Forum W oczekiwaniu na testowanie Styczniowe testowanie (na dobry początek)
Odpowiedz

Styczniowe testowanie (na dobry początek)

Oceń ten wątek:
  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6598 9558

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mycha - i to najważniejsze :) grunt to nie wpadać w panikę i myśleć pozytywnie :)

    kaha - a przez cały styczeń co będziesz robić? Histeroskopię masz dopiero na koniec miesiąca :)

    Karolina - witaj na szczęśliwym wątku :)

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • Madzia_ Przyjaciółka
    Postów: 183 40

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny macie może jakiś domowy sposób na krwawienie? Dzisiaj jest 8dzień który krwawię już po prostu mam dość :/ nie wiem czy to jeszcze po ostatniej sytuacji czy jak ale chciałabym jakoś na to zaradzić. Jakieś pomysły?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2016, 19:29

    uwo93e3kvculwunu.png

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS, problemy z immunologią
    Cykl starań.... wolę nie liczyć :/
    7 cykli CLO + pregnyl
    2 cykle CLO + Gonal + pregnyl
    -> Gonal + pregnyl
    styczeń-luty hiperstymulacja
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaczorka- w tym miesiącu się nie staram, bo infekcję mam, zanim ją wyleczę to będzie już po owu- więc styczniowe testowanie mi odpadnie, akurat będzie czas na histeroskopię, po której też nie wiadomo jak będzie ze staraniami, czy nie dopiero w lutym :)
    Karolina, miejmy nadzieję, że noworocznie, urodzinowo Ci się uda ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 grudnia 2016, 19:43

  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6598 9558

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia - niestety u mnie krwawienie nie trwa nigdy dłużej niż 4 dni, więc nie wiem co zrobić, żeby szybko się skończyło..

    kaha - może się uda jak u suri i będziesz mogła normalnie się starać po zabiegu :) życzę Ci tego :)

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No widzisz, niby było wszystko dobrze, a tu ją dziś coś dopadło. Ja jestem przekonana, że mi nie dadzą zielonego światła do starań. Z resztą wydaje mi się, że najpierw będą chcieli poczekać na wyniki badań histopatologicznych (bo na 100% coś usuną :))

  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6598 9558

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech, ja tak byłam zablokowana od lutego do września, bo musiałam wyciszyć endometriozę hormonami. Ale dałam radę :)
    Jeśli Ty będziesz musiała czekać to życzę cierpliwości. A później to już pewnie ciąża będzie :)

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja juz nie mam cierpliwosci (minelo 15 miesiecy, w miedzy czasie poronienie), jak mi przyjdzie jeszcze czekac to oszaleje :(

  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 3443 3190

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaha nie martw się - moja tez. Ja ne jestem w stanie pojąć tego, że oboje z mężem jesteśmy zdrowi jak ryby a nie możemy mieć dziecka to jest chyba największa życiową tragedia.

    relgpx9idcwsnjby.png

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI
    18.09.2020- punkcja
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
    22dpt - <3
  • Malus9393 Koleżanka
    Postów: 40 4

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaaam ovu wyliczyl mi @ na 1 stycznia i nie wiem czy jednak nie zatestuje w sylwestra aby z czystym sumieniem moc sie napic chociaz szampana ;) ostatnio skróciły mi sie cykle ale jezeli to nie wypali to pozostaje na 4.01 wg moich obliczen :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To sie w glowie nie miesci- wszystko niby gra, przytulasz sie kiedy trzeba, a tu nic! To jest okropnie dołujące :( i wydaje mi sie, ze tak naprawde wszystko zalezy od szczescia (badz pecha wg niektorych, ktorzy nie chcieli dzieciatka:(), ile razy sie slyszy, ze sie zabezpieczaja ludzie, ze problemy zdrowotne, ze patologia i jedno, drugie dziecko i tak w kolko. A jak wyniki idealne, dbasz o ditete, o zdrowie i nic i nic i nic..
    Wybaczcie za brak skladni, ale jakos rozemocjonowana jestem, jeszcze obejrzalam przed chwila smutny film i jakos to sie spotegowalo

  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 3443 3190

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 23:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaha..ja to racjonalnie nie jestem w stanie tego sobie wytłumaczyć. Dzisiaj jeszcze ubieralismy z mężem choinkę to łzy mi same ciekły po policzkach - w te święta mieliśmy już być we trójkę lub chociaż miałam być w ciąży. A to los takie płata figle.
    Czasami to wolałabym żeby mi coś dolegalo przynajmniej miałabym na co zwalić nasze niepowodzenia. A w moim przypadku to tylko chyba szczęście, a raczej nieszczęście. Moja mama w sumie urodziła mnie dopiero 2.5 roku po ślubie, wiec może podzielę jej los- może to dziedziczne.

    relgpx9idcwsnjby.png

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI
    18.09.2020- punkcja
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
    22dpt - <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 grudnia 2016, 23:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina90 wrote:
    Kaha..ja to racjonalnie nie jestem w stanie tego sobie wytłumaczyć. Dzisiaj jeszcze ubieralismy z mężem choinkę to łzy mi same ciekły po policzkach - w te święta mieliśmy już być we trójkę lub chociaż miałam być w ciąży. A to los takie płata figle.
    Czasami to wolałabym żeby mi coś dolegalo przynajmniej miałabym na co zwalić nasze niepowodzenia. A w moim przypadku to tylko chyba szczęście, a raczej nieszczęście. Moja mama w sumie urodziła mnie dopiero 2.5 roku po ślubie, wiec może podzielę jej los- może to dziedziczne.
    Wlasnie o tym mowie, ze to nie do konca jest zalezne od nas- los z jednych kpi, innych milo zaskakuje... ja juz wczoraj wieczorem plakalam, maz tez sie podlamal, jeszcze wlasnie te swieta zamiast cieszyc to dobiajaja, bo chcialoby sie juz byc w dwupaku czy w powiekszonym gronie :(

  • Malus9393 Koleżanka
    Postów: 40 4

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zawsze tak jest jedni maja szczescie drudzy musza troche poczekac ale ile mozna no ;( ale kochane nie zalamujcie sie nowy rok nowe nadzieje ; ) 2017 musi byc nasz ;) kolejne swieta bedziemy moze juz spedzac w troke ;*

  • melonek Autorytet
    Postów: 276 178

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem, że może mi łatwo mówić bo ja się dopiero zaczęłam starać ale wierzę, że naprawdę wszystkim nam się w końcu uda :) Tak jak mówi Malus, nowy rok nowe nadzieję. Idą święta, na pewno macie wspaniałych mężów i tym trzeba się cieszyć, następne święta na pewno będą już we trójkę!

    thgf9n73vx4bobyi.png
    56505fea16.png
  • mycha91 Autorytet
    Postów: 1137 1055

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja licze dziewczyny ze kiedys sie wyczerpuje zlosliwosc losu.
    Mnie 2016 doswiadczyl w okrutny sposob, wiec licze ze moze 2017 przyniesie cos dobrego.
    Pozytywne myslenie i moz mozna sie poddawac.Nigdy.

    p19udqk3k1omz18g.png

    25 tc 870 g Uleczki <3
    19tc 290g ! Kawał - no właśnie.Kogo?
    7tc, 0.62 cm kropka i bijace serduszko <3
    5CS 12dpo - beta 99.47! 15 dpo - 361.62!!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    2016 byl wyjatkowo nieudany :( miejmy nadzieje, ze 2017 sie troche bardziej ogarnie!

  • suri2016 Autorytet
    Postów: 1217 896

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 11:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kaha wrote:
    No widzisz, niby było wszystko dobrze, a tu ją dziś coś dopadło. Ja jestem przekonana, że mi nie dadzą zielonego światła do starań. Z resztą wydaje mi się, że najpierw będą chcieli poczekać na wyniki badań histopatologicznych (bo na 100% coś usuną :))

    Witajcie dziewczyny,
    Ja już się ogarnęłam i stwierdzam, że lactovaginal zaczyna zdecydowanie działać. Dzisiaj już minimalne plamienie i nawet śluz płodny się chyba pojawia. Trochę jeszcze czuję dyskomfort, ale chyba jest to kwestia tego, że lactovaginal aplikuję rano i wieczorem i cały czas coś tam się dzieje w środku (tabletki się rozpuszczają), bo dzisiaj po kąpieli było już całkiem ok. Zamierzam jeszcze ze staraniami się wstrzymać na pewno do jutra, zobaczę jak mój pęcherzyk i co powie lekarz. Możliwe,że każe zaczekać jeszcze do wtorku ze współżyciem, żeby na wtorek żołnierzyki były w dobrej formie (akurat będą 3 dniowe) :)

    Staram się być dobrej myśli i nie załamywać w tym cyklu. Wytłumaczyłam sobie, że jak się nie uda, to też nie będzie żadnej tragedii, bo wtedy w przyszłym cyklu zrobię HSG. Datę @ mam dopiero na 2 stycznia, ale nie wiem, czy 31.12 nie polecę rano na betę, żeby wiedzieć jak mam się bawić w sylwestra :) Będzie to wtedy u mnie 10-11 dpo. W sumie może jeszcze za szybko, nie wiem, zobaczę jak moja cierpliwość w tym miesiącu będzie się sprawowała:)

    kaha lubi tę wiadomość

    3 cs- cp, lewy jajowód usunięty
    HSG- prawy jajowód drożny
    Czekamy na córeczkę <3
    7v8rqqmz6q1tpn76.png
  • Karolina90 Autorytet
    Postów: 3443 3190

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez mogę już w sumie podsumować rok 2016. Dla nas był zdecydowanie nieudany pod względem psychicznym. Na początku roku duży stres związany z kredytem mieszkaniowym bo za pierwszym razem się nie udało, teraz stres związany z dzieckiem. Ale no nie mogę zapominać o tym, że jednak mamy nasz upragniony własny dom, w związku z tym pod względem materialnym jest okej. Ale jak to mówią pieniądze i rzeczy materialne szczęścia nie dają i to jest akurat prawda.

    Suri beta chyba już 10-11 dpo powinna być wiarygodna :-) także oby się udało i abyś w Sylwestra mogła się jedynie napić Piccolo :-)

    relgpx9idcwsnjby.png

    starania od I 2016
    M: morfo 1%
    Ja: rozjechane androgeny; mutacje PAI - 1 oraz V (R2) - (acard 75 mg); anemia, hiperinsulinemia (meta 1000);
    immuno - ok
    VII 2018 - histeroskopia - ok
    X 2018 - laparo + HSG - ok
    wrzesień 2020 - ICSI
    18.09.2020- punkcja
    23.09.2020 - transfer ET 5.1.1
    Mamy 4 ❄️
    7dpt - beta 83.4, progesteron <60ng/l
    9 dpt - beta 218
    12dpt - beta 1104
    22dpt - <3
  • mycha91 Autorytet
    Postów: 1137 1055

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie śmierć mamy, przysłania nawet to że dorobiliśmy się własnej kuchnii i mimo tego, że mieszkam z teściami to czuje się jakbym nie mieszkała.
    I gdzieś w głębi serca wiem, że to co dostałam od losu (pracę, auto, poprawę mieszkania) i tak nie równoważy tego co mi życie (a właściwie pieprzony rak) zabrało. Niektóre rzeczy są niestety niepoliczalne. I nie da ich się łatwo wrzucić w listę zysków i strat.

    p19udqk3k1omz18g.png

    25 tc 870 g Uleczki <3
    19tc 290g ! Kawał - no właśnie.Kogo?
    7tc, 0.62 cm kropka i bijace serduszko <3
    5CS 12dpo - beta 99.47! 15 dpo - 361.62!!
  • mycha91 Autorytet
    Postów: 1137 1055

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest nadzieja owulkowy wyszedl negat. Czyli owulki raczej jutro nie bedzie. A we wt. wieczorem wroci juz B.

    p19udqk3k1omz18g.png

    25 tc 870 g Uleczki <3
    19tc 290g ! Kawał - no właśnie.Kogo?
    7tc, 0.62 cm kropka i bijace serduszko <3
    5CS 12dpo - beta 99.47! 15 dpo - 361.62!!
‹‹ 10 11 12 13 14 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