Forum W oczekiwaniu na testowanie Przyszłe mamusie
Odpowiedz

Przyszłe mamusie

Oceń ten wątek:
  • Gosposia Autorytet
    Postów: 484 159

    Wysłany: 15 marca 2016, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska,ale ja kminię czy od jutra nie zacząć brać dupka... Och te dylematy staraczek :)
    Witam nowe dziewczyny. Każda z nas się ekscytowała na początku starań każdym nowym objawem i się ich doszukiwała. Wy też macie do tego prawo. Ale z doświadczenia każda z nas będzie się starała ostudzić trochę wasze emocje. Nie z braku życzliwości, a raczej z troski o wasze zdrowie psychiczne. Fajnie, że dołączyłyście. Odpowiedzcie coś o sobie :-)

    ojejku, Kaska1985 lubią tę wiadomość

    Gosposia
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jej, ja pamietam jaka ja nakrecona bylam... w pierwszym cyklu, owu 15 dc, idealnie bylo... i dupa blada wyszla :). Z cyklu na cykl rozumialam jaka to ciezka droga, jeszcze jak sie ma problemy zdrowotne...

    Dzisiaj beta o 14, wyniki po 18... Cycki bola mnie bardziej dzisiaj, takie mam wrazenie, jest mi mokro bardziej niz wczoraj, jak obudzilam sie dzisiaj z resztka luteiny w gebie to malo nie zwymiotowalam. Musialam sie napic wody. Mam nadzieje, ze to wszystko dobre znaki. Do ginekologa ide w piatek. Najbardziej sie boje, ze bedzie puste jajo, albo ze serce nie bedzie bilo. De facto beta w piatek powinna juz byc ok 2000, wiec powinno bic serce... Iza, rozumiem Cie chyba teraz co czulas i przez co przechodzilas denerwujac sie czy jest ok. I Ty mnie napewno rozumiesz tez.

    Gosposia, moje endo po owulacji (ok 4 dnia po owu) mialo 9 mm. Ledwo ponad norme. Gin powiedzial, ze styknie. Dal mi luteine bo sie troche glowil ze wzgledu na to, ze w poprzednim cyklu plamilam juz na 5 dni przed. Ale wiesz co? Mysle, ze w tym cyklu bym nie plamila, nawet bez luteiny. Zarodek zagniezdzil sie ok 9 dni po owulacji, moja faza lutealna to 15 dni, wiec podejrzewam ze zaczalby produkowac juz hcg zanim macica dalaby sygnal do zluszczenia. Tak sobie to tlumacze. Mozesz zrobic juz teraz progesteron, nic Ci nie szkodzi. Ja zaczelam brac luteine dopiero od 4 dnia po owu :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jeszcze rada od endo, u ktorego wczoraj bylam - suplementacja jodem (ale dopiero w ciazy), moze byc taki w witaminach prenatalnych. I najwazniejsze, w trakcie przygotowan do ciazy i juz w trakcie, to witamina D3 na recepte, kwas foliowy oczywiscie i kwasy omega. Tak sobie mysle, ja na poczatku cyklu zaczelam wsuwac owsianke z siemieniem lnianym, ktory zawiera duzo kwasow omega. Moze sobie tym pomoglam, kto wie.

    Szyszka1 lubi tę wiadomość

    zem3i09kl173cczw.png
  • iza776 Autorytet
    Postów: 1626 1450

    Wysłany: 16 marca 2016, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaśka doskonale cie rozumiem. Pamiętam jak dzwoniłam przerażona do znajomej położnej jak cycki przestały boleć. Teraz wiem, że to był ten moment... Od początku miałam dziwne przeczucia. Tak myślę, że właściwie y to nie miałam chwili, w której że spokojem cieszyłam się z ciąży. Chyba podświadomie czułam, że to nie ten moment. Ze to takie sztuczne, cała ta stymulacja, że mój organizm nie chce teraz ciąży, teraz wiem ze on nie jest gotowy, kochane chciałam wam bardzo bardzo podziękować. Kocham was i to forum. To dzięki wam doszłam do hashimoto i do IO. Moj lekarz mimo że to u nas najlepszy specjalista, nawet nie zasugerował tych badań. Stwierdził brak owulacji, wywołal ja i doprowadził do ciąży tylko co z tego? Pewnie ze może gdybym brała progesteron to wyszło by inaczej, ale pewne jest ze problemy z glukoza, insulina i tarczyca wyszły by i tak w późniejszej ciąży. Może ta lekarka, która zajęła się mną w szpitalu miała rację mówiąc że stymulowane jajeczka są gorzej jakości a zarodki z nich powstale bardziej podatne na poronienia. Tego już nie rozstrzygne, ale wiem że mój organizm nie jest teraz dobrym domem dla dziecka.
    Dziś zaczęłam nowy cykl, dziś idę też do endokrynologa, zapewne zacznę metę. Przypadek? To dla mnie znak od matki natury. Odpuszczam stymulację, będziemy próbować naturalnie ale z progesteronem. Zapisałam się już na monitoring w tym cyklu, po świętach. Pewnie będzie za wcześnie na efekty leczenia ale kolejny też będę naturalne obserwować.
    Biorę się za swoje zdrowie i gdy wszystko się unormuje zajde, w zdrowa spokojna ciążę. Dzięki wam w to wierzę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 marca 2016, 12:37

    Katie87, Kaska1985 lubią tę wiadomość

    3i498u69hx44zg3k.png

    aniołek 7tc 19.10.2015r.
    Mutacja MTHFR, Hashimoto, niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc, pcos, Nk wysokie, dodatnie ana 1 i 2
    Ciąża po stymulacji owulacji
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 14:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza, ja sie az wzruszylam jak to przeczytalam co napisalas :). Ja mysle tez, ze Twoj organizm nie jest i nie byl na to gotowy. Moze gdybys nie poronila to dziecko by mialo powazne wady, choroby... Nie na darmo natura tak to wymyslila, ze jednak przypadki wad genetycznych po urodzeniu sa rzadkie i wlasnie wtedy sie mowi o defekcie organizmu kobiety ktory nie odrzucil zarodka na etapie jego powstawania tylko pozwolil mu rosnac... Jesli czulas ze to nie to, i mialas takie przeczucia to cos musialo byc na rzeczy, to sie czuje prawda? Chociaz tutaj teraz czytam dziewczyny maja tak z cyckami, ze raz bola raz nie, ale jak do tego dochodzi np jeszcze plamienie to juz chyba jasne. Mozna dzisiaj gdybac co by bylo gdyby, ale tez wlasnie po to tu siebie mamy zeby sobie doradzac i wymieniac informacje :). Ja sobie tez juz nie wyobrazam funkcjonowanie bez tego forum :), moj chlopak nawet ostatnio sie mnie pytal co ja tam ciagle pisze i czy on tez sie moze zarejestrowac i pisac :P.
    Podjelas dobra decyzje, mam nadzieje, ze lekarz przepisze Ci metke i Twoje problemy szybko sie rozwiaza. Paradoksalnie, im dziewczyny mialy wieksze problemy z insulina tym szybciej sie u nich naprawialo z tego co czytalam :), pewnie dlatego ja nie zauwazylam ogromnej az roznicy bo nie mialam mocnej IO, tylko niewielka. Choc widac mi pomoglo. Faktycznie trzeba tez trafic na dobrego lekarza ktory polaczy koniec z koncem, bo jak widac niektorzy kompletnie nie lacza takich rzezy mimo ze kazdy z lekarzy zanim poszedl na specjalizacje to studiowal te 6 lat. To smutne troche. Dlatego mamy tu siebie, zeby sobie doradzac :). Najwazniejsze teraz to bys uspokoila mysli i powiedziala sobie tak jak ja: robie juz wszystko co moge, lecze juz wszystko, co moge, jak to nie pomoze, to jeszcze laparo by pozbyc sie endomendy a potem juz chyba in vitro. Najwazniejsze to miec plan :). Gleboko wierze, ze u Ciebie stymulacja nie bedzie potrzebna.
    Przy okazji, mozesz isc na jeden monitoring. Ja czulam dzialanie metki od razu, moj organizm sie inaczej zachowywal, jak wspominalam nie czulam w ogole glodu pierwsze dwa tygodnie a to znaczy ze lek dzialal. Wiec musial dzialac i na jajniki. I faktycznie owu byla. Ta ostatnia owu szczesliwa to juz nawet jajnik mnie tak mocno nie bolal jak zawsze. To tez mi dalo do myslenia, ze to dobry znak. Bedzie wszystko dobrze, zobaczysz :). Mi calosc takiego leczenia z prawdziwego zdarzenia, od tego przleomu u endokrynologa, badania droznosci, zajela 3 miesiace. Nawet nie. 17 grudnia zaczelam na nowo przyjmowac leki, metke, inne dawki euthyroxu, bylo badanie droznosci, lepsze odzywianie. Test 12 marca. Wiec niecale 3 miesiace. Choc dla staraczki 3 miesiace to cala wiecznosc, to ja wierze Iza, ze u Ciebie szybko pojdzie :). Tylko glowe musisz uspokoic i odrzucic ponure mysli. No, i kupic sobie jeszcze jakis zel conceive czy cos :P.
    Zrobilam bete, po 18 wyniki. Bola piersi, jest mi mokro, mam wrazenie jakby mi bylo goraco na twarzy, czuje znuzenie, mam nadzieje, ze jest ok. Chociaz bede drzala o wynik.
    A w ogole jak kicham czasami to mnie skreca cale podbrzusze. Tak jakby mi kto flaki wyzynal. Mam nadzieje ze to tylko dlatego, ze macica sie powoli powieksza.

    iza776 lubi tę wiadomość

    zem3i09kl173cczw.png
  • Gosposia Autorytet
    Postów: 484 159

    Wysłany: 16 marca 2016, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza, Kaska, ja mam takie same odczucia :) Gdyby nie to forum, to pewnie nie zmieniłabym lekarza na mojego aktualnego, nic by nie poszło do przodu w staraniach, a dodatkowo osiwiała bym. Można na was liczyć zawsze, jak któraś z nas potrzebuje poklepania po plecach albo wiadra zimnej wody, to jesteście (jesteśmy!) niezawodne. I tyczy się to wszystkich dziewczyn udzielających się na wątku ;)

    A tak w ogóle, to ja się pytam, co słychać u Jamajki, MamyFilipka i reszty? :) Dajcie znać dziewczyny!

    Kaska1985, iza776 lubią tę wiadomość

    Gosposia
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 15:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wlasnie weszlam na profil Jamajki by zobaczyc co tam u niej i jakos dziwnie, ma stary wrzesniowy cykl, usuniety tytul wykresu, pamietam ze mowil cos o ciazy, no i nie ma suwaczka, a wydawalo mi sie, ze miala... czy sie myle, jak myslicie?

    zem3i09kl173cczw.png
  • MamaFilipka Autorytet
    Postów: 310 150

    Wysłany: 16 marca 2016, 17:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iza776 wrote:
    dziewczyny wyczytalam na innym forum, tez na ovufriend ze dziewczynom tez rosnie tsh jak maja za mala dawke eutyroxu. A ja myslalm ze to przez to ze przed badaiem wzielam tabletke. Kazdy mowi inaczej jedni zeby brac inni nie. Mysle teraz nad zwiekszeniem dawki do 50, wizyte mam dopiero za 2 tyg nie chce tyle czekac z takiem tsh ;/ Czy powtorzyc jutro wynik bez brania eutyroxu? dorazdzie mi kochane bo sie zalamalam
    Mój lekarz powiedział- jeśli raz przed badaniem wziełam, mam za kazdym razem przed badaniem brać. Jeśli nie brałam- nie brac;)
    Na tsh ma wpływ wszystko- choroba, leki, osłabienie organizmu( wchlanialność leku się wtedy waha). Bez paniki.

    A ja bedę dzisiaj ryczeć. Od czterech dni jestem tak przygnębiona, jutro 14 dc a mój stary mnie od prawie tygodnia olewa i tak wkurza, że chyba wolałabym spędzić dzień z pniem drzewa. Chyba to pieprzę w tym miesiącu. Syn ma zapalenie oskrzeli, więc pewnie za kilka dni na mnie przejdzie. Nie mam już sił. Jestem zrezygnowana i serio czuję się tak smutna i samotna jak już dawno nie czułam.

    letrox 50,polocard, 2x dupek, 2x lut.100mg, clexane 40mg.
    Aniołek 6tc 02.2016
    Aniołek 5tc 04.2016
    34bwol2a1ibcpjtc.png
    k0kdtrd8ds6vv75x.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaFilipka, ja Cie kopne w cztery litery!! Dlaczego sie zalamujesz, bedziesz miec drugie dziecko. Wiesz o tym. Nie stresuj sie, zrob tak jak w szczesliwym cyklu - nie mysl. Skoro raz zadzialalo to zadziala i drugi. A dlaczego małż Cie olewa?

    Nigdy tak sie nie denerwowalam odbierajac wynik badan. Po niecalych 48 godzinach beta wynosi 1181 :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 marca 2016, 17:52

    iza776, ojejku, Katie87 lubią tę wiadomość

    zem3i09kl173cczw.png
  • iza776 Autorytet
    Postów: 1626 1450

    Wysłany: 16 marca 2016, 18:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaśka pięknie gratuluję ;-) w piątek zobaczysz serduszko, bierz zwolnienie i ciesz się ciąża.

    MamaFilipka może rzeczywiście warto x zrobić przerwę jeden cykl ? A mężem się nie przejmuj to ograniczony gatunek ;;-;-)

    Byłam u endo. Dostałam Metformax 500 1 tabl na noc. Eutyrox mi zwiększyła na 50,po miesiącu kontrola tsh i glukozy.
    Bardzo mi się podobała, pogadalysmy sobie jak kobieta z kobietą. Podzieliła moje odczucia, które wam rano pisałam.
    Trochę czuje ze to może za mała dawka ale za dwa tyg idę do drugiej endo i zobaczę co mi powie. Kazała mi też zbadać Wit D i w razie niedoboru brać krople.
    Wkurzyła mnie tylko mówiąc że jak tylko znajdę mam odstawić metę, powodziedzialam że nie zrobię tego drastycznie. Ona powiedziała że te zapowiedzi o wpisaniu mety na listę lekow na cukrzycę ciążowa pojawiają się od wielu lat i jeszcze nigdy do tego nie doszło. Nie Wien ile w tym prawdy... Kaśka co myślisz o tej dawce?

    Kaska1985 lubi tę wiadomość

    3i498u69hx44zg3k.png

    aniołek 7tc 19.10.2015r.
    Mutacja MTHFR, Hashimoto, niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc, pcos, Nk wysokie, dodatnie ana 1 i 2
    Ciąża po stymulacji owulacji
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakie tam zwolnienie :). Chyba ze gęby znad kibla nie ruszę to może wtedy :).

    Fajnie, że trafilaś na łebską lekarkę. Zgodziła się z tym, że IO mogła byc przyczyną poronienia? Wit D to ja biore juz w kroplach od 5 miesięcy. Mialam niedobór. Większość z nas ma o tej porze roku.
    No dawka mala, choć mówiąc szczerze mój gin chcial mi kiedyś przepisać 850 mg XR (o przedłużonym działaniu), a endo od razu 3 x500. Różnie dziewczyny brały. Sama zobaczysz jak na nią reagujesz :). W razie czego zawsze możesz dawkę zwiększyć jeśli czujesz, że działanie jest za słabe. Ja bym w ogóle poszla do tego gina co chodzisz i mu powiedziala z przekąsem że dostalas metformine na niezdiagnozowana IO, ciekawe co powie.
    Generalnie, w pierwszym tygodniu lub przez 10 dni i tak się bierze małe dawki. Mi kazał zaczynać od rana od 500, po ok tygodniu - 10 dniach zwiekszyc do 2x500, potem do 3x 500. Nigdy nie zwiekszylam do 3 x500. W ogole czesto zdarzalo mi sie, ze w ogole nie bralam drugiej tabletki jak wiedzialam ze np bede winko pila czy cos.
    Druga endo może tez zweryfikowac dawkę. I warto iść na monitoring by zobaczyc co w jajnikach siedzi :).

    Więc Iza zaczynasz z metka dzisiaj a od rana 50 euthyroxu, cudownie :). Zaraz się wszystko ułoży :

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 marca 2016, 18:32

    zem3i09kl173cczw.png
  • Gosposia Autorytet
    Postów: 484 159

    Wysłany: 16 marca 2016, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamoFilipka, czasem lepiej odpuścić. Jak mąż ofochany a ty też nie w humorze, to może jeden cykl przerwy dobrze wam zrobi... Nie wiem, twoja decyzja. Ale ja nie lubię fochowego seksu :)
    Iza, super, że wizyta przebiegła dobrze ;)
    Kaska, super wynik ;)

    Kaska1985 lubi tę wiadomość

    Gosposia
  • iza776 Autorytet
    Postów: 1626 1450

    Wysłany: 16 marca 2016, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaśka a mogę to brać rano? Nie jem kolacji i mi to trochę nie leży

    3i498u69hx44zg3k.png

    aniołek 7tc 19.10.2015r.
    Mutacja MTHFR, Hashimoto, niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc, pcos, Nk wysokie, dodatnie ana 1 i 2
    Ciąża po stymulacji owulacji
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2016, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, wspaniała beta :) rośnijcie zdrowo <3

    Kaska1985 lubi tę wiadomość

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza, jasne, ze mozesz :). Lekarze często przepisuja na noc żeby przespać skutki uboczne. Ale jak przyjmujesz w trakcie lub po posiłku, to powinno być dobrze :)

    zem3i09kl173cczw.png
  • iza776 Autorytet
    Postów: 1626 1450

    Wysłany: 16 marca 2016, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska1985 wrote:
    Iza, jasne, ze mozesz :). Lekarze często przepisuja na noc żeby przespać skutki uboczne. Ale jak przyjmujesz w trakcie lub po posiłku, to powinno być dobrze :)

    To tak zrobię. Jak będę miała problemy żołądkowe to będę najwyżej brać na noc.
    Przyzwyczajasz się już do myśli że jesteś w ciąży? Jak twój facet zareagował? Nie boisz się serduszkowac?

    3i498u69hx44zg3k.png

    aniołek 7tc 19.10.2015r.
    Mutacja MTHFR, Hashimoto, niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc, pcos, Nk wysokie, dodatnie ana 1 i 2
    Ciąża po stymulacji owulacji
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza, nie serduszkowaliśmy od momentu dwóch kresek :(. Ja bym chciala, on sie trochę boi. Problem w tym, że on sie niby cieszy, pyta o wyniki, ale jakoś tak nie emocjonuje się tym wszystkim. Nie zastanawia sie, jak to będzie u lekarza wyglądało, nie rozumie co to znaczy, że beta rośnie. Tak sobie myślę, że on nie do końca sobie zdaje sprawe z tego, że może zostać ojcem naprawde. I gdybym miała stracic ciążę, to czuje, że własnie przez to. Ze może nie jestesmy gotowi oboje, nie ja czy on, ale oboje. Zaraz trzeba będzie powiedzieć rodzinom, nasze rodziny się nie znaja jeszcze, dużo dylematów :(.

    W ogóle nie przyzwyczajam się do tej myśli. W tej chwili juz drugą godzine kłuje mnie lekko jajnik, czasem podbrzusze, wariuje z nerwów oczywiście. Mam już myśli o cp, albo że się odkleja zarodek od macicy, no kosmos :(.

    zem3i09kl173cczw.png
  • iza776 Autorytet
    Postów: 1626 1450

    Wysłany: 16 marca 2016, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A nie masz myśli że macica się rozciąga a jajniki mocno pracują?
    Hmmm wszystko się ułoży, zobaczysz jak zobaczy dzidzie na usg to zrozumie. Akurat od tego że facet nie jest gotowy to się ciąży nie traci. Już Ci Kaśka z tego leku o ciążę trochę rozum odbiera. W piątek się uspikiosz zobaczysz. A narazie to my cie tu będziemy studzic

    Gosposia lubi tę wiadomość

    3i498u69hx44zg3k.png

    aniołek 7tc 19.10.2015r.
    Mutacja MTHFR, Hashimoto, niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc, pcos, Nk wysokie, dodatnie ana 1 i 2
    Ciąża po stymulacji owulacji
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 marca 2016, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No juz sie uspokoilam bo mnie przestalo kluc :P. Tak sobie Iza tlumacze własnie, że to macica się rozciąga i jajniki, i rośnie ciałko żółte. Piersi bolą, mocniej jak wczoraj, więc to chyba dobry znak. Ale sama wiesz jak jest, jak Ty sie balaś, a jak zaraz zajdziesz to będziesz się bała bardziej niż w 1 ciąży i wiesz o tym że tak będzie. I będziesz z niecierpliwością czekala na wyniki bety.
    Czytałam na belly w wątku o bólach w pierwszych tygodniach i dziewczyny tam takie same nerwy przeżywały, ale trochę się uśmiałam, bo jedna dziewczyna napisała, że sie martwi jak ją nie boli, że coś nie tak i jak ją boli, ze coś nie tak haha :). To chyba dla nas normalne :).
    Ja też myślę, że jak zobaczy dziecko i bijące serce to zacznie myśleć inaczej. Wiesz, on się cieszy, mówi, że bardzo się cieszy, choć to dla niego nowa sytuacja i zaskakująca. Ale nie emocjonuje się jak ja. Zaniepokoił się że mnie bolało, ale kazał sobie nie wmawiać nic i poczekać na wizytę. Więc pamieta, że w piatek idziemy.
    A kiedy on będzie mógl wejść do gabinetu ze mną?

    Daj znać jutro jak się po metce czujesz :). Wkrótce do mnie dołączysz i będziemy się razem denerwowały :P. A za chwile jak jeszcze Gosposia zaciąży i nasza Katie to już w ogole wszystkie będziemy sobie nawzajem włosy z głowy rwac haha :).

    zem3i09kl173cczw.png
  • iza776 Autorytet
    Postów: 1626 1450

    Wysłany: 16 marca 2016, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaska mysle ze jezeli chcesz to moze juz na pierwszej wizycie byc przy usg, ale to chyba tez zalezy od lekarza, moja kolezanka mowila ze jej lekarz zaprasza tatusia dopiero jak mozna robic usg prze brzuch.
    jeszcze ci powiem co mi powiedziala endo, w sumie to co wiemy. Wszystko moze byc przez tabl anty, tzn przyczyna moich niepekajacych pecherzyow. Dr twierdzi ze u niektorych przysadka potrezbuje wiecej czasu zeby sie obudzic a u nielicznych moze sie nie obudzic, wtedy nie ma piku. Uspione moga byc tez jajniki.
    co do przyczyny poronienia sugerowala bardziej brak progesterony, ewenyualnie tsh, ktore napewno skocylo do 8tyg, w ogoole mialam wrazenie ze wg niej IO nie ma za duzego wplywu na moje niepowodzenia...
    w kwietniu i tak pojde do endo tamtej i chyba nie bede mowic ze juz bylam tylko opowiem wszytsko tak samo, niech stawia swoja diagnoze co nie?

    Kasiu mam jeszcze prosbe, moglabys w wolnej chwili podac mi wyniki swoich krzywych? chcialabym porownac a propo dawki, dlaczego ty masz zalecana az 3 razy wieksza. Boje sie ze ta 1 tabl w polaczeniu z eutyroxem 50 nic nie zmieni ..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 marca 2016, 22:15

    3i498u69hx44zg3k.png

    aniołek 7tc 19.10.2015r.
    Mutacja MTHFR, Hashimoto, niedoczynnosc tarczycy, insulinoopornosc, pcos, Nk wysokie, dodatnie ana 1 i 2
    Ciąża po stymulacji owulacji
‹‹ 104 105 106 107 108 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego