Forum W oczekiwaniu na testowanie STYCZEŃ 2019 - NOWY ROK NOWE NADZIEJE
Odpowiedz

STYCZEŃ 2019 - NOWY ROK NOWE NADZIEJE

Oceń ten wątek:
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7508 10625

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    APrzybylska wrote:
    Malgonia, tak zdecydowanie to było dziecko!
    Zgadzam się z Wami!

    alis132, agge lubią tę wiadomość

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7508 10625

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraniowa, ja miałam zwolnienie ze szpitala na 3 tygodnie. Potem poszłam do swojej gin i mi przedłużyła zwolnienie jeszcze na 2 tygodnie, jak się dowiedziała że czekam na wyniki badań genetycznych. Powiem Ci że ja po tych 8 tygodniach macierzyńskiego dopiero jakoś do siebie doszłam, ale i tak nie byłam stanie wrócić do pracy, w której wszyscy wiedzieli że byłam w ciąży (ciąża była zagrożona więc od 7tc miałam L4). Dopiero w listopadzie w nowej pracy trochę odżyłam. Mam nadzieję, że u Ciebie nie będzie to tyle trwało i szybciej uporasz się z emocjami. Dużo siły życzę :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 stycznia 2019, 12:16

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • Scarlet88 Autorytet
    Postów: 307 354

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MonikA_89! wrote:
    Staraniowa, ja miałam zwolnienie ze szpitala na 3 tygodnie. Potem poszłam do swojej gin i mi przedłużyła zwolnienie jeszcze na 2 tygodnie, jak się dowiedziała że czekam na wyniki badań genetycznych. Powiem Ci że ja po tych 8 tygodniach macierzyńskiego dopiero jakoś do siebie doszłam, ale i tak nie byłam stanie wrócić do pracy, w której wszyscy wiedzieli że byłam w ciąży (ciąża była zagrożona więc od 7tc miałam L4). Dopiero w listopadzie w nowej pracy trochę odżyłam. Mam nadzieję, że u Ciebie nie będzie to tyle trwało i szybciej uporasz się z emocjami. Dużo siły życzę :*

    Powiem Ci ze to z jednej strony dobrze ze miałaś czas dla siebie, ja jak poroniłam to nikt nie wiedział że jestem w ciąży,nawet rodzice ani teściowie. Najgorsze było robienie dobrej miny do złej gry, jak byłam sama to płakałam a przy nich musiałam się uśmiechać. Poroniłam 22.11 miesiąc później w święta wszyscy mówili na co czekacie? Kiedy kolejne?? A ja miałam ochotę im wykrzyczeć co się stało miesiąc wcześniej :(

    Tomeczek 02.07.2012 godz. 20:15
    3850g/61cm - Naszego Szczęścia

    Aniołek 22/11/2016 r. [6tc]
    "Bose Aniołki siedzą na chmurkach,
    A każdy lekko jak piórko fruwa
    I każdy czuwa, cichutko czuwa,
    Nad tatą, który płakać nie umie,
    Nad siostrą, która nic nie rozumie,
    Nad dziadkiem, babcią smutną czasami,
    i swoją mamą - osnutą łzami,
    I każdy woła cichutko z daleka:
    mamo już nie płacz... mamo ja czekam..."
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7508 10625

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 12:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Scarlet88 wrote:
    Powiem Ci ze to z jednej strony dobrze ze miałaś czas dla siebie, ja jak poroniłam to nikt nie wiedział że jestem w ciąży,nawet rodzice ani teściowie. Najgorsze było robienie dobrej miny do złej gry, jak byłam sama to płakałam a przy nich musiałam się uśmiechać. Poroniłam 22.11 miesiąc później w święta wszyscy mówili na co czekacie? Kiedy kolejne?? A ja miałam ochotę im wykrzyczeć co się stało miesiąc wcześniej :(
    Też się cieszę, że rodzina wie, chociaż dowiedzieli się przez to, że miałam podejrzenie pozamacicznej i mnie trzymali w szpitalu kilka dni. Nie chciałam nikomu mówić do prenatalnych, ale z perspektywy czasu dobrze że wiedzieli. Chociaż miałam wsparcie. Chociaż od poronienia minęło 5 miesięcy, nadal zdarza mi się płakać, a każda kolejna @ brutalnie sprowadza mnie na ziemię. Ciężkie jest życie, ale musimy jakoś przetrwać.

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dlatego ja nie kryję się z tym, ze nie możemy mieć dzieci i jaka jest nasza historia. Chociaż dzięki temu unikamy takich przykrych sytuacji i głupich komentarzy.

    Ja po poronieniu miałam jakieś dwa i pół tygodnia zwolnienia. tydzień po wyjściu ze szpitala dalej tak krwawiłam i miałam takie bóle (dali mi leki na obkurczenie macicy), ze chodziłam na czworakach. Po tygodniu to ani psychicznie, ani fizycznie nie byłabym w stanie do roboty wrócić.

    Mi wszystkie ciazowe objawy ustały. niech to szlag :/ Nawet już się ponakręcać nie mogę.


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
  • aannkka Autorytet
    Postów: 386 519

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraniowa cały czas o Tobie myślę. Jest mi tak strasznie przykro, ale wiem, że potrzebny Ci jest czas on częściowo leczy rany. Twoje dzieciątko zawsze będzie z Tobą-w Twoim sercu! Tylko daj sobie na wszystko czas. Ściskam tak strasznie mocno i wiem- nie mam nadzieję tylko WIEM, że wyjdzie do Ciebie słońce mimo chmur które są teraz. :*

    Leon <3
    3jgxvfxmzfcj8rn0.png
    17u9i09kgmnmbicj.png

  • Arashe Autorytet
    Postów: 1907 2522

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malgonia wrote:
    Kasza gryczana gratulacje :) skoro masz jeszcze 3 dni do @ to Twoj wynik jest taki normalny :) powodzenia.

    Staraniowa trzymamy Cie za reke. Uwierz, ze jak ochloniesz to bedziesz sie cieszyc, ze nie musialas na to patrzec.

    A co do staran po poronieniu to w sumie kazdy lekarz twierdzi co innego. Moim zdaniem nakwazniejsza jest psychika. Mi starania pomogly wrocic do "normy".

    Powiem Wam ze od wczoraj boli mnie brzuch. A dzis dopiero 6dpo. Gdyby to bylo 9dpo to bym zaczela nozkami przebierac (w poprzedniej ciazy zaczelo w 8dpo), ale i tak ciut sie nakrecam :p
    Malgonia ja własnie od 6dpo zaczełam czuć kłucie w podbrzuszu ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 stycznia 2019, 13:08

    l66prp8.png
    Aniołek [*] 12.04.18 - 11 tc
    pglyfv7.png
  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny to takie straszne czytać te wszystkie historie.... az strach. Ja na szczęście dość łagodnie przeżyłam ciąże biochemiczną, ale pewnie dlatego że to dopiero był 4/5 tydzień. To jest takie straszne - to wszystko o czym piszecie...

    Mam pytanie do tych, które poroniły dość późno i miały badania zarodka - jaką u Was ustalili przyczynę niepowodzenia? Czy były to bardziej mutacje/nieprawidłowa genetyka czy np. problemy z endometrium itd itd? A może u kogoś własnie ten zespół antyfosf.? Jeśli macie siły o tym pisać to proszę napiszcie. W końcu uczymy się całe życie, a warto znać wroga :(

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • MonikA_89! Autorytet
    Postów: 7508 10625

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój synek był całkowicie zdrowy, w badaniach nie wyszła żadna mutacja. Prawdopodobnie to mój organizm zaczął walczyć z ciążą. Dlatego kolejna ciąża tylko na sterydzie, bo nie chcę ryzykować że znowu przeciwciała się odezwą.
    Ze względu na mutację PAI (którą odkryłam po poronieniu) biorę acard i heparynę, żeby wspomóc zagnieżdżenie.

    oar843r8jpmp224p.png

    6 lat starań o kropka
    _____________________
    Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka!
    Marzec '20 - AZ blastusia 😭
    Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja
    😭
    Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki...
    Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭
    Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭
    Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭
    Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii
    Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭
    Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed
    Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- 1.5, gru18- 0.99, sie19-1.8, lis19- 2.2 , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62
  • Niecierpliwa_Angie Koleżanka
    Postów: 45 5

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,
    to mój pierwszy raz na jakimkolwiek forum...
    Czytam Was, czytam i...chcę do was dołączyć bo też czekam na radosną nowinę... Już 3 lata...
    Jutro wypada mi miesiączka, dziś testowałem i jedna kreska...
    Ale cały czas mam nadzieję.
    18 listopada 2018 r.pierwszy raz poroniłam. Ale po 3 latach starań wreszcie chociaż tydzień mogłam cieszyć się swoją małą ciąża...był to najprawdopodobniej 4-5 tydzień...
    Teraz mam wielką nadzieję że się uda...
    Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam.

    cukrzyk1991, agge lubią tę wiadomość

    18.11.2018-ciąża biochemiczna
    10.09.2018- laparoskopia -
    - prawy jajowód niedrożny
    -lewy udrożniony
  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MonikA_89! wrote:
    Mój synek był całkowicie zdrowy, w badaniach nie wyszła żadna mutacja. Prawdopodobnie to mój organizm zaczął walczyć z ciążą. Dlatego kolejna ciąża tylko na sterydzie, bo nie chcę ryzykować że znowu przeciwciała się odezwą.
    Ze względu na mutację PAI (którą odkryłam po poronieniu) biorę acard i heparynę, żeby wspomóc zagnieżdżenie.

    Mówisz o tych wszystkich przeciwciałach które masz w stopce? Pamiętam jak pisałaś, że przede wszystkim przeciwko osłonce są groźne, ale czy też w momencie gdy zarodek już ma np. ponad 12 tygodni? Ciekawe na ile ten fosfolipidowy u Ciebie wpłynął właśnie :(

    Ja się kurczę tak boję - nie wiem na ile u mnie ta cb to przypadek, na ile walczący układ autoimmunologiczny właśnie. Niby mam tylko te p-ciała tarczycowe podniesione (innych nie badałam póki co, bo nie chciałam od razu w 1cs po cb). Udaje mi się je ciut zbić na razie - polecam selen bo dowiedziono w badaniach, ze działa. No i nie jem tego glutenu i nabiału :( Eh.

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • Arashe Autorytet
    Postów: 1907 2522

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie nic nie badali, bo jedno się zdarza. Badanie miałam tylko histopatologiczne po łyzeczkowaniu zawartości macicy, a pęcherzyk wyleciał ze mnie jak byłam w toalecie... wiec poleciał...

    Dziś mnie złapała migrena. ale raz na dwa tygodnie to dobry wynik.

    l66prp8.png
    Aniołek [*] 12.04.18 - 11 tc
    pglyfv7.png
  • Scarlet88 Autorytet
    Postów: 307 354

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malgonia wrote:
    Mi wszystkie ciazowe objawy ustały. niech to szlag :/ Nawet już się ponakręcać nie mogę.

    Chcesz się zamienić?? :) :D bo u mnie @ nie ma 11 dni po terminie, piersi mrowią tak że aż pieką, brzuch ciągnie aż do pachwiny a dwa testy negatywne ;) więc już mam za dużo objawów do nakręconia się ;) mogę się podzielić bo jednak od nadmiaru można zwariować ;);)

    Aa i mokro mam okropnie, dużo śluzu takiego mlecznego delikatnie rozciagliwego, latam co chwile do WC z myślą że @ dotarła...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 stycznia 2019, 13:34

    Tomeczek 02.07.2012 godz. 20:15
    3850g/61cm - Naszego Szczęścia

    Aniołek 22/11/2016 r. [6tc]
    "Bose Aniołki siedzą na chmurkach,
    A każdy lekko jak piórko fruwa
    I każdy czuwa, cichutko czuwa,
    Nad tatą, który płakać nie umie,
    Nad siostrą, która nic nie rozumie,
    Nad dziadkiem, babcią smutną czasami,
    i swoją mamą - osnutą łzami,
    I każdy woła cichutko z daleka:
    mamo już nie płacz... mamo ja czekam..."
  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Scarlet88 wrote:
    Chcesz się zamienić?? :) :D bo u mnie @ nie ma 11 dni po terminie, piersi mrowią tak że aż pieką, brzuch ciągnie aż do pachwiny a dwa testy negatywne ;) więc już mam za dużo objawów do nakręconia się ;) mogę się podzielić bo jednak od nadmiaru można zwariować ;);)

    Aa i mokro mam okropnie, dużo śluzu takiego mlecznego delikatnie rozciagliwego, latam co chwile do WC z myślą że @ dotarła...

    A na betę nie chcesz lecieć bo faktycznie dziwnie, że już 11 dni od domniemanej @. Zdarzało Ci się już tak, że miałaś takie wydłuzone cykle?

    agge lubi tę wiadomość

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A chętnie. Ja już dawno nie miałam nawet okazji się ponakręcać. Tak liczyłam na ten cykl :P

    Ja zarodka nie badałam. Ponieważ mój brat ma wadliwy kariotyp to od razu podjęłam decyzję, ze przebadam siebie i wolałam pieniądze na to przeznaczyć.

    Dziś pewnie wszystko zrobiłabym inaczej, ale mimo, ze brałam pod uwagę takie zakończenie ciąży, to byłam w zbyt dużym szoku by myśleć racjonalnie.


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
  • Niecierpliwa_Angie Koleżanka
    Postów: 45 5

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Scarlet88 wrote:
    Chcesz się zamienić?? :) :D bo u mnie @ nie ma 11 dni po terminie, piersi mrowią tak że aż pieką, brzuch ciągnie aż do pachwiny a dwa testy negatywne ;) więc już mam za dużo objawów do nakręconia się ;) mogę się podzielić bo jednak od nadmiaru można zwariować ;);)

    Aa i mokro mam okropnie, dużo śluzu takiego mlecznego delikatnie rozciagliwego, latam co chwile do WC z myślą że @ dotarła...

    Ja na twoim miejscu bym nie wytrzymała i dawno zrobiła betę. Wtedy wszystko by bylo jasne

    agge lubi tę wiadomość

    18.11.2018-ciąża biochemiczna
    10.09.2018- laparoskopia -
    - prawy jajowód niedrożny
    -lewy udrożniony
  • aannkka Autorytet
    Postów: 386 519

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie owulka była w czwartek a dziś tak mnie bolą jajniki i podbrzusze, że mam wrażenie, że okres mam. Niech też czas szybciej leci

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 stycznia 2019, 13:51

    Leon <3
    3jgxvfxmzfcj8rn0.png
    17u9i09kgmnmbicj.png

  • Scarlet88 Autorytet
    Postów: 307 354

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam hiperprolaktynemie biorę bromergon od kwietnia, cykle mi się wyregulowały z ponad 60cio dniowych do 32 dni, w zeszłym miesiacu miałam 42 dni ale poszłam do lekarza przed @ i powiedział że to był tylko incydent bo nie znikło mi tak szybko jak trzeba ciałko żółte, ale ze tak się zdarza raz na jakiś czas, i że nie zdarza się żeby tak się stało dwa cykle z rzędu. A tu masz baby placek znowu taki długi cykl... Boję się że prolaktyna mi świruje...

    Tomeczek 02.07.2012 godz. 20:15
    3850g/61cm - Naszego Szczęścia

    Aniołek 22/11/2016 r. [6tc]
    "Bose Aniołki siedzą na chmurkach,
    A każdy lekko jak piórko fruwa
    I każdy czuwa, cichutko czuwa,
    Nad tatą, który płakać nie umie,
    Nad siostrą, która nic nie rozumie,
    Nad dziadkiem, babcią smutną czasami,
    i swoją mamą - osnutą łzami,
    I każdy woła cichutko z daleka:
    mamo już nie płacz... mamo ja czekam..."
  • moyeu Autorytet
    Postów: 1209 1864

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny! Melduję się na styczeń.

    Staraniowa... bardzo mi przykro :( jak bedziesz potrzebowała pomocy prawnej daj znać, chętnie Ci pomogę, doradzę. Dziewczyny dobrze piszą z tym co Ci przysługuje. Na ten temat dużo napisała matkaprawnik.pl, trzymaj się Kochana!

    Miałam jutro testować, ale chyba nici z tego, bo zaczęłam plamić i brzuch boli więc dzisiaj pewnie zawita @ :(

    28lat 🍍 39cs
    🩺Hashimoto, Niedoczynność tarczycy, Endometrioza I st., niskie AMH (0,72 ng/ml), Hiperinsulinemia, Insulinooporność HOMA IR IV 19 - 4,75 ➡️ VII 19 - 2,7 ➡ X 19 - 2,35 ➡️ II 20 - 1,97🥳🎉👉🏻DIETA!💪🏻
    💊Euthyrox 75 💊Glucophage XR1500

    🔜powtorka badań nasienia
    ✔️7.06.2020 laparoskopia + drożność - usunięcie potworniaka, jajowody drożne, usunięte ogniska endometriozy (zatoka Douglasa).

    👦🏻On: oligosp., morfologia 4% ➡ IVF ???🤦🏼‍♀️
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 2 stycznia 2019, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moyeu jeszcze jeden lub dwa cykle i się zsynchronizujemy. Ale @ współczuję. Jakoś opornie to wszystko idzie :/

    moyeu lubi tę wiadomość


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
‹‹ 17 18 19 20 21 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego