Forum W oczekiwaniu na testowanie Marzec- miesiąc dwóch kreseczek
Odpowiedz

Marzec- miesiąc dwóch kreseczek

Oceń ten wątek:
  • MamaStasia :) Autorytet
    Postów: 1339 2872

    Wysłany: 29 marca 2019, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam się i ja .
    Oczywiście czytam was na bieżąco . Ale w sumie nie odniose się zbytnio do tych wiadomości bo nie mam po prostu zbytnio pojęcia . Ale za to mogę jedynie pogratulować tym którym się udało i tulić tym którym się nie udało .

    A ja tak po za tym przyszłam zostawić wiruski . Mamy kolejny tydzień i połowę za sobą . Łapcie wiruski *%\$&#\%_$(*+_($($*_)$(%*$%%$#%$#%$#%_%%$#\###\\%*$%%\##/;*%®©≥©€®¢®€®®¢
    W poniedziałek mam wizytę mam nadzieję że będę mogła się pochwalić zdjęciem . No i mam nadzieję że tam rośnie mała Zosia ( im bliżej wizyty tym myślę że lekarz drugi co innego powie co do płci )

    Magduullina, Sasanka55, Iseko, Ania_85_, Angelika1313, nuśka91 lubią tę wiadomość

    Staś 22.06.2017(4 150 g i 59 cm)
    Zosia 09.08.2019(3 300g i 54 cm)
  • moni05 Autorytet
    Postów: 4034 6184

    Wysłany: 29 marca 2019, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanka55 wrote:
    Czekamy w takim razie na portret :) 👶
    Nie, nie :D nic co sie kreci :D Karuzele niet

    Uff, ja mam błędnik rozwalony 😁

    cFq0p1.png
    0umop1.png

    Grudzień 2018: zmiany nowotworowe szyjki macicy
    2017-2018: 3CB
    ❌Insulinooporność, hiperinsulinemia, hipoglikemia reaktywna.
    Avamina SR 2x500mg
  • buba123 Autorytet
    Postów: 679 922

    Wysłany: 29 marca 2019, 11:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moni05 wrote:
    Przede wszystkim Pauliśka... Jest mi przykro. :( trzymam kciuki za jak najlepsze rozwiazanie dla Was...

    Ja już po wizycie. Zdjęcia nie mam, nie wzięłam z emocji :( zorientowałam się w domu. Mam tylko opis. Wszystko genetycznie wygląda dobrze. Dzidzia ma 6.32 cm, serduszko 149, przezierność ok. Sprawa z toxoplazmozą nabrała innego obrotu. Spojrzał na moje wyniki toxo, zestawił ze sobą dwa różniące się 4 dniami i IgG trzyma ten sam poziom. I że nonsens, bo przy wynikach jak moje zalecenie jest żeby zbadac to wszystko jeszcze raz po 4 tygodniach (szpital zakaźny wyznaczył mi wizytę i badania na 23tc...) i dopiero jak wartość się zmienia to wdraża się rovamycine. Uspokoił mnie, że zarażenie dziecka to bardzo rzadka sprawa, wręcz w moim przypadku niemalże niemożliwa. :) ulżyło mi. Pobrałam dziś krew na IgG i IgM plus awidność, no i we wtorek jak bede u genetyka to mam podejsc z tymi wynikami do niego... ;) być może biorę antybiotyki na darmo, bo hormony ciążowe zaburzają czasem wyniki, produkują się niepotrzebne przeciwciała i być może na darmo łykam antybiotyki. Zaciekawiło mnie to... Nie wiem, co myśleć.

    Aaa... Na 80% na córkę to nie wygląda. :)
    Super gratuluje już całkiem spora dzidzia ja czekam na wizytę 2.04 będę miala

    moni05 lubi tę wiadomość

    21.06.2017 - 1 iUi udana :) - syn
    mhsvx1hp39vz818l.png
    21.01.2019- 2 iUi - udana :)
    02.02.19 - beta 67.5,
    03.02.19 - beta 138,5
    04.02.19 214,7 :)
    05.02.19 343.9
    11.02.2019 3477.8 - rośnij kropku rośnij :D
    w4sqcsqvswtczzdq.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2019, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moni05 wrote:
    Uff, ja mam błędnik rozwalony 😁

