Forum W oczekiwaniu na testowanie Lutowe testowanie 2019 - jeszcze zdążymy w tym roku
Odpowiedz

Lutowe testowanie 2019 - jeszcze zdążymy w tym roku

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cukrzyk1991 wrote:
    A ile dałaś za to hajsu? Bo na testdna.pl jest pakiet 6 mutacji za 330 ziko...

    Dalam 390 zl za te dwie :/

  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1196 1127

    Wysłany: 28 lutego 2019, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szona wrote:
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e97bee4ebfad.jpg

    Zgłupiałam.
    https://i.wpimg.pl/730x0/m.jejswiat.pl/testy-owulacyjne-50558800b620623.jpg
    Zobacz to. Ja mam zwykle podobnie jak Ty. Testy z domowego labo pokazuja lh od 30 w gore.a zobacz kiedy jest pik. Znalazlam na allegro testy o czulosci 40. Co prawda troche drozsze ale chyba od nastepnego cyklu kupie tamte

    szona, Tele...79 lubią tę wiadomość

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie, ACA-ujemne,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni, APS-ujemny,kariotypy-prawidłowe, HSG-jajowody drożne, MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny, histeroskopia-OK, biopsja endometrium-OK
  • agge Autorytet
    Postów: 3814 4959

    Wysłany: 28 lutego 2019, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam tą opaskę, prawie wszystko zainstalowałam jak w instrukcji, ale coś dokończyć nie mogę, nie przekazują się jakieś dane...

    91bbb8f83b.png

    c62facf3ab.png

    14.07.2015 Emilka, 3270g/56 cm 💕
    30.11.2019 Tomek, 3670g/60 cm 💕
  • Tele...79 Ekspertka
    Postów: 205 429

    Wysłany: 28 lutego 2019, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szona wrote:
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e97bee4ebfad.jpg

    Zgłupiałam.

    Mi też tak ostatnio wychodziły testy prze 3 dni pozytyw,nie zastanawiaj się tylko działajcie!


    Sylwian pewnie Ci apka jutro wyznaczy że kilka dni temu miałaś owulacje. I ja zawsze trzymie termometr 5 minut i nie zwracam uwagi na to czy już pikał czy nie. Kiedyś kilka razy chciałam sprawdzić i za każdym razem jak wyciągłam termometr po pierwszym pikaniu to mi pokazało np.36.4 więc szybko włożyłam z powrotem i po kilku minutach już było 36.8. A w ciągu 5 minut gdy się w łóżku nawet nie bardzo ruszałam temp.nie mogła aż tyle skoczyć.


    Kamila beta jest ok, najważniejszy jest przyrost. Ja miałam pózne zagnieżdżenie i w 11dpo miałam różowy śluz, poszłam na betę 12dpo i była ujemna (11 musiała być implantacja,a dzień pózniej było za wcześnie żeby beta urosła) dopiero 17dpo beda była ponad 100.

    A co tu taka cisza prawie od godziny? Już wszystkie uciekłyście na marzec?

    5ylwian, szona lubią tę wiadomość

    31 cykl starań, listopad 2017- CB, Styczeń 2018- PJP Euthyrox.
    HBS+ Niskie AMH
    Krótkie cykle ok.24-26dni.
    w sierpniu 2018 laparo,histero i HSG
    Wiek 40lat.
  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 28 lutego 2019, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanka - ło matko - dużo :(

    Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale skoro teoretycznie masz jakąś tam mutacje to być może (piszę być może bo nie wiem czy to ma wpływ w ogóle) była ona przyczyną poronienia i teraz jak bedziesz brać heparynkę to już wszystko skończy się cacy :*

    Sasanka55 lubi tę wiadomość

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • szona Autorytet
    Postów: 5441 12807

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tele...79 wrote:
    Mi też tak ostatnio wychodziły testy prze 3 dni pozytyw,nie zastanawiaj się tylko działajcie!


    Sylwian pewnie Ci apka jutro wyznaczy że kilka dni temu miałaś owulacje. I ja zawsze trzymie termometr 5 minut i nie zwracam uwagi na to czy już pikał czy nie. Kiedyś kilka razy chciałam sprawdzić i za każdym razem jak wyciągłam termometr po pierwszym pikaniu to mi pokazało np.36.4 więc szybko włożyłam z powrotem i po kilku minutach już było 36.8. A w ciągu 5 minut gdy się w łóżku nawet nie bardzo ruszałam temp.nie mogła aż tyle skoczyć.


    Kamila beta jest ok, najważniejszy jest przyrost. Ja miałam pózne zagnieżdżenie i w 11dpo miałam różowy śluz, poszłam na betę 12dpo i była ujemna (11 musiała być implantacja,a dzień pózniej było za wcześnie żeby beta urosła) dopiero 17dpo beda była ponad 100.

    A co tu taka cisza prawie od godziny? Już wszystkie uciekłyście na marzec?

    Działamy. Tyle, że czekam na owu, bo już ta częstotliwość mi bokiem wychodzi ;p

    Tele...79 lubi tę wiadomość

    12 cs po cb. (19 cs)
    Ja: Podwyższone androgeny.
    Pai hetero, mthfr homo.

    On: morfologia 28%, podstawowe parametry w normie - ALE! HBA 77%, SCD 28%

    Chwilowo - pie*dolę to i znikam stąd.
  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1196 1127

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tele...79 wrote:
    Mi też tak ostatnio wychodziły testy prze 3 dni pozytyw,nie zastanawiaj się tylko działajcie!


    Sylwian pewnie Ci apka jutro wyznaczy że kilka dni temu miałaś owulacje. I ja zawsze trzymie termometr 5 minut i nie zwracam uwagi na to czy już pikał czy nie. Kiedyś kilka razy chciałam sprawdzić i za każdym razem jak wyciągłam termometr po pierwszym pikaniu to mi pokazało np.36.4 więc szybko włożyłam z powrotem i po kilku minutach już było 36.8. A w ciągu 5 minut gdy się w łóżku nawet nie bardzo ruszałam temp.nie mogła aż tyle skoczyć.


    Kamila beta jest ok, najważniejszy jest przyrost. Ja miałam pózne zagnieżdżenie i w 11dpo miałam różowy śluz, poszłam na betę 12dpo i była ujemna (11 musiała być implantacja,a dzień pózniej było za wcześnie żeby beta urosła) dopiero 17dpo beda była ponad 100.

    A co tu taka cisza prawie od godziny? Już wszystkie uciekłyście na marzec?
    Mam nadzieje, niby w FF sprawdzalam,ze jesli co najmniej 36.4 bede miala to wyznaczy na 15dc czyli przedwczoraj. W sumie szczyt sluzu mialam wtedy za to mocne bole owulacyjne wczoraj. Zobaczymy. Byle do 5:30 ;)

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie, ACA-ujemne,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni, APS-ujemny,kariotypy-prawidłowe, HSG-jajowody drożne, MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny, histeroskopia-OK, biopsja endometrium-OK
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cukrzyk1991 wrote:
    Sasanka - ło matko - dużo :(

    Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale skoro teoretycznie masz jakąś tam mutacje to być może (piszę być może bo nie wiem czy to ma wpływ w ogóle) była ona przyczyną poronienia i teraz jak bedziesz brać heparynkę to już wszystko skończy się cacy :*

    Duzo, duzo :/ No ale nic, prosilam sto razy lekarzy o skierowania i dupa, dawali tylko jakies smieszne, podstawowe. Ch*je z Medicoveru to nawet o tym slyszec nie chcieli. Stwierdzilam, ze chrzanie to, nie bede ich blagac i ze wole wydac kilka stowek, niz pozniej 5 razy tyle przy poronieniu.

    Wynik doprowadzil mnie do lez, ale juz wiem, ze moze sie udac przy pomocy lekow :)

  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanka55 wrote:
    Duzo, duzo :/ No ale nic, prosilam sto razy lekarzy o skierowania i dupa, dawali tylko jakies smieszne, podstawowe. Ch*je z Medicoveru to nawet o tym slyszec nie chcieli. Stwierdzilam, ze chrzanie to, nie bede ich blagac i ze wole wydac kilka stowek, niz pozniej 5 razy tyle przy poronieniu.

    Wynik doprowadzil mnie do lez, ale juz wiem, ze moze sie udac przy pomocy lekow :)

    Sasanko, a Ty poroniłaś w sposób naturalny? W sensie, że zaczęło się od bólu brzucha i krwi czy np. na wizycie dowiedziałaś się że serduszko nie bije i miałaś indukcje/zabieg?
    Może to głupie pytanie, ale ciągle mnie to zastanawia - jeśli się np. bierze luteine dopochwowo to jeśli się jej nie odstawi przed @ to ponoć @ nie przyjdzie tak szybko.
    To samo jest jak się juz jest w ciąży i przyjmuje luteinę? Ze krwawienie (poronienie) się nie pojawi samo, jedynie na USG zobaczy się że coś jest nie tak (brak akcji serca, mały zarodek itd) ???

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cukrzyk, ja mialam plamienia na poczatku ciazy i lekarz dal mi duphaston i luteine pod jezyk. W 9tc okazalo sie, ze serducho nie bije, ale nie bylo krwi, bolu. Trafilam do szpitala na indukcje poronienia poprzez tabletki, ale nie wszystko sie oczyscilo i mialam zabieg. Myslalam, ze nie oczyscilam sie wczesniej sama i doszlo jedynie do poronienia zatrzymanego przez Duphaston (na zasadzie, ze on sztucznie podtrzymywal martwa ciaze), ale w szpitalu powiedzieli mi, ze to nie ma nic do rzeczy.

    Dlaczego Ty w ogole o tym myslisz?! Przestan i sie nie interesuj takimi tematami, mala :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 21:25

  • Tele...79 Ekspertka
    Postów: 205 429

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cukrzyk1991 wrote:
    Sasanko, a Ty poroniłaś w sposób naturalny? W sensie, że zaczęło się od bólu brzucha i krwi czy np. na wizycie dowiedziałaś się że serduszko nie bije i miałaś indukcje/zabieg?
    Może to głupie pytanie, ale ciągle mnie to zastanawia - jeśli się np. bierze luteine dopochwowo to jeśli się jej nie odstawi przed @ to ponoć @ nie przyjdzie tak szybko.
    To samo jest jak się juz jest w ciąży i przyjmuje luteinę? Ze krwawienie (poronienie) się nie pojawi samo, jedynie na USG zobaczy się że coś jest nie tak (brak akcji serca, mały zarodek itd) ???

    Nie, tak nie jest. J w CB zrobiłam test w niedziele w dniu @ były 2 kreski, we wtorek zaczęłam plamić gin mi dał luteine 2x50 do pochwowo, cały czas brałam,w sobote rano zaaplikowałam luteine a popołudniu wszystko ze mnie wyleciało.

    Dziewczyny ja zjadłam dziś 6 pączków no i chyba mi zaraz dupę rozerwie a nadal mi się chce, mniam mniam z bitą śmietaną! Chyba mi brakuje chłopa! Wyjechał na delegacje,w niedzielę i wraca jutro wieczorem...a się będzie dziać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 21:34

    31 cykl starań, listopad 2017- CB, Styczeń 2018- PJP Euthyrox.
    HBS+ Niskie AMH
    Krótkie cykle ok.24-26dni.
    w sierpniu 2018 laparo,histero i HSG
    Wiek 40lat.
  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanka55 wrote:
    Cukrzyk, ja mialam plamienia na poczatku ciazy i lekarz dal mi duphaston i luteine pod jezyk. W 9tc okazalo sie, ze serducho nie bije, ale nie bylo krwi, bolu. Trafilam do szpitala na indukcje poronienia poprzez tabletki, ale nie wszystko sie oczyscilo i mialam zabieg. Myslalam, ze nie oczyscilam sie wczesniej sama i doszlo jedynie do poronienia zatrzymanego przez Duphaston (na zasadzie, ze on sztucznie podtrzymywal martwa ciaze), ale w szpitalu powiedzieli mi, ze to nie ma nic do rzeczy.

    Dlaczego Ty w ogole o tym myslisz?! Przestan i sie nie interesuj takimi tematami, mala :*

    Tak jakoś wolę popytać. Ja z zasady jestem panikara. Nie żebym się teraz stresowała i szkodziła maluszkowi - co to to nie, ale wolę być przygotowana w razie czego. Cieszę się z tego że nie mam plamień ani krwawień, ale zastanawiam się na ile to wynik luteiny dowcipnie. Dopóki nie minie 13 tc to nie zaznam spokoju, myślę że po 13 lekko zejdę z tonu :P
    A ostatnie pytanie - przyrosty bety na początku ciązy miałaś prawidłowe? Np. 100-150%? Czy mniejsze?

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • ef36 Autorytet
    Postów: 1447 1616

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tele...79 wrote:
    Nie, tak nie jest. J w CB zrobiłam test w niedziele w dniu @ były 2 kreski, we wtorek zaczęłam plamić gin mi dał luteine 2x50 do pochwowo, cały czas brałam,w sobote rano zaaplikowałam luteine a popołudniu wszystko ze mnie wyleciało.

    To chyba zależy od dawki luteiny. Ja bralam 3x100 dowcipnie + 6x50 pod język a dowdzialam sie dopiero na usg 2,5 tyg po

    1 x CP
    3 x poronienie (5tc, 6tc, 13tc)
    ANA1 wątpliwe
    Mutacja PAI-1 hetero

    Zacznij od robienia tego, co konieczne; potem zrób to, co możliwe; nagle odkryjesz, że dokonałeś niemożliwego.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cukrzyk1991 wrote:
    Tak jakoś wolę popytać. Ja z zasady jestem panikara. Nie żebym się teraz stresowała i szkodziła maluszkowi - co to to nie, ale wolę być przygotowana w razie czego. Cieszę się z tego że nie mam plamień ani krwawień, ale zastanawiam się na ile to wynik luteiny dowcipnie. Dopóki nie minie 13 tc to nie zaznam spokoju, myślę że po 13 lekko zejdę z tonu :P
    A ostatnie pytanie - przyrosty bety na początku ciązy miałaś prawidłowe? Np. 100-150%? Czy mniejsze?

    Przyrosty mialam prawidlowe, ale plamilam troche pomimo luteiny.
    Cukrzyku, kocie, wybacz, ale nie chce Ci odpowiadac na takie pytania, bo boje sie, ze cos moze wplynac na Twoje samopoczucie i nakrecic niepotrzebne rozkminki. Na pewno daleko Ci do mojej ciazy, w ktorej od poczatku ciagle cos bylo nie tak. Ty masz zdrowego, pieknego Kropeczka i w listopadzie pokazesz nam zdjecie chocby raczki czy nozki swojego Lobuziaka, ktory juz bedzie obok Ciebie w lozku :) Nie chce nawet, zebys slyszala slowa "poronienie"!!! Wykresl je ze slownika i nie mysl o glupotach :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 21:44

  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanka55 wrote:
    Przyrosty mialam prawidlowe, ale plamilam troche pomimo luteiny.
    Cukrzyku, kocie, wybacz, ale nie chce Ci odpowiadac na takie pytania, bo boje sie, ze cos moze wplynac na Twoje samopoczucie i nakrecic niepotrzebne rozkminki. Na pewno daleko Ci do mojej ciazy, w ktorej od poczatku ciagle cos bylo nie tak. Ty masz zdrowego, pieknego Kropeczka i w listopadzie pokazesz nam zdjecie chocby raczki czy nozki swojego Lobuziaka, ktory juz bedzie obok Ciebie w lozku :) Nie chce, zebys nawet slyszala slowa "poronienie"!!!

    Dziękuję :* wzruszyłam się, aż mi się łezka zakręciła. OBY !

    4 marca jadę na USG na oddział patologii i bardzo sie boję tej wizyty. Z wiadomych względów. Ale dodatkowo boli mnie fakt, że jeśli akurat wtedy się dowiem że coś jest nie tak, to będzie to w atmosferze 5 lekarzy + 15 studentów + 2 pielegniarek. Wszyscy oni traktują tam jak "przypadek kliniczny" i trochę "kpią" ze stresu. Nie rozumieli moich emocji jak nie mogli znaleźć pęcherzyka. Przecież to taka wczesna "być może" ciąża. Eh, oni niestety nie wiedzą ile my się staramy o te ciąże i jak poświęcamy ....

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ef36 wrote:
    To chyba zależy od dawki luteiny. Ja bralam 3x100 dowcipnie + 6x50 pod język a dowdzialam sie dopiero na usg 2,5 tyg po

    A ja mysle, ze to nie tylko od tego.. W szpitalu poznalam 2 dziewczyny z poronieniem zatrzymanym, ktore nie przyjmowaly zadnej luteiny, a serduszka nie bily od dluzszego czasu

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2019, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cukrzyk1991 wrote:
    Dziękuję :* wzruszyłam się, aż mi się łezka zakręciła. OBY !

    4 marca jadę na USG na oddział patologii i bardzo sie boję tej wizyty. Z wiadomych względów. Ale dodatkowo boli mnie fakt, że jeśli akurat wtedy się dowiem że coś jest nie tak, to będzie to w atmosferze 5 lekarzy + 15 studentów + 2 pielegniarek. Wszyscy oni traktują tam jak "przypadek kliniczny" i trochę "kpią" ze stresu. Nie rozumieli moich emocji jak nie mogli znaleźć pęcherzyka. Przecież to taka wczesna "być może" ciąża. Eh, oni niestety nie wiedzą ile my się staramy o te ciąże i jak poświęcamy ....

    Kochana, wiem, ze latwo sie mowi "nie boj sie", ale ja naprawde wierze, ze bedzie dobrze :* Przeciez nie masz zadnych niepokojacych objawow i miec nie bedziesz!

    Przy mnie bylo 2 lekarzy i gromadka studentow. Ja na fotelu cala we krwi po tabletkach, wiec nie czulam sie komfortowo, ale w zasadzie wtedy bylo mi wszystko jedno, czy jest tych ludzi tam dwoje czy 100. Pamietaj, ze przy kazdym badaniu, nawet kontrolnym, mozesz powiedziec, ze nie zyczysz sobie obecnosci studentow, a szpital powinien to uszanowac.

    W kazdym razie powiem Ci, ze wypalilas z tym wszystkim na ostro :) Co te hormony robia z kobietami, by o takich horrorach myslec... :) No juz, koniec. Odkladasz takie mysli az do porodu, a po porodzie mozesz pytac, o co chcesz :)

    Bardzo lubie Twojego Lobuziaka :) Czuje, ze to na bank chlopak, skoro takie psikusy Ci na poczatku robil :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2019, 21:59

    cukrzyk1991 lubi tę wiadomość

  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1196 1127

    Wysłany: 28 lutego 2019, 22:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanka55 wrote:
    Cukrzyk, ja mialam plamienia na poczatku ciazy i lekarz dal mi duphaston i luteine pod jezyk. W 9tc okazalo sie, ze serducho nie bije, ale nie bylo krwi, bolu. Trafilam do szpitala na indukcje poronienia poprzez tabletki, ale nie wszystko sie oczyscilo i mialam zabieg. Myslalam, ze nie oczyscilam sie wczesniej sama i doszlo jedynie do poronienia zatrzymanego przez Duphaston (na zasadzie, ze on sztucznie podtrzymywal martwa ciaze), ale w szpitalu powiedzieli mi, ze to nie ma nic do rzeczy.

    Dlaczego Ty w ogole o tym myslisz?! Przestan i sie nie interesuj takimi tematami, mala :*
    Mi tez powiedzieli,ze nie ma nic wspolnego. Ze nie bedzie sztuczne podtrzymywane cos co ma sie nie utrzymac

    Sasanka55 lubi tę wiadomość

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie, ACA-ujemne,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni, APS-ujemny,kariotypy-prawidłowe, HSG-jajowody drożne, MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny, histeroskopia-OK, biopsja endometrium-OK
  • Angelika1313 Autorytet
    Postów: 1194 3301

    Wysłany: 28 lutego 2019, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane złapałam doła.. 4 dc, @się kończy a właściwie to jest tylko delikatnie na papierze a ja.. no cóż tak jak zawsze miałam doła przed @ to tym razem po niej.. wczoraj byłam szczęśliwa że się kończy a dziś.. płacze z tej bezsilności już .. płacze bo staram się być silna i nie pokazać tego nikomu i udaję się to dopóki nie zostaje sama w domu.. ja już po woli nie jestem tą osobą.. każde spojrzenie na dziecko na taki wspaniały cud ja mam ochotę się rozryczeć .. tym bardziej gdy wiem że to z wpadki .. szkoda gadać chyba muszę troszkę popłakać.. i przepraszam że o tym wgl piszę ale cholernie mi z tym ciężko i z msc na msc jest coraz gorzej :( ehhh życie jest tak bardzo niesprawiedliwe:( poważnie się zastanawiam czy nie odpuścić już...

    Aleksandra 23.06.2020 3090g 51cm 👣❤️

    7bd1324f90.png

    19cs.. 1 cykl po hsg szczęśliwy 💖
    10.10 II
    04.11 : Crl 6,6 mm i jest <3
    14.11 : 1,62 cm szczęścia 😍
    06.12 prenatalne: crl 45,5 mm <3
    07.02 : 287g córeczki ❤
    24.02 : 496g <3
    12.03 : 781g <3
    03.04: 1244g <3
    23.04: 1703g <3
    07.05: 2148g <3
    21.05: 2520g <3
    04.06: 2818g <3
    15.06: 3178g <3

    29.08.2019 HSG oba jajowody drożne
    🌸MTHFR C677T hetero🌸MTHFR A1298C hetero🌸PAI-1 homo🌸Insulinooporność🌸pcos🌸hiperprolaktynemia🌸niedoczynność tarczycy🌸cukrzyca w ciąży.
    💊 Metformina, letrox, acard, heparyna, duphaston, insulina
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7472 11412

    Wysłany: 28 lutego 2019, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanko rozumiem Twoj strach bo pamietam jak ja spanikowalam jak zobaczylam wyniki. Ale spokojnie, to sie leczy. Wazne ze juz wiesz co i jak.

    Czas lutemu powiedziec "pa pa" i zmykac na marzec. Oby z wiosna przyszlo wiele pozytywnych wiadomosci :)

    Sasanka55, Nuch, szona, Ochmanka lubią tę wiadomość


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
‹‹ 311 312 313 314 315
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.