Wrześniówki 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
Początkowo też wstawałam. Ale znowu mam braki magnezu/potasu i budzę się tak zesztywniała, że bałam się, że ją upuszczę. Wzięłam podgumowaną matę do łóżka, tylko podkładam pod pupe, raz dwa pieluszka. Przekonałam się jaka to wygoda - ona też się mniej rozbudza, zaraz śpimy od nowa (mojej nie odbijam, więc najczęściej po prostu sobie zasypia przy piersi).
kapturnica lubi tę wiadomość
-
Paulinek są tabletki antykoncepcyjne te co pisała Madzia i właśnie ja je biorę i spokojnie można przy nich karmic. Ja zastanawiam się nad spiralka ale to za jakieś 3 miesiące. Musze jeszcze przestudiować ulotki od mojego dr i sprawdzić czy faktycznie się to opłaca.
A ja mam problem bo ewidentnie małej co nie założę to jest jej za gorąco. Zaraz cała w potowkach i plamach. Jak tylko dziecko rozbiore to wszystko zaczyna znikać. I najgorzej jest idąc na dwór. Dziś miała body, rajtuzki i pajaca z misia i wcale nie jest gruby a i tak ją wyspało potowkami. Do galerii jak pojechałam to ściągłam czapkę i pajaca rozpiełam i nic nie dało. Juz nie wiem jak ja ubierać. Jest przeziebiona, jeszcze na syropkach i na inhalacjach.
Jeżeli chodzi o spanie małej w łóżku to biorę ja rano do siebie dla własnej wygody lub jak jest niespokojna w nocy, a tak śpi w łóżeczku.Paulinek lubi tę wiadomość
-
Staraczka to na pewno tylko zbieg okoliczności z tymi zdjęciami na fb i płaczem Roksany...
A tak w ogóle, to ostatnio pierwszy raz widziałam u kogoś taką czerwoną kokardkę przy gondoli, o której tu była rozmowa jakiś czas temu. Moja kuzynka też podobno taką miała, niby nie wierzyła w przesądy, ale z drugiej strony stwierdziła, że nie zaszkodzi. Moja mama nazywa taką postawę "Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek". Nie ma co wierzyć w pogańskie gusła, można się nieźle wkręcić.bento lubi tę wiadomość
-
Cześć,
Nocka fatalna... synek mi się przeziębil i ciagle się budził przez kaszel. Mała całkiem dobrze spała, ale branie jej z łóżeczka i karmienie na leżąco u nas jest bez sensu. Wstawiam dziś fotel i spróbuję karmić w nocy na siedząco.
Dziewczyny jak Wy to robicie, że nie usypiacie karmiąc w nocy? Jak dostawiam to prawie od razu włącza mi się śpioch.Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 lutego 2016, 09:41
-
Skabarka i pozostale dziewczyny, które dokarmiają w nocy MM mam pytanko.
Ja jedna porcje w nocy chce i musze dawać sztuczne. Po pierwsze chce miec szanse przespać choc 3-4 godziny ciągiem, po drugie maly za Malo przybiera.
Mam jednak problem z laktacja- w nocy jakby przybiera na sile i jesli odpuszczę jedno karmienie to i tak budzi mnie mega bol pełnych i twardych piersi.
W dzien za to mogę spokojnie odpuścić jedno karmienie - nie karmić 6 h i jest ok. Ba w dzien maly ściąga z cycka od 50-80 ml tylko po czym cycki jak flaki wiec ogólnie jest Malo pokarmu.
Jak Wy sobie radzicie z noca? Nie macie takiego problemu jak opuścili nocne karmienie? No i jak nauczyć te piersi by w nocy zwolnily
Nie wyrabiam juz- mam mega kryzys bo każde karmienie małego to godzina plus druga godzina to usypianie. Srednio co 3,4 godziny budzi sie na kolejna dawke czyli mi zostaje godz, dwie snu- tak sie nie da funkcjonowaćdzis jeszcze polowe tego czasu zmarnowalam na placz
-
Nasza malutka też z nami w łóżku śpi,jak dla mnie wygodniej
nocka w miarę spokojnie oprócz jednej pobudki o 23 z mega płaczem znowu jakby coś ją bolało przytulnie nie pomagało przy piersi też się wierciła niespokojnie i prężyła. Dałam jej w końcu kropelki sab simplex zobaczymy czy na nią podziałają i pomogą. Jak na razie wstała o 4 przebrałam ją i przystawiłam, po chwili zasnęła i w sumie do teraz śpi. Oby pomogło kruszynce.
Co do chrztu my robimy 6 grudnia -
nick nieaktualnyHej , kokardki mam jedna na łóżeczku druga przy wózku , niewiem po co ale mama dała to zrobilam
Z tym zauroczeniem sie rozpedzilam , wiecie co sie dzieje ? Pupka ją piecze , mąż nogi jej podnosi i jest spokoj , zeby nie stać to podkladamy jej kocyk w ruloniku
Jak ją przebieram to zostawiam na 5-10min i jest spokojna . Popołudniu jade do biedry po dada bo naprawdę z tymi d ojkami cos nie halo .
Bento a światło zapalasz w nocy ? Ja mm karmie i tylko raz przysnelam w sumie w tygodniu .
Ide dalej spac -
Staraczka23 wrote:Może uznacie mnie za debilke
Chyba wierze w zabobony co do zauroczenia , niemożliwe jest to że w dniu kiedy dodam zdjęcie na fb to mi dziecko płacze i nie chce spać , dałam ostatnio zdjęcie płacz , mąż dodał płacz , dzisiaj dodałam i płacz . Na pewno nie jest związane z kolka , brzuszkiem czy brakiem wypróżnienia , ona po prostu płacze nie pręży sie nie macha nogami nic . Powiazalam to z dniani kiedy są zdjęcia dodawane .
Głupieje albo mam jakiegoś debila w znajomych ...
ja tam wierzę w różne rzeczy, dlatego żadnych zdjęć nie wrzucam
Generalnie pamiętam, że zawsze jak mówilam, że w ciąży czuję się rewelacyjnie (jak ktoś pytal), to potem nagle się coś popierniczyło
majowy chłopczyk i wrześniowa dziewczynka
-
Staraczka23 wrote:Dziewczyny jak już o lekarzach mowa , oni dają skierowanie na grupę krwi czy trzeba samej płacić albo zapytac ? Moze juz znacie grupe krwi waszych pociech , my sie zastanawiamy jaką ma Roksana , ja mam rh+ czyli tzw zerowka a mąz AB Rh -
nie badali w szpitalu ? mojej badali i mam w ksiazece zdrowia dziecka wpisane 0 (rh+) tak jak ja i Rafał. -
nick nieaktualny.ona. bo pewnie ktos zazdroscil , tez jak cos zachwale to sie psuje ale chyba większość tak ma .
Nawet przykład zalilysmy sie ba mężów , inne swoich chwalily a zaraz pare dni minelo i te co chwalily to sie zalily
Lady u nas nie , nawet tsh nie robili albo robili a nie mowili , w dzien wypisu pobrali krew z piętki i jak by cos bylo nie tak to w ciągu 2tyg wyniki poczta by przyszly i wtedy do lekarza a ze nie przyszło nic to niewiem kiedy isc ale mysle rejestrować ją jutro , szczepienie ma 3listopada a ja wizyte u cipolonga 26października -
hej,
a ja jeszcze wrócę do karmienia piersią. Naskakujecie na Sigmę, że wyraża swoją opinię. A ja mam wrażenie, że jak napiszę, że karmię piersią i jestem z tego powodu szczęśliwa i moje dziecko też, to posypią się komentarze, że kogoś dołuje czy stosuje nagonkę. Nigdy nikogo nie potępiałam za wybór w jaki sposób chce karmić, bo to nie moje dziecko i nie moja sprawa. Rozumiem dylematy wielu dziewczyn odnośnie karmienia i sytuacje, kiedy karmić nie można. Niestety nie rozumiem wypowiedzi, ze karmienie piersią zawsze wiąże się z jakimś niesamowitym poświęceniem i cierpieniem kobiety. Mój jest tylko na piersi i nie czuję się przez to jakoś uwiązana.Czuję się szczęśliwa i spełniona. Mały na piersi przesypia w nocy ciągiem 5-6 godzin. jestem wyspana. Nie mam problemu, żeby zostawić z małym męża i wyjść do sklepu. Byłam już na imprezach klasowych u starszaka i na ognisku. Dodatkowo zgadzam się z Kathleen, że jest to tańsze i dla mnie szybsze, bo nie muszę nic przygotowywać i myć.
kapturnica, magdalenkaihelenka, Lady Savage, Kucykowa, Carolline, snoopy_etka, Sigma lubią tę wiadomość
-
trix wrote:hej,
. Mały na piersi przesypia w nocy ciągiem 5-6 godzin.
Łał jakbym moj maly przesypial na piersi 5-6 godzin to tez byłabym szczęśliwa... Spiac jednorazowo godzinę Maks do trzech trudno o uwielbienie dla tej metodywiele tez zalezy od dziecka...
-
nick nieaktualny
-
Wkurzajace jest to że ktoś pisze ze się nie staramy karmić piersia ze nie walczymy o to itp.... temat rzeka A nie chodzi o to by płakać być nerwowym macierzyństwo to ma być przyjemność i dzieci mają być szczęśliwe i najedzone.
Mój maly spał dzisiaj od 20 do 1 dostał butelkę i spał później od 2 do 5 a później troszkę podjadl i do 9 ładnie spał
Dzisiaj w nocy tata wstawal i karmil
W nocy mnie piersi też bolą więc wstaje tak koło 2 jak mały był karmiony dzisiaj i sciagalam szybko pokarm żeby mały miał na śniadanko (od wczorajszego wieczora uzbierałam całe 60 ml szal normalnie)
-
nick nieaktualny
-
anulka20 wrote:Kiedy wraca płodność po porodzie jak to jest jak mam rozpoznać że mam owulację przed pierwszą miesiączką po porodzie? I w ciągu ilu tygodni miesięcy można zajść w ciążę po porodzie?
no chyba, ze chcecie szybko kolejne dziecko