczoraj ciągle jakieś skurczw, ale niebolesne, nieregularne więc czekam dalej... We środę wizyta, jak nie ruszy do tej pory to skierowanie szpitala.
Pamiętam o Tobie, pamiętamtylko tak cicho siedzicie wszystkie z brzuchem ze jakby już żadnej nie było
Ja za to wczoraj cały dzień skurcze, bardzo bolesne ale nieregularne. Wieczorem stały się fajnie częste, aż wlaczylam kalkulator skurczów i myślę "super". Średnia długość skurczu ok 55 sekund, pojawiały się co 10 minut , później co 9. Stwierdziłam ze jak będzie co 7 to idę pod prycho i jedziemy . I co? Zamiast co 7 zrobiły się co 10, później 11 i 14 aż w końcu zasnęłam wiec dupaWiadomość wyedytowana przez autora: 25 września 2016, 08:49
-
nick nieaktualnyinzynierka wrote:A ja? Moja szyjka chyba jest z tytanu
Od wczoraj ciągle jakieś skurczw, ale niebolesne, nieregularne więc czekam dalej... We środę wizyta, jak nie ruszy do tej pory to skierowanie szpitala.może Twoje dziecię potrzebuje takiego ponaglenia?
A tak.na serio. Jesteście dzielne. Końcówka z naszymi wiwlkimi brzuchami łatwa nie jest. Trzymam za resztą naszych brzuchatek wielkie kciuki