    W wakacje, bedac w Krynicy, namowilam meza na cos takiego... On byl zachwycony, a ja plakalam. Kiedy schodzilam z tego, ludzie bili mi brawo jako osobie z najbardziej donosnym glosem. Nie wyglada, ale bylo przerazajace

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/045bc407b639.jpg

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 marca 2019, 11:59

    Irvine90, moni05, agge, Ania_85_, moyeu, nuśka91 lubią tę wiadomość

  • Irvine90 Autorytet
    Postów: 555 1854

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pauliśka, bardzo mi przykro :( trzymaj się mocno, kochana. W końcu będzie dobrze!

    5ylwian, kciuki za spadek bety. Na pewno samo się wszystko oczyści <3

    Moni, gratulacje, cudne wieści! :)

    Mnie już mój organizm wnerwia. :( Miałam we wtorek monitoring, w środę miała być owu. W czwartek temperatura poszła wysoko, śluz się zmienił na nieplodny, więc myślałam, że owu była i wszystko ok. A dziś co? Temperatura mocno w dół, a śluz się ciągnie na kilometr. Już nie mam siły... idę jutro kolejne 150 zł wywalać na usg, bo nie wytrzymam, jak nie będę wiedziała, co się tam dzieje... :(

    moni05, 5ylwian lubią tę wiadomość

    Styczeń 2019 - poronienie zatrzymane (10tc) Aniołek :(

    2cs po poronieniu - II <3

    f2wli09kjb1sa74e.png

    Antoś 25.12.2019 <3 3740 g, 56 cm
  • 5ylwian Autorytet
    Postów: 1213 1165

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam wynik 339,9. Spadla o 47,9 w 40h. Troche mi ulzylo... zbadam w niedziele tez i oby szlo dalej. Napisalam do lekarki ale cisza na razie

    Edit:napisala,ze mysli,ze sama beta starczy :)

    A teraz do Was mam pytanie. Jak to jest z tym potwierdzeniem poronien? Wyniki bety beda mi starczyly do lekarzy na nfz czy lepiej miec jakas karte informacyjna z IP?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 marca 2019, 12:16

    *Maj 2014- Synek. :) CC
    *PCOS, insulinooporność, hiperinsulinemia, HOMA IR 5,17
    niedoczynność tarczycy, niedomoga lutealna
    *starania o 2 dziecko od kwietnia 2018
    *2018-poronienie samoistne, poronienie zatrzymane z łyżeczkowaniem
    *2019- cb,cp z poronieniem trąbkowym
    *2019-badania: ANA- dodatnie,
    Antykoagulant tocznia słabo dodatni,MTHFR_677-T i MTHFR_1298A-C heterozygotyczne, PAI-1 4G heterozygotyczny.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moni bardzo się cieszę, że z toxo sprawy przybrały taki obrót :) Będziesz miała synka do pary !!! :):)

    Pauliśka przykro mi:(

    Sasanka udanej randki :)

    Małgonia mam nadzieję, że porzadnie wypoczniecie i naładujecie akumulatory :)

    moni05, Sasanka55 lubią tę wiadomość

  • Szczesliwa_mamusia Autorytet
    Postów: 6024 5834

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moni- supet wiadomosc. Podobno wysokie tetno- dziewczynka , niskie - chłopczyk. Takie wrozby z tetna ;-)

    moni05, agge lubią tę wiadomość

    Wojtuś- nasz cud ❤ 01.12.2017
    Tymuś- nasz cud ❤ 05.11.2019
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia 2019, 21:31

    moni05 lubi tę wiadomość

  • Ania_85_ Autorytet
    Postów: 300 1019

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szona wrote:
    Dzień cyklu nie ma znaczenia dla prolaktyny. Ja miałam raz 55, raz 44. Wiec lekarz zrobił mi badanie krwi - tzw. makroprolaktyne. I wyszło, ze moja prawdziwa prolaktyna to 20 plus 8-prolaktyna, która się wolniej usuwa z organizmu. Ponoć bardzo często tak jest właśnie, ze nie tyle więcej prolaktyny jest produkowane, co za mało się wydala. Nie ma to jednak żadnego znaczenia klinicznego. Jeśli owulacja wystepuje, to i niekoniecznie trzeba w tej prolaktynie grzebać - tak mi powiedziało 3 lekarzy. I w końcu już zgłupiałam. Niemniej ta makroprolaktyna mnie bardzo uspokoiła i dała jasna odpowiedz żeby nie brać leku.

    Tym bardziej więc nie rozumiem Twojego lekarza. Ty masz cykle bezowulacyjne?

    Edit: i jeszcze ciekawostka. Lekarz powiedział, ze prolaktyna wychodzi sporo wyzsza nawet gdy się człowiek stresuje badaniem. Ja stresowałam się w opór, bo nienawidzę pobierania krwi, a ze będę miała pobierana po wizycie w klinice zupełnie nie wiedziałam. Nie miałam nawet czasu o tym pomyslec. Było na zasadzie - okej, usg fajnie, wszystko dobrze, a teraz proszę dać rękę i pani Gosia pobierze krew 😅 Gdy zobaczyłam wynik 28 a nie jak dotychczas 44 czy 55, to przecierałam oczy ze zdumienia ;)

    Ja czytałam, że dzień cyklu ma znaczenie, bo podobno ok 2-5dc jest najniższa, a ok 20-22dc najwyższa. Ale jak zapytałam lekarza, w którym dc zbadać, to powiedział, że nie ma znaczenia, bo to są nieduże różnice. Wcześniej chciałam zbadać w diagnostyce sama- zanim jeszcze poszłam do lekarza (bo mój poprzedni powiedział, że skoro mam regularne cykle, to na pewno mam w porządku) i zapytałam pani w okienku w którym dc najlepiej, to powiedziała mi, że o tym decyduje lekarz w zależności od tego co chce zbadać- czyli wynika z tego, że dc ma znaczenie, ale może nie aż tak duże- sama już nie wiem.

    Wiem, że stres ma ogromne znaczenie, dlatego dzień przed nawet mój mąż miał zakaz denerwowania mnie ;P Ale ja też jestem nerwus i bardzo boję się igieł. I tego samego dnia miałam jeszcze wizytę u gina i do tego placówki Luxmedu pomyliłam- na szczęście były obok siebie ;P więc faktycznie stres mógł mieć wpływ na badanie.

    Nie wiem czy mam cykle bezowulacyjne, bo jeszcze nigdy nie byłam na monitoringu cyklu, ale z temperatur, śluzu i testów owulacyjnych (są wręcz bordowe) wynika, że mam. Cykle też mam raczej regularne.

    O tej makroprolaktynie powiedział mi, że można badać, ale jak prolaktyna jest niższa, chociaż Ty miałaś podobną do mnie. hmm

    Zastanawiam się czy nie poświęcić tego miesiąca i nie brać tych tabletek skoro i tak już je mam i wzięłam pierwszą. Moja koleżanka starała się też prawie rok i jak zbiła TSH i właśnie prolaktynę, to w pierwszym cyklu po się udało- teraz ma ślicznego 5-miesięcznego szkraba ;D

    uwo9skjob07enzxz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wracam po kilku dniach
    Moni cudowne wiesci. Ciesze sie ze mimo wszystko malenstwo tak pieknie rosnie. Czekamy na zdjecie.

    Pauliska tak mi przykro😞 tak bardzo trzymalam kciuki ale widac przeczucie matki nigdy sie nie myli. Oby teraz szybko beta spadla i bedziesz mogla wrocic do gry. Ja sadze ze po pierwszej miesiaczce bedzie mozna.

    Sylwian fajnie ze beta spada. Moze obejdzie siw bez szpitala w takim razie i wszystko samo sie oczysci.

    Irvine moze to drugie podejscie do owulacji?

    MamaStasia ale ten czas leci, juz polowa za Toba. Za niedlugo bedziesz moglq tulic swoje malenstwo

    Aaa Pauliska gratulacje z nowej pracy

    A ja wczoraj mialam hsg. Zabral mnielekqrz na oddzial podlaczyl jakas kroplowke i zalozyl caly sprzet. Bylo bolesne ale do wytrzymania. Jakies dziwne glosy wydawam, zamiast powiedziec ze boli to ja " tatatatata", az sie smiali ze mnie. Stwierdzili ze jak mi to pomaga to moge rozne rzeczy robic. Pozniej przeszlam na lozko zawiezli na rtg i tam zaczal sie horror bo inaczej tego nie nazwe. Nie chce Was straszyc ale bylo gorzej niz podczas porodu. Zaczal wstrzykiwac kontrast a mnie wygielo z bolu, rozryczalam sie ale i ruszyc sie nie moglam. Potem juz dalej nie bolalo jak podawal dalej. Okazalo sie ze mialam oba jajowody sklejone i stad ten bol. Udalo sie rozkleic na szczescie. Potem polezalam chwile na lozku szpitalnym i do domu. Za to pozniej calkiem sily stracilam, okropny bol glowy i nudnosci. Do teho sennosc. Caly dzien lezalam bo nie bylam w stanie wstac. Przypuszczam ze to od kroplowki. Plus jeden taki ze w nocy spalam jak zabita. Teraz jest juz ok choc troche krwawie.
    Widzicie zajscie w ciaze nie oznacza ze jajowody beda drozne pozniej.w pazdzierniku mialam cb i od niej i od tej cb w lutym posklejaly sie jajowody. Mam nadzieje ze juz teraz uda sie zajsc bo tak to jakby nie to badanie moglabym sie starac i 10 lat i nic z tego by nie wyszlo

    moni05, MamaStasia :), aeiouy, 5ylwian, Nuch, nuśka91 lubią tę wiadomość

  • Ania_85_ Autorytet
    Postów: 300 1019

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MonikA_89! wrote:
    Prolaktyny po obciążeniu podobno już się nie bada. Mi wyszła na czczo ok 23 a po metoklopramidzie ponad 400. Napro kazała brać dostinex, a lekarz w klinice i mój endokrynolog wyśmiali to badanie to powiedzieli. Jak na czczo masz 40 to dobrze by było trochę jednak zbić

    Właśnie też słyszałam, że od tego już odchodzą, ale akurat tą drugą mam bardzo niską.

    uwo9skjob07enzxz.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej mam wyniki na trombofilia i nie wiem co to oznacza...

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/8e2bca6823f5.jpg

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 marca 2019, 12:47

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iwona28 wrote:
    Wracam po kilku dniach
    Moni cudowne wiesci. Ciesze sie ze mimo wszystko malenstwo tak pieknie rosnie. Czekamy na zdjecie.

    Pauliska tak mi przykro😞 tak bardzo trzymalam kciuki ale widac przeczucie matki nigdy sie nie myli. Oby teraz szybko beta spadla i bedziesz mogla wrocic do gry. Ja sadze ze po pierwszej miesiaczce bedzie mozna.

    Sylwian fajnie ze beta spada. Moze obejdzie siw bez szpitala w takim razie i wszystko samo sie oczysci.

    Irvine moze to drugie podejscie do owulacji?

    MamaStasia ale ten czas leci, juz polowa za Toba. Za niedlugo bedziesz moglq tulic swoje malenstwo

    Aaa Pauliska gratulacje z nowej pracy

    A ja wczoraj mialam hsg. Zabral mnielekqrz na oddzial podlaczyl jakas kroplowke i zalozyl caly sprzet. Bylo bolesne ale do wytrzymania. Jakies dziwne glosy wydawam, zamiast powiedziec ze boli to ja " tatatatata", az sie smiali ze mnie. Stwierdzili ze jak mi to pomaga to moge rozne rzeczy robic. Pozniej przeszlam na lozko zawiezli na rtg i tam zaczal sie horror bo inaczej tego nie nazwe. Nie chce Was straszyc ale bylo gorzej niz podczas porodu. Zaczal wstrzykiwac kontrast a mnie wygielo z bolu, rozryczalam sie ale i ruszyc sie nie moglam. Potem juz dalej nie bolalo jak podawal dalej. Okazalo sie ze mialam oba jajowody sklejone i stad ten bol. Udalo sie rozkleic na szczescie. Potem polezalam chwile na lozku szpitalnym i do domu. Za to pozniej calkiem sily stracilam, okropny bol glowy i nudnosci. Do teho sennosc. Caly dzien lezalam bo nie bylam w stanie wstac. Przypuszczam ze to od kroplowki. Plus jeden taki ze w nocy spalam jak zabita. Teraz jest juz ok choc troche krwawie.
    Widzicie zajscie w ciaze nie oznacza ze jajowody beda drozne pozniej.w pazdzierniku mialam cb i od niej i od tej cb w lutym posklejaly sie jajowody. Mam nadzieje ze juz teraz uda sie zajsc bo tak to jakby nie to badanie moglabym sie starac i 10 lat i nic z tego by nie wyszlo

    Kochana to złe samopoczucie to od kontrastu pij dużo wody.
    Przeraziłaś mnie wizja tego badania :( więc chyba szybko go nie zrobię :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 marca 2019, 12:48

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa... wrote:
    Kochana to złe samopoczucie to od kontrastu pij dużo wody.
    Przeraziłaś mnie wizja tego badania :( więc chyba szybko go nie zrobię :)
    Mnie tak bolalo bo mialam sklejone ale Ciebie nie musi. Nie chcialam Cie straszyc ale opisam tylko ja wyglada. Mimo wszystko warto ne zrobic. Zniose wszystko zeby tylko sie udalo

  • Ania_85_ Autorytet
    Postów: 300 1019

    Wysłany: 29 marca 2019, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    makowa wrote:
    Żeby zarazić się toxo od kota trzeba się postarać. Plus kot musi być nosicielem, a o to on się też musi postarać polując np. na zarażone ptaki. Domowy kanapowiec, jeśli nie miał wcześniej kontaktu z dziką przyrodą jest niegroźny ;)

    No właśnie przy okazji ostatniej wizyty gin zrobił mi też mały wykład o toxo. Też mówił, że od kota ciężko się zarazić, bo "trzeba by było grzebać rękami w kuwecie, a później bez ich umycia iść sobie zrobić coś do jedzenia".

    Natomiast ostrzegał mnie przed bardzo dokładnym myciem warzyw i owoców. Szczególnie tych, które rosną blisko ziemi. Podobno np truskawki lepiej sobie odpuścić w ciąży, bo mają te małe pesteczki i tam ciężko byłoby je wymyć. :( Ciekawa jestem jak jest z zamrażaniem, mało znalazłam na ten temat informacji, ale gdzieś czytałam, że zamrażanie zabija tokso- tylko tam był podany minimalny czas zamrażania (kilka- kilkanaście dni?)

    uwo9skjob07enzxz.png
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 29 marca 2019, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moni gratuluję. Dobrze, ze z dzidzią wszystko ok i że ta toxo nie taka straszna, to może będziesz w stanie w spokoju cieszyć się ciąża a nie martwić.

    Pauliśka przykro mi, ale w tym wszystkim to dobrze, ze tylko tak się skończyło i że ta wizja pozamacicznej odeszła w dal.

    Sasanko mi by pewnie po tej karuzeli bili brawo jakbym się po wszystkim ocknęła. Jak usłyszałam, ze mąż chce jechać do Disney Landu to byłam przerażona zamiast sie cieszyć :P

    Syllwia mthrf masz w łagodnej formie i to jednego wiec złe nie jest.Tak profilaktycznie i tak bym brała metylowane witaminy z grupy B, ale to nawet komuś bez mutacji nei zaszkodzi.
    Gorzej z tym Pai. zrobiłam badania na zespół antyfosfolipidowy a najlepiej to skonsultowała sie z lekarzem, czy mu samo Pai wystarczy do wypisywania recept na heparynę, a jak nie to co dokładnie przebadać (te badania nie są tanie wiec nie ma co w ciemno tego robić).

    Iwona utwierdziłaś mnie w przekonaniu, ze po powrocie z wakacji idę na hsg. Ale coraz bardziej sie zastanawiam, czy nie zrobić prywatnie w znieczuleniu.
    Gdybyś mogła powiedzieć ile czasu trwa ten najgorszy ból. To jest bardziej koło minuty czy koło 5-10?

    Sasanka55, moni05 lubią tę wiadomość


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7511 10626

    Wysłany: 29 marca 2019, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwian, trzymaj się. Skoro się @ rozkręciła to znaczy, że organizm sam się oczyszcza. Będzie dobrze!

    Pauliśka, gratuluję nowej pracy, obyś czuła się w niej spełniona :) co do bety, to skoro spada, to znaczy, że organizm sam sobie z tym wszystkim poradzi. Tulę mocno, że tak to się skończyło

    Iseko, oby bociany posłuchały zaleceń :D

    Moni, super że maluch zdrowy :* co do toxo to chyba lepiej dmuchać na zimne i łykać ten antybiotyk

    Sasanka, udanej randki <3 mnie to mdli od samego patrzenia na karuzelę :P kiedyś (12 lat temu) mnie mąż namówił na takie coś, że się siada w fotelu, zapina pasy a potem ten fotel oprócz tego że się rusza góra dół, to jeszcze salta w przód i w tył. Myślałam, że tam umrę :P od tego czasu wesołe miasteczka omijam szeroookim łukiem :P

    Mama Stasiaz już połowa....ale ten czas szybko leci. Mam wrażenie, że dopiero co testowałaś :D ✊✊✊ żeby to była Zosia!

    Sylwia, mam te same mutacje. Przy Pai lekarze profilaktycznie wprowadzają heparynę i Acard w ciąży. Jak masz mthfr to zamiast zwykłego kwasu foliowego i B12 kup wersje metylowane

    Sasanka55, moni05, syllwia91 lubią tę wiadomość

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 marca 2019, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malgonia wrote:
    Moni gratuluję. Dobrze, ze z dzidzią wszystko ok i że ta toxo nie taka straszna, to może będziesz w stanie w spokoju cieszyć się ciąża a nie martwić.

    Pauliśka przykro mi, ale w tym wszystkim to dobrze, ze tylko tak się skończyło i że ta wizja pozamacicznej odeszła w dal.

    Sasanko mi by pewnie po tej karuzeli bili brawo jakbym się po wszystkim ocknęła. Jak usłyszałam, ze mąż chce jechać do Disney Landu to byłam przerażona zamiast sie cieszyć :P

    Syllwia mthrf masz w łagodnej formie i to jednego wiec złe nie jest.Tak profilaktycznie i tak bym brała metylowane witaminy z grupy B, ale to nawet komuś bez mutacji nei zaszkodzi.
    Gorzej z tym Pai. zrobiłam badania na zespół antyfosfolipidowy a najlepiej to skonsultowała sie z lekarzem, czy mu samo Pai wystarczy do wypisywania recept na heparynę, a jak nie to co dokładnie przebadać (te badania nie są tanie wiec nie ma co w ciemno tego robić).

    Iwona utwierdziłaś mnie w przekonaniu, ze po powrocie z wakacji idę na hsg. Ale coraz bardziej sie zastanawiam, czy nie zrobić prywatnie w znieczuleniu.
    Gdybyś mogła powiedzieć ile czasu trwa ten najgorszy ból. To jest bardziej koło minuty czy koło 5-10?
    Najgorszy bol jest jak jest jakas blokada przy przejsciu kontrastuale ten bol trwa moze niecala minute takze krotko. Jakbym miala sie zdecydowac drugi raz to bym poszla bez wahania bo wiem ze to robie dla naszego dobra. Dla mnie bylo dziwne ze mimo dobrych badan nie wychodzi. Kazdy mowil blokada psychiczna a ja wiedzialam ze to nie to i w koncu lekarz zdecydowal sie mnie wyslac na hsg. Pobolalo ze zaoszczedzilam 500 zl. I co jeszcze moge powiedziec to podobno lepsze i skuteczniejsze jest to z rtg niz usg, tak slyszalam ale nie wiem czemu. Jedynie co to to ze na monitorze rtg dokladniej widac wszystko i bedzie wiadomo co gdzie jest nie tak

    Malgonia lubi tę wiadomość

  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 29 marca 2019, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iwona no minutę bym pewnie jakoś wytrzymała, choć nie wiem jak się nie ruszać jak to boli. Ale czytałam, ze całe badanie trwa około 20-30 minut i tyle już bym mogła nie dać rady. No nic i tak muszę czekać, aż mój lekarz wróci, ale potem go przycisnę.
    Ja nie wiem jak ze skutecznością,a le czytałam, ze to sono hsg jest mniej bolesne.


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
‹‹ 318 319 320 321 322 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego