Odpowiedz

Beta HCG

Oceń ten wątek:
  • robaczek świętojanski Koleżanka
    Postów: 54 7

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze 4 także walczymy dalej :)

    innamorata88 lubi tę wiadomość

    "Czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
    Jesteś a więc musisz minąć, miniesz- a więc to jest piękne."
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej wszystkim. Dziewczyny może tu na waszym wątku dostane odp na nurtujące mnie pytania, bo nigdzie, nawet w googlach, nie ma konkretnie napisane.
    Zaczne od tego że 27go poroniłam w ok. 10 tygodniu ciazy. 28go miałam zabieg łyżeczkowania. Beta ok. 2 tygodni wcześniej wynosiła 96tysiecy mIu/ml.
    I teraz moje pytanko jest takie.. Wiem, że przy poronieniu bez zabiegu beta utrzymuje się w organiźmie dość dłużej ze względu na stopniowe oczyszczanie się organizmu. Ale co w przypadku zabiegu? Macica jest wyczyszczona dobrze, więc hormon beta hcg chyba powinien spaść dość szybko, mam racje?
    I drugie moje pytanko brzmi.. Czy przy wciąż niewyzerowanej becie hcg może wystąpić owulacja przed pierwszą @?
    Ps. Nie badałam jeszcze wysokości mojej bety hcg po poronieniu.
    Ale już tłumacze skąd moje pytanie. Krawiłam kilka dni po zabiegu, później plamiłam może niecałe dwa tygodnie. 15 dnia cyklu miałam wodnisty śluz, 17 dnia cyklu plamienie ale tylko kapke i to rano (poźniej caly dzien nic) i 18 i 19 dnia cyklu znow wodnisty. Po tych dniach wystapil sluz typowo kremowy, ktory przy normalnych cyklach u mnie oznacza okres poowulacyjny. Teraz jest go strasznie duzo, jak przy zajsciu w poprzednia ciaze.
    Jest u mnie duza mozliwosc do zaplodnienia akurat w te dni wodnego sluzu, ale czy to w ogole mozliwe? Robilam test 24dc i wyszedl pozytywny, druga kreska znaczniebbledsza i tak naprawde nie wiem czy to kwestia poprzedniej ciazy czy doszlo do zaplodnienia.
    Wiem, ze najlepiej po weekendzie jak pojde na bete i zobacze czy wrasta czy spada, ale tak naprawde nie wiem czy to nie za wczesnie przy ewentualnym zaplodnieniu.
    Dodam jeszcze, ze mysle, iz moj organizm regeneruje sie w zawrotnym tempie i nigdy nie mialam problemow z zajsciem w ciaze. W pierwsza ciaze zaszlam "od tak", od razu kiedy to zaplanowalam, kiedy poronilam i rowniez mialam zabieg lyzeczkowania, w kolejna ciaze zaszlam juz po pierwszej @ od zabiegu, urodzilam zdrowego syna. Teraz w ciaze tez zaszlam od tak, w cyklu ktory sobie "wybralam".
    Prosze pomozcie.

  • pietruszek Ekspertka
    Postów: 274 66

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Kochana,
    ja kiedyś czytałam, że po poronieniu i łyżeczkowaniu zaleca się odczekanie 3 miesięcy przed ponownym staraniem się, i tak też miały zalecane moje koleżanki, którym się nie udało. Z drugiej strony, kojarzę info, że te 3 miesiące są zalecane bardziej ze względów psychicznych niż fizycznych. Nie znalazłam info o tym, jak szybko po poronieniu można zajść - najprawdopodobniej jest to kwestia indywidualna - wspomniana koleżanka zaszła ponownie 2 miesiące po, inna - starała się potem przez 7 (!) lat...

    Jedna bHCG chyba nie da Ci pełnego obrazu, bo nie będzie do końca wiadomo, czy to resztki hormonu z poprzedniej ciąży, czy początki nowej - musiałabyś zrobić 2x to badanie, w odstępnie około 3 dni.

    Na innym wątku tutaj znalazłam info, cytuję:

    podobno, bardzo szybko sie zachodzi ponownie w ciaze, bo hormony sa "rozkrecone" i owulacja wystepuje (tak mi powiedziala moje lekarka).


    Także powodzenia i daj znać, czy się udało! Pozazdrościć takiego zachodzenia 'ot tak'... :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pietruszek to wszystko wiem i tez o tym czytalam. Wlasnie nic wiwcej poza tym nie udalo mi sie znalezc :(
    Tez wlasnie slyszalam, ze podobno szybko mozna zajsc, ale nie przez hormony tylko dlatego, ze macica jest czysciutka. Nie wiem ile w tym prawdy.
    No zobaczymy. Chociaz nie wiem czy tak wczas test wyszedlby pozytywny przy nowej ciazy. Zawsze testy wychodzily pozytywne ok. 30dc. Nie wiem co o tym myslec. Pozostalo mi czekac. :/

  • pietruszek Ekspertka
    Postów: 274 66

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najważniejsze, to się nie zamartwiać - niedługo Mikołaj będzie miał braciszka lub siostrzyczkę, a Ty będziesz tak szczęśliwa z powodu ciąży, że zapomnisz o tych dzisiejszych zmartwieniach :)
    Daj znać co i jak! :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki wielkie :) najpierw powtorze w poniedzialek test plytkowy i zobacze jak sie ma kreska.
    Bardzo mnie dziwi to, ze ten test, ktory teraz wyszedl pozytywny ta druga kreska to byla wrecz nitka.

    innamorata88 lubi tę wiadomość

  • Majcia Znajoma
    Postów: 29 24

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie 
    Proszę Was o poradę,mianowicie mam cykle 31-33 dniowe. Prowadzę kalendarzyk i kochałamsię z mężem w dniu owulacji. Po 10 dniach od owulacji zrobiłam Betę I wyszła <1,2. Od 3 dni mam plamienie (czerwona wodnista krew, a czasem że śluzem),okres powinien być za 3 dni i nie wiem czy to jest zagnieżdżane i czy nie zrobiłam Bety za wcześnie? 6 września mam dopiero wizytę u ginekologa. Co jakiś czas czuje kłucie raz w jednym jajniku,raz w drugim. Może powinnam zrobić test w dniu spodziewane miesiączki, o tym myślicie?


    0d1yugpj0sxcsno8.png
  • justa. Autorytet
    Postów: 785 650

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 19:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do aiwlys. Ja zabieg łyżeczkowania miałam w 12 tyg. ciąży (poronienie zatrzymane). U mnie beta spadała ponad miesiąc. Jak zrobiłam pierwszy raz betę po ok 3 tygodniach po zabiegu to była wciąż ciążowa. Dopiero po ok. 5 tygodniach spadła do zera. Niestety nie pamiętam czy miałam owulację przed pierwszą miesiączką po zabiegu, ale okres dostałam dopiero po 40 dniach od zabiegu. W kolejnym cyklu ovu była normalnie Mi lekarz kazał odczekać co najmniej 3 miesiące z kolejnymi staraniami, żeby organizm doszedł do siebie (osiągnął stabilizację hormonalną).

    ex2bx1hpg9qyhku2.png
  • Natalia01 Autorytet
    Postów: 865 151

    Wysłany: 20 sierpnia 2016, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majcia wrote:
    Witajcie 
    Proszę Was o poradę,mianowicie mam cykle 31-33 dniowe. Prowadzę kalendarzyk i kochałamsię z mężem w dniu owulacji. Po 10 dniach od owulacji zrobiłam Betę I wyszła <1,2. Od 3 dni mam plamienie (czerwona wodnista krew, a czasem że śluzem),okres powinien być za 3 dni i nie wiem czy to jest zagnieżdżane i czy nie zrobiłam Bety za wcześnie? 6 września mam dopiero wizytę u ginekologa. Co jakiś czas czuje kłucie raz w jednym jajniku,raz w drugim. Może powinnam zrobić test w dniu spodziewane miesiączki, o tym myślicie?

    Wynik 1,2 oznacza brak ciąży i zazwyczaj taki zapis stosują w lab ;) ile razy robiłam betę wychodził właśnie taki wynik.. Powtórz betę w dniu spodziewanej miesiączki, a jak temperatura?

    19.09-10.10-31.10 szczepienia allo spadło do 0 ;(
    02.2019 - Pasnik immunologia
    08.2018 - korekta isthmocele -laparotomia
    01.2018- Angelius Provita
    alloMLR 13% -> 0
    Genotyp KIR-bx - implantacyjne są
    ANA2 1:100 typ-ziarnisty,
    NK 5% - test IMK
    Subpopulacja limfocytów,
    anty-TPO 0,38. anty-TG 0,82
    homocysteina było 8,20->9,20
    Prolaktyna 22
    kwas foliowy 13,73ng/ml
    wit d 44,5mg/ml
    Tsh 1,422 Ft3 2,52 Ft4 1,09
    Wolny testosteron 1,48 pH/ml
    p/c przeciw kardiolipinie - ujemne
    p/c p.antygenom jajnika - ujemne
    p/c p. plemnikom,
    17-prog 2,17 -> 1,52
    Dhea-s- 449 -> 413 - za wysokie
    SHBG- 15,32 za niskie - min 32,
    Androstendion 1,81 ng/ml
    Mycoplasma, ureoplasma, gbs, chlamydia, insulina, glukoza, Laparoskopia x2 , histero, toxo IgG,IgM, rózyczka,
    Mąż - test MAR, HBA, SCA, defragmentacja - ok
    Syn ur w 2011 ciąża naturalna - od tego czasu beta nie drgnęła
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 sierpnia 2016, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majcia wrote:
    Witajcie 
    Proszę Was o poradę,mianowicie mam cykle 31-33 dniowe. Prowadzę kalendarzyk i kochałamsię z mężem w dniu owulacji. Po 10 dniach od owulacji zrobiłam Betę I wyszła <1,2. Od 3 dni mam plamienie (czerwona wodnista krew, a czasem że śluzem),okres powinien być za 3 dni i nie wiem czy to jest zagnieżdżane i czy nie zrobiłam Bety za wcześnie? 6 września mam dopiero wizytę u ginekologa. Co jakiś czas czuje kłucie raz w jednym jajniku,raz w drugim. Może powinnam zrobić test w dniu spodziewane miesiączki, o tym myślicie?
    U mnie beta dopiero 12 dni po owulacji wynosila dopiero 27miU/ml. Zagniezdzenie mialo miejsce dopiero 10 dni po owulacji, a hormon zaczyna sie wytwarzac po 48h od zagniezdzenia. Dlatego mowi sie, ze powinno sie robic testy 12dpo, bo sa wiarygodne.

    Doriru lubi tę wiadomość

  • Majcia Znajoma
    Postów: 29 24

    Wysłany: 22 sierpnia 2016, 10:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie nie mierze temperatury. No może zrobię test w dniu spodziewane jest miesiączki. Przez ten niby okres wątpię żeby mi się udało.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 sierpnia 2016, 11:36

    0d1yugpj0sxcsno8.png
  • klaudiaxoxo Przyjaciółka
    Postów: 112 75

    Wysłany: 24 sierpnia 2016, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. 13 dc wieczorem miałam robioną IUI, rano był podany pregnyl na pęknięcie pęcherzyka. Wczoraj miałam robione usg i lekarz zauważył czarną kropkę na macicy (powiedział, że mam dobre endometrium 13 mm).
    Stwierdził, że można mieć nadzieję, po czym dzisiaj poszłam na betę- wynik 7,51.
    Boję się, że pregnyl miał wpływ na wynik, ale z drugiej strony ta ciemna plamka na monitorze... Help!

  • arturowa Autorytet
    Postów: 1506 595

    Wysłany: 24 sierpnia 2016, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, dziewczyny ja z głupim pytaniem wpadam. Nie jestem początkującą staraczką więc trochę wstyd mi pytać o oczywiste rzeczy ale potrzebuję wsparcia albo mentalnego kopniaka na uspokojenie.
    Jestem w 30 dc. W 12 pęcherzyk miał 10 mm i lekarz stwierdził że nic z niego nie będzie i daliśmy sobie spokój- kazał czekać na @.
    Jako że ciągle wierzę w cuda, kochaliśmy się nie zważając na te smutne prognozy bo podobno pęcherzyk mógł jeszcze urosnąć i po prostu pęknąć sobie później. Dziś zrobiłam betę i wynosiła 2 mUI/ml. Dziewczyny mi pisały że zdarzało się że z takiej bety wyszła ciąża, nawet gdzieś tu w archiwach ovf o czym podobnym czytałam.
    Nie pytam się czy jestem w ciąży, ale czy miałyście może coś podobnego ? Jestem ciekawa jak często ma to swój radosny finał....
    Pozdrawiam ;)

    5 lat starań, IO, pcos, niedoczynność tarczycy, hashimoto, hiperprolaktynemia + ALLOmlr 48%(z20), kir AA + oligosperma/azoospermia męża = cztery ciąże biochem.

    Starania od czerwca 2014.
  • klaudiaxoxo Przyjaciółka
    Postów: 112 75

    Wysłany: 25 sierpnia 2016, 06:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam w sumie podobną sytuację... 2 miesiące temu beta wyszła mi 1,01. Lekarz stwierdził, że doszło do zapłodnienia, ale niestety zarodek się nie zagnieździł.
    Nie chcę Ci odbierać wiary, bo wiem jak to jest... Ale oczywiście z całego serca życzę Ci żeby to była ciąża.
    Ja też w sumie mam małe zmartwienie bo wczoraj beta u mnie wyszła pozytywna, ale.... opis nad Tobą :P

  • arturowa Autorytet
    Postów: 1506 595

    Wysłany: 25 sierpnia 2016, 07:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To chyba nie ma wyjścia i musimy po prostu zrobić betę jeszcze raz ;) Wiary mi nie odbierzesz bo jej nie ma już niestety :P Jestem ciekawa takich przypadków.

    5 lat starań, IO, pcos, niedoczynność tarczycy, hashimoto, hiperprolaktynemia + ALLOmlr 48%(z20), kir AA + oligosperma/azoospermia męża = cztery ciąże biochem.

    Starania od czerwca 2014.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 sierpnia 2016, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie sądze, zeby mial wplyw na wynik. Tym bardziej, ze jednak cos na monitorze bylo zauwazalne i brane pod uwage jako mozliwa ciaze ;) powtorz bete po 48h i zobacz przyrost. :) mam nadzieje, ze wszystko sie roztrzygnie pozytywnie :)

  • emi2016 Autorytet
    Postów: 1815 2754

    Wysłany: 25 sierpnia 2016, 11:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam u gina i zleciła Beta HCG - czekam na wynik - trzymajcie kciuki !

    arturowa, Lady_E lubią tę wiadomość

    3jvz3e5e43yz8gvz.png
    3jvzcwa1dqef2qp7.png
  • Mabelle Autorytet
    Postów: 791 1431

    Wysłany: 29 sierpnia 2016, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam dziewczyny znacie sie na tym bo odebrałam betę wynik 265.43mlU/ml i nie wiem czy to dobrze czy nie :/ jestem w 28dc i 13 dni po owu

    961l9vvj0jdvtr0r.png
    10.04.17-2600g <3 <3 <3
    13.02.17-1225g <3 <3 <3
    25.01.17- 891g Szczęścia <3 <3 <3
    28.10 ---6,95 cm. Mój mały wielki człowiek♡♡♡
  • Crisperss Autorytet
    Postów: 409 481

    Wysłany: 29 sierpnia 2016, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mabelle taki wynik oczywiście oznacza ciążę :) powtórz badanie po 48h od ostatniego pobrania krwi... przyrost bety jest bardzo ważny. Proponuję również zbadać progesteron

    6sut9jcgeodkavnc.png
    6sutdf9heulgg01i.png
  • Mabelle Autorytet
    Postów: 791 1431

    Wysłany: 29 sierpnia 2016, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Crisperss,a ile musi wynosić progesteron?

    961l9vvj0jdvtr0r.png
    10.04.17-2600g <3 <3 <3
    13.02.17-1225g <3 <3 <3
    25.01.17- 891g Szczęścia <3 <3 <3
    28.10 ---6,95 cm. Mój mały wielki człowiek♡♡♡
‹‹ 32 33 34 35 36 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego