Forum W oczekiwaniu na testowanie Ex-testerki. Cudzie trwaj
Odpowiedz

Ex-testerki. Cudzie trwaj

Oceń ten wątek:
  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5578 9796

    Wysłany: 26 października, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna Stesia -siostro.... tak, walczyłam dziś razem z Tobą. O godz 23.30 zdążyłam napisać tyle:

    "Ząbki wszystkie już mamy. Może jakiś skok rozwojowy? Może pampersa zdejmie? :D

    Justynka z tym mlekiem to już nawet nie piszę od nowa tematu- potrafił wypić od 1 do5 rano 1L mleka aż sama doprowadziłam do zmian skórnych jak mu krowie zaczęłam dawać. Teraz staram sie dawać tylko przed snem (dziś zasnął bez butelki), a na noc robię 2x180 z łyzeczką kaszy i raz 90ml a pozostałe "mamo jeszcze więcej" to herbatki owocowe albo soki rozcieńczane. Tu różnie od 1 do 5 butelek 90ml. To picie zaczyna się właśnie jak wybudza się z tego głębokiego snu po północy. Mimo to uważam że zbyt mało je jeśli nic się nie zmieni w temacie przez miesiąc to będę się poważnie martwić."

    Reszty już nie dopisałam bo musiałam zamknąć laptopa i wyłączyć wszystko słysząc rozpaczliwe: "Mamo gdzie jesteś?" z drugiego pokoju. Poszliśmy spać o 1 a o 3.30 była pobudka z przerwą do 4.40 na szczęście łaskawie zasnął jeszcze do 6 po czym szalał jak wariat. Teraz rześka jak poranek muszę siąść do lekcji ze starszym synem a potem pójdę w podskokach na nocny dyżur :D serio- bywa że pacjenci mniej szaleją niż Stanisławek :D <3
    Anna Stesia daję im jeszcze rok- jak się nie poprawią w spaniu to wchodzimy z Hydorxyzyną ;)

    Anna Stesia lubi tę wiadomość


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4079 6253

    Wysłany: 26 października, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnaStesia, czy Ty przypadkiem zbyt wiele od siebie nie wymagasz? Pamiętaj, nie jesteś cyborgiem! Jesteś mamą, która robi wszystko najlepiej jak potrafi dla swojego synka.
    Osobiście jestem zwolenniczką Twojej strategi - tylko nie uważam, że jest to leniwe, raczej nazwałabym to strategią podążania za dzieckiem. Dajesz dużo możliwości a to dziecko decyduje co chce robić i rozwija się we własnym tempie.
    Dam taki przykład - powiedzmy, że jakieś dziecko przeglądając książeczki zainteresowało się tematem, który w percepcji rodzica jest zbyt ambitny. No bo przecież 2,5 roczne dziecko zainteresowane kosmosem to jakiś kosmos. Przecież jeszcze może robić w pieluchę, nie ogarniać samodzielnego ubierania itp Ale czy to oznacza,że trzeba skupiać się na tym co w naszym mniemaniu dziecko już powinno umieć zamiast podążać za nim i rozwijać tam, gdzie jest jego obecna fascynacja. I nie uważam przy tym by nauka samodzielności nie była ważna. Jest istotna. Ale czy z perspektywy czasu, będzie miało dla nas (i dla rozwoju dziecka) znaczenie czy dziecko nauczyło się jeść sztućcami w wieku 2 lat i 4 miesięcy czy 2 lat i 8 miesięcy? Myślę, że nawet nie będziemy pamiętać kiedy to miało dokładnie miejsce.
    A jak pójdzie do przedszkola, to są dwie opcje - albo będzie zachwycony bo będą tam robić tyle różnych rzeczy, których nie robi w domu albo będzie się nudził bo wrodził się w mamę i zabawa farbami/kredkami nie będzie dla niego ciekawa :)

    P.S Synek ma się dobrze w brzuszku. Póki co cierpliwie czekamy na rozwój wydarzeń i napawamy się ostatnimi chwilami w trójkę :)

    Lunaris, Suszarka, Rucola, sliweczka92, Anna Stesia lubią tę wiadomość

    43kt3e5ee2053a1j.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4079 6253

    Wysłany: 26 października, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lunaris, ekspertem nie jestem ale jeśli nie spada z wagi... to może oznaczać,że po prostu w nocy zaspokaja swoje zapotrzebowanie kaloryczne mlekiem.
    Próbowałaś zamienić butelkę ze smoczkiem na bidon? A jeśli i tak Ci się porządnie wybudza to może po prostu jakiś posiłek stały? U nas takim produktem był banan. Tłumaczyłam, że już nie ma mleczka i mogę jedynie dać banana, czy chce. To potem przez kilka dni sama wołała, że chce banana.
    Pamiętam, że tu stoczyłam "bój" z emkiem bo on uważał, że noc nie jest od jedzenia a ja za to, że nie będę głodzić dziecka i też tak mam, że jeśli się obudzę z burczącym brzuchem to zasnąć nie mogę i wolę dać dziecku banana. Odpuścił. A Ania nie stała się nocnym bananożercą.
    https://www.youtube.com/watch?v=xxz2ceqp1KU - Może tu znajdziesz jakieś podpowiedzi Poranna Melisa o jedzeniu w nocy.

    Rucola, Lunaris lubią tę wiadomość

    43kt3e5ee2053a1j.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • agulineczka Autorytet
    Postów: 4790 4990

    Wysłany: 26 października, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnaStesia współczuję bardzo tych nocek i podziwiam Twoją cierpliwość. No ale co masz biedna zrobić? Twój synek jest niesamowicie mądrym dzieckiem, te zdania, które wypowiada jako 2,5 latek są zdumiewające! On sam tak z siebie wyłapuje takie słownictwo czy naprawdę tak wiele czasu poświęcacie na jego rozwoj? Bo umówmy się, ze rozparcelowanie (pomijam umiejętność wymowy) jest słowem, którego większośc dzieci w podobnym wieku nie zrozumie. A Twój synek nie dość, że wymawia, to zna znaczenie i wie kiedy go użyć. Tak sobie pomyślałam, że może nie tylko Twoje synapsy są przeciazone, ale może jego również? Nie zrozum mnie proszę źle. Mój synek też zaczął bardzo wcześnie mówić i jego rozwój w wielu kwestiach był ponadprzecietny. Tak tylko szukam przyczyn słabego snu. Wiem, że nie ogląda tv, że nie zasmiecacie mu głowy, że nie jest przebodzcowany, ale gdzieś musi leżeć przyczyna. Nie wyobrażam sobie wstawać w nocy i 3h czytać książeczki dziecku. Przecież on też musi wypocząć, jego mała główka potrzebuje nocnego snu, regeneracji.

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    Synek 2016 ❤
    Córka 2018 ❤
  • agulineczka Autorytet
    Postów: 4790 4990

    Wysłany: 26 października, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justynka kciuki za Was i życzę, żeby to jednak nie była najbliższa niedziela :)

    U mnie jakieś dziwne rzeczy w tym cyklu. W środę byłam u ginekologa, pęcherzyk 18mm po lewej stronie, wg ginekologa owu miała być za około 2 dni, czyli w piatek. Testy owu w czwartek prawie pozytywne, piątek pozytyw bez 2 zdań. Ovufriend też wyznaczył owu na piątek wg statystyk i obserwacji. A tu wczoraj, teoretycznie 2 -3 dni po owu,sluz rozciagliwy, a dzisiaj plamienie, które czasami miewalam w dzień owulacji. Obstawialam, że już jest po owu. A tu takie dziwne rzeczy się dzieją. Ech do d.. z tym wszystkim. Może znowu wszystko się poprzestawialo albo jakaś niedomoga lutealna skoro mam plamienie w 19 dc (owu zawsze miałam między 14-16 dc).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 października, 11:21

    Synek 2016 ❤
    Córka 2018 ❤
  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5578 9796

    Wysłany: 26 października, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczka a nie miałaś nigdy plamienia okołowulacyjnego? niektóre dziewczyny takowe obserwują. Mam nadzieję że mimo wszystko pocisnęliście <3 z Emkiem :) kto wie co może z tego wyniknąć - większość naszych dzieci jest z takich "zmarnowanych cykli" ;) trzymam kciuki.

    Justynka spróbuję. Nie dawałam mu nigdy jedzenia w nocy licząć na to że w koncu jednak zaśnie przy kolejnej butelce... mam tylko nadzieję że nie będzie wypluwał jak w ciągu dnia. Masło orzechowe niestety nie przeszło :( popatrzę link od Ciebie może coś nam się przyda.
    Trzymam kciuki za sprawny poród nie zależnie od tego kiedy nastąpi :)

    Ps ja też jestem team Wodnik :D charakterku takim dzieciom nie zazdroszczę ale każde da sobie w życiu radę ;) rodzice trochę będą mieli pod górkę za to można liczyć na kreatywność, towarzyskość i inteligencje.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 października, 12:37

    Rucola, Minnie89 lubią tę wiadomość


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • Rucola Autorytet
    Postów: 8860 11701

    Wysłany: 26 października, 12:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczko pozytywny test owulacyjny mówi tylko o piku LH, owulacja będzie do 48h od piku czyli się wszystko zgadza. 19dc na owulację to dobry czas, wszystko w normie :) Mam nadzieję że nie obijaliscie się z emkiem w weekend ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 października, 14:52

    #wegemama#wegerodzina
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Czekamy na Skrzaty💜💙
    DvLKp2.png
  • Suszarka Autorytet
    Postów: 1665 3008

    Wysłany: 26 października, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczka mimo wszystko trzymam kciuki! Natura na pewno swoje zrobiła, więc jeśli dobrze wykorzystaliście ten czas z mężem to tylko czekać na efekty ❤️ chociaż wiem jakie to frustrujące jak wszystkie objawy się rozmijają i nie wiadomo czemu wierzyć 🙈

    Ja byłam rano na wizycie. Wszystko dobrze, szyjka długa i pozamykana chociaż lekarz tam dość długo dzisiaj gmerał z zagadkową miną zanim to z siebie wydusił 😂 Wielkie uff! Mała waży 1698g, i idzie swoją tendencją cały czas czyli ma długie nogi i szczupły brzuch. Ten brzuch jej niewiele przyrasta, ostatnio był niby dzień do przodu, teraz jest 4dni do tyłu, ale nie analizuję tego bo dr mówił że rośnie symetrycznie. A, dzisiaj z pomiarów wyszedł ten niby termin porodu na 24.12 i powiedział że ma dyżur akurat w Wigilię więc jak coś to zaprasza serdecznie 😂 ja jednak czuję że będzie mi dane zjeść pierogi zanim pojadę rodzić :)

    agulineczka, JustynaG, Yoselyn82, Jeżowa, frezyjciada, Kaczorka, Anna Stesia lubią tę wiadomość

