Pamiętniki Czekając i żyjąc...żyjąc i czekając...
Dodaj do ulubionych
1 2

23 września, 17:43

Poniedziałek 19 dc /26 cs

Jest mi bardzo przykro :( Wstyd się przyznać, ale na prawdę pokładałam nadzieję w ovitrelle. Już dawno nie miałam tak silnego uczucia że "tym razem się uda". Byłam pełna nadzieji. Kilkanaście minut temu poszłam do toalety za potrzebą i niestety zobaczyłam delikatne ale jednak plamienie. Heh... 5dni po owu... No jak w zegarku :( I to na luteinie. To znowu nie ten cykl! Matko czemu nie może mi ktoś powiedzieć od razu że nie będę miała dzieci lub że będę ale np w wieku lat 40?? Od razu psychicznie inaczej i mniej stresu by było :( Ponad 2 lata walki i ciągle w tym samym miejscu :(

O i druga strona w Pamiętniku... Świetnie... Dobijcie mnie.

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 września, 17:50

25 września, 17:29

Środa 21 dc / 26 cs

Nie jestem już w stanie dłużej udawać, że nic mnie nie rusza, że z każdym problemem także z niepłodnością sobie poradzę. Mam dość codziennego zakładania na siebie "uśmiechu nr 5" i grania najszczęśliwszej osoby na świecie! Nie mam już ani siły, ani ochoty. Akademia Filmowa powinna mi wręczyć Oscara... Wszystko jest nie tak w tym temacie. Dziś 3 dzień plamień, rozhuśtały się i mam okres przed okresem ;/ po prostu super, no genialnie. Gratuluję swojemu beznadziejnemu organizmowi.
Nie wiem, chyba odstawie tą luteinę bo po co się faszerować jak czy z nią czy z duphastonem jest tak samo. Kurczę nawet na tabl.anty plamiłam! co prawda dużo mniej i może to być wynikiem samych tabletek, ale litości dajcie odpocząć od ciągłych wkładek!
Dołujący wpis, ale obawiam się, że taki być musi, bo nie jestem w stanie się uśmiechnąć i tchnąć trochę optymizmu, Targają mną emocję, chcę krzyczeć, chcę płakać, chcę uciec od siebie, od wszystkich.

29 września, 18:16

Niedziela 25 dc / 26 cs

Dziękuję dziewczyny za komentarze, za wsparcie. W zasadzie to tylko tu na pamiętnikach mam wrażenie , że nie jestem w tym wszystkim sama. Czytając historie wielokrotnie mówię sama do siebie "o, to,to właśnie" albo "dokładnie". Daje to jakieś dodatkowe paliwo, mimo, że rezerwa w psychice już dawno się pali...

Wik89 moja teściowa wie o naszych problemach, ale nie przeszkadza Jej to i tak w długich opowieściach o swojej wnuczce oraz przysyłaniu mmsów ze zdjęciami. Nie wiem, może myśli, że to pomaga?? Tylko nie wiem w jaki niby sposób... Rozumiem Cię doskonale :(

Histeroskopie nadal przesuwam, bo wymazy ważne tylko miesiąc, a jedynym momentem kiedy mogę je pobrać to chwilę po okresie do kilku dni max 4 po owulacji, bo tak mam albo miesiączkę albo plamienia... Miałam je pobrać w tym miesiącu ale dostałam plamień i no cóż...dupa...kolejny miesiąc w plecy. Ale skoro już założyłam sobie jakieś badania w tym miesiącu to postanowiłam zbadać poziom kwasu foliowego ( z racji mutacji genu MTHFTR C-T hetero ). Łykam już dobre kilka miesięcy jego metylowaną formę, więc postanowiłam sprawdzić jego poziom. Skoro on to i od razu homocysteina, bo są zależne. Dodatkowo sobie myślę... a może ktoś nie wykrył na usg endometriozy? Niby z objawów nie wynika, że mogłabym mieć, ale.... więc sprawdziłam CA 125. I sobie myślę skoro CA to trzeba i ANA i AOA... Wiem, wiem, przesadziłam... Ale wiecie co? Jestem trochę spokojniejsza, że trochę rozszerzyłam swoją diagnostykę.

Wyniki:
- kwas foliowy 16,37 ng/ml ( norma od 3 do 20 ) ale i tak ciężko go przedawkować
- CA125 11,60 u/ml ( norma do 35 )
- Homocysteina 6,96 ( norma od 4 do 13,56 ) ale z tego co się orientuję najlepiej mieć poniżej 7 ??

Na ANA i AOA ( przeciwciała antygenom jajnika ) trzeba zaczekać jeszcze kilka dni, no chyba, że laboratorium się spręży. A jak Wasze doświadczenia z tymi parametrami? Chyba moje wyniki są prawidłowe? Nie wiem czy się cieszyć czy płakać, bo chyba już wolałabym coś znaleźć, aby móc powiedzieć "jest! mam Cię, wiem co jest winne". A tak, no zdrowa, przynajmniej tak wynika z dotychczasowych badań. I co? I zacytuję słynnego animowanego Czesia " dupa,dupa,dupa, cycki " :/

3 października, 11:30

Czwartek 1dc / 27 cs

Oficjalnie, z przytupem otwieram kolejny cykl... Rano, choć dziś mogłam pospać ciut dłużej, obudziła mnie Ona, wredna...nieproszony, bolesny gość :( To zła wiadomość. Powiedziałabym nawet tragiczna, ale czy ja mam na to jakiś wpływ? Żaden... I dlatego tak to boli.

Z dobrych wieści spłynał wynik ANA - ujemny. Wszystko dobrze. Pozostał tylko AOA. Czekamy na dzidzie, masz rację oczywiście z tym Ca, ale występuje korelacja między jego wysokim wynikiem a endometriozą. Sam wysoki parametr nie jest jej potwierdzeniem, potrzeba kolejnych badań ( laparo) ale jak jest w normie to jest niemal pewne, że jej nie ma. Dlatego pokusiłam się o jego wykonanie :) zawsze to jakaś wiedza.

Za tydzień mąż mnie zabiera na weekend na jakieś zadupie, daaaaaaaleko od naszego miejsca zamieszkania. Do siedliska ze zwierzątkami, bez tv, internetu. Wiejski domek z piecem - kozą. Myślę, że tego potrzebuje. A za miesiąc nasza pierwsza wyprawa do Azji... Tak, trzeba czymś zająć głowę. Pewnie ze wolałabym dziecko niż podróże, ale póki co...


8 października, 13:15

Wtorek 6 dc / 27 cs

Rano wizyta w klinice. Wszystko dobrze, bez cyst, torbieli etc, okres dziś ostatni dzień. Czyli wszystko w normie. Powiedziałam o plamieniach, że są, były i już chyba będą... Mówię, że boję się czy to nie menopauza już mnie dopadła :p na co Pani dr w śmiech i mówi że sama nie wierzę w to co mówię i naciagam fakty. Nie żadna menopauza, bo za ładne jajniki i za wysokie AMH i mam nie wymyślać. Decyzja na ten cykl: za tydzień wizyta, ocena owu, zastrzyk, luteina zwiększona dawka + i o dziwo, jestem w szoku! Estrofen. W końcu! Nie wiem czy coś da, ale spróbujmy. Będzie jakby co odhaczone. Dodatkowo czystość pochwy + bakterie i w listopadzie w końcu histeroskopia z wycinkiem endometrium.

Ach i są wyniki z AOA - ujemne. Czyli cóż, wszystko u mnie w porządku. Chyba powinnam się cieszyć. Jestem zdrowa jak klacz...tylko mało rozpłodowa coś.

A nie... Właśnie sobie policzyłam. W listopadzie nie mogę mieć histero, bo akurat będę w tej Azji, a histero można zrobić tylko przed owu,która wypada akurat w środku naszej podróży. Heh, no właśnie życie ;) czyli posiewy jednak w listopadzie a histero w grudniu. Jakoś mi się wydaje że los ma na mnie swój plan a moje zdanie i chęci nie mają najmniejszego znaczenia.

Wiadomość wyedytowana przez autora 8 października, 16:19

15 października, 12:41

Wtorek 13dc / 27 cs

Wczoraj wizyta w klinice. Jest pęcherzyk 19 mm. Dziś zastrzyk z ovitrelle. Dziś też od wieczora mam przyjmować 1 tabl.estrofemu. Oczywiście w zaleceniach uprawiać też seks ;) Ale to jest regularne, chyba że miesiączka lub większe plamienia. Wtedy wiadomo... Nie. W piątek wizyta sprawdzajaca. Od piątku również ma być luteina. Zobaczymy. Tyle czasu walczymy że na wszelkie "nowości" reaguje sceptycznie, coś w stylu "no fajnie, odhaczone, ale i tak nic z tego nie będzie". Decyzja z mężem jest podjęta że po nowym roku już nie bawimy się, a robimy in vitro. Nasz ostatni punkt na liście. A jak nie wyjdzie... Cóż... Do adopcji nie dojrzeliśmy jeszcze, więc póki co próba in vitro, a potem stop. Koniec. Zapadnie klamka.

18 października, 17:44

Piątek 16 dc / 27 cs

Ku pamięci :
- Wizyta w klinice - pęcherzyk pękł ( obstawiam środa, specyficzny ból)
- endo 8 mm na dnie - bez rewelacji :(
- kontynuacja estrofemu 1x1, luteina podjezykowo 2x2

Teraz czekanie i czekanie... Obecnie na plamienia, powinny zawitać w poniedziałek lub wtorek. Jakoś nie wierzę aby estrofem zadziałał, bo luteina nie radzi sobie z nimi, to już wiem.
Życie to ciągle czekanie, na coś, na kogoś... Nie jestem cierpliwa, ale życie i niepłodność uczy mnie jej.
Weekend spędzę na dokształcaniu zawodowym, cóż taką sobie wybrałam ścieżkę, więc muszę nadążać za nauką ;) Przynajmniej choć przez chwilę moje myśli będa skierowane gdzie indziej. Z tego się cieszę. Zatem weekend czas zacząć! :)

19 października, 19:34

Sobota 17 dc / 27 cs

Pojawił się charakterystyczny ból podbrzusza, jakby napięcie i rozpieranie jednocześnie. Dodatkowo z bólem w okolicy kości krzyżowej. Zwiastuje to na ogół plamienia. Najpierw ból a po 2-3 dniach dochodzą plamienia. Owu była w 14 dc, 3 dni temu. Czyli wszystko się zgadza... Jak w zegarku. Uparty ten mój organizm :(
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)