    ckai9jcg3rsiug81.png
  • agulineczka Autorytet
    Postów: 4790 4990

    Wysłany: 26 października, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola, tak wiem, że testy pokazują pik LH. Mam za sobą już bardzo dużo cykli obserwacyjnych i staraniowych. Testy owu robię od dawna i cykle mam regularne, ewentualnie+/- 2 dni przesunięcia. Dlatego się dziwię, skoro ZAWSZE owulacja wychodziła mi między 14 a 16 dc, nie licząc pierwszych cykli po porodzie, które miałam poprzesuwane (testy pozytywne zazwyczaj 13-15 dc i owu w 1 lub 2 dzień po pozytywie), że teraz takie fanaberie. Test owu pozytywny 15 dc (powiedzmy, że 14 już taki prawie prawie pozytyw, być może wieczorem już był pozytywny, bo ja testuje zawsze do poludnia), więc obstawialam owu na 16 dc, bo było to najbardziej prawdopodobne. Tym bardziej, że lekarz sam to potwierdził. Max 17 dc z jakimś drobnym przesunięciem, co lekko już by wybiegalo poza moje statystyki. A dzisiaj 19 dc i plamienie i sluz rozcoagliwy mimo, że 17 i 18 był.juz kremowy, taki jak po owu. Plamienie mi się parę razy zdarzało w dzień owu właśnie. A o co mi chodzi? Ze na weekend byliśmy u mojej przyjaciółki i nie było już ❤ bo byłam na 100% przekonana, że jestem po owulacji. Test owu pozytywny 14/15 A owulacja dopiero 19 dc, po 5 dniach? No niemożliwe. To skąd te plamienie dzisiaj i sluz? Może to faktycznie jakaś niedomoga, niski poziom proga. No nic. Nieważne. Nie będę Wam tu śmiecic moimi rozkminami ;) Szkoda tylko, że kolejny cykl nieudany będzie :( A czekanie na kolejny to coś co mnie mega wkurza. Niestety ja z tych mało cierpliwych.

    Synek 2016 ❤
    Córka 2018 ❤
  • Rucola Autorytet
    Postów: 8860 11701

    Wysłany: 26 października, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczko na pewno nie niedomoga, zdecydowanie za wcześnie na plamienia z tego powodu. Jeśli nie ma szans na plamienie owulacyjne, to ja bym bardziej obstawiała plamienie implantacyjne. I proszę Cię, nie pisz, ze śmiecisz rozkminami, jesteśmy tu po to, żeby sobie doradzać i się wpierać.
    Suszarko wspaniałe wiadomości!!! A co do terminu porodu, to tego nigdy nie przewidzisz....

    Suszarka, JustynaG, pilik, frezyjciada lubią tę wiadomość

    #wegemama#wegerodzina
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Czekamy na Skrzaty💜💙
    DvLKp2.png
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3074 8539

    Wysłany: 26 października, 19:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Suszarka super, że szyjka niewzruszona! Waga piękna :) co do porodu to ja też miałam przeczucie, że nic się nie ruszy aż do cesarki i miałam rację, ale prawda jest taka, że porodu naprawdę nie przewidzisz. Jeśli jednak masz ochotę na wigilijne pierogi (w pełni rozumiem tę ochotę) to życzę Ci byś mogła się spokojnie najeść a potem ewentualnie rodzić :D

    Agulineczka u mnie często w okresie poowulacyjnym był jakiś dzień ze śluzem płodnym. Oby jednak Twoje ustalenia były słuszne. Bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie, nie ma nic złego w byciu niecierpliwym! I zgadzam się z Rucolą, że po to tu jesteśmy żeby brać udział w takich rozkminach, heloł :)

    Justyna napawajcie się czasem jako rodzina 2+1, Jerzyk na pewno znajdzie sobie jakiś dogodny termin wkrótce na pojawienie się na świecie :) a co do skorpionów... Mój mąż na pewno miałby trochę do powiedzenia jak to się żyje ze skorpionem 😂

    Suszarka, JustynaG, frezyjciada lubią tę wiadomość

    T0Ezp2.png
    eUncp2.png
  • Rucola Autorytet
    Postów: 8860 11701

    Wysłany: 27 października, 15:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczko hop hop! jak tam? mam nadzieję, że po plamieniu nie ma już śladu!!!
    Jeżowa ja w jakimś sensie boję się skorpionów, a wiele bliskich mi osób z wyboru to właśnie skorpiony :) co do koziorożców to mam średnie doświadczenia, więc mam dodatkową motywację na dotrzymanie dzieciaczków w brzuchu do 21.01.2021 :P ale to tak pół żartem pół serio. Mój pierworodny jest panną tak jak mój eks :P i nie mam z tym problemu :P

    #wegemama#wegerodzina
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Czekamy na Skrzaty💜💙
    DvLKp2.png
  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5578 9796

    Wysłany: 27 października, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola ja mam mamę Koziorożca -no musi rogata na swoim postawić ale wszystkie Koziorożce jakie znam to cudowni ludzie -zarówno kobiety jak i mężczyźni. Super zaradni, zorganizowani, dusze towarzystwa, pracowici... może trochę uparci :) ale dzięki temu dążą do celu.
    Ja zwracam bardzo dużą uwagę do astronomii i astrologii. Zawsze się sprawdza w doborze przyjaciół partnerów współpracowników. Wiem z kim się dogadam a z kim bedę musiała jeszcze popracować nad relacjami :)

    Także co by nie było będzie suuuuuper <3 <3 <3 najważniejsze żeby zdrowo!

    ALOHA! gdzie są wszyscy? poszły z dziećmi na strajk kobiet?

    Rucola lubi tę wiadomość


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • sliweczka92 Autorytet
    Postów: 643 1657

    Wysłany: 27 października, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja usypiam Młodszego 😁

    <3
    k0kdcwa14mfoy763.png
    <3
    o1483e5ewjmvno6w.png
  • Lunaaa Autorytet
    Postów: 391 667

    Wysłany: 27 października, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lunaris, jestem, jeszcze pracuje (za kwadrans minie 12h :P), a za kilka dni testuje 🤭 Agulineczka wierze w ten Twój cykl, z takich nieoczywistych często się udaje. Kciuki!

    Czekam z niecierpliwością na małego księcia J., Justyna to już za moment ❤️

    Suszarka piękna waga, cieszę się ze szyjka trzyma :) sugerowana data porodu tez piękna, jednak wedle życzenia najpierw pierogi, później poród, w końcu musisz mieć siły :)

    Lunaris jak w pracy? Dajesz radę kochana? Bardzo bardzo Was podziwiam! ❤️

    Mnie dobijają ostatnie wydarzenia. Ze względu na naszą sytuację jest to bardzo bolesne i przykre.

    pilik lubi tę wiadomość

    Córeczka 2015❤️
    Córeczka 2018 ❤️
    Aniołki ****
    pjv0p2.png
  • sliweczka92 Autorytet
    Postów: 643 1657

    Wysłany: 27 października, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W temacie testowania, to i ja testowałam... szczerze, to nadal w szoku jestem... 🙈

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 października, 19:58

    <3
    k0kdcwa14mfoy763.png
    <3
    o1483e5ewjmvno6w.png
  • sliweczka92 Autorytet
    Postów: 643 1657

    Wysłany: 27 października, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna, trzymam kciuki za testowanie. ✊✊✊

    <3
    k0kdcwa14mfoy763.png
    <3
    o1483e5ewjmvno6w.png
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3877 5202

    Wysłany: 27 października, 20:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sliweczka???? Czy mam gratulować?

    PVkxp2.png
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3877 5202

    Wysłany: 27 października, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agulineczka wrote:
    AnnaStesia współczuję bardzo tych nocek i podziwiam Twoją cierpliwość. No ale co masz biedna zrobić? Twój synek jest niesamowicie mądrym dzieckiem, te zdania, które wypowiada jako 2,5 latek są zdumiewające! On sam tak z siebie wyłapuje takie słownictwo czy naprawdę tak wiele czasu poświęcacie na jego rozwoj? Bo umówmy się, ze rozparcelowanie (pomijam umiejętność wymowy) jest słowem, którego większośc dzieci w podobnym wieku nie zrozumie. A Twój synek nie dość, że wymawia, to zna znaczenie i wie kiedy go użyć. Tak sobie pomyślałam, że może nie tylko Twoje synapsy są przeciazone, ale może jego również? Nie zrozum mnie proszę źle. Mój synek też zaczął bardzo wcześnie mówić i jego rozwój w wielu kwestiach był ponadprzecietny. Tak tylko szukam przyczyn słabego snu. Wiem, że nie ogląda tv, że nie zasmiecacie mu głowy, że nie jest przebodzcowany, ale gdzieś musi leżeć przyczyna. Nie wyobrażam sobie wstawać w nocy i 3h czytać książeczki dziecku. Przecież on też musi wypocząć, jego mała główka potrzebuje nocnego snu, regeneracji.

    Agulineczko, dziękuję Ci za ten wpis. Od dwóch i pół roku (prawie) mały śpi tragicznie. Ale staram się, żeby zawsze minimum 9-10 godzin snu na dobę miał, często nawet więcej. Jest to sen przerywany, ale w ostatecznym rozrachunku, gdyby to wszystko zliczyć, to wyrabia normę dla swojego wieku. Co się zaś tyczy rozwoju mowy to często mówiłam mężowi, że być może jego mózg nie ogarnia przetwarzania tylu danych. Jeśli mam być szczera to nie mamy z mężem żadnego planu na rozwój dziecka, on sam słucha tego, co do niego mówimy, zapamiętuje i kontekstualizuje. Nie ma w tym "uczenia" go niczego, tylko obecność i rozmowy, które się u nas w domu toczą. On tak miał od samego początku, tj. pierwsze słowa poza takim oczywistymi jak mama, tata, mleczko itp. to były marki aut. Takie w stylu lamborghini, bmw, chevrolet, rav4 itp. Mam wrażenie, że nikt mu nie powiedział, że to nie sa słówka na jego rozumek, więc sie nie przejął, że w jego wieku nie powinien takich znać. Potem poszło lawinowo, ciągle jestem zaskoczona, jaki ma bogaty słownik i jaki robi z niego użytek. Często łapie różne słowa i wyrażenia po jednym usłyszeniu, co jest straszne, gdy mężowi wyrwie się przekleństwo. Piosenki śpiewa też po kilku odtworzeniach. Taki ma mózg, tak nim pracuje, i pewnie, że to duże obciążenie dla jego obwodów, ale z drugiej strony nie przepracowuje mózgu wieloma innymi umiejętnościami ;-)

    Justyno, jak tam u Was dzisiaj?

    Lunaris, mówisz hydroxisina? Może łatwiej z chloroformem :-D

    Luna, kciukasy za test!!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 października, 20:31

    PVkxp2.png
  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5578 9796

    Wysłany: 27 października, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Śliweczka co Ty nam tu za newsy chcesz sprzedać? :D

    Kciuki Wielkie za Wasze cykle Luna i Agulineczka :) ja wierzę że jak razem się skupimy to Wy zajdziecie w te ciąże :D no i ma kto wiruski na wątku do Was wysyłać :)

    Oj w pracy to nawet mi się nie chce gadać... mój dzień/noc wygląda przez 12 godz miej więcej tak:
    [url

    Przerażający, przygnębiający czas- miejsca bardzo szybko się zapełniają. Dziś zeszłam z nocy -byłam ostatnio przed weekendem i tworzyli oddział 56 łóżek -wczoraj już 30 miejsc zajętych, w dwóch szpitalach w Lublinie wszystkie covidowe łóżka zajęte. Zastanawiają się czy nie zrobić "narodowego szpitala" z Warszawy u nas na Arenie... przeraża mnie jak to idzie szybko. Codziennie przyjmujemy pacjentów covid ubrane jak kosmici ale chociaż czuję sie bezpieczna. 3 koleżanki już są chore z pełnymi objawami i z całymi rodzinami :( część lekarzy, prawie wszystkie sanitariuszki... obawiam się że za chwile nie będzie miał kto pracować. Słabo, co tu dużo mówić -trzymam kciuki żebyście wszystkie dotrwały wraz z rodzinami w zdrowiu w całym tym szaleństwie :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 października, 18:55

    Anna Stesia, Yoselyn82 lubią tę wiadomość


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
‹‹ 3849 3850 3851 3852 3853 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego